Bulka601
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Bulka601
-
Co ty o kwasnym to pierwsze słyszę nic mi nie mówili. O wodzie to tak, ze mam dużo pić i inne instrukcji, ale o kwasnym to nie.
-
Dzięki spróbuje z tym kwasnym bo w zasadzie to nic kwasnego nie jem, może szybciej przejdzie UFF ! Juz myślałam ze mi tak zostanie.
-
Hej Czy ktoś miał problemy ze smakiem po jodzie radioaktywnym? Wszystko wydaje mi sie takie mdłe jakby za mało słone. Rodzina mówi ze jest idealnie przyprawione. Czy to juz mi tak zostanie?
-
Monka To masz fajnie bo sobie chociaż pojesz, a ja jem jak ten wrobelek elemelek a juz 3 kilo sie spaslam buuu. Ciekawe czym to jest spowodowane pewnie ten cholery jod i brak hormonów sie do tego przyczynił. Przy moim wzroście 155 waze 65 kg przydało by sie zrzucić futerko na lato hi hi pozdrawiam
-
Diabli Mi sie tez wydaje ze moje guzy urosły po drugiej ciąży chociaż stwierdzić tego nie potrafię ja tez nigdy kłopotów z tarczyca nie miałam. Teraz mam 34 lata jak urodziłam druga córkę to miałam 30 i wiem na pewno teraz ze te guzy juz tam były tylko ze ja głupia nie wiedziałam ze to cos złego wyniki w normie nic mi nie było to myślałam ze tak ma być. Dopiero moja endo zauważyła na rutynowej wizycie. Pewnie tez ta ostatnia ciąża namieszala, ale co tam sie rozpisywać najważniejsze ze jestem juz po leczeniu i teraz sobie żyje spokojnie w oczekiwaniu na dalszy rozwój wydarzeń. Pozdrawiam i nie martw sie na zapas bo to szkodzi dzidziusiowi. Nie taki diabeł straszny...
-
Mnie to sie wydaje ze bez względu na wynik biopsji to operacja i tak jej nie ominie. Tez guzy są juz dość duże i raczej do wycięcia niż do leczenia farmakologicznego. Zreszta dziewczyna sama pisze ze sie z tym męczy...
-
U mnie na biopsji tez wyszło tylko podejrzenie raka. Mi to odrazu powiedzieli ze bedzie operacja i koniec, oczywiście zgodzilam sie bez zbędnych ceregierli. Badanie hispatologiczne rownież potwierdziło ze to rak. Nie znaczy to jednak ze u ciebie tez taa musi być. Równie dobrze mogą wykluczyć raka to działa w obie strony. Psmietam ze u mnie w biopsji bylo cos tam z liczba 6700 ale nie pamietam bo to po łacinie było. Ja juz jestem mamusia dwóch uroczych dziewczynek. Mała co ma 4 latka teraz, to jestem pewna ze juz wtedy ten rak sie we mnie rozwijał ale żylam w nieswiadomosci. Skoro guz mial juz 4.5 cm przy wycieciu to musiał rozwijać sie latami. Zreszta Sylwia wie o czym pisze. Dzieciaczki są zdrowe i bardzo sie z tego cieszę.
-
Oczywiscie nie dość ze mezus kupił mi kwiatki, to leze sobie do gory brzuchem i donosi mi jedzonko do łóżka. Mało tego ja mam podwójne święto bo u nas jest 10 marca dzień matki i dzieci przyniosły takie piękne laurki ze szkoły. Szkoda ze mnie tam nie było.
-
Xsant Jak ci tarfi isc do izolatki to na pewno będziesz zadowolony warunki wyśmienite. Co do tradziku to mnie zawsze wysypuje tydzień przed miesiaczka i mam wtedy takie bolace pryszcze ale jak juz dostanę okres to schodzi jakby ręka odjal.
-
Co do godziny to nie wiem po prostu tak sobie wybrałam bo mi tak wygodnie przy moim stylu zycia, a ze codziennie o tej samej porze to dlatego zeby nie zapomnieć.
-
Tak swoją droga co do zażywania naszych hormonów, to mam pytanko o jakich porach wy bierzecie swoje bo nie wiem czy dobrze robię. Ja biorę zawsze rano o 9 a potem od pól godz do godziny jem śniadanie. Myślicie ze dobrze robię? Tak na ulotce wyczytalam zeby na czczo brać najlepiej z rana. Pozdro
-
Hej kochani Wróciłam właśnie z moich "wczasów" ze szepitala po dużym jodzie. Jakoś zmeczylam te 4 dni. Muszę przyznać ze byłam miłe zaskoczona bo miałam taki pokój ze aż sie chciało tam przebywać. Duży przestronny, większy nawet jak moja kawalerka w PL. Kuchnia z wyposażeniem, telewizja z satelita. Łazienka super baa nawet kanapa ze slolikiem. Oprócz pełnej lodówki to posiłki regularnie przynoszone. Opieka tez super. Co tu dużo pisać jednym słowem luksus. Po jodzie nie miałam żadnych skutków ubocznych nic mi nie było. Tylko głowa mnie bolała ale juz przeszło. Jedyne co mnie zaskoczyło to to ze dopiero za 6 miesięcy będę wiedzieć czy juz wyzdrowialam czy nie. Na następnej kontroli. Myślałam ze oni odrazu robią jakieś badania i mówią. Jednak nie...odsiedzialam swoje i poprostu poszłam do domu z instrukcjami juz bez żadnych badań. Tylko ze jeszcze z endo sie spotkam za jakis czas. Od jutra zaczynam brać hormonki ale na razie przez tydzień mała dawka 75 a potem juz normalna czyli dla mnie 100 i 150 tak na przemian i to tyle. Teraz juz nic mi nie pozostało jak tylko żyć sobie własnym życiem i mieć nadzieje ze za pól roku okaże sie ze juz jestem zdrowa. No cóż takie leczenie nie da sie tego przeskoczyć. Jeszcze dwa tygodnie kwarantanny i normalność. Pozdrawiam wszystkich.
-
Kochani Dzięki Wam moja walka z rakiem jest o wiele łatwiejsza i spokojniejsza dlatego dardzo Wam wszystkim dziękuje za słowa wsparcia, rady i otuchy.Wczoraj kiedy moja mała córeczka zaczęła płakac, ze nie może sie do mnie przytulić o mało nie peklo mi serce z żalu. Sama poplakalam sie w samotności, są to teraz naprawdę ciężkie chwile w moim życiu, zarówno dla mnie jak i mojej ukochanej rodziny. Mezus spisuje s ie na medal w roli pana domu. W poniedziałek idę do szpitala na duży jod do izolacji tak na ok 5 dni. Mam nadzieje ze tym razem to ja wygram z rakiem a nie on ze mną, więc trzymajcie za mnie kciuki aby następna scyntografia juz nic nie wykazała. Odezwę sie do Was jak powroce do swiata normalności. Pozdrawiam wszystkich serdecznie
-
eweliza super wiadomosc bardzo sie ciesze ze u ciebie wszystko w porzadku, teraz masz naladowane barerie wiec zyj pelnia zycia i tak trzymaj :) pozdrawiam Ola
-
Witam wszystkich Jestem po małej dawce jodu dziś byłam w szpitalu i zrobili mi skan całego ciała no i niestety ale cały czas rak siedzi w szyji, mała dawka nie pomogła i od poniedziałku idę na duży jod do szpitala do izolacji. Nie jest zle bo tylko w tej szyji gad siedzi na szczęście nie ma żadnych przerzutow odległych. Mam nadzieje ze dobija go tym dużym jodem. Trochę sie martwię bo przeziebialam sie i teraz nie wiem czy będę mogła isc na ten jod ale czuje sie juz lepiej mam nadzieje ze mi przejdzie do poniedziałku. Z tych nerwów to zapomniałam sie zapytać czy katar jest przeszkoda do dalszego leczenia. Pozdrawiam
-
Eweliza Tak masz racje dla takich małych przyjemności, widoku szczęśliwego dziecka, aż chce sie żyć. To mi dodaje siły i energi do dalszej walki z choroba. Mam do was pytanie. Czy po małej dawce jodu tez muszę sie izolować, mam na myśli dzieci mam dwie córki 8 i 4 latka i nie wiem czy juz mam ich unikać, czy jeszcze mogę sie do nich zbliżać. Lekarz cos nabaknal ze tego pierwszego dnia to jeszcze nie muszę ale drugiego juz tak, a potem to juz wogole. Co wy o tym sądzicie bo jod juz zaczynam w następny poniedziałek.
-
Witam Muszę sie sie pochwalić ze moja 8 letnia córeczka dziś wygrała srebrny medal w zawodach TAEKWONDO jestem z niej dumna.
-
Witajcie http://www.facebook.com/straighttalkonpapillarythyroidcancerwithelaine?ref=stream Polecam wam te stronę na facebooku, jest to profil kobiety zmagającej sie z rakiem brodawkowatym tarczycy. Bardzo fajny optymistyczny profil, kobieta udostępnia rownież inne strony internetowe dotyczące tematu raka. Nowinki itd. Nietety ta kobieta jest Amerykanka i wszystko jest po angielsku, ale mimo wszystko uważam ze warto. Pozdrawiam
-
kwiatek ja tez milam gule po operacji nawet teraz ja lekko czuje ale jest coraz mniejsza. Ja bralam eltroxin w dawce 100. TSH bylo 1.63 i lekarz powiedzial ze jest troszke za niskie wiec zwiekszyl na 150 ale co drugi dzien na przemian. Ja sie na tym nie znam, nawt nie wiem jaka jest norma dla nas z rakiem. Co do walentynek moj maz jest taki "romantyczny"...ze jak pojechalismy do marketu na cotygodniwe zakupy, to podszedl do stoiska z kwiatami i powiedzial "to kup sobie kwiatki na te walentynki oddam ci kase". Patrze to na niego to na te kwiaty po czym slysze " nieee tu takie za 2 euro". Parschnelam smiechem, a ze ja jestem taka romanyczna jak i on, to w koncu kwiatkow nie kupilam. Oj ten moj mezus jest taki kochany...co tam jakies durne kwiatki najwazniejsze ze mnie kocha i ja czuje sie kochana.
-
Xsant Ale na kogo zmienię jak to tylko 4 lekarzy jest a jedna to tez ma taka opinie ze szkoda gadać, a do innej przychodni nie przyjmują bo za dużo pacjentów maja. Zobaczymy może bedzie dobra współpraca, juz tak psów z góry nie będę na nim wieszać.
-
Xsant Ty masz dobrze, ale ty masz fajnego GP a mój to szkoda gadać. Zobaczymy po tym jodzie jak to wszystko bedzie wyglądać. Może tez dostanie takie wytyczne, a mi to by najbardziej taki układ pasował. Ciagle dojeżdżać do tego Cork to tez mi sie nie uśmiecha, no ale co ma być to bedzie. Ja nie ufam temu mojemu GP ale innego nie ma.
-
Sylwia Obawiam sieie ze masz racje. Czytając twojego posta uświadomiłam sobie ze mój GP tez jest ciemny w tych sprawach. On jest taki tylko od grypy itp. Albo skierowanie do specjalisty da. Jak poszłam do niego na pierwsza wizytę i powiedziałam ze mam guza na tarczycy, to on powiedział ze nic mi nie jest. Dopiero jak pokazalam wyniki badań z Polski to od razu inaczej ze mną gadal, potem po juz wszystko odbyło sie bezproblemowo, jednak niesmak pozostał. Teraz jak skończy sie ten jod to mam nadzieje ze przydziela mi jakiegoś endo w koncu. Przecież ktoś musi to kontrolować. Także ja tez nie będę sie w to bagno z GP pchac, bo jeszcze mi pogorszy.
-
Sylwia Czy lekarz rodzinny nie może tobie tej dawki zwiększyć? Właściwie tez mnie to interesuje czy lekarze pierwszego kontaktu mogą podejmować takie decyzje oczywiście mając wyniki badań? Oczywiście mam na myśli tylko zmianę dawki hormonu. Mi by to pasowało bo nie musiała bym jeździcdo innego miasta specjalnie tylko po to. Endokrynologa miałabym swoją droga oczywiście. Chociaż na razie to jeszcze żaden mnie n ie widział. Hi hi
-
Adam Raczej nie mój gzu ro rósł długo i powoli. Wyliczylam sobie ze tak z 10 lat bedzie. Urosl sobie 4,5 cm, ale mój to rakowych był to zupełnie inna historia.
-
Kwiatek To tylko tarczyca, a ty lezysz w tym szpitalu tak długo, jakbyś conajmniej przeszczep miała. Współczuje ci, trzymaj sie dzielnie juz lada dzień koniec tego kieratu. Pozdrawiam
