Antuanetta
Zarejestrowani-
Zawartość
0 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez Antuanetta
-
Marika, łysienie telogenowe trzeba przeczekać, co ma wypaść wypadnie czy stosujesz coś czy nie. Spokojnie nie wyłysiejesz, a włosy odrosną. Dziewczyny kochane, ja chyba pisałam, że stosowałam przez miesiąc urynoterapię, to było w chwili kiedy łapałam się wszystkiego co można. Może miesiąc to mało ale nie umiałam dłużej ukrywać przed rodziną zabiegów w łazience, bo nikt o moczu stojącym w szafce nie wiedział. Włosy pomimo płukania wodą pachniały jak szalet miejski, miałam tego dość, nakładałam na włosy przed myciem. Nikt z rodziny tego nie czuł ale ja też nie pytałam. Mi śmierdziało to i poduszka też. Jedyne co można w moczu uznać za lecznicze to mocznik, który łagodzi skórę, nawilża, włosy jak wypadały tak wypadały nic w tym względzie nie zauważyłam.
-
ja... również czekam na odrost po osoczu, za kilka tygodni powtórny zabieg, włosy już się uspokoiły, nie znajduję ich na ubraniach i grzebieniu. Wierzę mocno, że osocze jest jak metoda samoleczenia organizmu, niezbyt inwazyjna, naturalna. Dorotko, mi po sterydoterapii i zewnętrznej i wewnętrznej włosy wypadały dość mocno, a po odstawieniu lepiej nie pytaj ale pewnie u innych odnoszą sukcesy, przecież lekarze tak na siłę bez przekonania by ich nie zapisywali??
-
Miałam dopiero 1 zabieg, pod koniec listopada idę na drugi. Myślę, że znalazłam właściwą drogę leczenia, u mnie żadne wcierki i sterydy nie pomagają, a nasilają problem. O rezultatach obiektywnie można mówić po 2 miesiącach ale idę pod koniec listopada na trichoskopię to może już coś będzie kiełkować. Dam znać. Dorotko, ja leczę się w MSWi A na Wołoskiej ;) i to co napisałam o sterydach to moje odczucia. Wiadomo, każdy reaguje inaczej ale mi one nie wyhamowały wypadania a dodatkowo spowodowały inne problemy, których wcześniej nie było. Katrinko, to się nazywa pull test, pociągasz i patrzysz czy wypadają. Na początku leczenia po pociągnięciu lekarz wpisał, aż 5 krzyżyków, ostatnio już tylko 2, więc jest coraz lepiej ale nadal cos wypada.
-
alexis, nie robiłam na Grójeckiej właśnie ze względu na cenę, zrób na akademii urody w Wilanowie tam nadal jest promocja, ja tam byłąm i jestem zadowolona z obsługi
-
misia, ja nigdy nie miałam dłuższych włosów jak do ramion :) po prostu nigdy dłuższe nie urosły i musiałam ścinać tak do brody, żeby wyglądały ładnie. Krótka fryzurka jest wygodna, asiad nie czekaj długo ze ścięciem, ja strasznie się bałam ale piórek nie ma co hodować. Asiad po jakim czasie zauważyłaś odrost po osoczu??? po jakim czasie coś zaczęło się dziać, ja nadal czekam..... Jakie osocze sobie robisz??? też regeneris czy inne?
-
Aniik trzymaj się cieplutko, nic więcej nie umiem napisać :( Asiad, krótko po osoczu miałam żółtawe plamki na skórze głowy, a później przez dłuższy czas skóra była zaróżowiona, choć zazwyczaj mam białą, myślałam, że to jakieś może uczulenie czy co, a to pewnie to osocze się aktywowało. Co do tych zestawów, to gdzie poczytasz to inna opinia, nie wiem sama Rakowska mnie na to regeneris namawiała i mnóstwo innych lekarzy to wykonuje, więc trudno wierzyć, że to nie ma sensu ale ja w nic nie uwierzę dopóki jakiegoś rezultatu nie będę sama widziała. Na razie cieszę się krótka fryzurką, żadnych włosów na grzebieniach, ubraniach, spokój ducha. Wypadanie zastopowało po antykoncepcji i to jedno u mnie jest pewne, co dalej nie wiem.
-
Aleksandra to ja cię przestrzegam przed vichy z aminexilem, zużyłam całą 3 miesięczną kurację i już w czasie ich wcierania było źle, po odstawieniu jeszcze gorzej. Moja dermatolog stwierdziła, że głównie one mogły zaburzyć cykl wzrostu moich włosów tak jak i inne wcierki, które miały ten wzrost pobudzić.
-
Aleksandra alpicort e stosowałam przez 3-4 miesiące. Mi nie zatrzymał wypadania, po odstawieniu masakra. Dla przykładu lekarka, która go mi przepisała sama go stosuje i chwali, ma piękny odrost, nic jej nie wypada. Więc sama musisz wypróbować na sobie. Ja prawdopodobnie źle reaguję na sterydy zewnętrzne, a alpicort je ma.
-
Puki co na hormonach czuję się jak bez nich, dosłownie. Jedno co mnie martwi to spadek wagi, 5 kg w miesiąc bez odchudzania się. Wczoraj mnie olśniło, że to może waga spada, bo odstawiłam sterydy?? Idę szukać fryzjera, bo postanowiłam włosy obciąć, oczywiście bez mycia i modelowania i delikatnie, ciekawe czy znajdę.
-
Potas źle działa na włosy??? Niby od kiedy?? Ja dostałam potas przy sterydach na włosy właśnie, żeby uzupełnić jego spadek. Spironol, lek bardzo często stosowany przy łysieniu AGA również zatrzymuje potas w organizmie. Więc to by się w ogóle kupy nie trzymało. Potas wspomaga maksymalną kurczliwość mięśni i razem z sodem balansuje poziom wody utrzymywanej w ciele (leki moczopędne i kofeina mogą łatwo wypłukać potas). Potas odgrywa również pewną rolę w rozprowadzaniu substancji odżywczych w ciele i jest niezwykle istotny w wydzielaniu hormonów. Symptomy niedoboru potasu to między innymi nieprzemijające zmęczenie, zmatowienie włosów, opryszczka, swędzenie skóry, a także wahania, z powodu których włosy są albo mocno przesuszone, albo bardzo przetłuszczone.
-
Też wyglądam jakbym w domu grzebienia i lustra nie miała :) a co tam. Boję się fryzjera, a wiem, że muszę te piórka obciąć. Przez całe lato chodziłam w chustce ale na wsi w rodzinnym domu sensacji nie robiłam, jakbym przeszła się tutaj to nie byłoby mi do śmiechu. Alpicort to podobno dobry lek, niektórym pomaga, ja zauważyłam po nim dziwną rzecz, rosły mi włosy z przodu, a łysiałam z tyłu, takie gniazdo łyse mi się zaczęło robić. Mi nie służył.
-
No właśnie żaden lekarz tego nie potwierdził ale z doświadczenia wiem, że jeśli coś ma wpływ na cebulki włosowe to może wywołać linienie, u mnie cokolwiek stosowałam co miało pobudzić wzrost, zahamować wypadanie zawsze miałam linienie, nawet zwykła mezoterapia wywołała ten efekt. Myślę, że po około 3-4 tygodniach może coś się zadziać, no nic będę się obserwować.
-
Marysiu, mnie linienie po alpicorcie trzymało z 6 tygodni porządnie. Wiem co przeżywasz, ja też byłam załamana ale u ciebie chociaż odrost za tym idzie, więc jest nadzieja, żeby tego nie odstawiać. Mi właśnie dlatego dermatolog zabroniła loxonu, bo gwarancji, że pomoże nie da, a linienie wystąpi na pewno i byłabym łysa jak kolano. Praktykantka Rakowskiej doradzała dla mnie finasteryd i loxon właśnie, a ona, że na co mi to jak nie tędy droga. Teraz boję się linienia po osoczu, choć niby nie musi wystąpić, jeszcze moja skora na głowie jest obolała, więc strasznie tego osocza dużo w porównaniu do zwykłego koktajlu mezoterapii wyszło.
-
asiad leżałam w szpitalu klinicznym MSWiA na Wołoskiej na oddziale dermatologii ale dostać się tam nie tak łatwo, u mnie to Rakowska sama tam mnie umówiła tak, żeby ona wszystko mogła nadzorować i tak jak obiecała zrobiła .Badania począwszy od wszystkich na tarczycę, łącznie z przeciwciałami, prolaktyna bez i po obciążenie, kortyzol rano, wieczór, testosteron, DHSO4, wit D, androstendion, przeciwciała na choroby autoimmunologiczne, morfologia, ferrytyna, biopsja histopatologiczna i immunopatologiczna, trichogram, trichoskopia. Zrobili ze mną wywiad, obejrzeli od stóp do głów dosłownie, obfotografowali. Niestety jeszcze wszystkich badań nie dostałam do ręki, czekam na ponowną analizę biopsji, bo coś tam się nie zgadza. Diagnozę postawiła Rakowska, bo chodzę teraz do niej na fundusz tam do szpitala, ewidentnie mam zaburzony cykl wzrostu włosa i choć może to sugerować androgenowe to nim nie jest, zbyt wiele rzeczy się nie zgadza, mam zbyt dużo włosów w katagenie i jeszcze jakieś spełnione warunki. Ta choroba jest niezwykle rzadkim przypadkiem, moje włosy były od dziecka "inne" takie delikatne, pióreczka. Nigdy nie były grube, żeby teraz ścieńczyć się i nigdy nie urosły dłuższe niż do ramion. To nie powód do radości, że wiedzą co mi jest, bo kompletnie nie wiadomo jak mnie leczyć. Trzeba wyeliminować czynnik zaburzający wzrost włosa, a takiego czynnika nie widać. Pomaga mi antykoncepcja, dobrze, że coś wydłuża ten anagen, a jak odstawię to ciekawe co będzie. Teraz jeszcze mezoterapia osoczem, prawdopodobnie czynnik wzrostu z płytek krwi może zawrócić ten proces albo tylko cud, na który czekam.
-
Mi się wydaje, że jest lepiej, jest więcej tych włosów od kiedy przeszłam na hormony i zastopowało wypadanie ale to tylko ja to widzę, bo ludzie z boku pewnie nadal widzą ten bałagan na głowie, zanim oni coś zobaczą minie pewnie i rok :) Jak umyję włosy po zabiegu to umówię się do fryzjera na obcięcie radykalne, boję się jak ja będę się czesała, jak mi będą włosy odstawać, przecież ich lakierem i pianką nie będę męczyć, tak to zepnę spinką i po problemie ale dla włosów chyba lepiej jakby je obciąć, zawsze to lżej. No i obiecałam Rakowskiej, że zetnę. Wiesz, myślałam o tym, że tam jeszcze ta promocja do końca października jest ale rzeczywiście 500 km to sporo
-
ja, a ty masz do Warszawy daleko??
-
Nic nie znieczulała ale do osocza dodała jakąś substancję, która minimalizuje ból, nie wiem co to było, bo nazwy nie podała ale podobno testują to na pacjentach w mezoterapii i różnica w odczuciach bólu jest spora. Do tego dobrała specjalne igły, żeby szybciej poszło, oprócz rozpierania nie czułam bólu, a mam porównanie ze zwykłą mezoterapią. Pobrała mi dwie strzykawy po 20 ml z jednej żyły, dała radę, choć moje żyły super nie są. Co do efektów, to cóż, kazała się nie nastawiać na super odrost po 1 zabiegu, nie miała w swojej karierze takich przypadków jak ja "beznadziejnych", powiedziała, że włosy Wioletty Willas to moje niedoczekanie ale powinien być spory odrost. Tak jak piszesz, odrost ruszy po około 2-3 miesiącach, nawet do pół roku i to mogła potwierdzić z całą pewnością u swoich pacjentów, niestety trafiały się osoby, które oczekiwały odrostu natychmiastowego i się zawiodły. Przede wszystkim uzbroić się w cierpliwość i kolejny zabieg nie wcześniej niż po 6 tygodniach, potwierdziła to co powiedziała mi Rakowska, że częściej nie ma sensu.
-
Jestem już po :) Bardzo polecam jeśli ktoś się jeszcze waha co do Ambasady Urody na Wilanowie. Przemiłą pani doktor zrobiła ze mną obszerny wywiad, potwierdziła, że to nie AGA, że mój sposób tracenia włosów jest daleki AGA. Co najważniejsze, poważnie podeszła do mojego problemu, za dopłatą 50 zł zrobiła mi 2 zestawy osocza Regeneris :) łącznie 40 ml krwi. Łącznie zapłaciłam 450 zł, ostrzyknęła całą głowę, powiedziała, że jak ktoś traci włosy po całości to daje się wszędzie ale mniej preparatu, a za 6 tygodni powtarza zabieg. Efektów kazała się spodziewać nie prędzej jak po 2-3 miesiącach od zabiegu.
-
Dziś mam zabieg z osoczem, trzymajcie kciuki, żebym nie padła przy pobieraniu krwi ;)
-
Pani trycholog, będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje, moje włosy rosną średnio do jakiś 10-11 cm. Mam się obciąć na chłopaka, to zalecenie mojej lekarki. Spróbuję i tego. Dobrze, że jakoś reaguje pozytywnie na antykoncepcję, bo ona wpływa na anagen. W tym jakaś nadzieja. No i osocze koniecznie.
-
To znów ja, tym razem już po wizycie w szpitalu, jeszcze nie mam wszystkich wyników ale wstępne rozpoznanie już jest :( Wszystko wskazuje na to, że jestem tak rzadkim zjawiskiem, że w karierze mojej lekarki dopiero 3 przypadkiem. Zdiagnozowano mi zespół krótkiego anagenu o nieznanej etiologii. Mam się trzymać wszystkiego co wydłuża anagen w tym antykoncepcji, melatoniny. Spore nadzieje są dla mnie w tym osoczu, które zawierając komórki wzrostu mogą wpłynąć pozytywnie na mój cykl włosa.
-
misia, ty qlaire bierzesz już długo i cudów nie zdziałała wcześniej to i teraz tym bardziej. Myślę, że odstawiłaś antyki i dorzuciłaś palmę, włosy są w szoku. Teraz albo to cisza przed burzą, bo włosy jakoś zareagować na hormony powinny albo idzie ku lepszemu. Wstrzymałabym się z pochopnymi wnioskami. Ja takie wysunęłam po szamponie clobex, bo włosy po nim mniej wypadały, a okazało się, że w miarę upływu czasu było coraz gorzej, aż skóra głowy się zbuntowała. Ja takich sukcesów na palmie nie miałam, brałam 320 mg.
-
Poprawa u mnie jest ogromna ale i skutki wypadania rozległe. Nie mam podwyższonych androgenów, androstendion, testosteron w normie, teraz będę miała najświeższe badania ale nie sadzę aby coś się zmieniło. Jedynie skacze mi za bardzo kortyzol i mam ponad normę hormonu młodości DHEA. Wyniki wskazują na nadnercza, leczono mnie rok sterydami i co-nic, dla włosów nic. Znalazłam notatki jakie prowadziłam odnośnie wypadania włosów, najwyższe wyniki dziennego wypadania to 220 szt. włosów, teraz kobietki to śmiech na sali, jak wypadnie 20 to liczę z przerażeniem, uff to tylko 20 :) W poniedziałek umówiłam się na to osocze, jeśli już wypadanie ogarnęłam, czas dopomóc włosom, choć rodzina prosi mnie o wstrzymanie się z decyzją, bo mi pięknie odrastają. U mnie odrost nie nadążał za wypadaniem niestety. Włosy mi odstają niepokornie, ludzie pewnie myślą, że nie mam w domu grzebienia ale ja się cieszę, że są, że odstają, że rosną. Układaniem fryzury jeszcze zdążę się zająć.
-
asiad ja tez myślę, że wypadania nie zatrzyma, a może początkowo doprowadzić do silniejszego linienia. Ja zaobserwowałam coś takiego po 3 mezoterapii, rzut linienia. Włosy szybciej rosły ale nic nowego nie wyrosło chyba.
-
asiad http://www.rynekestetyczny.pl/wp-content/pliki/Rynek-Estetyczny-październik-2013.pdf
