

madzia:))
Zarejestrowani-
Zawartość
603 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez madzia:))
-
Ale leniwiec Ci się trafił ale rośnie to dobrze. Oby już w środę było wszystko dobrze i miała wyznaczony transfer
-
Dzięki dziewczyny za rade ❤ jutro do niego napiszę i zobaczymy co powie
-
Biorę nospe ale nie pomaga tak jak bym jej nie wzięła... jutro chyba napisze do lekarza bo te skurcze nie są chyba normalne
-
Trzymam kciuki ❤
-
Dużo z nas miało mieć transfer w lutym dlatego fajnie że napisałaś lepiej poszerzyć diagnostykę i zrobić wszystko co możliwe żeby się udało
-
Mam cały czas ale doszły jeszcze te skurcze. Eh żeby to złagodniało trochę a nie boli cały dzień w każdej pozycji O której jutro masz transfer?
-
Ogólnie to nie jest źle. Tylko te bóle brzucha a w zasadzie skurcze mnie dobijają. Dziś trochę się uspokoiłam. Ale nadal mam wrażenie że nie jest za dobrze. Ale cóż co ma być to będzie. Staram się nie denerwować już i wyczekiwać wizyty.
-
To jest właśnie sprawiedliwość na tym świecie... Ty byś kochała to dziecko, dbała, dałabyś wszystko co mogła a inne rodzą za dotykiem i mają dzieci w d... mam tu taką menelke. Urodziła chyba 4 dzieci i wszystkie zabrane do domu dziecka prócz syna najstarszego, którego babcia zaadoptowała. I ktoś taki może rodzic i mieć tyle dzieci. A my tyle starań, nerwów, wyrzeczeń, pieniędzy i wielkie G... gdzie tu jest sprawiedliwość A co do dzieci to też zależy. Mój syn był kochany. A za to kuzynki córka ciągle kolki, płacz. To już jest niezależne od nas niestety. Ale to mija z czasem. Później jest gorzej jak zaczyna chodzić. Mój syn jak był mały był kochany A później szatan ciągle coś kombinował, to notorycznie bil inne dzieci ale minęło mu. Za to moja kuzynka jak przyjeżdżała z córka to ciągle płakała bo ten ja bil. Teraz ma syna 2 lata i jest jeszcze gorszy od mojego
-
Teraz tak analizuje wszystko i doszłam do wniosku że te bóle mam od histeroskopii. I brałam wtedy Nospa max i ibuprom max sprint i nie mijał ból a już wtedy byłam w ciąży i nie wiedziałam. Czasami ból minie na chwile lub zmniejszy się. A nospa nie pomaga . Być może taka moja też natura no i po cc niby wszystko się zagoiło ale mam lekki zrost macicy z pęcherzem chyba więc też tłumaczę to też tym. No nic zobaczymy co to będzie Dziękuję wszystkim z osobna za pomoc i rade jesteście cudowne ❤
-
Na razie jest ok. Może to było takie jednorazowe. Ale przezorny ubezpieczony wolę w razie czego zapobiegać za wczasu. Nigdy nic nie wiadomo co się wydarzy. Starałam się leżeć bo bóle brzucha mnie męczą strasznie. Chciałabym coś porobić ale wolę być ostrożna.
-
Super wynik. Trzymam kciuki żeby rósł ❤
-
Haha jakoś wsadziłam. Jeszcze nie wyleciała chyba Ja chciałam użyć aplikator ale pisze żeby w ciąży nie używać. Wrrr ale mnie brzuch boli. Po luteinie też niby może. A nospa nie ratuje...
-
A ja se wsadzać nie umiem
-
No leki plus wrażliwa szyjka mogą dać u Ciebie taki efekt. Gorzej jeśli te krwawienie byłoby ciągłe. Mam nadzieję że będzie wszystko ok i te krwawienie było jednorazowe. Stracha to napędza że chyba co chwile będę chodzić do wc.
-
A teraz moje kolejne pytanie. Mam zapisaną Luteine. Mam aplikator. Ale na ulotce pisze że jeśli jest się w ciąży to go nie używać. Wsadziłam tabletkę i w zasadzie na brzeg bo dalej było ciężko i poczułam opór. Nie pchałam daleko palca bo się boje. Czy tak może być?
-
Ehh i te nerwy to nam teraz potrzebne jak cholera. Wiesz boje się że u mnie to niestety koniec przygody. U Ciebie może szyjkę masz wrażliwa i przez to tak się dzieję.
-
Asiu może ten lek wywołuje takie uczucie i efekt. Spróbuj może zapytać swojego lekarza czy tak może być
-
I zaczęły się nerwy byłam w toalecie i ze śluzem zobaczyłam lekka krew. Nie była to czysta krew. Oczywiście zadzwoniłam do lekarza. Przepisał luteine dopochwowo. Mówił że tak może być i nie mam się martwić. Że krwawienia na tym etapie występują. Wszystko zależy od zarodka teraz. Ehh... nawet cycki dziś mnie nie bolą aż tak jak zawsze... Nie ukrywam już się boje. Jeśli plamienia dziś będą pojadę jutro do labo sprawdzić betę i progesteron. Może te wyniki mnie uspokoją chociaż...
-
U mnie po ponad tygodniu zaczęło być lepiej. Ale w zasadzie do @ byłam taka nijaka. Od @ było już dobrze.
-
Czyli to jest losowe i albo będą boleć albo nie. Ja Ci powiem że też nie mam dużych. Tak w sumie jak Ty. W 1 ciąży już nie pamiętam jak to było z bólem. Ale za cholere mi nie urosly ani trochę A co teraz będzie zobaczymy. Najpierw muszę przetrwać chociaż do 12 tc żeby choć trochę się cieszyć. Bo jak na razie jestem neutralna i wolę być gotowa na różne scenariusze. Jak 16.02 zobacze zarodek i serce to zwiększy mi się nadzieja że może być dobrze.
-
Hej dziewczyny a ja zadam inne pytanie. Trochę śmieszne jak długo was bolały piersi? Czy to mija czy może trwać do końca?
-
Pisałam do gina i pisał że mogę śmiało brać. Dzięki za info
-
Nie nie. Ja miałam histeroskopie. I to 9 dni po owu. Kompletnie nie mająca znaczenia na ciążę. A w ciąży już wtedy byłam jak mi robili histeroskopie
-
No tak znany sposób no będę musiała jeśli się pogorszy. Na razie jest w miarę stabilnie. Ale dobrze wiedzieć na przyszłość co można zwłaszcza jeśli ktoś miał z tym problem. Dodatkowej wiedzy nigdy za wiele
-
Hej dziewczyny. Mam pytanie. Czy wiecie co można brać na rozwolnienie w ciąży? Wzięłam No spe na razie. Jeszcze chyba tragedii nie ma ale wolę was zapytać czy wiecie co można w razie czego brać. Lekarzowi w ostateczności się mogę zapytać głupie pytanie ale co zrobić u mnie pewnie to przez stres z 3 dni i efekt antybiotyków które brałam. Brałam osłonkę do niedzieli Synbioti Complex ale od momentu testu nie biorę choć po tak długim braniu antybiotyku powinnam ale nie wiem czy mogę