Hej
Od listopada 2015 staram sie o dziecko z moim partnerem.
W maju br w połowie cyklu czułam bol w brzuchu. Myslalam, ze to bol owulacyjny, ale trwało to5 dni...10.. Poszłam do ginekologa i okazało się, że mam dużo torbieli na prawym i lewym jajniku. Dostałam luteine...wywołała miesiaczke, ale trwało ona za długo -11 dni. Lekarz mnie przebadał i stwierdził, że torbiele urosły i podejrzewa cp. Dostałam skierowanie do szpitala. Nastepnego dnia badanie usg - 3 razy i badanie beta hcg. Kolejnego dnia beta hcg - potwierdzenie diagnozy - pecherzyk pekniety - krwawienie wewnatrzmaciczne. Odrazu na stoł. Usuniecie torbieli, ewakuacja ciązy. Po 5 dniach do domu.
Bardzo to przezyłam, ale nie mam komu sie wygadac. Dalej jestem załamana. Moj partner chce sie starac o kolejna ciaze, ale ja sie boje. Nie chce znowu tego przezywac.
Nikt mnie nie rozumie. Mało komu powiedziałam o cp. Raczej ludzie wiedza, ze to torbiel była.
Wspołczuje każdej z Was, bo wiem, ze to tragedia.