-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez kuharka
-
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Dziewczyny ja was w ogóle nie namawiam na jedzenie 3 x dziennie.Moją intencją było tylko wyjaśnienie jak JA teraz jem i co z tego wynika. Super,że każda znalazła swój własny środek, bo jak mi coś przestanie iść to walę do was jak w dym po sprawdzone sposoby:) Napisałam po prostu czemu u mnie 5x mniej kompletnie się nie sprawdza,ale znam osoby które cały dzień coś skubią, są całkiem szczupłe i zadowolone. Więc to nie jest żadna agitacje, róbcie to co sprawia wam przyjemność. Szybka 60 ja tak troszkę "robię w ślubach" i uwierz mi,w sprawach strojów mam wszystkie chwyty dozwolone:)Nie pozwół się "przebrać",żeby zadowolić innych. Krystek powoli jakoś dojedziesz, a nad morzem jest teraz bosko! Mało ludzi,nie ma upałów, fantastyczne mgiełki dla urody.Po to królowa Marysieńka przyjeżdżała nad Bałtyk. Gdasonia 50 km, to ty prawdziwy zawodnik jesteś,ja tyle nie jeżdże, właściwie głównie z powodu słońca i ciepła.Zeby zakończyć wycieczkę o dobrej dla mnie porze to musiałabym zacząć coś koło północy:( Pozdrawiam wszystkie,dzisiaj też pracuję 11 godzin, więc do dzieła. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Krysia moje książki o ajurwedzie potwierdzają słowa twojej pani doktor. Diety niskowęglanowe dają szybkie spadki w krótkim czasie,ale organizm "okradany" z tego czego potrzebuje wkrótce upomni się o swoje i to często w przykry sposób. Absolutnie nie potwierdzam napadów wilczego głodu po porządnym posiłu. Tak się dzieje, kiedy je się za mało. Jola fajne posiłki, zazdroszczę, ale w Hiszpani to pewnie owoce i warzywa cały rok,i do tego pyszne i miejscowe. Gdasonia smutno mi się zrobiło,że masz taki marny dzień. Jeden taki snookerzysta, McGill, ciągle się uśmiecha, czy zagra dobrze czy źle.Na pytanie dziennikarza odpowiedział,że to dlatego,zeby się ustawić w szczęśliwym miejscu. Nie wiem czy to tłumaczenie jest dokładne,ale ja też tak robię. Jak jest mi bardzo źle to przypominam sobie jakąś bardzo miłą sytuację, żarty z przyjaciólmi, niewinny flircik słowny i śmieję się od ucha do ucha, nie zawsze jest latwo ale to ustawia mnie w takim szczęśliwym miejscu.Ucieszyłam się,kiedy to uslyszałam, bo dotąd podejrzewałam,że skoro pośród jakiejś przykrej sytuacji się śmieję, to chyba jestem lekko szurnięta:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Basia Ja jem 3 posiłki ale nie biorę żadnych leków.Wstaję ok.6.00 i idę na rower albo marsz albo na rynek albo piję kawkę i czytam gazetkę:) Sniadanie jem 8-9.00. Różnie pracuję,ale obiad staram się jeść 12.30-14.00.Czasem trochę później.Kolacja zazwyczaj ok.18.00 ale czasem pracuję do 18.30 więc ok.19.00 Spać idę ok.23.00. Ustawiłam tak posiłki wg zaleceń ajurwedy. Do godz.8.00 organizm jeszcze się oczyszcza i nie powinno się wtedy jeść, ale myć,ćwiczyć,oddychać i rozmyślać.Nie powinno się też jeść po 18.00 bo to czas kapha i następuje wtedy budowanie i odkładanie. Latwo nie było, bo wiadomo, do częstego jedzenia różności łatwo się przyzwyczaić.Zaufałam nauce która ma ponad 2000 lat i uznałam ją zabezpieczną.U mnie to działa.Najlepiej ze wszystkiego do tej pory. Proponuję zacząć od jakiejś książki, ja mam ich chyba z 8, najlepsza dla osoby początkującej ( a ja taka byłam) wydaje mi się ta Robert Svoboda "prakriti" Cena na książce 47 zł. Ja ją kuoiłam jako którąś z kolei, bo na początku nie umiałam wybrać. Nie będę c***isać czy jesz za mało, czy za często bo cię nie znam i nie wiem co dla ciebie najlepsze. Odchudzam się już ponad 20 lat z dość marnym skutkiem, ale co roku jest mnie troszkę mniej.Ale zawsze najłatwiej chudlam na 3 posiłkach ( Atkins, Montigniac i 100 innych.) U mnie 5 małych posiłkow powoduje ,uczucie,ze nigdy nie jestem najedzona.na początku się pilnuję, ale z czasem jest coraz trudnie i zaczynają się niewinne przekąski. Bo przecież zjadłam niewiele to moe jeszcze coś skubnąć. Teraz jem z radością.Nakładam na talerz całkiem sporo,ale tylko raz.Zadnych dokładem.Jem to co lubię.Czasem trochę dopycham, ale wiem,żę jak nie zje raz a dobrze to już za godzinę będzie mnie "nosić"bo będę niedojedzona. Ale każdy z nas jest inny,dlatego trzeba przede wszystkim słuchać siebie.Jak wiem,że zjadłam porządne ,pożywne śniadanie to łatwiej sobie powiedzięc na widok kięłbaski czy drożdżówki - przecież nie jesteś glodna,to tylko oczy chcą. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
szybka 60 Mama młodej czy młodego w spodniach to wcale nie taki rzadki widok.Wiem, bo bywam wyjątkowo często na ślubach.Ubierz się tak,żebyś się fajnie czuła. Jola dobrze myślisz, lepiej w kwietniu myśleć o Sylwestrze niż w grudniu ze łzami w oczach szukać większego rozmiaru:( Wprawdzie ostatnio rzadko,ale też miewałam takie fazy na słodycze i miałam podobne schowki na papierki.... Rozmarzyłam się na myśł o Hiszpanii, tym bardziej,ze za oknem 6 stopni, chmury i popaduje.Tyle,że ja to chyba w listopadzie bo bardzo źle znoszę słońce i upał. Sisja ty też ożywiałaś wątek, więc wracaj prędziutko, z dietą lub bez:) Za oknem smutek,zimno,ciemno,wieje, z roweru nici.Najgorsze to ciemno, bo ja bez światła umieram.W domu mam mnóstwo żarówek, żadne tam kinkiety i nastroje.Kuchnia prawie na biało i dlatego uwielbiam w niej być.Jak nie ma facetow i nie muszę gotować to rozkładam się w kuchni z szyciem. Trzeba wymyślić jakieś protezki rozweselające na dzisiaj. Dziewczyny ,piszcie dużo:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Gdasonia na ja też sobie powiedziałam- babo dość pierdół!Przydalo się, u mnie zmiana pogody, pada i wogóle jakoś tak nie za bardzo.Popołudnie mi się rozłazi, chce mi się spać i sama nie wiem czego chcę.Zeby mnie to tylko nie zaprowadziło do lodówki:( Jak zaczyna padać to robię się głodna.... Szybka 60 ty możesz sobie pozwolić na niebycie na diecie i tylko pilnować tego co masz.Ja nie pilnowałam i co ...dooopa wielka:( Z rowerami tak już jest.Z mojego męża też żaden rowerzysta,jak go próbowałam przyuczyć,żeby tak w niedziele razem na jakieś wycieczki, to tak marudzil i narzekał aż mnie zniechęcił i jeżdżęsama.Ale ja akurat lubię jeźdzć sama, więc może się tak bardzo do tego zachęcania nie przykładałam. Ale za skuter podziwiam!Sama bym narobiła w gacie, więc naprawdę wielki ukłon:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Gościu pearadoksalnie lepiej mi idzie jak olałam diety i przestałam je układać:) Jem 3 razy dziennie.To co aktualnie jest w domu.Oczywiście to ja decuduję co kupić,więc zazwyczaj jest to porządne jedzenie. Jem wszystko, ale ograniczam gluten. Na śniadania jem jajówkę na maśle ze szczypiorkiem na kromce chleba )przysmak dzieciństwa)albo gotuję sobie kaszę jaglaną,ryż i jem z masłemczasem z dżemem czasem z duszonym szczypiorem.Albo 2 pomarańcze i jabłko.Albo naleśniki.To na co mam ochotę albo czas. Na obiad jakiś kurczak,najczęściej gotowany z rosołu,albo mielone z indyka (sama mielę)rzadko inne mięso, czasem ryba i jakś surówka, zazwyczaj jedna, czasem po prostu kawałek ogórka,marchewka,kawalek selera, kilka rzodkiewek.Jak zostanie to trochę zapychacza ze śniadania. Kolacja to jakaś zbieranina z całego dnia albo pizza, albo kasza, czasem mięso. Między posiłkami nie jem NIC. Staram się aby posiłki razem miały 1500-1800 kcal.Jak idę na 1,5 godziny na rower to z czystym sumieniem jem 1800. Jem to co reguluje moją doszę. Ryż,kasza jęczmienna,rzadko pszenica,warzywa i owoce słodkie i gorzkie,mięsa mało,wędlin wcale.Często robię humus, ale ze słonecznikiem i bez sezamu bo taki jest dla mnie lepszy. O ile pogoda pozwoli to codziennie rower(średnio 4-5x w tygodniu) marsze, do 5 przystanków chodzę na piechotę. Już się nie odchudzam w obiegowym pojęciu,ale chudnę,teraz może trochę wolniej,ale za to wyglądam coraz lepiej. Dziś pierwsze wyjście w spódnicy tatuum 46:), a oni rozmiarów nie zawyżają, raczej odwrotnie. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Szybka60 to u ciebie ciągle jeszcze miesiąc miodowy:) Fajnie!U mnie stuknie 26.... Myszka przylączaj się, twoja waga jest obiektem moich westchnień.Będę miała wtedy "tylko " nadwagę... Jola Super,że jecie tylko 2-3 posiłki dziennie i jesteście zdrowi i pelni energii.Ja też staram się tak jeść. U nas niestety króluje moda na 5-6 małych. A ja po takim małym posiłku robię się strasznie głodna i w efekcie jem co chwilę coś małego i pod koniec dnia okazuje się,że dużo za dużo:( Rower zaliczony, dzisiaj była fantastyczna mgła i przytłumione slońce.Mam nadzieję,że od tego nawilżania jestem jeszcze piękniejsza:) -
ze spodni korygujących zrezygnowałam dawno temu, bo bardzo źle się w nich czułam, wszystko mnie bolało, byłam ciągle rozdrażniona i zmęczona. Mojemu brzuchowi najlepiej robi rower.Przerzutki na max obciążenie i pedałowanie "z brzucha".Przez 1-1,5 godz mam brzuch lekko lub mocniej napięty,cały czas czuję mięśnie.W ciągu dnia też często łapię się na tym,że atomatycznie przyklejam go do kręgoslupa. Zaprzyjaźniona lekarka mówi,że po 40 taki stan jest obowiązkowy dla dobrego działania wszystkiego co w środku:)
-
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Stopka mi poładniała:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Widzę,żeJola otworzyła nocny klub:) Jola To ile wy jecie posiłkow w ciągu dna? Szybka 60 ja też miałam wieczór snookerowy:) U mnie mąż z komputerem to jeszcze gorzej niż ja.Jemu się wydaje,że jak tak naklika,naklika gdzie się da to wszystko zacznie działać:( My też w wieku lekko zaawansowanym musieliśmy się całkowicie przestawić na system cyfrowy.Lącznie ze sprzętem, zasadami działania i sposobem pracy.Łatwo nie było ,ale jakoś daliśmy radę. Bez poczucia obciachu pytaliśmy o wszystko dzieciakowatych informatyków,chociaż czasem wznosili oczy do nieba, jak można tego nie wiedzieć. Gdasonia to na ile osób był ten obiad, ze aż 2,5 kg buraczków?! Jesteś dla mnie wzorem odwagi rowerowej i poszłam twoim tropem. Jeszcze do twoich wyczynów mi daleko,ale pierwszy krok za mną. Na mojej trasie zrobiló się tłoczno i nie mam jak się po rowerze porządnie rozciągnąć.Wiele z moich ćwiczeń polega na wypinaniu pupy. A ciągle jest ona duża, wystająca i daleka od ideału.Na codzień się tym nie przejmuję bo w spodniach nie chodzę a spódnice i sukienki są litościwe. Ale wypinanie się w gaciach rowerowych na oczach innych ludzi to całkiem co innego. Więc poszukałam sobie ustronnego miejcsa,ale trzeba bylo do niego jechać kawałek uliczkami. I pomyślałam sobie - Gdasonia odważne mknie prawdziwymi ulicami a ja nie dam rady kilometra na takich zupełnie bocznych, prawie pustych.I dałam radę, i jestem z siebie dumna. Dzisiaj przez godzinę nad morzem bylo prawie zupełnie pusto. Część ma po sobotnim zrywie zakwasy,część kaca po imprezie ,reszta wolała się wyspać. W dodatku pogoda taka wpół drogi - albo będzie lało albo będzie słońce.ciężka szara zawiesina,ale przez to niezwykła cisza,morze nieruchome ,za to ptaszki sobie nie żałowaly.Wszystkotak jak lubie, nawet wiatr zaczął w końcu jakośporządnie wiać:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Baśka ja mogę pisać tylko z własnego doświadczenia. 2 razy przeszłam 6 tygodni diety warzywno-owocowej.To dieta bardzo nisko kaloryczna - 600-800kcal/dzień. po pierwszych 2-3 tygodniach dużych spadków nastąpilo spowolnienie, waga stała, powoli ruszyła aż w ostatnim tygodniu spadła o 2,5kg.Na zdrowym odżywianiu nadal spadała, tak po 300-500g tygodnoiwo.To przetestowałam na sobie. Po prostu nie wierzę,że ktoś kto nie ma jakiej wady metabolicznej je 1000-1500kcal, umiarkowanie sie rusza, nie chudnie a wręcz tyje.Cokolwiek opowiadają dietetycy o tym co jedzą pacjenci to jest to wiedza z drugiej ręki.Pacjent mówi to co chce.W chwilach kiedy odpuszczam dietę i się nie pilnuję jestem mistrzynią w samooszukiwaniu. Znam osobę,która do liczby kalorii nie doliczała napojów, warzyw i owoców bo przecież od tego się nie tyje.I dziwila się,ze nie chudnie. szybka 60 nawet wolnym krokiem 4 km to już coś:)Fajny obiad, lubię takie. Gdasonia na pewno baluje, przygotowała pyszności, oby się teraz dobrze bawiła. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Oj,to prawdziwe wyzwanie przed tobą! Przesylam kojący szum fal i boski wiatr mocy.Niech moc będzie z tobą:) Do 15.00 mało czasu na tyle gotowania,dzielna jesteś. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Zawsze rano już ktoś jest,a dziś ja pierwsza:) Baśka współczuję przepełnionego brzucha i poczucia porażki.... Na planete+ jest seria programów "Jak się leczy na świecie".W jednym z nich bohaterem był lekarz-znachor, 100-latek i powiedział,bardzo ważną rzecz. Zeby zachować zdrowie, na co dzień należy jeść bardzo skoromnie.Tymczasem my zachowujemy się ,jakbyśmy co dzień byli na weselu.I coś w tym jest.Ja sobie to wzięłam do serca i jakoś idzie. Wogóle w tych programach o leczeniu wszystko zaczyna się i kończy na jedzeniu. Jemy za dużo,za często, za konkretnie.I głównie siedzimy - w pracy,przed komputerem,przed telewizorem, wszędzie jeżdzimy bo czas nas goni. Takie czasy i coraz trudniej się w tym odnależć. Sama widzępo swojej pracy - kiedyś 80% czasu to był ruch,przemieszczanie się, rozne takie figury.Teraz jest odwrotnie.80% czasu to siedzenie przed kompem.Czasy się zmieniły i trzeba wbrew pozorom więcej wysiłkow by utrzymać zdrowie. Jeszcze 30-40 lat temu nie w każdym domu wogóle byla lodówka,a co dopiero jej obecna zawartość... -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Powpisaniu w wyszukiwarkę ajurweda testy albo doshe pojawisię kilka stron.Są też książki,te poważniejsze zawierają testy.Jest też dużo stron po angielsku.Zalecane jest,zeby robić różne testy( niewiele się różnią) wielokrotnie ,w różnych dniach i porach wyciągnąć sobie jakąś średnią. Ajurweda służy do leczenia,ale ja za mało wiem na ten temat,więc używam tylko do korygowania jedenia,ruchu i takich ogólnych zasad.Po prostu dla utrzymania zdrowia i sprawności. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Tak konkretnie to jestem na diecie "mniej jem i więcej się ruszam":) Jem właściwie wszystko.Takie normalne,domowe jedzenie.Dużo warzyw,kurczak,indyk,czasem inne mięso,czasem jakiś ziemniak,ryż,jaglanka. Ale nie jem w szczególności cukru, wędlin,żadnych gotowców.Tylko to co przygotuję sama od podstaw. Prawie nie jem serów, czasem odrobina źółtego czy pleśniowego jako dodatek smakowy. Proste, 3-4 składnikowe dania i to co dla mnie zaleca ajurweda.Jestem typem pitta-kapha.Sniadanie mogęzjeść ale jeśli akurat nie mam ochoty,to niekoniecznie.Główny ,solidny posiłek 12.00-14.00. Nie chcę pisać szczegółowo, bo zaraz odezwą się jakieś mądrale i mnie zniechęcą:( -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
dietetycznie dobrze prowadzić,oczywiście:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Baśka, luzik, Marta 776 po prostu jest w pracy.... Szybka 60 super,ze jesteś,nawet jeżeli okoliczności nie dają c***isać tyle ile byś chciała.Najważniejsze ,ze jesteś:) Gdasonia mam nadzieję,że teraz już trochę lepiej. Też mi się zdarzało ryczeć z bezsilności,złości,żalu,smutku, poczucia beznadziei, myśli,żę wszystko co dobre już się wydarzyło.... Może to śmieszne i niewiarygodne, ale ilekroć zaczynałam się sporo ruszać to nastrój się poprawiał i jakoś tak wszystko wokół stawalo się jaśniejsze. Jak tak wyjeżdziłam się 2 godzinki, wygadałam i wyżaliłam sama przed sobą to wracałam odmieniona. Taki smutek to też część życia. Dieta jakoś idzie, nie kuleje,chociaż sprint to nie jest.Ale brzuch mi maleje i to mnie cieszy najbardziej.Mam znowu całkiem niezłą talię, a reszta, cóż,czego nie da się zmienić można polubić:) Dzisiaj roweru nie ma, wieje, nawet jak na moje standardy, za mocno na rower.W planach marsze.W przerwach w MŚ w snookerze. Chciałam sobie coś nowego uszyć, ale "odzyskałam" tyle super rzeczy,że z przyjemnością rano wybieram coś z szafy. Może jak dalej będę się dobrze prowadzić, to następna sukienka będzie 46:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Baśka nie mam bladego pojęcia jak to z tym jodem jest.trzeba by pewnie na forach poszukać albo zapytać lekarza.Wiem,że alergicy to coś tam sprawdzają,ale czy jod to nie wiem. Rower zaliczony, 1,5 godzinki nad morzem.bosko Chociaż sprawia mi to wielką przyjemność to muszę być czujna bo chochlik -leniuszek sienie poddaje i dzisiaj przy rannej kawce i gazetce szeptał, może dziś nie jedz, zimno(5 stopni,trochę racji miał:)) a w domu tak przyjemnie i przytulnie...Ale byłam silna i bylo super. Gdasonia wszystko pozdrowione,możesz śmiało przyjeżdżać.Czy uciebie w domu też obchodzi się święto snookera? -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Pogoda jest bajeczna!Wiatr umiarkowany, niebo bezchmurne, słychać wyraźnie szum fal,woda krystaliczna,trawa zielona.Na skarpie całe place zawilców i złocistych ziarnopłonów.Kwitną i pachną obłędnie mirabelki i hiacynty. Jest tylko jeden minus -tak piękne okoliczności przyrody ściągają mnóstwo osób. Prawda jest taka,że trzeba będzie wstawać wcześniej... 22 07 będę już po wszystkich wojażach pracować na miejscu jak mróweczka,więc może się gdzieś na mieście wypatrzymy:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Pozdrawiam wszystkie dziewczyny, fajnie,że każda piszecoś zupełnie innego i inaczej:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Gdasonia ja ciągle jestem na posterunku:) Mam tak samo jak ty, kawka rano, nieśpieszna, w piżamie,gazetka albo internet.Wstaję wcześnie właśnie dla tej leniwej godzinki. Ale się u ciebie dzieje, ale ty chyba raczek jesteś, to jak znam ten znak (mama i siostra) to ci to generalnie pasuje:) Ja tam też nie mam przekonania do tego,żena śniadanie to węgle a na kolacje białko.Kiedyś było raczej odwrotnie, jak jajka to tylko na śniadanie, bo wieczorem to ciężko strawne. Te wynalazki o białku to chyba od pakerów z siłowni do nas przyszły,że to niby na mięśnie a nie na tłuszcz. Chociaż muszę przyznać,że od babć,ciotek i ogólnie starszego pokolenia zawsze słyszałam, zę od klusek i ziemniaków to brzuch rośnie.Mnie to się wydaje,że ten brzuch to rośnie bardziej od nadmiaru niż jakości jedzenia.... Na rower trochę dziś za zimno, przynajmniej rano, ale marsz po moich nielicznych górach(górale napisaliby - górkach) z mężem zaliczyłam. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Ann panuje powszechne przekonanie,że menopauza to koniec młodości. Stąd chyba strach wielu kobiet. Dla mnie to nowy początek.Może dlatego,żenie mam jakiś mocnych objawów,ale czuję się rewelacyjnie, wyglądam chyba też nienajgorzej, bo ciągle słyszę,że czas mi służy i wcale się nie zmieniam:) Tak więc moje przekonanie bierze się z moich dobrych doświadczeń:) 1,5godziny nad morzem zaliczone.Rower, rozciąganie.Wiatr mnie nie zawiódł więc w całym ciele czuję przyjemne zmęczenie.I wszystko się we mnie śmieje. Jem pyszną sałatkę - kapusta pekińska,rukola,rzodkiewka,prażone pestki dyni i słonecznika,sól,pieprz,limonka i łyżka oleju.wygląda,pachnie i smakuje bosko! -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Baśka no to chyba będzie początek końca:) To był najbardziej oczekiwany przeze mnie koniec.Co miesiąc marzyłam iwyobrażałam sobie ,że następny cykl nie nadchodzi i że obecny jest już najostatniejszy.I tak wymodliłam rokprzerwy,ale hydra jeszczeraz podniosła głowę,na szczęście na krótko. A teraz jest bosko, wreszcie jestem wolna!!! Witam nową koleżankę:) -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Szybka 60 chyba ściągnęłam cię myślami:)Super,że się odezwałaś:) Gdasonia ty się wogóle nie przyznawaj,że pamiętasz co to reglamentacja:) Moja walka z ufokami trwa!Sama sobie wyznaczam zadania,które mam wykonać zanim usiąde do lapciaka.I tak mi schodzi.Ale 2 rzeczy skończyłam i nadają się do noszenia.A potem już byłó po 10.00 i nie chciało mi się. W środę maraton marszowo-rowerowy.Najpierw pieszo sprawdzałam,czy wiatr nie zrzuci mnie z roweru, a potem poszłam pojeżdzić.Oj działo się!Wiatr był taki,że po 17km mam niezłe zakwasy mimo rzetelnego rozciągania. Jakaś taka mnie ogarnęła melancholia od poniedziałku, jakieś szarawe myśli a ja sobie z tym bardzo źle radzę.Jestem urodzoną optymistką i wobec przygnębiających myśli jestem zupełnie bezradna.Staram się je przegonić i przetrwać. U mnie najlepiej działa ruch.Dlatego pomimo naprawdę tęgiego wiatru ( a ja nad morzem od urodzenia więc nie jedno widziałam) rzuciłam się na hardkor. Kocham wiatr, i tym razem był moim sprzymierzeńcem, już po 2 okrążeniach byłonieżle,a po 4 i rozciąganiu świat na nowo nabrał kolorów,pojaśniał i uśmiech sam wypełzł mi twarz i się przykleił. Dieta jest, więc nic o niej nie piszę. Rower wysmukla mi talięi spłaszcza brzuch, było mi to potrzebne ,bo trochę zaczynałam nabierać konsystencji jak galareta zostawiona latem bez lodówki. Nauczylam się pedałować wspomagając się mięśniami brzucha i to jest bardzo fajne. -
Schudne przed 60 urodzinami. Grupa wsparcia i wzajemnej adoracji...
kuharka odpisał na temat w Diety
Dziewczyny czytacie teraz coś fajnego?
