Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Kryssstian

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral
  1. Ktoś wezwał policję do trójki moich znajomych i mnie. Przyjechały dwa patrole. W trakcie interwencji doszło do przepychanek, w których ja nie brałem udziału, ale został użyty przeciwko nam gaz i pałki. Wyrwałem policjantce pałkę, żeby mnie nie okładała bez powodu i wyrzuciłem za siebie, broń Boże jej nie uderzyłem, ona za to przerzuciła mnie na ziemię, założyła dźwignie na łokieć, tak, że nie mogłem się ruszyć i trzymała tak do czasu przyjazdu kolejnego patrolu. W międzyczasie coś mi strzeliło w łokciu i do dzisiaj nie odzyskał on sprawności. Zgodnie z tym co pisałem nie byłem agresywny i zostałem bez zarzutów zwolniony do domu. Czy mam szansę walczyć o jakieś odszkodowanie? Czy pani policjantka ma prawo znęcać się nad zatrzymanym trzymając go kilka minut za pomocą bardzo bolesnej dźwigni, zamiast skucia wcześniej?
×