Cześ dziewczyny:)jestem tu nowa. My z mężem staramy się już 4 lata i czasem sił brak. Mąż nasienie takie sobie raz tragedia a za pół roku prawie że w normie, a teraz znów pogorszenie:( najgorsze że nie wiadomo od czego to jest zależne. U mnie niby ok.
Właśnie jestem po pierwszym iui i oczekuje na wynik. Czytając to forum nabrałam wiary że warto się starać bo niektórym się udaje :) Pozdrawiam i trzymam za Was kciuki