Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Agucha30

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Agucha30

  1. a i odeszlam od pomyslu zakupu muszkieterek, doszlam do wniosku, ze jak bede szczupla to zakupie za rok, teraz za duze ryzyko, ze nie wejda mina udo/lydke.
  2. http://allegro.pl/show_item.php?item=2744203836 jeszcze te licytuje :P ale to juz koniec z butami na ten sezon bo zwariowac idzie.
  3. tez ustawiam w snajperze :P ale w ramach tych bezplatnych strzalow. A kozaki kupilam w kup teraz :P takie: http://allegro.pl/embutik-sale-sztyblety-sznurowane-kozaki-kz20cz-40-i2747619360.html (jakbym miala malo sznurowanych kozakow) o masz i kolejne minute temu wygralam: http://allegro.pl/show_item.php?item=2755588364 za 27 zl :P
  4. no jedną aukcje z butami przegralam, moze to i dobrze :D
  5. uzywam czasem zamiennikow :) teraz np so elixir zamiast flowerbomb :P Jesli naprawde bardzo chce jakis zapach to go w koncu kupuje, no flowerbomb nie kupilam jeszcze nigdy :) ale juz od tej pory chyba sie rozmyslilam z kupna calej flaszki, a tak normalnie jak mozna kupic w necie do 200 zl jakis zapach co go chce to kupuje, jak kosztuje wiecej to sie zastanawiam, ale jednak nie kupuje tyle perfum co Ty lopilo :) max 1 flaszka miesiecznie (tak srednio).
  6. widze ze w jej opisie jest nawet, ze wspomaga walke z cellulitem :) no i ma funkcje grzania, co tez mi sie czasem w pracy przyda :)
  7. rower zaliczony - 50 minut, kolacja tez, a od jutra biore sie za siebie od nowa na powaznie, chce w miare szybko (max miesiac) dojsc do tej 7 z przodu.
  8. lopilo - jestes szalona :D A na odwyk sie czasem nie wybierasz? Ja natomiast kupilam... kolejne kozaki :o i jeszcze 3 pary licytuje :o A teraz juz wrocilam do siebie, wlasnie skonczylam malowanie pazurow na jeden z 4 nowych kolorow (kupione w pt) i zaraz o 18 podczas ugotowanych bede jechac rowerem, w koncu slowo sie rzeklo :)
  9. lopilo - wszystko nas interesuje co z Toba zwiazane :D a tak na serio ja lubie czytac o wszystkim, aczkolwiek ostatnio te zapachy takie testujesz, ze wcale o nich nie slyszalam, no bruno banani to juz mi cos mowi :D Ruzi - wytrzymaj jeszcze troszeczke :) juz niedlugo...
  10. a i tez ostatnio wiecej czytam, to tez godzina dziennie zlatuje.
  11. lopilo - jak sa takie normalne dni kiedy pracuje, to wiadomo wiekszosc dnia spedzam w pracy/dojazdach. Jesli nie mam nic do zalatwienia po pracy i nie musze robic nadgodzin, to wracam wzglednie wczesnie okolo 16.45-17.15. Co drugi dzien po drodze jakies zakupy musze zrobic, wiec troche pozniej. Co 3-4 dni musze sie wybrac na poczte odbierac przesylki ktore zamawiam (bo nigdy nie dostaje do domu, bo mnie nie ma), wiec to juz dluzsza wyprawa, bo na poczte mam kawalek i czekac tez tam musze czasem i 40 min. No i jak juz wroce do domu to: po 1 gotuje (a to zajmuje mi roznie od pol godz do 2h jak robie 2 dania) :) no ale są dni kiedy nie gotuje wcale, ale i tak zwykle cos musze przygotowac do pracy. po 2 sprzatam (ale w tygodniu to niezbyt duzo, max pol godz.) po 3 zajmuje sie sobą w sensie roznych zabiegow kosmetycznych (mysle ze wieczorem srednio zajmuje mi to 30-35 min, czasem 20 minut, czasem 50), po 4 czasem ogladam jakies programy w tv, mam pare ulubionych, w tym codziennie ogladam jakies wiadomosci (przewaznie 2), mam w rytmie tygodniowym pare rzeczy ktore ogladam (typu w poniedzialki jakies filmy dokumentalne na jedynce, we wtorki express reporterow, w niedziele ugotowanych, czasem perfekcyjna pania domu :D, czasem programy taneczne, jakie publicystyczne) po 5 - siedze w necie (czyli tutaj, na wizazu, na fejsbuku, na all, na forum o oszczedzaniu, na blogach) to na pewno wiecej niz godzina wieczorem. po 6 - czasem piore i prasuje, ale to niezbyt czesto, na pewno nie codziennie I tak zlatuje dzien jak nigdzie nie wychodze ani nikt do mnie nie przychodzi. Jak gdzies ide z kims czy ma ktos do mnie przyjsc to juz wtedy zwykle nie mam czasu nawet na gotowanie. A i zwykle jak ktos ma do mnie przyjsc to musze dzien wczesniej ogarnac mieszkanie bardziej czyli wiecej niz pol godz mi to zajmuje. W weekendy albo ide do kogos, albo ktos do mnie, albo jade do mamy, albo na wieksze zakupy, czasem mam dzien (lub wieksza czesc dnia) wolny i wtedy przewaznie sprzatam normalnie (czyli z myciem podlog, odkurzaniem).
  12. fajna ta strona lopilo, chyba kiedys o niej slyszalam, aczkolwiek nigdy sie az tak nie zaglebialam w zapachy. Weszlam teraz poszukac jednej z moich ulubionych nut i jednak wynikow wyszukiwania wyszlo bardzo duzo ponad 100 chyba. I wg mnie w niektorych nie czuc zupelnie tej nuty. Natomiast w przypadku mniej popularnych nut typu moja ulubiona wata cukrowa juz jest lepiej :) i chyba niektore z tej waty musze przetestowac. Co do filmow ja sie nie wypowiadam, bo ogladam rzadko i niewiele robi na mnie wrazenie, niewiele filmow tez pozniej pamietam. W domu w ogole bym nie zmusila sie do obejrzenia filmu, a w kazdym razie ma to miejsce srednio raz na rok i to raczej z kims. I na pewno wszystkie, ktore widzialam lopilo tez widziala :) Jednym z filmow ktory zrobil na mnie duze wrazenie i ktory pamietam po latach byl "To nie jest kraj dla starych ludzi".
  13. hehe ja z pocalowaniem reki wzielabym 57 cm w udzie, baaa nawet 60 to bylby szczyt marzen, uwazalabym z pewnoscia, ze mam juz szczuple uda. Tez uwazam ze 98 cm w biodrach przy Twoim wzroscie i wadze to nie jest jakos strasznie duzo. Wiele zalezy od rozstawu kosci, ale ja wazac nieco wiecej i przy nieco wyzszym wzroscie i majac 94-95 uwazalam, ze to juz jest wystarczajaco malo, jak schodzilam ponizej 100 w biodrach to juz bylam usatysfakcjonowana. Nie wiem niestety ile mialam w udzie przy mojej najnizszej wadze, ale podejrzewam, ze mniej niz 60 to w zyciu nie mialam. Ale tez nie uwazam, ze chude uda są fajne, wg mnie nie moze byc miedzy nimi przerwy za duzej.
  14. pizzerinka - no to mozesz zjesc widze :) Ja tez mam tendencje do jedzenia czegos tylko dlatego, ze jest i dopoki sie nie skonczy. Dlatego w domu staram sie np. nie miec wcale zbednych, niedietetycznych rzeczy, a jak cos gotuje to albo jedna porcje, zeby za duzo nie miec :D albo od razu szybko po ugotowaniu pakuje w pojemniki i chowam do lodowki, zeby mi nie przyszlo do glowy zjesc wszystkiego.
  15. no i juz drugie danie zjadlam: 2 male golabki, surowka z kapusty pekinskiej i kilka ogorkow konserwowych.
  16. "objadłam się jak mops" hehe tak jak ja przez ostatnie 2 dni. I tez mam ten problem z wszelkiego rodzaju goscmi i imprezami, ze nigdy sie nie konczy na herbacie, a to cos do jedzenia nadprogramowo, a to do picia... Ostatnio troche mniej wychodze gdzies, a alko staram sie pic juz naprawde w ostatecznosci.
  17. no wlasnie pomyslalam, ze pyszne rzeczy robisz :) Kaloryczne bardzo nie jest. Musze kiedys wyprobowac zapiec cos takiego, czasem jem mielone miesko, ale koncze na podsmazeniu, ciekawa jestem jak to smakuje zapieczone z mozarellą. Uwielbiam wszelkie zapiekanki.
  18. zjadlam pierwsze danie obiadu - odrobina chudej zupy jarzynowej, jakos mi dzis nie smakowala wybitnie :( po tym obzarstwie wczesniejszym.
  19. ja mysle ze pomarancze to w roznych okresach sa rozne osoby, ale po kilku wpisach im sie nudzi i jest spokoj jakis czas. Ja nie zwracam uwagi na to, co piszą - tak jak mialysmy robic. Mysle tez, ze sporo osob takze obcych nas czyta (ja sama przegladam czasem pare tematow, glownie dietowych, gdzie nawet sie nigdy nie wypowiedzialam, wczesniej wchodzilam tu tylko na ten temat, a i na innych tematach tez pojawiaja sie wciaz pomarancze) i nawet jak obce osoby to pisza, to predzej spodziewalabym sie pomaranczy niz stalych nickow, nie kazdy ma na kafe staly nick, ja przez kilka lat nie mialam stalego a nawet tematy zakladalam.
  20. u mnie moze tez troche dlatego jest codziennie, ze jem ostatnio sporo. Ale jednak jak nie bylam na diecie i jadlam duzo tez nie mialam kibelka codziennie, a teraz jest. A ocet pije tylko wieczorem w sumie raz dziennie.
  21. lopilo - jak mozna sie domyslac ostatnio ciezko mi wrocic na rower :D od czasu tych zebow jak mialam przerwe nie moge sie zmobilizowac i wrocic mimo ze ciagle sobie powtarzam "od jutra". Ale juz na powaznie jak wroce do siebie jutro to wsiadam na rower. pizzerinka - ja uwielbiam jesc, ale nie przepadam za gotowaniem :) chociaz... odkad jestem na tej diecie bardziej to polubilam. Bylam na dukanie przez 4 miesiace, wtedy schudlam 17 kg, to dobra dieta dla lubiacych duzo jesc :) Tyle, ze jak tu kiedys pisalysmy ona dziala tak dobrze tylko raz w zyciu (moje kolezanki raczej to potwierdzaja), co nie znaczy, ze za drugim razem rowniez nie moze byc dobrych efektow, tyle ze pewnie bedzie trudniej. Drugi raz juz nie chce mi sie przechodzic na dukana takiego rygorystycznego, bo boje sie tez skutkow ubocznych. Aczkolwiek to dieta, ktora wspominam najmilej. Bo nigdy nie bylam na niej glodna. A i powiem Wam, ze wciaz jestem zachwycona tym octem jablkowym, kupe robie w koncu codziennie!!!
  22. kurcze ja tez mam ten problem co pizzerinka, ze uwielbiam jesc, nie potrafie dobrze funkcjonowac bedac glodna i wlasnie mam odwrotnie niz lopilo tzn ze wczesniej tylam od tego, ze jadlam raczej duze ilosci, a nie bardzo kaloryczne jedzenie :( Jakosc jedzenia nie byla moim wielkim problemem, ale duze ilosci tak :( Wiem, ze chcac schudnac musze ograniczyc ilosci, tyle, ze nie pociagnelabym za dlugo jedzac tyle co lopilo, dlatego szukam chudszych zamiennikow wszystkiego, zeby moc jesc wiecej. Wiadomo, ze takich ilosci jak wczesniej nigdy nie bede mogla jesc (jesli chce utrzymywac wage). Dzis juz postanowilam przystopowac z iloscia jedzenia, jak na razie zjadlam jajecznice z 2 jaj z kielbaską i pomidorami + pol kromki chleba. Teraz czekam juz do obiadu. Co do tego, ze lopilo da rade nie mam watpliwosci od poczatku ;)
  23. hej laski :) ja sie dzis nie waze, bo efekt bede miala taki jak u pizzerinki, a i tak nie mam swojej wagi. lopilo - gratulacje, ladny wynik. pizzerinka - dziewczyny w wiekszosci wpisaly wagę najwieksza w zyciu i juz przed pisaniem tutaj schudly czesciowo.
  24. ja uzywam glownie takiego serka - u mnie najlatwiej dostepny: http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Serek-naturalny-0-Bakoma.html z tego co czytam w necie w skladzie nie ma cukru. i jeszcze takiego: http://foodini.pl/p/mlekovita-serek-homogenizowany-naturalny-135g/7645 tez w skladzie nie ma cukru.
  25. pizzerinka - fajne te Twoje butki. lopilo - nie mam aktualnie zadnego serka pod reką, ale patrze glownie na ilosc weglowodanow w tabelce, nie typowo na sklad. I zawsze serki mają jakas ilosc wegli, nie ma serka bez tego, jesli nie ma tluszczu musi miec wegle (a czasem ma wiecej wegli jesli jest odtluszczony niz jakby byl z tluszczem).
×