Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

malenka0411

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez malenka0411

  1. hej nie wiem czy mam jeszcze prawo sie udzielac na tym forum bo baaaardzo dlugo mnie nie było najpierw z powodu braku czasu później braku dostepu do neta i ponownie z braku czasu. urodziłam sliczna córeczke Zosie 31.12.2012 54 cm i 3470g:) Wiec mamy sylwestrową dziewczykę, nie wiem czy z powodu dnia jaki wybrała sobie na poród czy z innych względów np kolki na którą cierpi, spac jej sie za bardzo nie chce w zwiazku z czym potrzebuje duuuzo uwagi i jest bardzo absorbująca ale kocham ja nad zycie zapewne jak wszystkie mamy swoje pociechy. poród siłami natury trwał 10 godzin i był bardzo wyczerpujący ale patrząc na ta sliczna twarzyczkę o całym bólu szybko zapomniałam:) Wszystkim mamom kóre urodziły serdecznie gratuluję i zycze duzo sił bo sa potrzebne nam teraz a tym mamom które jeszcze czekają zyczę duzo odwagi i oczywiście jak najszybszego i mało bolesnego porodu pozdrawiam buziaki
  2. hej pamięta mnie ktoś jeszcze?:) długo mnie nie bylo tutaj, i mam straszne zaleglosci w czytaniu, jestesmy po przeprowadzce i niestety brak internetu narazie, ja jeszcze nosze moja kruszynke w brzuszku i chcialabym jak najdluzej ale mam wrazenie ze urodze dosyc szybko, od 1,5 tygodnia mam bóle krzyzowe i nikomu tego nie zycze, nie dam rady chodzic, lezec og\olnie ruszyc sie ciezko ale damy radę. oby maleńka urodziła się zdrowa. Skurcze też mam tylko zalezy od dnia czasem silniejsze i czestsze, a czasami malo, za to córci juz chyba ciasno w brzuszku bo mocno się wierci i wypina, kochany dzieciaczek, ostatnio nawet jakby ruchy mocniej czuje i duzo czesciej wiec troszke sie obawiam ze szykuje sie do wyjścia, a powinna poczekac jeszcze troszkę. obiecałam sobie ze jutro spakuję torbę do szpitala bo już najwyższy czas tylko nie bardzo wiem co do niej włożyć. postaram sie nadrobic zaleg\lo\sci w czytaniu aby dowiedziec sie co u Was ale mam nadzieje ze wszystko w porządku tule mocno trzymajcie się zdrowo Wy i dzieciaczki
  3. Salva ja chetnie poczytam, więc jak będziesz już miała to prosze o informacje, osobiście nie wybieram sie do szkoły rodzenia więc skorzystam chętnie z wszelkich wskazówek:) pogoda faktycznie dzis paskudna, ja jeszcze w pracy, za godzine mam szkolenie i tam do 20tej, pomału zaczyna mi byc cięzko nadązac za wszystkim, ale damy radę:)
  4. czesc dziewczyny mnie tez dopadło jakieś choróbsko, juz trzeci dzień boli gardło, katar mam straszny, brak sił i ogólnie humoru, tez mnie jakis dół łapie, chyba tak jak mówicie jesienna chandra daje o sobie znać. We wtorek byłam na urlopie w związku z remontem naszym, oczywiście nic nie załatwiliśmy ale przynajmniej wpadłam do szmateksu i zakupiłam dla dzidzi troszke slicznych ubranek i humor mi się poprawił, dostałam też kombinezonik od koleżanki, śliczny jest, jejku jak ja kocham tą moja kruszynke, moge siedzieć i godzinami patrzeć na brzuszek jak faluje, to takie cudowne uczucie jak maleństwo rusza sie w brzuszku:) dzisiaj byłam na krwi, w poniedziałEk ide do lekarza a później będziemy mieli skypa z naszą dzidzią:) zobaczymy co tam u niej słychac bo lekarz zapowiedział usg po najbliższej wizycie, tak sie ciesze i denerwuje jednocześnie czy wszystko będzie w porządku, ale do poniedziałku juz niedaleko. co do wszelkich problemów ze zdrowiem, finansami, mężami i całą otoczką to mam nadzieję, że się nam wszystkim poukłada :*
  5. hej Gosienka jak ból kujący w okolicy pepka to raczej przepuklina, u mnie to było to, (masz wystający pępek? mi się zrobił i tez kulo wcześniej, momentami dosyc mocno ale krótkotrwale, nie był to ciągły ból) ewentualnie moga wystepowac takie bóle gdyż dzidzius rośnie i sie rozpycha
  6. Cześć Dziewczyny poczytałam wasze posty i strach mnie ogarnął, jak sie czujecie, jak Wasze brzuszki? mam nadzieję ze dzisiaj juz lepiej a nie kolejna ciężka noc, Salva chyba dzisiaj idziesz do lekarza? Lenka Ty też nie czekaj do 19, tylko spróbuj dostać sie wcześniej jeśli jest taka możliwość, oszczędzisz sobie nerwów dajcie znać później co powiedzieli lekarze, oby to były dobre wieści. Młoda Kacha ja tez chodze teraz na kurs, dwa razy w tygodniu, wieczorami więc jak idę na 7 do pracy, poźniej od razu na kurs, to wracam do domu na 21, troche cięzko ale da sie wytrzymać, Ty też dasz radę:) a co do imienia to u nas do malutkiej mówimy Zosieńka ale też ostateczną decyzję zostawiamy na później bo jak zobaczymy malenstwo to może się okazać ze wybrane imię zupełnie nie pasuję, wiec w tym temacie mamy podobne zdanie. a Brzuszek Sliczny, tez mam podobny wielkością i taki okrąglutki jak Twój:) Miluśka Ty nadal w szpitalu czy już w domu? jak zdrówko? czy Twoje wesele nie miało byc w weekend który właśnie minął, czy cos mi sie już pomieszało? Madziulah tez sie odezwij jak po wizycie:) Styczeniek witaj:) Xandra jak Twoja bezsenność? za mna tez niełatwy weekend, na szczęście nie chodzi o brzuszek tylko ogólnie. sobota w sklepach, kupowaliśmy sprzęty do kuchni, teraz zastanawiam sie czy wogóle potrzebnie bo nie wiem kiedy będziemy mogli sie przeprowadzic, płakać mi sie chce jak mysle o tym, idzie nam jak po grudzie, glazurnik nawalił, miało juz być wszystko ułożone a on nawet nie zaczął jeszcze i nie wiadomo kiedy przyjdzie a płytki wstrzymuja nam dalsze prace, juz po nocach mi sie śnią te nasze remonty:/ a do tego wstrzymywałam sie narazie z wyprawką bo mieliśmy dostac sporo rzeczy od kuzynki, i nie wiedziałam co będę musiała dokupic, a okazało sie ze oddała komu innemu i dla naszej malutkiej zostały tylko te rzeczy które sie nie nadawały dla tamtego chłopczyka, więc czuje sie troche zawiedziona, wolałabym żeby nie obiecywała to przynajmniej bym sie nie nastawiała a pomału juz wczyśniej kompletowałabym wyprawke i przez te nerwy w weekend tez stawiał mi sie brzuszek i kuło mnie w okolicy pępka ale na szczęscie przeszło, te moje dolegliwości to i tak nic w porównaniu z waszymi, dużo zdrówka dziewczyny:*
  7. Xandra z tymi napięciami to nie chodzi tylko o to ze Ty się męczysz, ale raczej o dzidziusia bo na niego one tez źle wpływają i dlatego jestem zdania ze jak lekarz każe brać regularnie to chyba lepiej się stosować do zaleceń
  8. mnie tez jakoś brzuch pobolewa dzisiaj, i czasami zakuje tylko ze tak wysoko i mocno ze aż oddech musiałam wstrzymać:/ a nic dzisiaj ciężkiego nie robiłam, zmęczona nie jestem chyba ze siedzenie cały dzień przy komputerze tak kiepsko na mnie wpływa, juz coraz bardziej nie mogę się doczekać mojego L4, a jeszcze 2 tygodnie. Betonowa wg mnie bierz nospe według zaleceń lekarza, tez jestem od zawsze anty jesli chodzi o leki, ale w tej chwili bym nie ryzykowała tylko słuchała się lekarza, dla dobra dzidziusia
  9. a ja tak wtrącę swoje trzy grosze trochę poza tematem - nie wiecie co z keerah? zdaje mi się że nie napisała jak po rozmowie z rodzicami i od tamtej pory milczy.
  10. zaparzyłam szałwie i będę płukać, oby pomogło. ja nie wiem czy u nie są jakieś bezpłatne szkoły rodzenia, muszę się dowiedzieć bo do płatnej raczej nie pójdę, szkoda mi pieniążków przy naszych aktualnych wydatkach, ale na pewno taki kurs nie zaszkodzi chociaż jak będę wiedziała dokładnie co i jak się będzie odbywało to mogę się tylko niepotrzebnie stresować. Co do porodu to tez bym chciała naturalnie i raczej bez znieczulenia jak dam rade ( oby), naczytałam się że ZZO jest najbardziej bezpieczne ale nie znaczy to, że nie ma po nim zupełnie żadnych skutków niepożądanych więc mam nadzieję, że dam rade bez leków za to ze wsparciem męża - oby nie uciekł jak zacznę histeryzować ;)
  11. ankama ja tez nie bardzo wiem o co chodzi.. dziewczyny poradzicie mi cos na opuchnięte dziąsła? w sobote sie przeziębiłam, w nocy spac nie mogłam tak mnie gardło bolało, ale wyleczyłam herbatą z miodem i cytryną, gardło przeszło ale katar został i te opuchnięte dziąsła już od kilku dni:/ nie wiem jak to zwalczyć, chciałabym jakoś bezinwazyjnie żeby nie zaszkodzić dzidziusiowi, myślicie , że płukanie ust szałwia pomoże? bo rumiankiem nic nie daje, a nie jestem pewna czy szałwia jest bezpieczna, czytałam ze płukanie nie szkodzi tylko picie może wywoływać skurcze macicy:/ czuje się jak stara babcia, najchętniej jadłabym kanapki bez skórki od chleba i nic twardego, same papki jak małe dziecko ;p
  12. ale to może w przypadku osób które miały długa szyjke na początku, jeśli dobrze pamiętam to pisałaś chyba ze lekarz Ci kiedys powiedział,że z natury masz szyjke krótką więc może w takiej sytuacji inaczej sie postepuje i inny jest próg alarmowy aby zakładac pessar, nie przejmuj sie tak, napewno jakby cos było nie tak a lekarz zauwazył to by zareagował, niemożliwe zeby przez kilka dni miedzy wizyta u Twojego gina i u tamtej kobiety sytuacja tak nagle sie pogorszyła
  13. *rzadko, sorry nie przeczytałam nawet co stworzyłam a tu takie błędy:/
  14. lenka a kiedy masz wizyte u swokego lekarza? bo pogubiłam wątki juz:/ mo tez mi nie mówi długości tylko ze "prawidłowa" a na cm nie wiem bo az głupio mi sie dopytywac tak, on sprawdza nie przez usg tylko "recznie" wiec moze nie bedzie potrafił tak określić, sama nie wiem, ale Ty swojego koniecznie sie dopytaj skoro ta lekarka tak Cię wystraszyła. Dziewczyny czy te skurcze przepowiadające to kazda z Was odczuwa, bo ja chyba nie, naprawde zadko ostatnio spina mi się brzuch i nawet nie wiem czy można to określic mianem skurczu, a dzisiaj kończę 28tc więc raczej powinnam juz je czuc co do brzuszka to ja mam pępek wystający gdzies od 4-5 miesiąca ciązy a tez był wklęsły, Xandra nie wszystkim mamom musi wystawać , to jest przepuklina pępkowa i nie u wszystkich wystepuje, a snami sie nie przejmuj! bedzie dobrze:) linii na brzuchu nie dostrzegam, jak pytałam męża to stwierdził, że jest ale taka jaśniutka że prawie nie widać Salva cieszę sie ze jest w miarę dobrze, oszczedzaj sie tak jak kazał lekarz, i głowa do góry nie możemy sie zbytnio martwic, trzeba wierzyć ze bedzie dobrze Betonowa tak jak powiedziały dzieczyny juz wcześniej, kazda z nas ma teraz dla kogo żyć, mamy dzieciątka w brzuszku i one są teraz najwazniejsze, wszystko sie ułoży,, jestes silna kobietką:* i masz wsparcie ze strony bliskich a to bardzo ważne. Gosieńka ja tez w 5tym miesiącu troche wiecej przybrałam na wadze, tłumaczyłam sobie ze dzidzius rosnie i to dlatego ale jak w 6tym ograniczyłam słodycze to przytyłam sporo mniej, niestety okazało sie ze to nie tylko dziecko rosło ale moje boczki również :P ale cóz zrobic jak całe zycie miałam słabośc do słodyczy i znowu sie rozpisałam aj:)
  15. marchewkowy murzynek hehe ważne, że smakowało, pierwsze koty za płoty będzie tylko lepiej:) ja ciasta lubie piec i nawet w miarę mi wychodzą, natomiast co do gotowania to niestety jest gorzej i to znacznie. mogę zrobic obiad typu kotlet + coś + surówka i na tym moje kulinarne umiejętności sie konczą, dobrze ze mąz lubi ziemniaki:)będe sie dopiero uczyc gotować po przeprowadzce, dobrze ze narazie tylko dla nas dwojga bo mysle , że im mniej osób będzie musiało to jeśc tym lepiej ;P miłego popołudnia dziewczyny, ja zmykam buziaki :*
  16. Estrella- dziekuje:) i masz racje - to wykancza, gratuluję przeprowadzki i jednoczesnie bardzo zazdroszczę , bo nam to wszystko sie odsuwa w czasie, troche przez nas bo doba ma tylko 24 godz niestety, a troche przez majstrów, juz sie nie łudze ze zdazymy do początku listopada, a jeszcze niedawno miał byc październik, cóz trudno, bedzie co ma byc jakos damy radę. dobrze ze z rekami juz wszystko w porządku i dzieki za rady, mogą sie przydac poźniej jak zaczniemy puchnąc- jeszcze bardziej;P Salva daj znac koniecznie jak po wizycie, może ta krostka to tez z przeziębienia? bo juz dłuższy czas jestes chora. mnie niestety tez cos złapało, w sobote alę walczę herbata z miodem i cytryna. bóle głowy mam ale nie zaraz po przebudzeniu tylko w ciągu dnia, ale u mnie to przypuszczam ze organizm tęskni za kofeiną. Madziulah doskonale rozumiem, ciągle cos i coś z tymi remontami ale przecież kiedyś sie skończą:)
  17. ankama ja porodu się jeszcze nie boje - narazie, ale to chyba dlatego ze to mój pierwszy raz i nie wiem jeszcze co mnie czeka, zaczne sie stresowac jak juz bede na zwolnieniu i sie przeprowadzimy, teraz ciągle cos musimy załatwiać i nie mam za bardzo czasu na myslenie o porodzie, za to o zdrowie dzidziusia drże nieustannie, ale panikara jestem z natury i nic nie poradzę na to. a czy dam sobie rade po porodzie - tez jestem pełna obaw, to mnie chyba przeraża najbardziej, zwłaszcza że będę sama całe dnie w domu jak mąz będzie w pracy, a mama czy ktos inny mogący pomóc czy doradzic niestety daleko
  18. tez tak myślę, ze w okolicach Świąt troche dzieciaczków juz może byc na świecie, ja nie mogę się doczekac kiedy przytulę nasze maleństwo ale z drugiej strony chciałabym jednak urodzic juz w przyszłym roku, bo dziecku będzie łatwiej pożniej w szkole, sama jestem z końcówki roku więc wiem jak jest
  19. Lenka mnie to cieszy:) mam nadzieję ze wiecej z nas tu zostanie
  20. ja na fb nie jestem , tu mi sie poboba i nie chce zmieniac, ale jak wiekszośc mam sie przeniesie to nasze forum pewnie przestanie egzystować a szkoda:/ na poprzednich stronach któraś z dziewczyn podawała linka, musisz sie wrócić ze 2-3 str i powinnas znaleźć
  21. Salva daj znac jak po wizycie, mam nadzieję, że jest dobrze:* mama_ oszczedzaj sie i lez plackiem skoro tak kazali, to tylko 3 miesiące a dzieciaczki najważniejsze Xandra witaj wsród nas, miło że jesteś:) Ankama:) dawno Cię nie było. co do kolorów to wczoraj byliśmy w mieszalni farb i kolory wybrane (do nastepnej zmiany;) kuchnia jednak ecru, ale za to będę mogła dac jakiś motyw na scianę w innym kolorze byc może pomarańczowy właśnie (ale jeszcze pomyśle) plus takie same dodatki do kuchni-dzięki temu łatwiej bedzie pozniej coś zmienic bo ecru to taki uniwersalny kolor i prawie ze wszystkim dobrze sie łączy. Salon też ecru + kakao i ozdobny pas z trawertynu. Ciesze sie ze mamy to juz z głowy, teraz tylko wyliczyc ile jakiej farby i zamówić, raczej z firmy decoral-tak jak polecasz, chciałam ticurille albo beckersa bo słyszałam ze to najlepsze z farb ale kobieta nam powiedziała ze płaci sie za markę. Z większych zakupów do domu zostały jeszcze meble, a później będę mogła sie w końcu skupić na zakupach dla maleństwa, już nie mogę sie doczekać:) ps. ale tu cisza dzisiaj, chyba naprawdę sporo mam przeniosło sie na fb:(
  22. Salva daj znac jak po wizycie, mam nadzieję, że jest dobrze:* mama_ oszczedzaj sie i lez plackiem skoro tak kazali, to tylko 3 miesiące a dzieciaczki najważniejsze Xandra witaj wsród nas, miło że jesteś:) Ankama:) dawno Cię nie było. co do kolorów to wczoraj byliśmy w mieszalni farb i kolory wybrane (do nastepnej zmiany;) kuchnia jednak ecru, ale za to będę mogła dac jakiś motyw na scianę w innym kolorze byc może pomarańczowy właśnie (ale jeszcze pomyśle) plus takie same dodatki do kuchni-dzięki temu łatwiej bedzie pozniej coś zmienic bo ecru to taki uniwersalny kolor i prawie ze wszystkim dobrze sie łączy. Salon też ecru + kakao i ozdobny pas z trawertynu. Ciesze sie ze mamy to juz z głowy, teraz tylko wyliczyc ile jakiej farby i zamówić, raczej z firmy decoral-tak jak polecasz, chciałam ticurille albo beckersa bo słyszałam ze to najlepsze z farb ale kobieta nam powiedziała ze płaci sie za markę. Z większych zakupów do domu zostały jeszcze meble, a później będę mogła sie w końcu skupić na zakupach dla maleństwa, już nie mogę sie doczekać:) ps. ale tu cisza dzisiaj, chyba naprawdę sporo mam przeniosło sie na fb:(
  23. hej:) u mnie juz idzie 28 tc wiec z każdym dniem powinnam byc spokojniejsza, ale ogólnie to straszna panikara ze mnie i na kazdym kroku drżę czy z nasza córcia wszystko w porządku, a z drugiej strony nie potrafie się za bardzo oszczedzać wiec na własne życzenie dokładam sobie zmartwień i powodów do stresu. Teraz z niecierpliwością czekam końca października gdyż od listopada wybieram się na zwolnienie lekarskie, i jak dobrze pójdzie przeprowadzimy sie do naszego domku, a wtegy będę spac i odpoczywać do samego porodu:) oby moja optymistyczna wizja się spełniła:) Dziewczyny potrzebuje rady w doborze kolorów, może chciałybyście pomóc? jedna sprawa to aneks kuchenny łączący sie z korytarzem - wygląda jak taka literka "L" gdzie jedno ramie to korytarzyk a drugie nasza kuchenka. płytki na całej podłodze to połączenie jasnego brązu z beżem przechodzącym w taki jakby lekko żółtawy, szafki kuchenne mdf lakierowany fronty dół ciemny brąz, góra biel złamana w jaśniutki krem, płytki między szafkami w tym samym kolorze. Musze dobrać do tego kolor ścian który będzie też kolorem wszelkich dodatków do kuchni. W tej chwili chodzi mi po głowie pomarańczowy aby ocieplic wnętrze, ewentualnie jakis beż? a może macie inne pomysły? ja w ogóle najchętniej cały dom pomalowałabym na beżowo i byłoby z głowy;) jeszcze kolory do salonu, długi prostokąt (ok 9m) o dwóch szerokościach w jednej części 4,5 m, później uskok i w węzszej części ma ok 3,8m. wejście jest po środku, jedną część mamy zamiar przeznaczyc na jadalnie, w drugiej zrobic kącik wypoczynkowy. długie ściany są slepe, na jednej krótkiej jest okno na drugiej drzwi tarasowe. Tutaj myslałam aby kolorem dominującym był również bez albo ecru, tylko nie wiem z czym to połączyć, może jakies kakao? wcześniej miałam ochote na bardziej zdecydowany kolor np fiolet ale sama nie wiem. macie może jakieś pomysły na aranzacje? będe wdzięczna jesli zechcecie doradzić choc wiem ze topik jest na zupełnie inny temat i głupio mi że tak odbiegam od głównego wątku, z góry przepraszam
  24. Xandraa uderzenie musiało byc faktycznie mocne jesli masz takiego duzego siniaka, moze lepiej idz do szpitala niech zrobia Ci KTG, a napewno zgłoś to swojemu lekarzowi, zadzwon do niego jesli nie mozesz isc na wizyte Salva zdrówka zycze :*
  25. blanka dzieki troche mnie uspokoiłaś:) mi zmienił zelazo na inne, bo brałam tardyferon i to dosc nieregularnie, ale to juz moja wina mama_ jak wizyta w poniedziałek to juz niedlugo, ale powinnas sie oszczedzac - wiem wiem łatwo powiedziec trudniej sie zastosowac ;)
×