madzia:))
Zarejestrowani-
Zawartość
603 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez madzia:))
-
Bardzo mi przykro. Ciągle miałyśmy nadzieję, że będzie dobrze. Trzymaj się kochana
-
A jak Ty się czujesz kochana?
-
LuLa mam nadzieję, że ten gin miał kiepski sprzęt albo coś źle zobaczył. Wierzę nadal, że dzidzia żyje i jest wszystko dobrze. Trzymam kciuki O której wizyta ?
-
Super ❤ niech zdrowo się rozwija
-
Niestety trafiają się tacy lekarze. Dla nich to nie choroba a dla nas to też nie jest lekko. Moja kuzynka we Francji nie dostanie L4. Lekarz jej to samo powiedział. I ona tam chodzi tylko do położnej a nie do ginekologa. Do ginekologa już idziesz tam jak musisz. I dopiero 2 miesiące przed porodem daje L4. Chore te zasad. Co do ktg to ja nie miałam w ciąży. Jedynie w szpitalu jak trafiłam do niego z czymś. A w gabinecie nie miałam.
-
Hej dziewczyny. Ja tak ogólnie napisze co do komórek. Nie zawsze ilość jest ważna. U mnie było pobranych chyba 29. Z tego 13 było dobrych do zapłodnienia. Ostatecznie 7 zostało. Z tego 3 podane nie przyjęły się. Z jednej cb. Nie wiadomo czy te 4 co mi zostały będą dobre. Mój lekarz mówił tak jak niektóre dziewczyny, że nie warto badać zarodkow bo to nie daje gwarancji. Taka jest jego opinia. Ogólnie czy to prawda nie wiem. Co lekarz to inne podejście i opinia. I fajnie że na forum możemy się tym dzielić i zdobywać nową wiedzę i informacje U mnie być może też powodem niepowodzeń były bakterie endometrum. Być może miałam je ciągle. Cholera wie cieszę się z tego, że lekarz zapisał mi w porę intuicyjnie antybiotyk i że zrobiłam hiesteroskopie po owu w klinice bo stresował mnie fakt, że miałam iść do szpitala kij wie kiedy i spędzić tam 2 doby. A tak fakt zapłaciłam i dowiedziałam się prędzej co jest nie tak i miałam wdrożone leczenie. Gdyby nie to to nie wiem czy zaszłabym naturalnie lub Być może by się powiódł któryś transfer. Także problemów jak widać mamy dużo niestety leżących też po naszych stronach lub partnerow.
-
Nie martw się na zapas. Przy naturalnej ciąży też wszystko przebiega ciut inaczej i krwiak to raczej rzadkość. Ja też do dzisiejszego dnia sprawdzam czy nie plamie. Jakaś paranoje mam i strach i dlatego tak chyba sprawdzam choć na razie jest dobrze. Także nie martw się i trzymam kciuki za dalsze dobre wieści
-
Zdrowych i Spokojnych Świąt wam życzę Kochane
-
O matko ale przeszłaś historie współczuję Ale najważniejsze że udało się w końcu dotrwać do tego upragnionego celu. Gratulacje ❤ Bardzo Ci współczuję straty bo aktualnie jestem w ciąży 13t 5d i ciągle mam te obawy, że usłyszę ,że serduszko nie bije. Każda strata boli ale im dalej tym jeszcze mocniej ❤Trzymaj się kochana jesteś dzielna
-
Aha chyba że tak. Ja nigdy bym nawet nie pomyślała o teście ciążowy bo skąd by u mnie wystąpił taki cud. U mnie miałam histeroskpie robiona w ciąży ale nie wiedziałam o niej ani lekarz. Gdybym być może zrobiła wtedy test to być może byłby pozytywny. No to pięknie beta jest potwierdzona. Teraz oby wszystko dobrze było i rosła w górę jak urodzimy to będziemy miło wspominać te nasze zaskoczenie
-
Super wieści! U mnie też było zaskoczenie wielkie bo tyle lat nic a tu nagle cud tak jak Ty miałam obawy, że może to pozamaciczna się okaże, albo poronię bo objawów nie miałam a tu wszystko dobrze! A co Cie skłoniło do zrobienia testu? Który to dzień cyklu? Trzymam kciuki za tłusta betę
-
Gratulacje! Super wiadomość. Zdrówka dla was ❤
-
Ja biorąc progesteron zobaczyłam nitki krwi bo u mnie ewidentnie okres chciał przyjść tylko duphaston go blokowal. Wzięłam tabletkę i już było ok. Akurat to był 11 dpt lub 10 dpt. Wiedziała że nie udany bo 7dpt beta była zerową ale lekarz kazał po świętach powtórzyć betę. Być może to u Ciebie nie okres bo beta drgnęła i może trafił Ci się leniuszek i masz za mało proga. Zapytaj lekarza o to i wszystko się okaże po powtórzeniu Bety. Trzymam kciuki żeby rosła
-
Trzymamy kciuki oby nowy rozdział rozpoczął się pozytywnie. Trzymaj się ❤
-
Ja też zaczęłam na ten temat myśleć. Mam jeszcze 4 mrozaki. Teraz zaszłam naturalnie. Jeśli wszystko będzie dobrze i urodzę zdrowe dziecko to zastanawiałam się nad 3. Tylko pytanie wziąć mrozaki czy próbować naturalnie. Teraz chyba podejrzewam też co mogło być przyczyną, że się nie udawało. Ale też mógł wydarzyć się cud. Czy ten cud się zdarzy jeszcze raz ? Cholera wie. Ale też nie mam pewności czy z tych zarodkow, któryś zostanie ze mną i będzie dobry. Też analizuje koszta bo małe nie są. We wrześniu muszę opłacić mrożenie albo oddam je. Na razie myślę na luzie. Bliżej terminu zastanowię się dogłębnie co zrobie. Ale z jednej strony żal mi jest je zniszczyć. Zapytam też lekarza co on powie w tej kwestii i czy mają takie zarodki. Jeśli mają ich dużo to też gwarancji nie mam, że ktoś je zaadoptuje bo mogą je zniszczyć a ja i tak się nie dowiem. Zobaczymy jak się wszystko potoczy.
-
Moim zdaniem lepiej by było w 21 tyg. Chociaż w 19 też można. Ja z synem miałam w 22 tyg. Teraz się zastanawiam kiedy się umówić. 13.04 mam wizytę u swojego gina to zapytam go na kiedy on mi poleci umówienie się. Ewentualnie Możesz podpytać tam gdzie będziesz robić prenatalne czy możesz w 19 tyg
-
Takie bóle się zdarzają i będą występować jeszcze różne. Jeśli ból by trwał ciągle ze skurczami to wtedy szybki kontakt z lekarzem lub IP. A to co czujesz to mogą być ruchy dziecka. Z czasem będziesz je lepiej czuła
-
Uff to mnie pocieszyłaś. Mnie to wkurza już. Ale co zrobić. Muszę jakoś to przeżyć. Oby jak najmniej mnie brało.
-
Dziś dzwonił do mnie lekarz i porównał usg do wyniku pappa i na szczęście jest dobrze. Teraz już jestem trochę spokojniejsza. Mam pytanie czy wy dziewczyny też miałyście od czasu do czasu biegunkę? Bo ja co jakiś czas mam i zazwyczaj jest to 1 wizyta. Wczoraj niestety tak miałam. A do dziś boli mnie brzuch od wczoraj jak bym była jeszcze w trakcie jej. Wzięłam probiotyk i nospe. Ja to w tej ciąży mam wszystko na odwrót
-
Ja też miałam atosiban podany przy 1 transferze po punkcji. I za każdym razem miałam embrio glu. To że innym się nie powiodło z różnych przyczyn nie znaczy, że Tobie się nie powiedzie. Trzymam kciuki
-
Kochana przykro mi . Ty zrobiłaś wszystko co mogłaś. Nie raz to może być wina zarodków. Nie poddawaj się i walcz dalej. Tule mocno.
-
Hej dziewczyny. Wczoraj byłam na prenantalnych. Wszystko na szczęście jest dobrze. W klinice jak rejestrowałam się pytali czy chcę robić Pappa. Najpierw się zgodziłam ale później zaczęłam myśleć czy warto fundować sobie stres. Zostawiłam to do oceny lekarza. Oczywiście lekarz mówił że warto to zrobić. Teraz czekam do czwartku aż lekarz porówna mój wynik z obrazem usg i powie mi czy wszystko jest ok czy jest jakieś ryzyko. Ehh i kolejny stres.
-
No super wynik gratuluję! Który to dzień po transferze ? Oby teraz rosła w górę ❤
-
I jak tam wynik bety?
-
Trzymamy kciuki
