Szczupła duchem
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Szczupła duchem
-
Dziewczyny właśnie założyłam nowy temat- mój własny ;) Tu na dietach. Jakbyście miały ochotę mnie odwiedzić- zapraszam :)
-
Właśnie wróciliśmy z museum, jeszcze małe zakupy zaliczyłam bo musiałam sobie pończochy kupić- jutro mam meeting w firmie, a potem chyba imprezka :) A wszystkie moje pończochy takie już noszone i chciałam coś nowego. badzia wymiary mam za duże ;) - w tej chwili w brzuchu mam 112 :/ DUŻO za duże i pewnie dlatego tak leci- ma z czego :) A co do jedzenia, tak zawsze tyle jadłam, nawet mniej zazwyczaj. Tak, że się pilnuję i jem 5-6posiłków dziennie to od niespełna roku, a wcześniej bywały i dni kiedy nie jadłam nic oprócz np jabłka i banana, albo tylko obiad. Przez wiele lat miałam odruch wymiotny jak tylko poczułam się syta i unikałam tego- najedzenia się. To jest dziwne- na szczęście nie mam już takich akcji, no i staram się jeść regularnie, ale jeśli chodzi o ilość to zawsze jest mało. Jak przez kilka tyg.mieszkał u mnie brat ze swoją żoną ( 40parę kg) to ona stwierdziła, że gdyby jadła tyle co ja to już by znikła. Jadłam tyle co mój niespełna roczny wtedy synek. Czasem mniej bo on jadł jeszcze mleko ;) Jakby nie tarczyca moja pewnie byłabym chuda, napewno. Kiedyś warzyłam 56-58kg, a większość z tego to mięśnie ;) Ale na szczęście w dolnych partiach tych mięsni mam nadal dużo, tłuszczu prawie wcale. Mam bardzo umięśnione nogi, tyłek też. Mój problem leży w pasie i w ramionach. Ale już niedługo! JEST DOBRZE BĘDZIE LEPIEJ :D
-
Ja wręcz przeciwnie ;) Właśnie zjadłam obiad- filet z kurczaka gotowany i przypieczony w ziołach, pół ziemniaka i peas. Jakby było to na większym talerzu niż mój ( używam zawsze takiego małego) to nie dałabym rady tego zjeść. Na śniadanie miałam dziś pół bułki wieloziarnistej z wędliną i pół łyżeczki majonezu, a po śniadaniu byliśmy w parku i mimo deszczu spędziliśmy tam 2,5h. Dzieciaki jeździły rowerami, a my pod drzewami ćwiczyliśmy- ja z mężem, rozciąganie, skłony itd, a potem biegaliśmy interwałowo przez 40min. Było super :) Po treningu zjadłam małego banana i teraz jak wyżej pisałam obiad. A jak wam mija dzień>?
-
gugajna- 100lat dla córeczki :) :* Ja to jednak mam dobrze z jedzeniem, dla mnie może być cały stół zastawiony a i tak nie mam ochoty jeść.. A nawet jak zacznęto i tak zjadam śladowe ilości i więcej nie zmieszczę, mój żołądek ma niewielką pojemność. No dobrze zrozumiałaś- 5cm :D Masakra jakaś ;) A co do ćwiczeń- ja tylko w domu ćwiczę, bo daję z siebie wszystko i jakbym takie akcje w towarzystwie ludzi jakichś robiła to bym ze wstydu umarła ;) Siódme poty wylewam ;) i jak robię trenigi HIIT to jest masakra, nienawidzę jak ktoś na mnie patrzy wtedy. Także u mnie póki co, odpada siłka itd. Jedyne co, czasem w parku się rozciągam i jakieś na nogi i pupę robię ćwiczenia. Tymbardziej, że wtedy czuję się pewnie bo robię to dokładnie tak jak wtedy kiedy miałam 58kg na wadze. Zawsze byłam dobrze rozciągnięta i dzięki ćwiczeniom tak pozostało. Np bez problemu dotknę całymi dłońmi podłogi stojąc prosto. Polecam ci te treningi z fitappy, albo na początek z cindy crawford- nie są ciężkie ;) Ja właśnie wróciłam z plaży.
-
Hey dziewczynki :) Zmierzyłam się przed chwilą( powinnam poczekać bo w środę sięmierzyłam, ale chciałam sprawdzić) iiii... Ramię- -1cm Biust i pod- bez zmian talia- -5cm biodra- -1cm udo najgrubsze miejsce- - 2cm udo- 2,5cm łydka- -0,5cm Yeeaah!
-
Ja jak mi się nie chce laptoipa z sypialni przenosić do living room-u to tez tak udaję, albo zapierdzielam jak mały samochodzik ;) w miejscu, tak że szybciej się nie da i wylewam 7me poty ;)
-
Polecam Ci też ćwiczenia z fitappy- naprawdę fajne ma zestawy na różne partie mięśni. Jak dla mnie rewelacja. http://www.youtube.com/watch?v=MBtieYFk7U4&list=PL1D825D22645D0DD6&index=5&feature=plpp_video
-
Ja nie tak dawno sprzedałam mieszkanie, jak sobie przypomnę ile załatwiania i tego wszystkiego było.. Zjadłam dziś sobie ziemniaka- w mundurku+ fasolka szparagowa. Posypałam go odrobiną sera typu chedar i mniam! Z miesiąc albo dłużej nie jadłam ziemniaków! :) Wypiłam dziś kawę z mlekiem, przed chwilą zjadłam pół jabłka i popijam wodę. Już mi się kończy 2Litrowa butelka ;)
-
Coś poszło nie tak ;) Ten bieg w miejscu był przeplatany z ćwiczeniami na brzuch...
-
Jak tylko pochwaliłam się słońcem pojawiły się chmury... I po ładnej pogodzie :(
-
U mnie wieje co prawda strasznie, ale słońce świeci, chmur prawie nie ma więc uznaję to za fajną pogodę :) Muszę zjeść śniadanie... Miłego dnia!
-
Mi też już nie chce się pisać co jadłam, ale ty koniecznie pisz dokładnie co robiłaś na treningach.
-
Poleżałam, zjadłam ibuprofen 3 razy i jest lepiej. Ja na stacjonarnym rowerku po rozgrzewce i rozciąganiu- ok 20-35 min już jestem "wilgotna" a podczas pedałowania leje się ze mnie także jest very good :D
