maalinowa
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez maalinowa
-
dermeny nie lubię, wolę seboradin, zdecydowanie lepiej włosy po nim wyglądają (ale to zależy od głowy,nie można porównać...) po dermenie nie mogę się doczesać, a mam krótkie włosy.
-
Margo, ja zgubiłam awizo do spectralu i chyba dobrze zrobiłam... już go nie odbiorę, niech wraca,bo nic dobrego o nim nie znalazłam...
-
dupa... moja prl w 4 d.c. to już nie 25 /przy górnej 23/, a 45... skąd to cholerstwo tak rośnie... jednak chyba wezmę norprolac. mam namiar na dobrą endo. może za jakiś czas... a, i zwężenie tarczy m-dzy trzonowej C5-6 plus zaostrzone stawy luschki. bomba. już nic nie sprawdzam /neurolog: 8 październik.../
-
ufff... jednak nie tak dobrze z moją pamięcią ;) jak Ci się nie śpieszy, to ja jutro rano idę na prl do diagnostyki, mogę Ci ceny sprawdzić i napisać.. bo tylko pamiętam, że estradiol koło 40 coś...
-
diagnostyka nie ma cennika w necie... najlepiej zadzwonić, ja tam robię... a co chcesz? jestem na "świeżo", może akurat pamiętam ;)
-
mi swędzenie przeszło po ok. 5 tygodniach, teraz minie dwa miesiące, odkąd się psikam, i nie wypada więcej (odpukać). ale ja używam tylko 1x dziennie...
-
Margo-rewelacja :) a jak Ci się oczy świecą, to aż miło popatrzeć :) gruba szczotka, troszkę podsuszyć grzywkę i nie powinnaś mieć problemów z układaniem, wiem coś o tym...
-
ja już żadnego gino, żadnego dermo i żadnego endo jak na razie...już drugi lekarz powiedział, że jestem bardzo blisko nerwicy (jak już nie obok) i zalecił poradnię zdrowia psychicznego. sama się załatwiłam nerwowo. od poniedziałku urlop, który mam zamiar trochę przeznaczyć na remont mieszkania i samej siebie, bo będzie źle.
-
no super, ten wali androgeny, ja mam leczyć pcos lekiem na cukrzycę, zakichany 21 wiek,niech to wszystko szlag jasny strzeli... jest coś, co pomaga i nie szkodzi???
-
brawo, Margo! ładne kolczyki, malnij usta i zobaczysz, jak fajnie można się czuć "na chłopaka" ;) witaj w klubie!
-
no ładnie, p. trycholog: robią u mnie te testy w gabinecie trychologicznym, który mam na sąsiedniej ulicy... właśnie niedawno go odkryłam i miałam zamiar iść tam na konsultacje... teraz już na pewno tam wstąpię, chociaż zapytać... (jak się odważę... co innego mieć "na piśmie" taki "wyrok" jak aga...)
-
ja - niestety - nie widzę sensu chodzenia do dermatologów z włosami. skóra może tak, ale jak do tej pory z włosami żaden nawet nie potrafił powiedzieć nic konkretnego. na nfz olewają, a prywatnie szkoda kasy na metodę "prób i błędów"...
-
mi się wysyp trochę uspokoił, chciałam brać norprolac... podobno jest dobrze tolerowany... a w skutkach ubocznych nie ma nic o włosach... boję się, że sobie coś wmówię, jestem na to poddatna...
-
ja zaczynam myśleć nad zasadnością loxonu... nowe włoski rosną mi, tak, ale zdecydowana mniejszość w pustych mieszkach. większość rośnie obok, już bardziej na czole, gdzie niekoniecznie są potrzebne. piskam tylko zakola (tam na szczęście coś się ruszyło) linie czoła i uważam, żeby się nie rozniosło... wypadanie jakby się zmniejszyło i też zastanawiam się nad kolejnym trychologiem, żeby potwierdzić/wykluczyć aga... ale z tego co widzę, jest to dla fachowców cholernie trudne... to kto ma wiedzieć? do tej pory usłyszałam tylko, że mam zminiaturyzowane włoski (dosłownie: "rośnie pani trochę takich mniejszych"). to raczej marna "diagnoza"...
-
no nie wiem... popsikasz i zmyjesz? chyba sens ma to wtedy, jak trochę na głowie potrzymasz....
-
żeby nie było, to posłódź ciut mniej ;) a miałam być psychologiem :D
-
Katrinka- ja też pije piwo (chociaż teraz przerwa, żebym nie padła po moich "uspakajaczach" :) ale pomyśl: piwo - drożdże piwne - drożdże łykamy na lepsze włosy... ha! i co? nie szkodzi :) a tylko jeszcze nerki filtruje... babcia robiła płukanki na włosy z piwa... nie, nie można sobie odmawiać.... a kawa? podnosi ciśnienie, krew szybciej krąży, odżywia cebulki.... /to w ramach nastawiania się pozytywnie ;) znów wstałam z bólem głowy i karku też/
-
ha, a ja się właśnie dowiedziałam, że wygrałam darmowe badania w diagnostyce :) mam nadzieje chociaż za parę konkretnych złotych, to bedę mogła "zaszaleć" :)
-
ja też mam ferrytynę poniżej środka normy (13-150, a ja mam 26) i lekarz powiedział, że ok.... problem byłby przy niedoborze. a żelazo mam 17 (9-34). coś tam biore z żelazem i tak, jest w revalidzie...
-
no ja mam takie małe załamki, płakanie bez powodu, albo chodzę wkurzona... trochę mnie to męczy (i martwi), nawet poryczałam się u kardio... muszę się za siebie wziąć... urlop od 7go, mocne postanowienie poprawy...
-
oj, Katrinka, wcale nie same gęste... mama dzwoniła i mówi, że ostatnio przez moją obsesję patrzy kobietom na głowy i jest różnie: i młode, i stare mają problemy z włosami... przedziałki coraz większe, skóra świeci... jest coś w tym powietrzu, jedzeniu, wodzie... no i stres!
-
oj, mój kardio za łeb mnie trzyma i cuci, jak mi trzeba... nieźle mi się wczoraj oberwało.... tyle, że kazał iść do lekarza, żeby mnie do fachowca skierował, sam nic nie zaleca... ale pouciskał te moje biedne mięśnie, gdzie trzeba i troche puściło... dziś mam tylko takie echo bólu już.... mycie: 10 włosów. tak dobrze daaawno nie było. a ja się nie cieszę.... oj, potrzeba mi słońca, odpoczynku, spokoju i chyba tego oxazepamu jednak.. dzięki :)
-
ja rozmasowałam kark, sama i z pomocą, nieźle jest... a moje garbienie wynika stąd, że nie urosło to, na co się czekało, więc się garbiło, żeby nie było widać braków.... więc już raczej marne szanse, że mi się to wyprostuje... rehabilitantka? :) ja się mogę tylko polecić jako pedagog :p (1-3 r.ż.)
-
a ten prostenal to ten suplement na prostatę? bo ja tu znalazłam ciekawe rzeczy: wszystkie składniki jak najbardziej, poza palmą sabałową. nie jest wskazana dla kobiet, "A dlaczego?! Ponieważ obniżają poziom aromatazy (naturalny estrogen) u kobiet, czyli rozwala i tak już rozchwianą gospodarkę hormonalną kobiety cierpiącej na AGA".... ale to jedna opinia...
-
moja nie obiecywała mi nic po alpicorcie - tylko, że przestanie swędzieć... może jakoś tam pobudził co trzeba jednak, bo nie wierze, że już zadziałał sam loxon: po niecałych dwóch miesiącach i stosowaniu minimalnej dawki coś tam rośnie...
