Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

HankaJ

Zarejestrowani
  • Zawartość

    0
  • Rejestracja

  • Ostatnio

    Nigdy

Reputacja

0 Neutral
  1. Była Irminka :) to teraz znów Hania - jak Romeo i Julia ;) hehehe. Tak pędząca - ale tylko z rana, teraz leniwiej. zaraz ruszam w miasto. Dziś mam tylko korektę jedną. po wczorajszym "poligonie" moge odsapnąć. U mnie w domu szpital. mama, tato ledwo żywi. wirus ewidentnie się rozprzestrzenił. ja już całkiem ok. moja młoda po tygodniu od w miarę ozdrowienia nagle dziś z gardłem bolącym się zbudziła. ale moze to lodzik po wczorajszym zakonczeniu roku :) i moze sie przegrzala bo gnała tak ze bałam się że coś się jej stanie. no ale po zabawach i po teatrzykach rodzice wzięli dzieci i poszli doma a my z dwiema koleżankami musiałyśmy to ogarnąć. a moja córeczka hasała jak zając w kapuście po zasceniach i hallach. miala drugie dziecko "instytucji" - wnuka koleżanki która pracuje też ze mną i tak oni gnali a myśmy sprzątały :) a dziś na wadze kolejne 900 gram mniej :) tempo odwadniania spada - jest ok - teraz będzie co dnia ubywac mnie po 300 gram - mniej więcej tak co dwa dni mi skoczy - ale do przyszłego tygodnia chyba nie zaważę 89 ......napewno nie. no trudno. trza cierpliwym być. Miejcie dobry dzień !
  2. gościówa powyżej a co stoi na przeszkodzie byś była w naszym towarzystwie ? :) forum temu służy. czy nie ? ;) Irminka - poadoruję cię kapkę ;) - masz na poczcie zdjęcia :) Ja wpadłam do biura wrzucić sałatę w przewód pokarmowy. kawę chyba nie wiem - drugą - ale tak zasuwamy z dziewczynami że nie wiem czy ciśnienia już nie mam pod wylewowego ! może nie bo ja z gatunku 110/60 więc ;) raczej nie wylew a zawał w moim temacie.
  3. CZesc laski - smutny nastrój, problemy są. no tak. a obok nich nie przejdziemy. no to trywialne - trzymamy kciuki - nic nie dające ale cóż mogę - trzymam kciuki Bellavitka ! Irminiu, skoro dziś lepiej i soczki robisz - no ja też się przymierzam nie wiem czy w sobote nie zaatakuję wiśni swojej nie obedrę i nie porobię soczków trochę. ale nie ma mi kto wyleźć. ja sama z moim biodrem - owszem na drabinie tak, pewnie się zasadzę i poobrywam. bo choć są cierpkie i gó,,,,w.....niane - to jednak eko - bio z własnego ogródka. malin prawie nie mam. tak więc będę kupować na targu i robic, dziecku wszystko. ja soki tylko na chorobę i to malinowe. i to chyba w dziecinstwie ostatnio takie spożywałam naprawdę. Irminka spadku gratuluję - ja moje 4 kg dziś naddane - napuchnięte tak ujmię - w nocy ostatecznie wysikałam, dziś tez dieta odwadniająca - czyli produkty typu ogórek sałata czeresnie - szklanka - truskawki szklanka - i wiadro zielonego i kilka pomidorów. oliwki - 10 szt. rano zjadlam uczciwie - dwie kromki zytnie z jajem i ogórkiem świeżym i pomidorkami. ma mnie trzymac minimum do 14.30. potem zjem salate i do wieczora samego będę w robocie. a na kolację - nie wiem. nic. moze marchewkę se utrę. za 9 dni mam koncerty, za kolejne 20 wyjeżdzam na wakacje - muszę być lżejsza ile tylko wlezie - dziś weszłam w bkremowe spodnie - jakie sobie wczoraj kupiłam -szare czy jak to nazwać - no takie pogranicze z daleka szare ale do śnieżnobiałej bluzki wyglądają na bardzo jasny super jasny łosoś - krem heheheh no :) tak. więc jestem dziś taka jasna biała - że to aż oczy bolą. celulitu mi nie widać na udach :) bo materiał porteczek jest taki no nie wiem jak ująć nie jeans, śliski a tęższy - bawełna 100 procent - no ale taka nie jak len sztywne i wiotkie - to jest bardziej poddające się. nie wytłumaczę :) w sumie jestem taka dziś śliczna że naprawdę spodziewam się samych komplementów ;) Co do dylematu że ludzie nie piszą... no nie piszą bo o czym ? ci co mają zajęte głowy czym innym - wiadomo - ale kobiety które tu bardzo walecznie na początku - nie ma ich bo nie odchudzają się już. jeśli nas czytacie - zadki spiąć i zabierajcie się za siebie ! nie ma że ostatecznie nie można się już zabrać za siebie, nie ma takiej opcji po prostu. szkoda zdrowia. i czasu na narzekanki. Ja teraz mykam na scenę powiedziec jak stawiac na wieczór - tym czasem baby ! miejcie dobry dzien !
  4. Czesc babki :) Dziś czuję się o nieeeeebo lepiej. Witamina C i wapno. takie bylo moje leczenie. i starczy. A ! wczoraj jak myślałam że się rozpadam i analiza mojej fizyczności ma miejsce - zażyłam 400 Ibuprofenu. to jeden poważny proch jaki sobie fundnęła,. poza tym dobrze robi nie - jedzenie w chorobie - 2 kg z przybranych 4 pooooooszły :) jutro bedzie kolejne 2 mniej :) zatrzymana woda sie wyleje :) generalnie odzyskałam wigor. katar jest, ciało obolałe ale już dziś będę mogła ćiwczyć na spokojnie :) Menu wróciło do zdrowotności także czyli - sniadanie dwa razowe kawałki chleba - waga 56 g, do tego pol ogórka dwa liscie sałaty 4 pomidory koktajlwe 10 oliwek z zalewy własnej bez dodatkow. teraz kawa - z erytrytolem - wiem to brzmi jak cyklon B :) ale nie szkodzi - ma nie być cukrem :) obiad duuuuuuuzo sałaty pomidorow ogórka oliwek - łyżka oleju kolacja - nie wiem - moze dwa jajka. tyle. przemyslalam moje podejscie euforyczne do diety dr. Dąbrowskiej - może kiedys dwa tyg dokonam jak pobędę trochę na diecie ganz bezcukrowej. i totalnie bezmięsnej. na razie z nowości wykluczam nabiał - poza jajami. i totalnie mięso i wędliny oraz zółty ser. wprowadzam szprotki - te mają najwięcej wapnia z możliwych, i tyle. czyli ziarna i warzywa oraz owoce w stosunku 2 do 5 w ciągu dnia. nie chce tu wypisywać ile spodziewam się ważyć :) bo to już teraz nie o to idzie. ja schudłam już tyle i tak wyglądam że nikt mnie za grubasa nie poczytuje. obecnie. zaczynam nosić spódnice :) a to znak ze totalna zmiana może zostać odgwizdana. będę mieć napady na słodkie - to pewne !!!! nie ma o czym mówić ale jednak chciałabym zrobić sobie detoks bez słodkiego i pszenicy przez ile tylko czasu się da. i nabiału, mięsu mówię precz. koniec. i czuję się uwolniona. jeszcze tylko palić przestać......ale czy to się wszystko da naraz ? A u was jakie menu ? I co w ten piękny wtorkowy poranek ?
  5. Czesc dziewczyny - witam was z katarem do kolan :) przeziębiłam się dramatycznie - w......lodówce :) może to zabawnie brzmi, ale naprawdę nie ma innego wyjaśnienia. wieczór w sobotę chowałam do lodówy gar zupy i gar kaszy z grzybami - wystygły - więc trzeba było schować. moja lodówka dostosowuje sie do warunków zewnętrznych i chłodzi mocniej albo słabiej. byłam po kąpieli z mokrą głową i tak dalej - w koszuli nocnej - otworzyłam drzwi lodówy i owiał mnie taki chłód słuchajcie, że do rana ból gardła a do wieczora wczoraj pelny objaw przeziębienia,. no tragicznie się mam, choć dziś lepiej. ale nie dotrwam konca dnia. do 16 tu nie wysiedzę niestety. Tyle u mnie :) Kaka super jazda = rozumiem w obie strony 52 ? no to nie jest źle. Wytrzymałość nie zła - możesz przypomnieć ile ważyśz ? super ! sprawa rowerkiem takie długie trasy. SlimTeam - nie przejmuj się że se dałaś na luz. przy odchudzaniu tak to już jest, że nie ma opcji wytrwać po wieki w reżimie, sztuką jest się zatrzymać w odpowiednim momencie. ja 4 kg przytyłam. i to już nie woda, okres duperele a poprostu sadło 4 kg. do niedzieli teog nie będzie u mnie - ale znów głodówki .....no jestem już zmęczona. ale cóż trzeba. Irminko witaj kochana ! pod chmurką dobrze się w ogódku robi, no chyba że ktoś ma szajbę i kocha się pocić w upale jak ja :) choć dziś to nawet na cygara nie mam sił wyleźć. ...... Trudno mi się pisze bo z nosa jak z kranu :) poza tym muszę napisać słowo wstępne do folderu co czynię i nawet mi idzie. ale o wypitej kawie już zapomniałam i usypiam obecnie na grandę. jakby mi się z oczu nie lało i nie rozwalało mi czaszki to pewnie bym usnęła :) Dobrego dnia !!!!!
  6. Odpisałam sie i zamirscilo tylko linijke.Ja od 6 na nogach.Dziecko sie naspało to i mamunia musi na rowne nogi
  7. NO! zlazłam z obowiązków/ dziecko ze mną w pracy od razu po przedszkolu/ jeszcze czekam na transport bo mnie tak ciżemki obżarły że na bosaka szłam. mam tu inne buty na zmiankę ale jeszcze gorsze - tzw "na okazje stojące" czyli na scenę na godzinke do dwu a ja jestem po 11 godzinkach :) więc już żadne buty mnie nie zadowolą. chciałam brać taksówę i jechać ale moja córka właśnie rozpoczyna prace biurowe ;) jest strasznie zajęta :) nie ma czasu. więc czekamy na dziadzia ale nasz dziadzio człek zajęty, społecznik i generalnie facet zrzeszony w radach, klubach, sodalicjach :) i obecnie pewnie na jakimś spotkaniu telefon wyłączony. głowa mi pęka. cukier mi spadł. stopy mi spuchły, jestem zmęczona i jutro i po jutrze goście......chcę na początek się wyspać/ jakie plany na week end baby macie ? Kaka - ćwicz kobieto jak tylko masz parę w sobie ! Irminuś to masz niefajną sytuację ale nie martw się torbiele rzadko się złośliwią, wysuszą ci ? czy wycięcie wchodzi w grę. pisałaś o operacji faktycznie. no jak mus to mus. ja tyle się w szpitalach przez lata należałam że obecnie stosuję perswazję - mówię - drogie ciało - bądź miłe i przestań się zachowywać jak opętane..... bywa że pomaga. Antybiotyki jem jak umieram. mam awersję. 7 lat życia od urodzenia szpitale i operacje. potem też nie było świetnie.... dość. Tak więc Irminko ja nie biegnę do lekarza gdzie z pewnością należałoby galopować. błąd zapewne to,. bo każdy przezorny na zimne chucha. Dobra bo mi się biuro w przedszkole przemieniło,. zabawki znoszone przez i zostawione "żeby się mamusia nie nudziła w pracy" są wszystkie w ruchu :) zatem adieu moje miłe - i niech szczupłość was ogarnie !
  8. Czesc babki ! Bellavitka, Irminia, i reszta która czyta ale się nie udziela. Irmina ! ludzie świata co to za dziwne coś ci się zrobiło - rozumiem temat szczeki i zębów ? ! ludzie. będzie dobrze. tomografia wszystkiego może być, więc czemu by nie zębów - prywatnie ci kazali ? nie robią tego na NFZ ? nie daj się może zastraszyć, kochana - ze wszystkiego może zrobić się rak. badanie owszem trzeba jeśli trzeba ale kasę walić może nie musiałabyś.... nie wiem. no radzić bez sensu najlepiej. a znając mnie leciałaybym z kasą w zębach jakby mi kazali..... moje nerki ok - nie daje się żadnych antybiotyków na kłębuszki, podłoże nie jest bakteryjne. generalnie bakterie mam w moczu - i jak z badanie w oku mikroskopu nie zniknie ich ilość to podają antybiotyk nie. ginekolog zawsze mnie tak leczyła na moje problemy, więc nie obawiam się o nic. bo do niej w pierwszej kolejności pognałam. badanie moczu po niedzieli. kłębuszki mi się robią po przebytych chorobach gardła,. znany to dla mnie temat. raz mi zapalenie wyszło a nie miałam żadnych odczuć bólowych - wyszło w badaniu :) więc zapalenie kłębuszków może być w różnym stopniu, nie panikuję. dziś jest już jakobym nie miała żadnych problemów. nic mnie nie boli. natomiast zdrowiem trzeba się przejmować. zaczęłam robić eksperymenty ze słodkim smakiem i zaczęły się problemy moje zdrowotne. z nerkami. naprawdę tylko dieta warzywna..... nie wiem jak się do tego przekonać jak to wdrożyć - no.....cukier zabija. to pewne. każdy jego przejaw. rak karmi się cukrem. wracając do tematu jaki ruszyła Irminka. Poza tym przyszłam do pracy na 8 jak zawsze i się okazało że nie popatrzyłam na rozpiskę :) a ja na popołudniu i obsługa sali, kurde - koncert na zakonczenie roku pracy tanecznych zespoółw. nie jestem ubrana na sale - muszę znaleźć się w domu, przebrać. no....kurde. ale to nic. spodnie na kant każe sobie przywieść poza tym bluzki zawsze noszę eleganckie. nawet do bojówek jak dziś :) kurde nie lubię zaskoczen. choc to moja wina ze na rozpiskę imprezy nie popatrzyłam, myslałam po prostu że nie odważą się mnie wpisywać na kolejną kur.......a obsługę. a tu niespodzianka. jest wpisana na liste Hanka :) Dobra czas na peta :) Pora deszczowa minęła u mnie :) dziś już nie pada :)
  9. Ir.inko co do nerek tylko moczopedne dostalam. I furagin. Wszystko bez recepty. Ale chyba torbiel mi sie zrobila znow na jajniku.miewam takie odnawialne cyrki tych okolic
  10. O mówię i mam :) Irminko ciumek !
  11. Irminia - nie przejmuj się ja od poniedziałku robię tłumaczenie biogramów muzyków do programu kameralnego - i coś co w zmianę powinnam zrobić dziergam 3 dni i dziś jest obawa nie skończę. kuźwa. no nie mogę się zmobilizować. robię drugą kawuchę. nawet sałatkę jadłam bitą godzinę :) co zwykle zjadam szybciej. co do gołąbków - ciekawa jestem twojej impresji po zestawie fotek jakie ci wysłałam :) myślę że przytłoczył cię ciężar gatunkowy mojej persony sprzed diety :) Ten turnus pewnie w Radawie ? bo moja dyrektorka tam jeździła kilka lat z rzędu. ostatnie dwa sezony nie była i przytyła i to znacznie ale ona jest odkurzacz na słodycze - dwa razy w roku nie je słodkiego w poście i adwencie - a dodam że nie jest to osoba z pierwszej ławy w kościele -ale taką praktykę ma :) ale jak sama mówi idąc ze święconką w Wielką Sobotę już wcina czekoladowe jajka :) pomijam że czekolady się nie święci ale ludzie wkładają :) ona wkłada i zjada. nie ma baba silnej woli i ja ją rozumiem. dziś muszę służbowo być w cukierni i wierzcie mi że walczę dosłownie walczę żeby tam lodów nie kupić. noszę przy sobie krówki zawsze - bo jak mi cukier spadnie to nie ma przebacz i sałatą go nie podniosę :) i też mówią do mnie "mamo" od rana. Ale odtrącam je, jeszcze mi się udaje. Tak więc ślę serdeczności popołudniowe i zachęcam do spacerków :) czego sobie ! i wszystkim tu życzę :)
  12. Witam moje miłe chudnące kobietki ! Irminka brawo !!! do konca wakacji będzie 98 zobaczysz. ja dziś mam kg więcej. no trudno. kurde. ale jem za to jak nalezy i piję wiadrami wody......coś się zablokowało. poza tym mam zaplenie kłębuszków nerkowych.......nerki lewej nawet przez ciało nie mogę dotknąć. boli strasznie, noc byla koszmarem. leki żrę, może one mnie pasą.....nie wiem. no sumarycznie nie jest fajne :) ale co tam - wiem że żyję. Bellavitka - oby ci się załatwianki w tej samochodowej sprawie gładko ułożyły, podziw za ćwiczenia ! podziw i pokłon do samej gleby. Dziewczyny dzis mam ostanią lekcję przed wakacjami ! juuuupiiii i potem odzyskuję choć cien wolności :) fakt kasa nie zasili ale trudno. Moja dieta dzis - wciąż nie Dąbrowska - bo jednak trzeba się do tego przygotować i obkupić i tak dalej. no więc narazie - dwie suche kromki razowca - grahama - tak po prawdzie -czyli za wysoki indeks glikemiczny moim zdaniem - ale.... do tego liscie salaty pol pomidora - zaraz bedzie kawa okolo 13 ta sama salata z poltora pomidorem i kawalkiem fety :) wieczor - cos z warzyw. muszę zacząć ograniczac ilość bialka. zacząć wprowadzać zasady piramidy wedle której dr Dąbrowska leczy. no i 2 razy w tyg coś białkowego czyli jaja lub mięso lub ryby - dwa razy! no.......więc koniec z moim serkiem żółtym którego kocham.....niestety. powoli wywalę wszystko co nie jest warzywami - i ziarnami. taki plan a potem. no cóż :) będę chuda jak patyczek :) ;) ;) :D
  13. Zostałysmy tu we 3.Zacne wasze towarzystwo!SlimTeam jak sie ogarnie to tu zajrzy.A cała reszta?
×