Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Anka00000

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Jesteśmy razem ponad dwa lata. On 24 ja 22 lat. Od początku wiedzieliśmy że jesteśmy zupełnie inni. On nie wyrażający swojej ekspresji, raczej poważny, zasadniczy. Jednak także odpowiedzialny, lojalny, z reguły dobry. Ja można tak powiedzieć że jestem jego małym przeciwieństwem, ale nie aż tak skrajnie... Chodzi o to że lubię sobie czasami poszaleć ale wiem kiedy trzeba też zachować powagę. Na początku uznaliśmy ze tzw. " przeciwieństwa się przyciągają " i było dobrze, można tak powiedzieć, że się uzupełnialiśmy. Bywały też duże spory przez to, ale jakoś zawsze pomimo to nas do siebie ciągnęło. Problem tkwi w tym że od pewnego czasu zastanawiam się czy jest sens dalej kontynuować ten związek. Od dłuższego czasu nie jest zbyt dobrze pomiędzy nami, nie mamy za bardzo o czym rozmawiać ( nigdy nie było tak że mogliśmy rozmawiać bez konca) ale teraz jest jakby gorzej. Często się sprzeczamy, dochodzi do nieporozumień. Mam wrażenie że nie do końca mu odpowiadam. Nigdy w jego oczach nie czułam się taka na prawdę wyjątkowa, brakuje mi jakiegoś docenienia. I od jakiegoś czasu działa to w odwrotną stronę, dużo jego zachowań mi nie odpowiada, chociażby to że jest zbyt drobnostkowy, czasami w towarzystwie mnie też trochę ogranicza, nie jestem zupełnie sobą. I gdy się spotykamy niby jest fajnie, wszystko tak jak powinno ale czegoś brakuje, wiem że mogłoby być lepiej i on ostatnio nawet też zwrócił na to uwagę. Ale pomijając to wszystko kocham go, on mi też mówi że kocha. Gdy się przytulamy czuje te ciepło w środku. Dlatego mam duży dylemat. Myślę że przez to iż jesteśmy inni ,mamy inne oczekiwania wobedz siebie i przez to nie będziemy nigdy dla siebie odpowiedni ...
×