Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Antuanetta

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Wszystko napisane przez Antuanetta

  1. Kolejna cenna rada dotycząca hartowania piersi : wyciąć dziury w staniku, żeby brodawki wystawały i były drażnione ubraniem wierzchnim :) Ja z własnego doświadczenia wam powiem, że w 4 miesiącu ciązy, po sexie z drażnieniem brodawek myślałam, że zawału dostanę, piersi zrobiły się jak balony, gorące, piekły i od tamtej pory dość ich dotykania ;)
  2. O rety ale się uśmiałam. Wypożyczyłam książkę o porodach i chyba jakaś przedpotopowa, bo rady w niej lepsze niż z kabaretu. Na przykład jak zacznie się akcja porodowa to mamy robić to co zazwyczaj robimy, wyrywać chwasty w ogródku he he. Ja nie mam ogródka, to będe przed blokiem trawę wyrywać he he. A do szpitala trzeba mieć magnetofon i wodę kolońską, to z tych ciekawszych rzeczy niezbędnych oczywiście ;)
  3. Eh, to dzisiaj nikt się nie rozpakowuje, szkoda. Ja już wstawiłam obiad, bo mąż wróci o 13, potem zakupy- w lodówce zostało tylko światełko :) i może zaliczę bibliotekę, bo nie mam już co czytać. Chyba pogoda się zmieni, bo ja dziś nie do życia, zjadłam śniadanie i położyłam się do łóżka i spałam prawie do 12.
  4. Ja mykam do sklepu po jakąś bułeczkę i jajka ;) Mam do przejścia jakieś 200 metrów, a mąż rano pyta czy dojdę he he :) U mie na obiad szczawiowa i ziemiaczki z boczkiem ;) Nonka mam nadzieję, że Ty już w szpitalu.
  5. Oj nasze chłopy mają teraz ciężkie dni ;) Mój tez w domu nie posiedzi ale już nie mam mu tego za złe, bo co ma leżeć ze mną na kanapie cały dzień i mi współczuć, to już wolę jak się nie męczy. A bez sexu to też taki oziębły się zrobił. Nawet nie lubi jak go dotykam, bo wie, że z sexu nici, więc mówi mi, że za gorąca jestem jak nogę na niego kładę ;) Niuniek brzusio wielkie, bo ja czuję, ze szybciej się rozsypię, z usg wyszedł termin na 28 sierpnia ale myślę, że do 20 nie dociągnę, taka babska intuicja.
  6. Myszula na naszej starej poczcie masz namiary na galerię photobucket
  7. Śliczności te maleństwa, pobawiłoby się już :) Wrzuciłam swoje fotki do galerii, trochę to trwało ale ja się kompletnie nie znam na angielskim ;) Brzusio jak balon, tylko mi szpilkę wsadzić i pęknę ;)
  8. Shivka a podpaski też u was dają???? Kurczę super masz, bo u nas to jeszcze najlepiej jakbyś swoją pościel miała, tak nam położne powiedziały, bo zmieniają bardzo żadko.
  9. Gratulacje dla Olijanki :) Ewusia, 3300 tyle ważyła moja córcia i to super waga, nikt mi nie mówił, że za mało waży. Ja na szczęście nie wiem ile waży mój Michaś, choć ta waga z usg to nic pewnego. Malvinka, mnie już nie wystraszysz tymi bólami :) Eh jeden poród mam za sobą ale nie byl taki zły, spodziewałam się czegoś gorszego, a jak trafiłam do szpitala, to lekarz nakrzyczał na mnie, że nie potrzebnie się męczyłam ze skurczami, bo mogłam urodzić 5 godzin szybciej. Ja powiem szczerze zakreślam każdy dzień w kalendarzu ;) za zaliczony, co do chłopców to ja zauważam inną prawidłowość, patrząc na inne fora dużo za wcześnie rodzą się chłopcy a nie dziewczynki nawet na naszym forum zaczęła Waikiki w 37 tygodniu z chłopczykiem. Boję się jak diabli, bo te skurcze przepowiadające coraz silniejsze.
  10. Nospę brałam 3xdziennie w szpitalu w 33 tygodniu. Potem kazali okazjonalnie brać. Na ktg sięgały nawet po 100%. Ja mam 2 rodzaje skurczów, jedne to stawianie się macicy, robi się twarda jak kamień, az mnie gorący pot zalewa. Drugie są sporadyczne ale znacznie gorsze, macica jak kamień, a ja ani poruszyć się nie mogę ani oddychać. Co najważniejsze jak leżałam w szpitalu to szyjka zamknięta, więc te skurcze jej nie zaszkodziły ale jak teraz wygląda to pojęcia nie mam, bo wizytę mam 13 sierpnia.
  11. W poniedziałek kończę 37 tydzień ;) Czy ja mogę bezkarnie jeść nospę na te skurcze????????????? Wczoraj jedna, teraz też łykłam, bo się boję, że w regularne przejdą. Czytałam chyba u Lucziji, że lekarz kazał jej odstawić po 35 tygodniu.
  12. A widzę, że my dziś wszystkie mamy smaka na tłuste słodkości ;) Ja zrobiłam dziś racuchy drożdżowe :) Ja na przenoszenie nawet nie liczę, mama nas wszystkich 2 tygodnie wcześniej urodziła, ja córkę 9 dni wcześniej, a ten guwniarz to już by z chęcią w 28 tygodniu się urodził, bo od wtedy nękają mnie skurcze.
  13. Melduję się :) Zjadłam obiad i przysnęłam ale obudziły mnie 3 skurcze pod rząd, aż się spociłam. Mam nadzieję, że poród dzięki temu będzie lżejszy, by moje cierpienie się opłaciło. Mój chłop to tez taki odważny, a na porodówce się zobaczy ;) Kurcze kolejny skurcz mnie przeszedł, ufff kobietki oby do poniedziałku wytrzymać.
  14. Niuniek, ja na wyniki WR czekałam 1 dzień, więc albo coś zgubili albo coś im wyszło znów nie tak i chodują bakterie a to trwa. Dziwne, że nic nie mówią, ja bym poszła do innego labolatorium.
  15. Aurelka mówisz, że masz już rozwarcie na 1 cm, cholerka mi się chyba też zaczyna robić, bo dziś ledwo żyję. Poszłam do pracy podbić książeczkę ubezpieczeniową i ledwo wróciłam do domu. Ból krzyża i całego podbrzusza jak na okres, wzięłam nospę i leżę, jeszcze z tydzień muszę nogi zacisnąć. Boję się jak cholerka.
  16. Spakowałam torbę do szpitala i połowę rzeczy w nią nie weszło. Rożek, laktator i prowiant chyba pod pachą wniosę. Nie wiem ale najwięcej miejsca zajmują te podpachy. Za pierwszym razem wszystko było prostrze, zmieściłam się w mała torebkę ale jak wychodziłam ze szpitala, to 4 razy musiałam robić rundę od sali do samochodu, bo tych rzeczy się namnożyło.
  17. Ja seksu nie próbuję ;) bo przez niego mam skurcze od 28 tygodnia ciąży. Poczekam jeszcze z póltora tygodnia i jestem pewna, że wszystko ruszy, bo jestem jak balon, tylko mi szpilkę wsadzić i pęknę ;)
  18. Zaczęłam pakowanie torby do szpitala, cholercia jak to wszystko zmieścic??? Te podpachy nie chcą wejść, takie wielkie, a jak wezmę większą torbę to będą się śmiać, że na wczasy przyjechałam do szpiatal.
  19. Niuniek spokojnie. Powtórzyłas wyniki w tym samym labolatorium????? Jakieś cuda u ciebie, żeby wyniki zaginęły. Może spróbuj w innym labolatorium, ja bym tak zrobiła dla pewności.
  20. Mnie na dzień po porodzie umyły same położne, bo z łóżka nie wstałam. A później prosiłam pielęgniarkę, żeby pomogła mi dojść do wc, a pod prysznic się nie nadawałam, bo bym w nim została :) Miałam wtedy 21 lat i byłam jak dętka, a babka po mnie rodziła i zaraz na papierosa wyszła i gdzie tu sprawiedliwość?????
  21. Może i macie rację, po pierwszym porodzie bałam się tego miejsca nawet dotknąć.
  22. Kobietki, co myślicie o zabraniu do szpitala chusteczek do higieny intymnej???? Zamiast nosić butlę z rozrobionym płynem tantum rosa, chyba to lepsze rozwiązanie. Zawsze można się na mokro wytrzeć. Tak mnie teraz oświeciło.
  23. Upał upał, pot ze mnie leci. Nawet jednej chmurki na niebie nie ma :( Za to pięknie już pachnie ciastem sliwkowym, zapraszam na kawusię :)
  24. Martolinko, tak mi moja gin powiedziała, że jeszcze nikomu nie wystawiała przed porodem. A dla mnie co to za różnica, datę sobie sama wpiszę po porodzie i oki, czy to jakiś przekręt???? Przecież to oczywisty fakt, że chodziłam do lekarza i to nie jeden raz. A babka w MOPSie była jeszcze lepsza, nie chciała mi wydać papierów, bo mogę urodzić martwe dziecko i żeby mi czasem do głowy nie przyszło wyłudzić becikowe. Wtedy to się wkurzyłam, co za babsko.
  25. A ja śmigam do sklepu po margarynę, bo mi się ciasta ze śliwkami zachciało ;) Luczija współczuję biurokracji, u nas na pesel podobno czeka się 2 tygodnie, a bez peselu nie da rady złożyć podania o becikowe. Zaświadczenie od lekarza, że chodziłam już dostałam, tylko nie wiem czy się będzie liczyć, szkoda gadać 6 papierków do wypełnienia, żeby becikowe dali.
×