madzia:))
Zarejestrowani-
Zawartość
603 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez madzia:))
-
Strasznie Ci współczuję... masz przed sobą ciężka decyzję.. ale jeśli myślałaś nad adopcja dziecka to prędzej bym próbowała z dawczynią komórki. Co prawda w obu przypadkach nie będą Twoje geny ale chociaż partnera i będzie rosnąć w Tobie. Oczywiście to jest moja opinia i nie chcę Cię nią urazić Jaką nie podejmiesz decyzję ważę żeby ona Ci odpowiadała i żebyś Ty była zadowolona.
-
Ja na cyklu naturalnym robiłam progesteron po wizycie usg bo lekarz zlecał bo owu była lada moment a bez sensu było jeździć co chwilę na wizytę. Jeśli progesteron był za niski to robiłam codziennie i lekarzowi wysyłałam wyniki i na tej podstawie ustalał kiedy transfer.
-
Asiu tak mi strasznie przykro ciągle miałam nadzieję, że w końcu Ci się uda... tak myślałam, że jesteś po transferze i odcięłaś się chwilowo. Trzymaj się kochana i tule mocno. Mam nadzieję, że jeszcze kiedys postanowisz zawalczyć o dziecko. W końcu kiedyś los da Ci szansę zostać mamą Jak na razie odpocznij od tego wszystkiego.
-
Poczekaj jeszcze. Zarodek może dopiero się wgryza i beta się zaczyna wytwarzać. Sprawdź przyrost za 48h. Wtedy będziesz wiedziała wszystko. Na razie nadzieja jest
-
Ja pamiętam, że jak mnie obudzili to mówiłam pielęgniarce, że się chce położyć i wręcz biegłam na salę, że nie zdążyła mnie prawie trzymać . Po histero w miarę kontaktowałam i spokojnie już poszłam, żeby siary nie robić
-
Podejście tu nie ma jakiegoś znaczenia. Ja podchodząc do in vitro byłam zrezygnowana totalnie. Nawet już odechciało mi się ciąży. Podeszłam Podeszłam tego jakbym musiała. Po transferze miałam nadzieję, że się uda. A tu lipa. Płacz. Podchodziłam do kolejnego bez entuzjazmu. Po cb Płacz znowu. W końcu 3 transfer. Nawet nie puściłam łzy. Trochę mi było smutno ale nie przeżywałam tak. Nie miałam już nadziei dla siebie i in vitro. Także jakie byśmy nie miały Podejście to jeśli zarodek jest silny to będzie z nami bez względu na wszystko. No i zależy też czy nie ma jakiejś przyczyny. U mnie chyba zapalenie endometrium blokowało to. Ale kto wie.
-
Atosiban podają dożylnie. W moim przypadku podali go 15 min przed transferem
-
A nie miałaś być już po wizycie? Bo coś mi się wbiło, że miałaś mieć wizytę przed transferem z tydzień temu
-
Asiu a jak u Ciebie?
-
Ja mam termin na 2 października wg USG. Wg miesiączki na 4 października
-
U mnie lekarz mój gin w 10tc stwierdził, że będzie chłopiec . W tym tyg? W cale mu nie wierzyłam bo to niemożliwe na tym etapie. Na prenatalnych lekarz mówił, że nie jest w stanie mi na tym etapie powiedzieć płci. W 15 tc moj gin patrzył i stwierdził, że dziewczynka. I tak mu nie wierzyłam i nie przypominałam mu o tym co mówił w 10tc bo by mu może było głupio . W 19tc też widział dziewczynkę. Se myślę ciekawe czy tak będzie. I na polowkowych na których byłam 2 razy i teraz u mojego gin mówią, że dziewczynka. Chociaż powiem wam, że czasami widać płeć dobrze i nie mają wątpliwości. Choć mojej mamy kuzynka ma 3 chłopców. Bardzo chcieli dziewczynkę. Zaszła 3 lata temu chyba w ciążę. W końcu dziewczynka. Cieszyli się. A przy porodzie wyszedł 4 siusiak od 18tc widać już czy będzie chłopiec. Także chyba mojej dziewczynie nic nie wyrośnie
-
Przy normalnym usg widać płeć
-
Przykro mi
-
Ja miałam doxycyline przed histero I po metronidazol ale doustnie. Histero miałam po owu. Też mi się spóźniała @. Lekarz mówił że przez antybiotyk tak może być. U mnie okazała się ciąża naturalna
-
Ja wzięłam L4. Nie dałabym rady pracując na zmiany jeździć do kliniki do której mam 60km, czekać 1h za wynikami, później wizyta i do domu pracując na 3 zmiany. Zwłaszcza po punkcji chodzić do pracy. Także ja od 1 wizyty wzięłam L4.
-
Też myślałam co tam u was słychać takie małe skarby mógłby być długo małe bo są przesłodkie. Dużo zdrówka wam życzę
-
Tak mi przykro niestety ta droga nie jest łatwa. Nawet przy naturalnej ciąży tak się zdarza. Mam nadzieję, że dojdziesz szybko do siebie po tym wszystkim i znajdziesz siłę na dalszą walkę, która skończy się szczęśliwie. Swoje niestety musisz odcierpieć. Nie dość, że cierpimy z braku ciąży to musimy przechodzić takie coś. Ale my kobiety jesteśmy silne i walczymy dalej. Trzymaj się
-
Witaj ja przy stymulacji czułam się dobrze. Jedynie co to w nocy budziłam się i spać nie mogłam Jedynie co to dzień punkcji czułam się jak balon i brzuch mnie bolał. Po punkcji też brzuch mnie bolał i byłam spuchnięta. Jeszcze mnie bolało pod żebrem przy schylaniu a później już co raz więcej. Im bliżej miesiączki tym ból większy I głowa mnie bolała. Po @ wszystko minęło. To zależy też od kobiety i organizmu. Nie jest to jakieś straszne
-
Hej Asiu. Wczoraj byłam na wizycie i z tego wszystkiego zapomniałam napisać. Na szczęście okazało się, że wszystko jest dobrze także kamień z serca
-
Jeszcze kilka dni niepewności ale mam nadzieję, że będzie dobrze. Trzymam kciuki
-
Trzymam kciuki za was dziewczyny ❤
-
O kurde jednak już wyszła Gratulacje dla was i zdrówka dla maleństwa ❤
-
Ale ta Twoja dziewczyna już chce na świat trzymam kciuki za was dziewczyny
-
Ja Ci powiem tak. W Boga wierzę ale nie chodzę do kościoła i na spowiedź. A podejście kościoła do in vitro jest chore. Bóg jest jeden przecież a w każdym kraju jest inaczej praktykowana religia. To jest tylko wymysl ludzi. Gdyby Bóg istniał to bym jak już mu uwierzyła a nie ludziom. Zwłaszcza facetom, którzy nie mają pojęcia o bezpłodności i problemach z zajściem w ciążę. Np. Mojej kuzynki mąż wyznaje islam. Mięso z kurczaka je tylko odprawiane w ich Religi w jakimś rytuale. Naszego w Polsce nie zje chyba że sam je zabije w swoim rytuale. I czy to jest normalne? Dla mnie nie. Ja nie patrzę na innych tylko na siebie. Podeszłam do in vitro i jestem z tego dumna. Próbowałam spełnić swoje marzenie. A jeśli komuś to nie pasuje jego problem. Na Twoim miejscu nie przejmowałabym się tym. Jak by wprowadzili zakaz jedzenia mięsa to też byś nie jadła? Nie można też na to tak patrzeć na człowiek by zwariował i na końcu musiałby żyć tak jak oni chcą a nie Ty chcesz
-
Fakt ciężko jest wytrzymać. Z początku panikowałam i teraz z deka uodporniłam się i poczekam lepiej. Dziecko trochę podrośnie i mam nadzieję, że teraz to zobaczy . Dam znać
