Byłam wczoraj na kijkach ze starszą córką i było super :) zaliczyłyśmy całkiem ładny dystans :) zostało mi jeszcze z ruchu na dziś trochę prasowania bo niedawno córki wróciły z kolonii a ja nie mam czasu kiedy tych popranych rzeczy poprasować :)
Fili80- gratuluje zaliczenia treningu :) wczoraj bardzo dobrze, że się starasz i mimo wielu obowiązków znajdujesz czas dla siebie to bardo ważne, ja napiszę Wam, że nie żyje tylko pracą jak mam wolne to 2 razy w miesiącu biegnę do kosmetyczki na hennę, pazurki i zabieg z parafiną na dłonie to takie moje małe rytuały aby się zregenerować , powiem Wam że ten zabieg na dłonie z gorącą parafiną jest mega są potem takie mięciutkie i kondycja paznokcia się poprawia :) moje przygotowania do diety ;) heh specjalnie się nie przygotowuje postaram się aby było zdrowo i a posiłki różne i przede wszystkim kolorowo na talerzu :) na bogato z warzywami których jadam zdecydowanie za mało, uwielbiam gdy pierwszy dzień nowego miesiąca wypada w poniedziałek tak jak teraz można poważnie brać się za zmiany i nie mówić, że od pierwszego albo od poniedziałku ;)
Azja_1212 cieszę się z Tobą, że wracasz do pracy ma to swoje plusy, człowiek jest lekko nakręcony podekscytowany , przynajmniej ja tak mam , poza tym moja ekipa w pracy pozytywnie mnie nakręca i sprawia, że chce mi się żyć , można pogadać pośmiać się popracować i jeszcze zarobić :)
Moja praca rzeczywiście czasem wyczerpuje ale jak widzę uśmiechy na buziach gości miłe słowo dziękuję czy wrócimy tu jeszcze to dla takich chwil warto :) a poza tym mam stawkę godzinową całkiem sporą a, że tych godzin w miesiącu mam sporo to ładnie wychodzę z wypłatą mogę sobie pozwolić na przyjemności ostatnio kupiłam piękne czerwone sandałki sznurowane na szpilce,... moje pierwsze czerwone buciki :) niby jestem po 30 ale kiedy jak nie teraz :)
Nowa stara - fajnie, że poszliście na spacer takie rodzinne wypady są najlepsze, niestety mój mąż ma pracę w ruchu i nie chce mu się spacerować , woli zdecydowanie ostrzejszą siłownię czyli podciąganie i ciężarki czasem bieżnie ....do września został jeszcze miesiąc można spokojnie zrzucić nawet ze 4 czy 5 kg :) a wtedy wszystko się ładnie dopnie i nie będzie nigdzie uwierać ;)
Fili80 superaśny zawód, to musi być niesamowita praca ...i jeszcze jesteś mamą bliźniaków wielkie wow....moje córki urodziły się rok po roku i to było mega wyzwanie na początku i powiem Wam że pierwsze 3 lata wspominam jak przez mgłę, zwłaszcza że dodatkowo pracowałam chociaż nie tyle godzin co obecnie, ale głównie wtedy wieczorami bo byłam barmanką w drink barze i było bardzo ciężko to wszystko pogodzić kiedy rano miałam ochotę odespać zarwaną nockę a one dzień w dzień o 6 miały tyle energii co małe przedszkole ;)
właśnie czytam sobie topik i piję kawę z brązowym cukrem chciałabym nauczyć pić się gorzką kawę ale nie potrafię próbowałam zastąpić cukier stewią ale to jednak nie to samo poranna pierwsza kawa zwyczajnie dla mnie musi być z cukrem :)
już w pracy gdy czasem piję drugą dodaję słodzik stewiowy ale taka kawa już mi średnio smakuje tyle, że czasami w tym wirze obowiązków jedna kawa dziennie to mało , dodatkowo tak jak pisałam zażywam lek przeciwdepresyjny jestem obecnie na małej dawce podtrzymującej lekarz powiedział, że jeszcze jakieś dwa lata i będziemy próbowali pomału odstawiać ale raz, że mam tendencję do nawrotów depresji zwłaszcza w okresie jesiennym i zimowym a dwa rzeczywiście czuje, że lek pomaga moja kondycja jest o wiele lepsza, tylko że zauważyłam , że zaraz po zażyciu dawki pierwsze dwie trzy godziny jestem taka bardziej senna mam wrażenie że obniża mi ciśnienie krwi , które i tak mam niskie ...
tyle jeszcze tylko to co sobie zaplanowałam do jedzenia