Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Reine_

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Reine_

  1. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Dremer2006 przykład świetny, potwierdza, że wiąż to tylko nasze wyobrażenia które mogą nie być prawdziwe. A ja mysle jesli w systemie myslenia fałszywy jest piewszy krok, cały sytem się zawali tokwestia czasu. Przypomniałam sobie anegdotę o matematyku lecącym samolotem nocą, samolot ma awarię i pilot informuje że będą mieli opóźnienie bo zepsuły się dwa silniki i teraz lecą tylko na dwóch, za jakiś czas ponowny komunikat , że opóźnienie się zwiększy bo kolejny silnik trafił szlag i teraz lecą na jednym, a matematyk na to – jeszcze tego brakowało by i ten się zepsuł a spędzimy tu cała noc-
  2. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Własnie Myrewin :) bardzo celna uwaga, historia pokazuje, że ludzie wierzą w wyobrażenia innych. Za pomocą opowieści, nauk, stworzą własne wyobrażenie Boga, w którego trzeba wierzyc. Zawsze są to jakieś wyobrażenia. Wielu uważa że Bóg musi wyglądać jak człowiek, można myśleć, że Bóg jest podobny do ducha Świętego albo do Jezusa. Nie może być przecięz wiery bez podmiotu,wierzy się zawsze w coś. Jeśli jest wiara, to jest i wyobrażenie tego, w co się wierzy. To wyobrażenie może być bardzo subtelne, jednak kojarzy uczucia i myśli związane z Bogiem , takie wyobrażenia oddzielają się od doświadczenia boskości. Ponieważ sami tworzymy rzeczywistość, w której Bóg jest oddzielony, bo nakazuje religia biblia itp. I są wymyślone własne mentalny bóstwa, które mogą mieć niewiele wspólnego z tym co jest. Ludzie nie są przeważnie świadomi, ze drogowskazy i wyobrażenia to nie cały Bóg. Drogowskazy mają tylko nakierować na Boga, znaki wskazują drogę ale przecież nie mogą być droga. Warto sobie uświadomić jak ogromne są wyobrażenia bogów wielkich religii.... ten twór astralny jest duży i zawiera w sobie chyba wszystkie możliwe wibracje - od lęku do uczuć błogości. Ale czy to Bóg? Dlatego Nietzsche tak napisał dlatego tak pisze ten profesor, co wcale nie znaczy, że nie jest bliżej boskoci niż ja i Ty.Baaaaa ten profesor może być bliżej Boga, niż Kamelia która tyle o Bogu gada.
  3. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Kamelia oczywiście że tak, KAŻDY ma taki bezpośredni kontakt, każdy Żyjący człowiek, wszyscy jesteśmy doskonali z biblią czy bez. Indianin w buszu, Muzułmanin, człowiek niewidomy albo niesłyszący z biblią czy bez wszyscy mamy kontakt z bogiem inaczej nie było by nas tu. Z całym szacunkiem, w tym sensie nie jestes wyjatkowa. ;) Przepis na religię Dlaczego na świecie większość ludzi jest wierzących? Odpowiedź jest banalna. Im więcej ludzi jest wierzących, tym większe istnieje prawdopodobieństwo, że nowo narodzony człowiek wychowa się w rodzinie chrześcijańskiej i sam w przyszłości będzie chrześcijaninem, ponieważ mało kto zastanawia się nad tym, w co właściwie wierzy. Podam teraz krótki przepis na to, jak stworzyć dobrą religię. Po pierwsze: Człowiek ma pewne wrodzone potrzeby, które musi zaspokoić. Są to między innymi: poczucie bezpieczeństwa, tolerancji, przynależności do grupy, szacunku, zrozumienia i miłości. Dobra religia powinna gwarantować swoim owieczkom zaspokojenie tych potrzeb. Po drugie: Religia powinna mieć w sobie coś tajemniczego i misternego. Sromotnym błędem katolików było zezwolenie na przetłumaczenie Pisma Świętego na języki narodowe. W ten sposób religia katolicka straciła wielu cennych wyznawców, którzy przeczytali tą księgę... Nie trzeba być specjalnie inteligentnym żeby zauważyć, że cała ta ideologia nie trzyma się kupy. To, że wiara katolicka jest zaspawaną kupką plastrów, klejów i spinaczy nie powinno budzić wątpliwości. Nawet Bóg w Piśmie Świętym sam sobie przeczy zabraniając ludziom zabijać, a potem karząc Izraelitom wycinać w pień prawowitych mieszkańców ziemi obiecanej. Po trzecie: Kapłani danej religii powinni być porządnymi, wykształconymi ludźmi, którzy sprawiają wrażenie, że wiedzą o czym mówią. Dla przeciętnego człowieka to bardzo ważne. Jeśli Janowi Kowalskiemu nie spodoba się ksiądz, to nie będzie on chodził do kościoła. Jan Kowalski nie interesuje się Bogiem, ale wspólnotą kościelną. Zły kapłan potrafi zepsuć frekwencję. Po czwarte: Do kościoła powinny chodzić ładne dziewczyny. Wielu młodych mężczyzn chodzi co niedzielę do kościoła właśnie po to aby pooglądać sobie panienki. Po piąte: Małe dzieci przyjmują za prawdę wszystko, co im się wciśnie. Można nimi łatwo manipulować. Wniosek: należy szczególną uwagę misjonarską skupić na najmłodszych. Po szóste: Człowiek łatwo się przyzwyczaja, natomiast trudniej mu się odzwyczaić. Jeśli misjonarzowi uda się zasadzić ziarno wiary w młodym umyśle, może mieć duże szanse na to, że poszkodowany będzie chodził do kościoła przez całe życie, nawet nie wiedząc po co. Po siódme: Grzechy powinny być oczywiste. Zamiast mówić na lekcji religii o masturbacji lub onanizmie, wystarczy tylko sprytnie ułożyć kombinację odpowiednich słów i już mówi się o samogwałcie. Każde dziecko wie przecież, że gwałt to nic dobrego. A teraz jak ksiądz zapyta czy samogwałt jest zły, to odpowiedź nasuwa się sama na język. Po ósme: Trzeba zrzucić z człowieka ciężar odpowiedzialności za jego życie i zniewolić go. W tym celu dobra religia powinna mieć gotowe pseudo-odpowiedzi na każde pytanie. Mogą one być nawet wyssane z palca i zupełnie nie na temat, ale najważniejsze aby łatwo wpadały w ucho i pięknie brzmiały. Dobry frazes uspokoi iskierkę niepewności. Nie można przecież dopuścić aby człowiek miał jakiekolwiek wątpliwości w słuszność swojej wiary, nawet jeśli są one uzasadnione. Po dziewiąte: Religia musi mieć przecież coś, w co ludzie będą wierzyć. Najlepiej żeby takie bóstwo spełniało modlitwy, opiekowało się swoimi wyznawcami oraz było bardzo potężne, tzn. miało moc czynienia cudów, niszczenia grzeszników, niewiernych i innych bóstw. Prośby do bóstwa nie muszą się spełniać. Do podtrzymania wiary wystarczy, że spełni się przypadkiem jedna tysiąc. Po dziesiąte: Ludzie muszą mieć motywację do przestrzegania boskich praw. Trzeba więc wymyślić piekło i niebo. W ten sposób mówi się dziecku, że go Bozia ukaże jak będzie niegrzeczne i mamy łobuza z głowy. Powyższe dziesięć składników religii można traktować jak swego rodzaju test. Jeśli jesteś człowiekiem wierzącym, to zastanów się czy przypadkiem nie zwracasz uwagi na któryś z nich. Dla prawdziwie wierzącego człowieka żaden z przedstawionych przeze mnie punktów nie ma znaczenia. Wiara mądrej osoby jest niezależna od miejsca jej urodzenia i środowiska, w którym się ona wychowała. Dla człowieka myślącego najważniejsza jest prawdziwość wiary i zawsze będzie się on starał ją odnaleźć aż do skutku.
  4. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Czy potraficie wyobrazić sobie jak kości Ewy gniotą się pod naporem kilkutonowej skały? A czy teraz już potraficie wyobrazić sobie również to, jak głos węża dociera do uszu Ewy, pobudza tam odpowiednie receptory i powoduje wyładowania w jej mózgu, które nieuchronnie doprowadzą do tego, że Ewa zerwie w końcu zakazany owoc? Ludzie wyznają Boga, ponieważ nie ma innej rozsądnej opcji. Bóg dał człowiekowi wolną wolę? Nasza wolna wola polega na tym, że i tak będziemy stali po stronie Boga, ponieważ trzymanie z Szatanem nie opłaca się ani trochę. Szatan znaczy tyle, co kłamca. Nie ma sensu trzymać z diabłem, choćby oferował wszystkie cuda świata i niczego w zamian nie żądał, ponieważ on zawsze oszuka, a na końcu wrzuci jeszcze do piekła. Każdy, kto zadał się z Szatanem nigdy na tym dobrze nie wyszedł. Poza tym kto trzyma z przegranym? Przecież Pismo Święte, które podobno nigdy nie kłamie przepowiada, że Szatan zostanie pokonany. Podsumujmy: Jeśli będę trzymał z Bogiem, czeka mnie po śmierci życie wieczne w raju u boku kochającego Ojca. Natomiast jeśli będę trzymał z Szatanem, zostanę wtrącony do piekła, gdzie będę cierpiał wieczne katusze. Belzebub nie będzie się mną interesował, mimo że poświęciłem dla niego całe moje życie. Zostanę oszukany i potępiony. Do tego na samym końcu zniszczy mnie za zdradę KOCHAJĄCY BÓG.
  5. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Ostatecznie więc to Boga wina, że jesteśmy słabi, grzeszni i źli. A to oznacza, że nawet sam papież jest równie święty co sam antychryst. Dochodzimy do wniosku, że jeśli Bóg chrześcijański jest wszechmogący, to nie mamy prawa nikogo oceniać, karać i więzić, bo to nie jego wina, że jest złodziejem, gwałcicielem, pedofilem czy mordercą. Proponuję jednak zacząć od tego, dlaczego Boga biblijnego w ogóle uważa się za wszechmogącego? Katolicy uważają swojego Boga za wszechmogącego, ponieważ On sam dokładnie trzy razy nazywa siebie wszechmogącym. Dwa razy w Księdze Rodzaju i raz, już jako Chrystus, w Apokalipsie: 1) \"(1) A gdy Abraham miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się Pan i rzekł do niego: Jam jest Bóg Wszechmogący.\" (Ks. Rodzaju 17:1, Biblia Tysiąclecia) 2) \"(9) Bóg ukazał się jeszcze Jakubowi po jego powrocie z Paddan-Aram i błogosławiąc mu (10) powiedział do niego: Imię twe jest Jakub, ale odtąd nie będą cię zwać Jakubem, lecz będziesz miał imię Izrael. I tak otrzymał imię Izrael. (11) Po czym Bóg rzekł do niego: Ja jestem Bóg wszechmocny. Bądź płodny i rozmnażaj się. Niechaj powstanie z ciebie naród i wiele narodów, i niechaj królowie zrodzą się z ciebie. (12) Kraj, który dałem Abrahamowi i Izaakowi, daję tobie; i twemu przyszłemu potomstwu dam ten kraj. (13) Potem Bóg oddalił się od niego z tego miejsca, na którym do niego przemawiał.\" (Ks. Rodzaju 35:9-13, Biblia Tysiąclecia) 3) \"(7) Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. (8 ) Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.\" (Apokalipsa (Objawienie) 1:7-8, Biblia Tysiąclecia) Fraza \"wszechmog\" w Biblii Tysiąclecia występuje 29 razy. Fraza \"wszechmoc\" znacznie częściej. Wszystkie one dotyczą Boga. Jednak pierwszy raz to właśnie Bóg używa tego przymiotu w odniesieniu do siebie i to dopiero rozmawiając z Abrahamem (cytat nr1). Bardzo ciekawy jest fragment z Księgi Wyjścia, w którym wypowiedź Boga można zrozumieć niejednoznacznie tak, jakby wcale niekoniecznie był naprawdę wszechmocny. Być może jednak ta niejednoznaczność wynika z przekładu na język polski: 4) \"(2) Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: Jam jest Jahwe. (3) Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im.” (Ks. Wyjścia 6:2-3, Biblia Tysiąclecia) Oczywiście Bóg mógł pomylić się nazywając siebie wszechmogącym. Możliwe jest również to, że po prostu skłamał. Jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się, że Bóg zwyczajnie użył słowa \"wszechmogący\" nie w ścisłym tego słowa znaczeniu, a jedynie po to, aby podkreślić ogrom swojej mocy. Nie łapmy go więc za słówka! Niemal wszystko w Biblii rozumiemy w przenośni. Dlaczego więc mielibyśmy upierać się przy dosłownej wszechmocy Boga? WOLA PRAWIE WOLNA Podobno Ewa miała wybór. Mogła nie jeść zakazanego owocu. Na początku opierała się ona wężowi, ale później uległa pod naporem jego przekonywań. Dlaczego uległa? Czy miała inne wyjście? Czy mogła się odwrócić i odejść? Zwolennicy wolnej woli uważają, że tak. Zastanówmy się jednak nad tym, co działo się w Ewy umyśle, kiedy kusił ją wąż. Przeciętny człowiek nie ma pojęcia o psychologii, a już na pewno o neurologii. Jednak jeśli ktoś chce odrzucić wywód, którym teraz się posłużę, musi powołać się na naukowe fakty (jeśli takie gdzieś znajdzie), które udowadniałyby, że umysł nie jest powiązany z mózgiem. Gdyby na Ewę spadła z zaskoczenia kilku tonowa skała i rozgniotła ją na miazgę, to czy ktoś kłóciłby się, że to była jej wolna wola, że jej ciało nie wytrzymało ciężaru i rozgniotło się pod wielkim ciężarem? Nie miałoby znaczenia czy Ewa chciałaby dać się zgnieść czy nie. Zostałaby zmiażdżona tak czy inaczej. Kiedy ćma zobaczy światło to sygnał, odebrany przez jej receptory światłoczułe, dociera w przeciągu kilku milisekund do jej układu nerwowego i powoduje lawinę wyładowań w neuronach, których impulsy ostatecznie docierają do różnych efektorów znajdujących się w całym ciele ćmy, w tym w jej skrzydełkach i powodują, że leci ona w kierunku źródła światła. Oczywiście ćma jest organizmem bardzo prostym i trudno jest ją porównywać do człowieka. Jednak jej mózg działa na bardzo podobnych zasadach. Kiedy pobudzamy jeden neuron, wtedy możemy po kilku testach bardzo dokładnie przewidzieć jego zachowanie. Kiedy pobudzamy dwa neurony, wtedy sytuacja staje się złożona, ale również możemy rozpisać wszystkie możliwości reakcji. Jednak kiedy pobudzamy miliardy neuronów, wtedy liczba możliwych reakcji jest niezliczona. Aby opisać mózg składający się z miliardów neuronów musielibyśmy znać stan każdego z nich i możliwe jego reakcje na daną kombinację impulsów od innych neuronów. Teoretycznie można to zrobić, ale w praktyce, na dzień dzisiejszy, jest to nierealne. Z drugiej strony dla Boga nie ma nic nierealnego. Ważne jest żeby zdawać sobie sprawę, że stany neuronów i możliwe ich reakcje są ustalone. Jeśli teraz poddamy taką sieć neuronową odpowiednim kombinacjom bodźców poprzez pobudzanie pewnych ustalonych receptorów, to sieć zachowa się tak, a nie inaczej i nic nie będzie miało na to większego wpływu. Czy potraficie wyobrazić sobie jak kości Ewy gniotą się pod naporem kilkutonowej skały? A czy teraz już potraficie wyobrazić sobie również to, jak głos węża dociera do uszu Ewy, pobudza tam odpowiednie receptory i powoduje wyładowania w jej mózgu, które nieuchronnie doprowadzą do tego, że Ewa zerwie w końcu zakazany owoc? Ludzie wyznają Boga, ponieważ nie ma innej rozsądnej opcji. Bóg dał człowiekowi wolną wolę? Nasza wolna wola polega na tym, że i tak będziemy stali po stronie Boga, ponieważ trzymanie z Szatanem nie opłaca się ani trochę. Szatan znaczy tyle, co kłamca. Nie ma sensu trzymać z diabłem, choćby oferował wszystkie cuda świata i niczego w zamian nie żądał, ponieważ on zawsze oszuka, a na końcu wrzuci jeszcze do piekła. Każdy, kto zadał się z Szatanem nigdy na tym dobrze nie wyszedł. Poza tym kto trzyma z przegranym? Przecież Pismo Święte, które podobno nigdy nie kłamie przepowiada, że Szatan zostanie pokonany. Podsumujmy: Jeśli będę trzymał z Bogiem, czeka mnie po śmierci życie wieczne w raju u boku kochającego Ojca. Natomiast jeśli będę trzymał z Szatanem, zostanę wtrącony do piekła, gdzie będę cierpiał wieczne katusze. Belzebub nie będzie się mną interesował, mimo że poświęciłem dla niego całe moje życie. Zostanę oszukany i potępiony. Do tego na samym końcu zniszczy mnie za zdradę kochający Bóg, co w obliczu moich niewyobrażalnych cierpień będzie zaprawdę czystym aktem litości.
  6. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Aha tak mowi Biblia. Wszystkie wyznania tak wierdzą:D Paradoksy religii chrześcijańskiej Bóg prawie wszechmogący Nie mam zamiaru czepiać się tutaj takich rzeczy jak ta, że Bóg potrzebował sześciu dni na stworzenie świata, jakby nie mógł go zrobić natychmiast. W końcu Bóg wie najlepiej jakie tempo tworzenia świata jest idealne. Nie mam nic do tego, że Stwórca ulepił Adama z gliny, a Ewę- to jest to tylko legenda, EWA NIE BYłA PIERWSZA KOBIETĄ ;)- z jego żebra, jakby nie mógł ich ulepić z niczego. To sprawa wyboru Boga, a Jego wybory są niepodważalne. Nie wspomnę, że Biblia nic nie mówi o ewolucji, bakteriach, wirusach i nie wyjaśnia naturalnych przyczyn powstania człowieka. Uznam to za metaforę, wymyśloną dla naszych przodków, którzy nie mieli pojęcia o biologii, a Bogu nie chciało się im jej tłumaczyć. Poza tym Bóg mógł przecież stworzyć najpierw człowieka, a dopiero później usypać wykopaliska datowane na cztery miliardy lat wstecz, a także rozsypać po Wszechświecie bardzo stare gwiazdy i zmodyfikować prawa fizyki w taki sposób aby udowadniały kłamliwie, że świat istnieje znacznie dłużej, niż nam się wydaje. To wszystko święta wola Boga. Zaatakuję sam początek Starego Testamentu, czyli Księgę Genesis. Bóg stworzył Adama i Ewę. Umieścił ich w raju, w którym było drzewo poznania dobra i zła, a także drzewo życia. Ludzie mogli robić wszystko, co chcieli, ale nie wolno im było zrywać owoców z drzewa poznania. Co ciekawe, na początku Bóg nie zakazuje im spożywania owoców z drzewa życia, ale wiemy, że tego nigdy nie zrobili, ponieważ jednym z powodów, dla których Stwórca wygnał ich z raju było właśnie to, żeby nie zjedli owocu z drzewa życia. Pewnego dnia do Ewy przyszedł wąż i skusił ją żeby zjadła owoc z drzewa poznania. Następnie Adam również ugryzł kawałek tego owocu za namową Ewy. Wtedy oboje spostrzegli, że są nadzy i ubrali się, a następnie schowali się przed Bogiem, kiedy ten zaczął ich wołać. W końcu wydało się, że ludzie jedli z drzewa poznania, a wtedy bóg wściekł się i wyrzucił ich z raju. Pytam więc: Co robiło drzewo poznania w raju? Czy Bóg nie przewidział, że ludzie złamią jego zakaz i zjedzą z niego? Co robił wąż w raju? Czy Bóg nie przewidział, że skusi on Ewę, a ta Adama? Dlaczego Bóg nie stworzył ludzi silnych na pokusę? Czy nie wiedział, że są za słabi i dadzą się skusić wężowi? Czy nie był w stanie stworzyć ich silniejszych? A jeśli był w stanie, to czy nie przewidział, że stworzył ich za słabych? Dlaczego Bóg ukarał ludzi? Czy to ich wina, że stworzył On ich za słabych i nie mogli się oprzeć pokusie? A może to wina węża, że ich skusił? Ale czy Bóg nie wiedział, że wąż jest w raju? A jeśli wiedział, to czy nie przewidział, że skusi on ludzi? Jednak jeśli nawet to wiedział, to za co w takim razie ich ukarał? Za niesubordynację? Czy Bóg nie przewidział, że ludzie go nie posłuchają? Jeśli przewidział, to dlaczego nie stworzył ich takich, którzy by go posłuchali? Czy Bóg chciał przetestować ludzi? To On nie wiedział jakie mają możliwości? I znowu jeśli wiedział, to co to za próba, której wynik jest ustalony z góry? Dlaczego Bóg ukarał ludzi za to, że byli słabi i nieposłuszni, skoro to On ich takich słabych i nieposłusznych stworzył? Jaki z tego wniosek? Tylko taki, że robimy po prostu to, do czego jesteśmy zdolni. Nic więcej i nic mniej. Jesteśmy dokładnie tacy, jakimi nas stworzył Bóg. Nie może On nas za nic chwalić ani za nic karać, ponieważ to by było bezsensu. Wygląda więc na to, że wszyscy jesteśmy siebie warci. Przykładowo masturbacja według kościoła jest zła. Można zadać sobie pytanie kto jest lepszy? Dojrzewający chłopiec, który onanizuje się dziesięć razy dziennie, czy stary dziad, który robi to raz na rok albo wcale? Odpowiedź jest taka, że oboje są siebie warci, ponieważ oboje mają podobne, zaprogramowane przez Boga, granice oporu przed grzechem. Popęd seksualny chłopca jest zbyt silny i skłania on go do grzechu dziesięć razy dziennie, natomiast popęd staruszka jest praktycznie zerowy i właśnie dlatego on tego nie robi, co nie oznacza wcale, że jest on taki powściągliwy. Gdyby dziadkowi przywrócić potencję młodzieńca, to być może robiłby to co pięć minut! Analogiczne pytanie kto jest lepszy? Człowiek z genami szaleńca, który łatwo wpada w furię i zabija dziesięciu ludzi dziennie, czy normalny człowiek, który nie zabija nikogo przez całe życie? Odpowiedź jest ta sama! Oboje są tak samo dobrzy i tak samo źli zarazem. Oboje mają te same opory, ale różne natężenia popędów. Mózg ludzki podlega tym samym regułom, co reszta naszego ciała. Jedni rodzą się dobrze zbudowani, inni grubi, inni chudzi, jedni zdrowi, inni często chorują. Tak samo jednym może być łatwo być świętymi przez całe życie, a innym nie. No, ale chwileczkę. Przecież Bóg nie ocenia nas za to jacy byliśmy bezwzględnie święci tylko za to, jak bardzo się staraliśmy. Niestety takie podejście niczego nie zmienia. Nadal wszyscy jesteśmy siebie warci, ponieważ siła naszej motywacji do bycia dobrym również jest wrodzona! Jeden człowiek może być aktywny, drugi leniwy. Jeden może mieć silną motywację do wiary, a drugi może jej nie mieć wcale. To nie jest winą ludzi, że tacy są. Oni po prostu urodzili się z takimi genami, a te geny odziedziczyli po swoich przodkach. Zgodnie z Biblią, pierwszymi ludźmi byli Adam i Ewa. Ich stworzył Bóg. Ostatecznie więc to Boga wina, że jesteśmy słabi, grzeszni i źli. A to oznacza, że nawet sam papież jest równie święty co sam antychryst. Dochodzimy do wniosku, że jeśli Bóg chrześcijański jest wszechmogący, to nie mamy prawa nikogo oceniać, karać i więzić, bo to nie jego wina, że jest złodziejem, gwałcicielem, pedofilem czy mordercą. Proponuję jednak zacząć od tego, dlaczego Boga biblijnego w ogóle uważa się za wszechmogącego? Katolicy uważają swojego Boga za wszechmogącego, ponieważ On sam dokładnie trzy razy nazywa siebie wszechmogącym. Dwa razy w Księdze Rodzaju i raz, już jako Chrystus, w Apokalipsie: 1) \"(1) A gdy Abraham miał dziewięćdziesiąt dziewięć lat, ukazał mu się Pan i rzekł do niego: Jam jest Bóg Wszechmogący.\" (Ks. Rodzaju 17:1, Biblia Tysiąclecia) 2) \"(9) Bóg ukazał się jeszcze Jakubowi po jego powrocie z Paddan-Aram i błogosławiąc mu (10) powiedział do niego: Imię twe jest Jakub, ale odtąd nie będą cię zwać Jakubem, lecz będziesz miał imię Izrael. I tak otrzymał imię Izrael. (11) Po czym Bóg rzekł do niego: Ja jestem Bóg wszechmocny. Bądź płodny i rozmnażaj się. Niechaj powstanie z ciebie naród i wiele narodów, i niechaj królowie zrodzą się z ciebie. (12) Kraj, który dałem Abrahamowi i Izaakowi, daję tobie; i twemu przyszłemu potomstwu dam ten kraj. (13) Potem Bóg oddalił się od niego z tego miejsca, na którym do niego przemawiał.\" (Ks. Rodzaju 35:9-13, Biblia Tysiąclecia) 3) \"(7) Oto nadchodzi z obłokami, i ujrzy Go wszelkie oko i wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia ziemi. Tak: Amen. (8 ) Jam jest Alfa i Omega, mówi Pan Bóg, Który jest, Który był i Który przychodzi, Wszechmogący.\" (Apokalipsa (Objawienie) 1:7-8, Biblia Tysiąclecia) Fraza \"wszechmog\" w Biblii Tysiąclecia występuje 29 razy. Fraza \"wszechmoc\" znacznie częściej. Wszystkie one dotyczą Boga. Jednak pierwszy raz to właśnie Bóg używa tego przymiotu w odniesieniu do siebie i to dopiero rozmawiając z Abrahamem (cytat nr1). Bardzo ciekawy jest fragment z Księgi Wyjścia, w którym wypowiedź Boga można zrozumieć niejednoznacznie tak, jakby wcale niekoniecznie był naprawdę wszechmocny. Być może jednak ta niejednoznaczność wynika z przekładu na język polski: 4) \"(2) Bóg rozmawiał z Mojżeszem i powiedział mu: Jam jest Jahwe. (3) Ja objawiłem się Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi jako Bóg Wszechmocny, ale imienia mego, Jahwe, nie objawiłem im.” (Ks. Wyjścia 6:2-3, Biblia Tysiąclecia) Oczywiście Bóg mógł pomylić się nazywając siebie wszechmogącym. Możliwe jest również to, że po prostu skłamał. Jednak najbardziej prawdopodobne wydaje się, że Bóg zwyczajnie użył słowa \"wszechmogący\" nie w ścisłym tego słowa znaczeniu, a jedynie po to, aby podkreślić ogrom swojej mocy. Nie łapmy go więc za słówka! Niemal wszystko w Biblii rozumiemy w przenośni. Dlaczego więc mielibyśmy upierać się przy dosłownej wszechmocy Boga?
  7. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Muzułmanin: Czy Jezus jest synem Boga? Chrześcijanin: Tak. Przeczytaj (Mateusz 3; 17) " kiedy Jezus został ochrzczony przez Jana: I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem". M: Nie powinieneś brać słowa "syn" dosłownie ponieważ wielu proroków i ludzi zostało nazwanych w Biblii synami i dziećmi Boga. Czytaj (II Mojżesz 4; 22). Ch: "... Tak mówi Pan: Moim synem pierworodnym jest Izrael." M: Tutaj Jakuba (Izrael) nazwano pierworodnym synem, teraz czytaj (II Samuel 7; 13-14) lub (I Kronika 22; 10) Ch: "On (Salomon) zbuduje świątynię dla imienia mojego, on też będzie mi synem, a ja będę mu ojcem..." M: Będzie zamieszanie, kiedy przeczytasz (Jeremiasz 31; 9): " ... Gdyż jest ojcem dla Izraela a Efraim jest moim pierworodnym". W (II Mojżesz 4;22) też nazwano Izraela pierworodnym. Kto jest więc naprawdę pierworodnym? Izrael czy Efraim? Zwykli ludzie też mogą być dziećmi Boga. Czytaj (V Mojżesz 14; 1). Ch: "Jesteście synami Pana, waszego Boga". M: I zwykli ludzie mogą być też nazywani pierworodnymi. Czytaj (list do Rzymian 8; 29) Ch: "Bo tych, których wcześniej znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobnymi do obrazu syna jego, a on żeby był pierworodnym pośród wielu braci". M: Jeżeli wszyscy są pierworodnymi, kim jest więc Jezus? Ch: On jest jedynym zrodzonym Synem Bożym. M: Na długo zanim urodził się Jezus, Bóg powiedział Dawidowi (Psalm 2; 7): " ... Rzekł do mnie: synem moim jesteś, dziś cię zrodziłem". Czyli Dawid tez jest narodzonym synem Boga. Znaczenie słowa "Syn Boży" nie można więc brać w dosłownym jego znaczeniu lecz przenośnie, gdyż synem Bożym może być każda osoba umiłowana przez Boga. Jezus powiedział, że Bóg nie jest tylko jego ojcem, ale także twoim ojcem. Patrz (Mateusz 5; 45, 48) Ch: "Abyście byli synami ojca naszego" (Mateusz 5; 45) "Bądźcie wtedy doskonali jak ojciec wasz doskonały jest" (Mateusz 5; 48) M: Czyli znajdziesz na wielu stronach Biblii "Syn Boży" jako określenie każdego kto jest umiłowany i bliski Bogu. Określenie Syn Boży nie jest przeznaczone tylko dla Jezusa. Znajdziesz synów i córki Boga "Będę wam ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami..." (II Koryntian 6; 18) Na podstawie tego i innych fragmentów w Biblii nie ma żadnego powodu, który pozwoli uważać Jezusa jako Syna Bożego w dosłownym lub jedynym sensie. Ch: Ale on nie ma ojca, dlatego jest Synem Bożym. M: Dlaczego więc nie uważasz Adama za Syna Bożego. On nie ma ojca ani matki, i też jest nazywany synem Bożym: "... syna Adama, syna Bożego" (Łukasz 3; 38) Przeczytaj jeszcze (list do Hebrajczyków 7; 3): Ch: "Bez ojca, bez matki, bez narodu, nie mający ani początku dni, ani końca życia, lecz podobny do Syna Bożego, pozostaje kapłanem na zawsze". M: Kim on jest? Odpowiedź znajdziesz w (Hebrajczyków 7; 1) "To Melchisedek, król Salamy, kapłan Boga..." On jest bardziej wyjątkowy niż Jezus czy Adam bo nie ma ani początku ani końca jak Bóg. Dlaczego nie uznano go za Syna Bożego albo nawet za samego Boga? Ch: Jak więc nazwiesz Jezusa? M: My muzułmanie nazywamy go Jezus syn Marii (pokój z nim) Ch: Nikt temu nie zaprzecza. M: Tak. To oczywiste, że nikt nie może temu zaprzeczyć. Jezus nazwał siebie syn człowieczy" i odmówił by go zwano Syn Boży" Czytaj (Łukasz 4; 41): Ch: Wychodziły też z wielu ludzi demony, które krzyczały i mówiły: 'Ty jesteś Synem Bożym. A on gromił je i nie pozwalał im mówić, bo one wiedziały iż on jest Chrystusem." M: Jest tu wyraźnie, że odmówił by go nazywać synem Bożym. Odmówił jeszcze raz w (Łukasz 9; 20-21) gromiąc apostołów. Ch: "... A Piotr odpowiedział mówiąc: za Chrystusa, Syna Bożego. A on zgromił ich i zakazał im mówić tego komukolwiek". M: Jezus, który był oczekiwanym Mesjaszem, Prorokiem, został awansowany do Nauczyciela do Syna Bożego, Pana a nawet samego Boga. Czytaj (Jan 3; 2): "Mistrzu, wiemy, że przyszedłeś od Boga jako nauczyciel". " Ten naprawdę prorokiem, który miał przyjść na świat". (Jan 6; 14) Jezusa nazywano prorokiem jeszcze w (Jan 7; 40) (Mateusz 21; 11) (Łukasz 24; 19) "A już zaczął zwiastować w synagogach Jezusa, że on jest Synem Bożym". Możesz stąd wnioskować, że nawet wcześniejsi chrześcijanie modlili się jeszcze w synagogach. Później, kiedy chrześcijanie zboczyli od oryginalnego nauczania Jezusa zostały założone kościoły. Paweł, Barnaba i inni dostojni zostali wygnani z synagog, jako oskarżeni o plugawienie i bluźnierstwa. Patrz (Dzieje Apostolskie 13; 50 i 17 ; 18 i 21; 28). żródło http://www.planetaislam.com/jezus/dbsynostwo.html
  8. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Kamelio jeśli chodzi o Piotra jak ładnie i gładko napisałaś bo ci tak pasuje, bardzo gratuluję. Była tu wcześniej mowa o gnostykach, o tym jak żyli co robili, to jest prwda Jezus nigdy nie był chrzescijaninem nie mowił o sobie tak nigdy, był nauczycielem prorokiem synem człowieczym tak o sobie mówił, to wszystko. Było link wkleić zamiast kopiować http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=7198
  9. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Kamelio jeśli chodzi o Piotra jak ładnie i gładko napisałaś bo ci tak pasuje, bardzo gratuluję. Była tu wcześniej mowa o gnostykach, o tym jak żyli co robili, to jest prwda Jezus nigdy nie był chrzescijaninem nie mowił o sobie tak nigdy, był nauczycielem prorokiem synem człowieczym tak o sobie mówił, to wszystko. Było link wkleić zamiast kopiować http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=7198
  10. Reine_

    Pytania dotyczące Biblii

    Mamy wspaniałą technologię, energię punktu zerowego a wciąż funkcjonuje zaściankowa koncepcja Boga. Dla mnie taki Bog to bluźnierstwo i mnie stary testament nie dotyczy ale Ciebie moze jeśli tylko chcesz:)
×