Maria22
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Maria22
-
PANI TRYCHOLOG! Moje włosy wypadły BARDZO kilka lat temu - ledwo przykrywały skórę, udało mi się zahamować wypadanie prez przypadek, odkryłam że łupiez tłusty, który był na mojej głowie kilka lat jakoś sie "uzłośliwił" i spowodował wypadanie. Niestety żaden lekarz nie wpadł na to, nikt nie obejrzał mi skory głowy. Od tamtej pory, czyli od 2008 czy 2009 roku sporo włosów odrosło, ale w bólach, walcze o każdy włos! One odrastają, ale wciąż za mało, by przerzedzenia zarosły. Włosy, kóte odrastają mają normalny kolor, nie są cieńsze, są zdrowe, ładnie błyszczą, nad czołem i tak zwane "zakola" są pełne wręcz pasm włosów, niby powinnam się cieszyć, niestety takowych kępek nowych włosów nie mam na całej głowie. Od kilku lat wcieram co wiczór różne specyfiki, bardzo profesjonalne, włosy powoli odradzają się, ale wiekich bólach. Nadal mam przerzedzenia - na całej głowie, poza przodem.Przy myciu wypada mi 10-20 włosów. Jestem załamana, nie wiem, co robić. Choruje przewlekle. Mam: niedoczynność kory nadnerczy, niedoczynnosć tarczycy + wole, ale czyste bez zmian, biorę Novothyral przeszczep nerki wzw C Niby jestem pod kontrolą endokrynologów, powiedzieli mi, że nie mam łysienia androgenowego, niby faktycznie, objawy przeczą. Używam okresowo Loxon - po włączeniu nie lecą (nie ma fazy linienia) po odstawieniu nie leci nic.Tylko dlaczego nie odsastają??? Mam lekko podwyższoną prolaktynę, tarczycę ustabilizowana Novothyralem - mic T3 i T4, czuję sie dobrze, mam badania kontrolen u nefrologa co 2-3 msc. Zawsze wszystko jest super! Mam 28lat, 154cm, waga 44,200 Od czego zacząć? Dodam, że nie za bardzo ogarniam problemy hormonalne. Przerzedzenie jest na całej głowie, wcieram rózne produkty, często jest tak, ze po jakimś produkcie włosy zaczynają szybko rosnąć, gęstnieją, ale po 6-7 tyg. jakby przyzwyczajały sie do danego produktu i przestają rosnąć i gęstnieć. Bardzo proszę o jakieś wskazówk bo naprawdę raczej nie mam na kogo liczyć. Moje spotkania z dermatologami kończyły się jednoznacznym skwitowaniem: to przez tarczycę, moze jednak wcale nie, skoro TSH mam 1-2.
-
Svart alfar, kupiłam wałek, ale na allegro, ze specjalną, wąską głowicą, są 3 rodzaje igiełek do wyboru. Poszukaj na allegro. O tutaj masz ten mój: http://allegro.pl/derma-roller-kurze-lapki-0-2-0-3-0-5-mm-180-igiel-i2099784795.html
-
No niby pisałam, ale mam taki poszerzony przedziałek i łysawe poletko na szczycie, które jednak zarasta normalnymi włosami. Zastanawiam się, bo układ tego łysienia niby wskazuje na androgenowe, z kolei, fakt, że tych włosów wypada tak niewiele i że odrastają normalne przeczy tek teorii. Wkrótce zrobię trichogram, to go tutaj z Wami dziewczynki skonsultuję.
-
No niby pisałam, ale mam taki poszerzony przedziałek i łysawe poletko na szczycie, które jednak zarasta normalnymi włosami. Zastanawiam się, bo układ tego łysienia niby wskazuje na androgenowe, z kolei, fakt, że tych włosów wypada tak niewiele i że odrastają normalne przeczy tek teorii. Wkrótce zrobię trichogram, to go tutaj z Wami dziewczynki skonsultuję.
-
Hej, ponawiam moje pytanie ;) Właśnie podczytuję wątek i mam pytanie. Otóż jakieś 3-4 lata temu zaczęły wypadać mi włosy. Leciały przez ok 2 lata, straciłam większość, przerzedzenia dotyczą całej głowy, nie tylko szczyt, czy przedziałek, który, choć poszarpany, nie był jakoś specjalnie szeroki, spore braki za uszami i po bokach. Potem stosowałam wcierki, które robiłam sama na bazie ekstraktów od Thanatosa. Tutaj są linki do przepisów: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=21925 5 http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4 006&sid=8cd7012d5a4bb62491ed1ade324821bc Moje łysienie było spowodowane niedoczynnością tarczycy, przewlekłymi infekcjami z gorączką - trwały ok. roku, po każdym takim \"rzucie infekcji\" włosów w wannie było coraz więcej, po prostu setki... Wystarczy, nie będę więcej opisywać, bo każda z nas to zna. W każdym bądź razie, po uregulowaniu tarczycy i zaprzestaniu zapadania na infekcje, przestały lecieć, pomógł też dromin, ampułki Radical. Nic nie leciało, przy myciu 3 włosy, tak przez rok, ale odrostów nie było. Aż zaczęłam stosować te moje wcierki i w ciągu 3 msc. włosy podwoiły objętość. Wcieram wcierki od ponad roku, dużo odzyskałam, choć nie wszystkie prześwity zarosły, mam masę odrostów, dziura na szczycie prawie zarosła, wszystkie włosy są normalnej grubości, zero niteczek czy jakiś przeźroczystych włosów, wszystkie są napigmentowane. Problem jednak w tym, że od stycznia znów nieco lecą. Fakt, że rozregulowała mi się tarczyca, miałam sporo stresów. Ale czy mogę mieć łysinie androgenowe przy poszarpanym przedziałku, czubek jest jakl by to rzec nadgryziony zębem wypadania, ale mam braki na całej głowie, masę odrostów, a same włosy mają normalną grubość i błyszczące? Wypada mi ok. 20-30 włosów przy wcieraniu, samoistnie nie lecą, nie zanotowałam włosów znikających w tajemniczych okolicznościach. Od stycznia niby trochę mi ich ubyło, ale odrastają, a i co ważne, zakoli nigdy, nawet w najgorszym momencie nie było. Obecnie wróciłam do Loxonu 5% + dodatki, stosuję go od 2-3 tyg. możliwe, że na chwilę obecną mam również linienie. Dziś przy wcieraniu 2 wcierek wypadło ok. 50 włosów. Jakieś pomysły? Może rady, byłabym wdzięczna
-
Hej, Właśnie podczytuję wątek i mam pytanie. Otóż jakieś 3-4 lata temu zaczęły wypadać mi włosy. Leciały przez ok 2 lata, straciłam większość, przerzedzenia dotyczą całej głowy, nie tylko szczyt, czy przedziałek, który, choć poszarpany, nie był jakoś specjalnie szeroki, spore braki za uszami i po bokach. Potem stosowałam wcierki, które robiłam sama na bazie ekstraktów od Thanatosa. Tutaj są linki do przepisów: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255 http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006&sid=8cd7012d5a4bb62491ed1ade324821bc Moje łysienie było spowodowane niedoczynnością tarczycy, przewlekłymi infekcjami z gorączką - trwały ok. roku, po każdym takim \"rzucie infekcji\" włosów w wannie było coraz więcej, po prostu setki... Wystarczy, nie będę więcej opisywać, bo każda z nas to zna. W każdym bądź razie, po uregulowaniu tarczycy i zaprzestaniu zapadania na infekcje, przestały lecieć, pomógł też dromin, ampułki Radical. Nic nie leciało, przy myciu 3 włosy, tak przez rok, ale odrostów nie było. Aż zaczęłam stosować te moje wcierki i w ciągu 3 msc. włosy podwoiły objętość. Wcieram wcierki od ponad roku, dużo odzyskałam, choć nie wszystkie prześwity zarosły, mam masę odrostów, dziura na szczycie prawie zarosła, wszystkie włosy są normalnej grubości, zero niteczek czy jakiś przeźroczystych włosów, wszystkie są napigmentowane. Problem jednak w tym, że od stycznia znów nieco lecą. Fakt, że rozregulowała mi się tarczyca, miałam sporo stresów. Ale czy mogę mieć łysinie androgenowe przy poszarpanym przedziałku, czubek jest jakl by to rzec nadgryziony zębem wypadania, ale mam braki na całej głowie, masę odrostów, a same włosy mają normalną grubość i błyszczące? Wypada mi ok. 20-30 włosów przy wcieraniu, samoistnie nie lecą, nie zanotowałam włosów znikających w tajemniczych okolicznościach. Od stycznia niby trochę mi ich ubyło, ale odrastają, a i co ważne, zakoli nigdy, nawet w najgorszym momencie nie było. Obecnie wróciłam do Loxonu 5% + dodatki, stosuję go od 2-3 tyg. możliwe, że na chwilę obecną mam również linienie. Dziś przy wcieraniu 2 wcierek wypadło ok. 50 włosów. Jakieś pomysły? Może rady, byłabym wdzięczna :)
-
Hej, Właśnie podczytuję wątek i mam pytanie. Otóż jakieś 3-4 lata temu zaczęły wypadać mi włosy. Leciały przez ok 2 lata, straciłam większość, przerzedzenia dotyczą całej głowy, nie tylko szczyt, czy przedziałek, który, choć poszarpany, nie był jakoś specjalnie szeroki, spore braki za uszami i po bokach. Potem stosowałam wcierki, które robiłam sama na bazie ekstraktów od Thanatosa. Tutaj są linki do przepisów: http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=219255 http://lysienie.info/forum/viewtopic.php?t=4006&sid=8cd7012d5a4bb62491ed1ade324821bc Moje łysienie było spowodowane niedoczynnością tarczycy, przewlekłymi infekcjami z gorączką - trwały ok. roku, po każdym takim \"rzucie infekcji\" włosów w wannie było coraz więcej, po prostu setki... Wystarczy, nie będę więcej opisywać, bo każda z nas to zna. W każdym bądź razie, po uregulowaniu tarczycy i zaprzestaniu zapadania na infekcje, przestały lecieć, pomógł też dromin, ampułki Radical. Nic nie leciało, przy myciu 3 włosy, tak przez rok, ale odrostów nie było. Aż zaczęłam stosować te moje wcierki i w ciągu 3 msc. włosy podwoiły objętość. Wcieram wcierki od ponad roku, dużo odzyskałam, choć nie wszystkie prześwity zarosły, mam masę odrostów, dziura na szczycie prawie zarosła, wszystkie włosy są normalnej grubości, zero niteczek czy jakiś przeźroczystych włosów, wszystkie są napigmentowane. Problem jednak w tym, że od stycznia znów nieco lecą. Fakt, że rozregulowała mi się tarczyca, miałam sporo stresów. Ale czy mogę mieć łysinie androgenowe przy poszarpanym przedziałku, czubek jest jakl by to rzec nadgryziony zębem wypadania, ale mam braki na całej głowie, masę odrostów, a same włosy mają normalną grubość i błyszczące? Wypada mi ok. 20-30 włosów przy wcieraniu, samoistnie nie lecą, nie zanotowałam włosów znikających w tajemniczych okolicznościach. Od stycznia niby trochę mi ich ubyło, ale odrastają, a i co ważne, zakoli nigdy, nawet w najgorszym momencie nie było. Obecnie wróciłam do Loxonu 5% + dodatki, stosuję go od 2-3 tyg. możliwe, że na chwilę obecną mam również linienie. Dziś przy wcieraniu 2 wcierek wypadło ok. 50 włosów. Jakieś pomysły? Może rady, byłabym wdzięczna :)
-
NA łysienie spowodowane tarczycą pomaga endokrynolog, który ustawi dawki leków: np. Letroxu. Do tego stymulatory wzrostu, poczytajcie laboratorium urody, Wizaż. Tam są wcierki, przepisy, działanie poszczególnych składników itp. Polecam :)
-
Oj jak dawno tutaj nie zaglądałam;) Dziewczyny, a miałyście badaną ferrytynę? To jest zapas żelaza we krwi. Paradoksalnie można mieć dobre żelazo, hemoglobinę też ok., ale jak ferrytyna za niska, to włosy będą wam lecieć setkami z powodu niedokrwistości. Zbadajcie też poziom B12. Jeśli największe ubytki macie po bokach, okolice uszu itp. to najprawdopodobniej powodem jest tarczyca. U mnie tak właśnie jest. Jak zakola i łysy czubek, to jest to najprawdopodobniej androgenowe.
-
Do dorotta-d, Jasne pisz, zadawaj pytania! chętnie odpiszę, pomogę jak tylko będę mogła. Doświadczeniami trzeba się dzielić i pomagać. Pisz kiedy chcesz, ja często sprawdzam maile i na pewno Twój znajdę:D maria221@poczta.onet.pl
-
Zamieszczę tutaj niedługo drugi przepis na odżywkę, muszę go jeszcze dopracować:D
-
To jest odżywka Jantar http://vitamarket.pl/sklep/p570-Odzywka-do-wlosow-i-skory-glowy-Jantar.html Podobna do odżywki Radical, po prostu taki płyn do wcierania w skórę głowy. To nie jest odżywka do spłukiwania! Wciera się ja tak samo jak Lxon, czyli co wieczór na noc:). Przepis stworzyłam sama z pomocą dziewczyn z Laboratorium Urody. One tam mają ogromną wiedzę i powiedziały mi jakie ma być stężenie i jakie będą najlepsze składniki, aby uzyskać pozytywny efekt.
-
Do ----> co to jest ten wyciąg z pestek Wyciąg z pestek winogron jest 200 razy silniejszy od Loxonu i nie uzależnia, nie powoduje efektów ubocznych! Powoduje porost włosów i wraz z wyciągiem z zielonej herbaty działa antyandrogenowo. Trzeba oba wcierać w skalp do tego pić zieloną herbatę:). zamieszczam tu przepis na wcierkę: 1. odżywka Jantar ---> jako baza i nośnik tych \"odżywiaczy\" 2. witamina A+E w kroplach, na receptę 3. ekstrakt zielonej herbaty i winogron 4. niacynamid (wit. B3, powoduje keratynizację 5. BHT + kropla alkoholu (BHT to konserwant, utrzyma świeżość produktów, rozmpuszcza się go w alkoholu) 6. woda destylowana Proporcje: GTE 2% ---> ekstrakt zielonej herbaty GSE 2-3% ----> ekstrakt z winogron BHT 0.1% niacinamide 2% albo wiecej spirytus jak kto lubi -> od 15/20% będzie konserwował Jeszcze nie zrobiłam tej odzywki, ale planuję jak tylko będę miała kasę :) Produkty do kupienia w mazidłach, w zwykłym sklepie nie dostaniecie http://mazidla.com/
-
65 w talli:), ale nie myślcie dziewczyny, że jest różowo i, że mam płaski brzuszek. Mam boczki, wałek na dole, aa jak się pochylę to tłuszczyk zwisa. Mam mięśnie, ale pod warstewką tłuszczu w ogóle nie widoczne! Dlatego pytam jak z brzuszkiem w Leg Magic no i chciałabym \"utuczyć\" moje nogi, bo są koszmarnie chude! aż jest mi nieraz niedobrze. Ale najpierw ten brzuch!
-
Dziewczyny!!! Koniecznie odwiedźcie stronę Laboratorium Urody. To forum, które zajmuje się naturalną pielęgnacją ciała, skór, włosów.... Poczytajcie sobie o wyciągu z pestek winogron (jest 200 razy silniejszy od Loxonu i nie uzależnia, nie powoduje skutków ubocznych), wyciągu z zielonej herbaty, niacinamidzie ( wit. B3 lub inaczej PP), Kapsacyinie ( ekstrakt pobudzający porost włosów z papryczki chili) i wiele innych. Doskonałe żródło to też forum o łysieniu. Oto linki http://www.phpbbserver.com/laboratorium/ http://www.lysienie.info/ Zapomnijcie o dermatologach i tak wam nie pomogą. Trzeba liczyć tylko na siebie! ja już się o tym przekonałam! na tych stronach jest tyle wiedzy, o jakie nawet nie śniłyście, przepisy do własnych mikstur. Koniecznie poczytajcie, jestem pewna, że cos wam pomoże. Ponad to forumowiczki/cze na pewno chętnie wam pomogą.
-
Dziewczyny! mnie najbardziej interesuje Leg Magic, ale na brzuch. Mam znany pewnie większości problem wałeczka i boczków, u góry w górnej partii brzucha też za dużo (muszę zrzucić jeszcze z brzusia tak 5 cm., aby być w pełni szczęśliwą). Napiszcie mi jakie są wasze \"brzuchowe rezultaty\", czy boczki znikają i jak z dolnymi partiami. Myślicie, że 5 cm. z Leg magic jest możliwe? I jeszcze jedno, mam b. chude nogi, myślicie, że utyją mi po tym, bo ja nie chcę schudnąć.
-
Jednak nie zrobię A6w, przerobiłam trochę program:) Wczoraj po hula hop dotknęłam swego brzucha po bokach i szczęka mi opadła do pod żebrami, aż do tzw. boczków mam brzuch twardy jak kamień:D fajnie. Szkoda, ze z przodu nie jest tak dobrz ani na dole:( no nic pracuję nad tym dalej...
-
Hej witam:) Wczoraj razem z bratem zaczęliśmy A6W, czy to działa na boczki> i czy zniknie mi po tym tzw. gołębie wole na górze brzucha? tzn. że jak się schylam to robi mi sie taka fałda:( czy ona zniknie? dodatkowo kręcę jeszcze hula hop.
-
No ja też muszę isć do fryzjerki:) Dobrze, że moja fryzjerka już wróciła z urlopu macierzyńskiego. Ostatni raz byłam u innej to wycieniowała mi włosy ze wszystkich stron! Na początku było fajnie, ale teraz jak odrosły to wiecie jak to koszmarnie wygląda? Końcówki są beznadziejne, ale ni ma się co dziwiwć przy tej grubości włosów:D
-
Najbardziej wkurzają mnie teksty znajomej \"włosiastej\", no \"No cos ty, przecież masz b.ładne włosy, w ogóle nie zauważyłam prześwitów, włosy przecież nie są najważniejsze\" . jak słyszę coś takiego i to z ust panienki, która ma masę włosów na głowie to mi się nóż w kieszeni otwiera:O A gdyby to jej problem dotyczył to pewnie byłoby wielkie halo. Jakimi to ludzie potrafią być ignorantami;(
-
Oto link na temat tego aloesu. Trzeba kupować tylko ten żółty, bo ma największe stężenie aloesu i nie jest rozcienczony;) http://www.evera.pl/x_C_Dz__P2_11710000.html Kupuje się w filiach firmy:D, napisz do nich maila, to ci napiszą gdzie jest ich siedziba. Aloes kosztuje 101 zł -----> 1000 ml. starczy na ok 3,5 miesiąca;) wiec całkiem nieżle;)
-
Aż mi głupio pisać, że mi kuż nie lecą, wy pewnie byście skakały z radości gdyby tylko przstały lecieć, a ja marzę o tym by odrosły . Dla mnie też liczą sie tylko włosy, widzę na ulicach dziewczyny z cusdnymi włosami, czasem nawet nie są tak rewelacyjnie grube, ale długie, lśniące,:D co ja bym dała za nie. Pewnie myją zwykłym szamponem i uzywają odżywki za 8 zł, albo w ogóle... Aaaa szkoda gadać. Nie wiem czy to was zainteresuje, ale jak była mała też miałam nędzne włosy, ale mama kupiła mi Aloes firmy Forever Living Products. Ma on rewelacyjny skład ---> same naturalne aminokwasy i witaminy, minerały. Miałam po nim włoski miodzio. Dzieś znów sobie kupiłam, mam nadzieję, że po tym odrosna, ale cena :O
-
Rozumiem cię:) jak patrzę na moje dawne zdjęcia wyć mi się chce!!! Przez te włosy nawet beznadziejnie na zdjęciach wychodzę:( Widać, że cienkie, a ja mam okrągła buźkę i długie są jak najbrdziej dla mnie. co z tego, jak są tak liche, że nie mogę ich zapuścić:)
-
Wczoraj surfowałam po necie w poszukiwaniu nowych specyfików na włosy, byłam na różnych stronach min. na forum o łysieniu. Oto co znalazłam:) 1. olejki: pichtowy, lawendowy,rozmarynowy ------> na łysienie i odrastanie, pilegnacje skóry 2.kompleks odżywczy Saponics ----> stymuluje wzrost włosów 3.olej z korzenia łopianu, oto link http://www.naturella.com.pl/product_info.php/products_id/1078 4.Maseczka do włosów z jojoby firmy Logona 5.Płukanka do włosów z proteinami też Logona 6. Aleowit -----> płyn wzmacniająco odżywczy firmy Kosmed 7. Actiwia Amino Power -----> aminokwasy na włosy, według forumowiczki z forum o łysieniu powoduja, ze włosy odrastają i robią się grubsze. Podobno w tabletkach jest tak mało aminokwasów, że stosowanie ich to strata kasy, laepiej kupić właśnie to:D 8. Proteiny serwatkowe (znowu bomba aminokwasowa) 9.Minerały koloidalne ----> znalazłam w necie je w formie płynu, jedna łyżeczka dziennie, są to selen, potas, sód, mangan,miedź i wiele innych. Uffff duuużo tego, ale moze się przyda;)
-
Też mam jeszcze łysinkę na czubku i pod włosami wzdłuż przedziałka tez widać skórę -----> błyszczy się jak choinka;D, ale na szczęście juz mniej widoczna. Boję się podchodzić do wyższych ludzi z obawy, że zobaczą! Niestety jest to dość trudne:D bo jestem dość niska (153cm) więc praktycznie każdy, choć odrobinę wyższy może sobie popatrzeć
