Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Agucha30

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Agucha30

  1. Nie wszystko mozna jesc w tej fazie ataku, raczej wiekszosci dukanowych deserow czy ciast nie, jedynie cos z serem czy jakies jogurtowe mozna. Jest jeszcze pare innych przepisow nie tylko slodkich, ale pyszniejsze sa w II fazie, nie studiowalam teraz skladow az tak tego co zapisalam. Ale na te kilka dni kiedy przejdziemy nie bede specjalnie kombinowac, bo wytrzymam 5 dni bez tego, chodzilo mi generalnie o to ze bedac na diecie tak dluzej ciezko wytrzymac bez pysznego jedzenia :) i bedac na obecnej diecie tez bede jadla pizze dukana :)
  2. spojrz np na to: http://wizaz.pl/kulinaria/przepis,4249,pizza-dukana-dukan zwlaszcza na sklad, to ma tak malo kcal, na ciasto 3 lyzki otrab, jajo, jogurt nat. - wiecej zjadasz obecnie na sniadanie, no a poza tym warzywa i dodatki wg uznania + przyprawy. Mozesz zjesc obecnie, czy jestes na dukanie czy nie cala taka pizze na obiad i schudniesz. To taki przyklad. Nie namawiam nikogo do gotowania :) Ale akurat na tą pizze chyba sie skusze w weekend :)
  3. taka dieta jak dukan wlasnie mnie nieco uleczyla z podobnego myslenia, kiedys wydawalo mi sie ze dieta kojarzy sie jednoznacznie z glodem i ssaniem w zoladku i ze nie mozna sie porzadnie najesc. Na tej akurat mozna, bylo powiedziane, ze mozesz dowolnie łączyc dozwolone produkty i koniec, ograniczeniem jest tylko fantazja (ktora jak widze po obecnych przepisach jest bujna). Ale ze obecnie nie jestem na tej diecie itak radykalnie nie przejde na nią, to wiem, ze musze sie tez ograniczac, bo jednak jem sporo wegli. A jak np spojrzysz na sklad takich babeczek serowychczy jakiegos innego ciasta, to zobaczysz ze poza 250 g chudego twarogu, jajkami czy tam kilkoma lyzkami otrab i czyms do slodzenia/slodzikiem do pieczenia, ksylitolem, stewią, syropem z agawy/ oraz przyprawami, aromatem niewiele tam jest. Jest tam to, co jesz normalnie kazdego dnia, tylko zawsze tej niezmienionej formie. Jesli polaczysz pare skladnikow tych co normalnie jesz i to upieczesz to chyba jasne, ze mozesz zjesc to.
  4. lopilo, nie ma sprawy :D moje kolezanki razem pracujace jak byly na dukanie to co drugi dzien kazda robila obiad dla obu. Teraz juz wiem, ze moim najwiekszym problemem jest czas (no bo wszystko od podstaw trzeba przygotowac samemu w domu jesli sie chce dietowac) oraz leń. Bo samo jedzenie na diecie to moze byc pyszne, tylko zeby mi ktos to zrobil :o
  5. dla mnie duza zaleta diety dukana to to, ze zrozumialam, ze moge jesc PYSZNIE i chudnac :) I dieta to nie tylko serki wiejskie light i lisc salaty :) Wtedy na dukanie tez jadlam np pizze :) ktora smakowala bardziej jak zapiekanka z pieczarkami, ale to bylo tak pyszne... robilam to w podluznej foremce - keksowce i zjadalam na raz! I mimo tego wciaz chudlam :) Ale to co widze teraz, jak te dieta ewoluowala przez te ostatnie lata, to az nie wierze :) Tyle pysznosci o ktorych nie slyszalam. A w ogole w moim rodzinnym miescie otworzyli sklep "dukanka" :o zapewne mozna tam dostac wszelkie dietetyczne produkty potrzebne do tej diety.
  6. a ja na wizazu wlasnie przegladam setki przepisow z diety dukana i soutch beach... matko przepadlam :o jakie tam pysznosci sa! Zapisuje od razu w pliku :) Juz mam po kilka przepisow na rozne pizze, ciasta jogurtowe, babeczki serowe, pasty jajeczne... ech... teraz tylko zatrudnie kogos, kto mi bedzie to wszystko robil i moge byc na diecie do konca zycia :D
  7. ja juz chcialam wprowadzic 1 dzien proteinowy, i w piatek ostatni taki zrobilam, z tym ze z powodu przeziebienia ostatni posilek zjadlam o godz 13, co jest za wczesnie i zle. Ale zamierzam kontynuowac tę ideę :) wiec pisze sie na 1 dzien proteinowy w tygodniu. Ale teraz tylko jednorazowo przeszlabym na kilka dni tak jak lopilo, ale mysle ze max 5 dni, nie wiecej, tak zeby zobaczyc co to da. Na stale do dukana nie wroce, bo nie chce mi sie meczyc bez warzyw i owocow. Natomiast pozniej jeden dzien w tygodniu proteinowy moze byc.
  8. Kumpela twierdzi, ze nie schudla za duzo (startowala z okolo 58 kg), ale nie do konca wie ile wazyla w dniu rozpoczecia diety, bo sie zwazyla dopiero po 3 dniach, twierdzi, ze schudla 1 kg. Jak wczesniej rowniez byla na dukanie, wtedy kiedy ja schudla 6 kg w miesiac. Mam juz zrobiony obiad na 2 dni: kasza gryczana i ryba z pieca frosty w jakims tam sosie :) A jutro sie chyba nie waze, bo kibelka znowu od soboty nie bylo :( jakby byl weekend to bym zazyla olej rycynowy - on pojdzie na pierwszy ogien w walce :) bo mam go w domu.
  9. mue sobie troche poprzypominac, bo jednak bylam na tej diecie kilka lat temu, ale moja kumpela jest teraz wiec tez troche mnie informuje :) Nawiasem mowiac musze ją zapytac jak tam wagowo, w zeszlym tygodniu chyba w srode skonczyla I faze i w sobote miala sie wazyć. Zapytam ją dziś ile schudla.
  10. tak, za kilka dni bedzie ok, bo musze wyjesc to co mam w lodowce, i moze nie w weekend, bo pojade do domu albo co i dieta padnie. Wiec moze tak od przyszlego poniedzialku zaatakujemy?
  11. ten sklad co podals jest ok. Moj piątnicy, ktory wlasnie wcinam ma 11g bialka, 2,4 wegli i 3 tluszczu.
  12. Ja do tej diety podchodzilam bardzo sceptycznie, nie miescilo mi sie w glowie, ze mozna jesc i po 4000 kcal i schudnac. Twierdzilam, ze nawet na samych bialkach mozna sie upasc jedzac duzo. Ale jednak tak nie jest :) Kazdego dnia na tej diecie jadlam tyle ile chcialam, ani razu nie czulam glodu. Powiedzialam sobie, ze bede rygorystycznie przestrzegac i zobaczymy czy cos schudne, i czy ten caly Dukan tak zapewniajac w ksiazce mial racje (bo zapewnial ze schudnie kazdy, nawet taki co nigdy na zadnej diecie nie mogl). No i schudlam 17 kg. Najbardziej kuszace dla mnie bylo to: mozna jesc do oporu. Co do czystosci bialka to wiadomo, ze nie ma produktow 100% bialkowych. Trzeba uwazac np na jogurty 0% bo one tluszczu owszem moga nie miec, ale za to czasem maja wiecej wegli niz bialka. Lepiej juz zeby nabial mial np do tych 3% tluszczu, ale za to duzo wiecej bialka niz wegli. Wyjatkiem są jaja, ktore chyba mają wiecej tluszczu, ale mozna je jesc bez ograniczen - a najlepiej np jesc wiecej bialek niz zoltek, np jak robilam na dukanie jajecznice to dawalam 2 cale jaja + jedno bialko. Bialko jaja jest prawie 100% czystym bialkiem. Ale prawie zaden nabial poza tym nie jest, wiec trzeba czytac sklady. Na pewno serek wiejski light jest ok :D Jak zdecydujesz sie na kilka dni bialkowych, to moze i ja Ci potowarzysze :) Zeby nie zapychac sie samymi twarozkami to w I fazie jest swietny przepis na placuszki z otrebami, ktore mozna jesc zamiast chleba: 3 lyzki otrąb (chyba byla 1 pszennych i 2 owsianych), jajo, lyzka serka homogenizowanego light (najwiecej kiedys sie nagimnastykowalam zeby znalezc naturalny serek homo bez tluszczu i zbyt wielu wegli), przyprawy i wszystko mieszasz i smazysz na patelni placuszki. Pozwala to oderwac sie od tych samych bialek. Ale oczywiscie tylko raz dziennie mozna taka porcje zjesc (to bedzie ze 2- placuszki).
  13. Mysle, ze ta I faza tzn jej dlugosc to glownie ze wzgledow zdrowotnych - zaparcia sa mega, ale nie tylko o zaparcia chodzi, nie jest zdrowo za dlugo ciagnac na samych bialkach. Faza trwa od 3 do 10 dni w zaleznosci ile kto chce schudnac, ja nie pamietam ile moja trwala, ale na pewno wiecej niz 5 dni. Mozna jesc tylko otreby, max 3 lyzki dziennie i to nie w calosci pszenne, tylko w podziale na pszenne i owsiane. I nabial tylko do 3% tluszczu i bez wegli ( lub b. malo wegli). Trzeba sie troche nagimnastykowac, zeby znalezc. Wszelkie sery zolte jakie teraz jemy odpadają. I nie moze tez byc tak ze cos ma 0 tluszczu ale np wegli wiecej niz bialek, generalnie bialko musi dominowac. Ja juz znam na pamiec wiele skladow z czasow tej diety, studiowalam w sklepie zawsze. Ale tez mialam bardzo urozmaicony jadlospis :) A z tych 3 lyzek otrąb to mozna wyczarowac rozne cuda :D Wg mnie bardzo latwo wytrwac na tej diecie. jak kts nie je miesa i ryb byc moze nieco trudniej, ale tez chyba nie jakos bardzo trudno. Ale daje dobre rezultaty tylko przy rygorystycznym przestrzeganiu. Po prostu drukujesz sobie liste dozwolonych produktow i studiujesz sklady w sklepie. A i nie wiem lopilo czy w naszych przypadkach obecnie dukan dalby az takie rezultaty, bo jednak juz jestesmy na diecie, organiczamy jednak kcal i jemy sporo bialka. Jak ktos startuje jedzac dzien wczesniej po 3000 kcal samych wegli, to jest to spory szok dla organizmu. Dla naszych nie wiem czy bylby to az tak duzy szok obecnie, ale efekty bylyby na pewno. "Płatki to spreparowane ziarna zbóż, otręby to otoczka tych ziaren. Zawierają więcej białka i błonnika a mniej węglowodanów niż płatki"
  14. generalnie teraz uwazam, ze im wiecej masz w jadlospisie bialek, tym wiecej mozesz jesc. Wegle sa tylko do kitu, bo dostarczaja energii i organizm zanim ich nie wykorzysta nie ruszy fałd tluszczu :) Opierajac diete na weglowodanach trzeba naprawde malutko ich zjesc, zeby organizm spalil cokolwiek tluszczu. Natomiast opierajac na bialkach mozesz ich zjesc duuuuzo (oczywiscie im czystsze bialko tym lepsze).
  15. poza tym wez pod uwage, ze w kazdej fazie diety Dukana jesz do oporu, tyle na ile masz apetyt. Wiec jedzac same bialka ok, schudniesz, do ich spalenia trzeba duzo energii, ale jak dodasz nawet troche wegli to jednak bez tych procesow chem. chudnie sie wolniej. Ja zawsze na tej diecie przekraczalam dziennie 2000 kcal - tak mysle. Bo jadlam naprawde duzo. Jesli na te 2000 kcal skladaja sie bialka i wegle, to juz waga tak szybko nie spada. A i nawet w drugiej fazie, kiedy mozna jesc warzywa (np 5 dni samych bialek na 5 bialek z warzywami), nie mozna ich jesc do oporu, np nie mozna sobie zrobic dnia wylacznie warzywnego, nadal bialka mają przewazać, a nie tak ze same warzywka i juz zero bialek.
  16. lopilo - w dukanie chodzi o to, ze jak sie je same bialka (czyli wszystko na maxa bez wegli i odtluszczone) to w organizmie trwają te "dobre" dla nas procesy chemiczne- spalanie tluszczu. cyt "Innym ważnym, a często lekceważonym źródłem energii komórkowej są związki chemiczne zwane ketonami. Ketony powstają w wyniku rozkładu kwasów tłuszczowych w mitochondriach komórek wątroby i przyłączenia dwóch cząsteczek acetylokoenzymu A. Owe ciała ketonowe, jak się o nich czasem mówi, są wraz z krwią transportowane do różnych tkanek i tam ulegaj ą ponownemu przekształceniu do acetylokoenzymu A, biorącego udział w wytwarzaniu ATP. Obecność ketonów we krwi i moczu, określana mianem ketozy, zawsze była uznawana za stan niepożądany, związany z głodem. Choć to prawda, że ketony powstają w warunkach przegłodzenia, to jednak tworzą się także w innych okolicznościach - jednak nie w razie spożywania nadmiaru węglowodanów! Węglowodany hamują metabolizm tłuszczów, dlatego ketony się nie tworzą. Powstają one z tłuszczów pod nieobecność węglowodanów i są materiałem energetycznym dla komórek. Dzieje się tak również przy dużym spożyciu białek i tłuszczów, a trudno takie warunki określić mianem głodu. Twój mózg, podobnie jak inne tkanki, może jako źródła energii pożytkować ketony. Tak więc znów widzimy, że węglowodany nie są niezbędnym składnikiem diety, koniecznym do zasilania mózgu. Doktor Lutz stwierdził, że korzystne działanie węglowodanów obserwuje się jedynie wówczas, gdy ich ilość w pożywieniu wynosi około 72 gramów. Dawka ta jest na tyle niska, że nie przeszkadza wytwarzaniu ketonów i ich udziałowi w procesach energotwórczych. Tak czy inaczej, ketoza nie jest czymś, czego powinniśmy się obawiać, może poza osobami cierpiącymi na pewne choroby metaboliczne." W jednym zdaniu: w przypadku jedzenia tylko bialek organizm jako energie wykorzystuje te ketony, ktore powstaja z rozpadu tluszczu, w przypadku gdy dostarczasz weglowodany w pierwszej kolejnosci zawsze energia pochodzi z nich, a jak juz ich brakuje, to dopiero organizm zaczyna rozkladac tluszcze. Czyli jak dostarczasz duzo wegli organizmowi to on nigdy nie zacznie spalac tluszczu, bo ma energie z wegli. Przy tej dawce 72 g wegli ketoza zostaje przerwana i organizm nie spala juz tluszczu zeby miec energie. W zwiazku z tym w I fazie dukana, gdy mozna jesc tylko bialka - zeby nie przekroczyc tej dawki wegli 72 g (nie pamietam czy Dukan podawal taka dawke czy jeszcze mniejsza) szybko sie chudnie, aczkolwiek u mnie nie bylo to 1 kg/dzien. Jak dolozysz do tego warzywa, to ketoza jest przerwana, ale owszem nie dostarczasz az tyle wegli organizmowi, zeby nie musial spalac tluszczu, spala go ale juz nie tak jak na samych bialkach - ktore rowniez aby byly strawione potrzebują duzo energii (ktora organizm czerpie z rozkladu tluszczu- jesli jesz bialka). Przeczytalam ksiazke Dukana zanim przeszlam na jego diete :)
  17. widzisz lopilo jak szybko doszlas do wagi z soboty :) super ech od rana zapieprzam ostro, az zglodnialam i juz zjadlam obiad :) losos pieczony + warzywa na patelnie.
  18. Ja dzis zjadlam tylko 3 posilki,znowu nie przekroczylam 1000 kcal, apetyt mi nie wrocil na razie, co moze jest i dobre, bo w tej chwili... waze mniej niz rano :) Zobaczymy co bedzie jutro rano.
  19. A dziewczyny, jeszcze mi sie przypomnialo, ze mialam Wam powiedziec (glownie tym, ktore mieszkaja w PL i jeszcze nie znają tego kosmetyku) o cudownej oliwce dzieki ktorej moja skora jest elastyczna, nawilzona, gladka (byc moze tez ogranicza rozstepy) i wlosy rownież sa po niej super: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=31360 to oliwka dla kobiet w ciąży, ale ma boski sklad, same naturalne olejki. Teraz jesli nie chce mi sie smarowac po prysznicu jakimis balsamami albo nie mam na to czasu, to zawsze jeszcze na mokrą skorę daję tę oliwkę, glownie wmasowuję w brzuch, pupę i nogi.
  20. korzystając z tego, ze przyjechaly moje zakupy z Almy robie obiad na jutro :) kawał lososia z mozarellą, przyprawami i cytrynką juz wylądował w piekarniku :) A że juz rozgrzałam piekarnik, to i kolacje przy okazji zrobilam :) Kromka ciemnego chlebka z mozarellą light podpieczona :) i zjedzona z keczupem i pomidorem :) I popijam herbatkę wspomagającą odchudzanie.
  21. powalcze o 7 z przodu do konca października (z czego mam nadzieje, ze do 20.10 kiedy mam wazna impreze bede wazyc max 82).
  22. obecnie nie jezdze, bo mam mega katar i leb mi dalej rozsadza, jedynie lozko mnie ciagnie :P Wiec na sile jezdzic nie bede. Ale mam nadzieje, ze jutro, najdalej pojutrze minie najgorsze. Jutro moze byc jeszcze ciezko, bo w pracy czeka mnie duzo fizycznej roboty i pewnie nadgodziny - rozpakowywanie, sprzatanie w nowej siedzibie :o Tymczasem w zwiazku z tym, ze dzis juz nie leze caly dzien, wzielam sie za pakowanie letnich ciuchow (i takich ktore sa lekko za luźne :P) z nadzieją, ze do nich juz nie wroce :)
  23. dopiero zjadlam obiad, bo nie bylam glodna od sniadania. Znowu warzywa na patelnię + mleko zsiadle :)
  24. i co najlepsze ma od kilku lat dziewczyne, moja mama nie wie jak ona z nim wytrzymuje. No ale on tez jest sporo starszy od Ruzi faceta :) i chyba nigdy mu szalenstwo z glowy nie wyjdzie.
  25. Ruzi - gratuluje spadku. Ten Twoj facet to identycznie jak moj brat :o Tylko ze on ciagle imprezuje, i nie odechciewa mu sie, a co druga impreze wraca z jakimis siniakami, zadrapaniami. Zawsze byl lobuzem i mial ADHD w dziecinstwie. Potem zaczal cwiczyc sporty walki (byl vice-mistrzem swiata w tae-kwondo) i czuje sie mocny, jak ktos gdzies go zaczepi, czy kogos z jego towarzystwa to.... Troche to komiczne w porownaniu z tym, ze na co dzien jest bardzo wyksztalcony, zdolny, ma dobrą prace na wysokim stanowisku. A tu taki lobuz.
×