Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Nalka7

Zarejestrowani
  • Zawartość

    340
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez Nalka7

  1. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama Dwójki - no udało się na chwilę, trzymałam dietę z 3 tyg i nagle siostra przyleciała z zagranicy i wszystko poszło w piz.. No ciężko jest dlatego wolę nic nie pisać, żyć sobie powoli i jak już opamiętam się na dobre to odezwę się, aczkolwiek nie wiem czy będzie do kogo bo wątek umarł. :( fatsecret - dziękuję <3 Fajnie że udało Ci się znaleźć złoty środek i jesteś zadowolona. Oby tak dalej. :) Mam nadzieję że ja też w końcu się opamiętam ale nie jest to proste jak ciągle jakieś wypady wyjazdy uroczystości a potem lecę w ciąg jak narkotykowy xD
  2. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    wooo, gratulacje!! Super że wszystko dobrze wyszło i mam nadzieję że jest z Wami okej. U mnie klapa. Mimo że jakoś dużo nie jem to nie umiem się trzymać. Zaczynam co najmniej kilka razy w miesiącu. Może nie tyle mnie męczy jedzenie co ważenie tego wszystkiego itd. tym bardziej że pracuję w domu zdalnie i wiecie jak to jest.. partner nie pomaga. Mówię mu że wracam na dietę a on nie wierzy, a pózniej kupuje mi merci i monsterki (tak jak wczoraj >.<).. Ehh Jak wrócę tak na serio to dam znać, na razie będą próby, w końcu się uda XD jakoś motywacja mi opadła fatsecret super że wróciłaś. Lepsze 2 kg miesięcznie na minusie niż na plusie jak u mnie. xd Gratki ♥
  3. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki - wszystko dobrze, sorki że nie odpisywałam ale dużo pracy miałam i wypadło mi z głowy.. Do porodu jeszcze miesiąc może zdejmą trochę te obostrzenia i będziesz mogła z mężem rodzić.. trzymam kciuki. To że społeczeństwo utyje słabo mnie pociesza, ja chciałabym schudnąć a utonęłam w jedzeniu . teraz wróciłam ale nie mówię jeszcze nic na zapas, zobaczę jak wyjdzie z tym.. bo różnie jest ze mną teraz... buziaki kochana trzymaj się
  4. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki współczuję porodu w takim momencie!! Koleżanka ma poród w podobnym terminie. Kompletuj wszystko na zapas bo nie wiadomo jak to będzie później. Lepiej sobie zakup więcej rzeczy bo raczej partner Ci nie dowiezie jak pandemia nie ustąpi. U mnie z wagą podobnie, obecnie mam kwarantannę domową bo byłam za granicą, gotować nie mogę zbytnio bo się nigdzie nie wychylam. Waga wskazuje 3 kilogramy na +, ale jem jak świnka. Kwarantanna się kończy wracam na dietę nie ma że nie Lato za pasem, trzeba wyglądać jak człowiek.
  5. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Hej dziewczyny, co taka cisza? Nawołuję Was!! :) Dajcie znać czy wszystko okej.
  6. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki ja to się cieszę że robi się cieplej. Ruszę dupę do rowerów, dawno nie jeździłam. U mnie też królują chrupki i słodkie. masakra. Jakiś szał jedzenia mnie zaatakował. Mam nadzieję że jak wszystko się ustabilizuje to i mój stan powróci do normy. No i poza tym zdrówka życzę. Wydaje mi się że Twoja waga to i tak spoko wynik jak na 7-my miesiąc.
  7. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Siema dziewczyny, u mnie aktualnie lipa. Problemy rodzinne niemałe, do tego ten antybiotyk brałam przez który jeść trzeba było dwa razy dziennie i nie po drodze mi było dietetycznie po prostu. Brzmi jak wymówka. Może trochę jest. Aż się przestraszyłam stając na wadze. Wracam niebawem i będę (znów) próbować. Trudno. Dam radę jakoś, łatwo nie popuszczę, uparłam się. fatsecret super że Ty trzymasz. Trzymam kciuki i mam nadzieję że za mnie też będziesz jak wrócę. Bo szczerze mówiąc powiem Wam że jak idę na dietę i trzymam ją dłużej to ciągnę jakoś, najgorsze są pierwsze 2-3 tygodnie. Ale dam radę, tylko potrzebuję chwilę czasu ogarnąć swoje sprawy. Widzę że nikt nie wchodzi, szkoda. Mam nadzieję że temat znów odżyje a rok zakończymy z super wynikami jak ubiegłym roku. Buziaki.
  8. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Zolza40 - leczę je, już zaczyna być lepiej. :) mama dwójki - gratuluje konta xd słuch mi wraca, lekko piszczy w uchu ale czuje poprawę. Zobaczymy jak będzie dalej. :)) Co Ty masz z tymi dziećmi, ciagle chore :( Może odporność maja słaba? U mnie ogólnie spadek niewielki, waga na poniedziałek - 63,4 a szkoda, bo było już 62,7 xd trudno. Do tego zrobiłam cheat day wiec pewnie waga tez ładnie podskoczyła, ale... może poczekajmy do następnego poniedziałku xd
  9. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Martyna252 Wieem że nie ma żartów, ale ja już tyle razy ostatnio byłam u lekarza, że chyba na razie poczekam aż samo przejdzie. U mnie lekarze do ostateczność. Mama Dwójki Nie, nigdy nie miałam takich problemów, to mój pierwszy raz że tak powiem. Aktualnie za każdym razem jak przełykam ślinę to mam uczucie że ucho bardziej mi się zatyka, a słyszę w tym uchu gdzieś w 20%. Ale słyszę jeszcze. Mam nadzieję że to przejdzie. Poza tym wszystko już mi minęło i jest okej. Zapewne na weekend mnie nie będzie to odezwę się w następnym tygodniu i dam znać czy już lepiej!! E-milka Sieema i gratuluję 7 z przodu, ja jak zobaczyłam 6 z przodu również byłam szczęśliwa i dało mi to kopa na więcej i tego również Tobie życzę. ;* zołza40 2,6 kg to super wynik mimo wszystko. Pamiętam jak u mnie waga stała miesiącami jak było lato. Wtedy dałabym się pociąć NAWET za te 2,5 kilograma miesięcznie.
  10. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    fatseret - dzięki :0) Mama dwójki - Pojechałam na pogotowie nocne bo było ze mną źle, ból niesamowity. Przyjęła mnie lekarka, która okazała się okropną babą, nie odzywała się, była strasznie niedelikatna, pyta mnie gdzie boli, ja mówię że ucho i szczęka i ona pyta gdzie, to ja jej pokazuję, ona dotyka mnie po tej szczęce, dopytuje i nagle z zaskoku ucisnęła mi ucho, ja się wydarłam, ona zabrała łapę i że jeszcze chce zobaczyć w środku. Sprawdza jakimś narzędziem, mówi że stan zapalny się wdał, przepisała antybiotyki, krople, probiotyk jakiś i do widzenia. Yhh.. Masakra. Dlatego nie lubię chodzić do lekarzy. A co do ucha, prawie w ogóle w nim nie słyszę.. Coraz częściej proszę chłopaka by powtórzył. Źle się dzieje chyba. Dodatkowo gardło dalej boli a dokładnie krtań, jak poruszam szyją np to czuję ból. Yhh ja chcę być zdrowa.. Człowiek docenia jak traci. PS. Jakie dziwne obiady?
  11. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama Dwójki - jak lekarz wypisał Ci te leki wiedząc że jesteś w ciąży to wydaje mi się że wie co robi, dla pewności mogłaś zapytać czy możesz w ciąży itd. .A u mnie chyba jednak to nie angina, była plamka i przekrwione gardło ale to tyle, ból przy przełykaniu samoistnie prawie cały ustąpił. I_can - TAKKKK. Chyba masz rację. Kilka minut przed 5 obudził mnie ból szczęki który promieniował do ucha. Zaczęłam wyć z bólu, ucho tak strasznie bolało, chłopa obudziłam żeby zrobił mi lek przeciwbólowy do picia. Chciał jechać na sor ale stwierdziłam że poczekam, położyłam głowę na drugiej stronie, byle nie naciskać na ucho. Było w miarę znośnie, do tego tabletka zaczęła działać. Chłop się wkurzył na mnie, obiecałam mu że jak wróci z pracy i się nie poprawi to pojedziemy. Zasnęłam, obudziłam się niedawno z bólem. Dziwnym bólem, pierwsze co zrobiłam po wstaniu to tabletka na ból, do tego kaszel z chrypką (???) z czymś zalegającym co wykasłałam do umywalki. Ohydne, wiem. Nie wiem co mi jest już jestem zagubiona, poważnie. Na początku ból głowy i gorączka z bólami głowy, potem ból gardła i niemożność przełykania, a teraz ucho bez innych objawów. Dodatkowo ucho bardzo mnie boli przy czkaniu, jakbym dostała jakiejś silnej czkawki (która objawia się u mnie po ostrym i gazowanym) to wtedy już chyba dom pogrzebowy. Dziwne to strasznie, a najgorsze jest to że w ten weekend co był miałam omówić warunki nowej pracy, ale musiałam to odłożyć na następny weekend z wiadomych powodów. Ciekawe czy tego też nie będę musiała. No i super I_can że chociaż Ciebie puściło. Zolza40 każdy spadek nawet najmniejszy to jakiś kroczek. Nie ma co się przejmować, im wolniej chudniesz tym zdrowiej. A ja się meldują z wagą 63,5, ciężko nie było bo bardziej się pilnowałam żeby zjeść niż na odwrót przy tej gorączce. Ale wczoraj padła mi waga przy przygotowywaniu jedzenia więc na oko robiłam, teraz babo szukaj baterii w sklepie.
  12. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki - no chyba że. O dziwo lepiej się czuję, głowa przestała boleć po tym jak wzięłam paratram, gorączka nie nawraca, ale niestety ciągle mi szumi lekko i mam zatkane uszy, a dodatkowo jedno ucho mocno mnie boli w środku. A na domiar złego gardło również coraz bardziej dokucza przy przełykaniu i dla upewnienia się zajrzałam sobie w gardło latarką z telefonu i jest całe przekrwione + białe plamy się zaczynają robić.. No cóż, chyba trzeba będzie odwiedzić lekarza i antybiotyki brać. Zobaczymy jak się potoczy, ostatnio miałam podobnie, białe plamy i ból przy przełykaniu ale po 2 dniach minęło.. Nienawidzę mieć anginy... Co do migren idzie się przyzwyczaić, zazwyczaj mam w pogotowiu swój lek, partner mi szykuje (albo ja jak go nie ma) i po chwili mija. Ale czasami mam chwile załamania i myśli samobójcze z tego powodu. Czasami mam od 2 do 4 razy w tygodniu a czasami od 2 do 4 w miesiącu. Najgorzej jest jak złapie mnie mocna migrena z aurą której już nawet mój lek nie opanowuje, oczami nie mogę ruszać, oczodoły bolą, skronie pulsują, ogólnie cały łeb pulsuje aż czuć w poduszce. Na szczęście rzadko takie coś mam.
  13. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    fatsecret - na dietę wróciłam w poniedziałek, chora jestem od czwartku, nie sądzę by to była wina mojej diety Poza tym mój partner co dopiero był chory a ja zaraz po nim. Raczej znam przyczynę, ale dzięki. I_can dzięki, troszkę lepiej już, gorączka odpuściła ale głowa dalej trzyma, dodatkowo doszło gardło i trudności w przełykaniu, oby to nie była angina Martyna migreny to u mnie nieodłączna część mojego życia, żyję z nimi od ok. 8 lat a od ok. 4 są bardziej intensywne i bolesne. Mam swój lek który zawsze mi pomaga na nie, ketonal sprint, 15-30 minut i po bólu. Bez recepty Ale na ten ból przy chorobie nawet on nie pomógł. Mamadwójki - 2k kcal przy Twojej wadze jak i stanie wydaje mi się że będzie okej, dla pewności zawsze możesz obliczyć to na jakiejś stronie np. fabryce siły. Niestety nie wiem ile kcal się dolicza jak jest się w ciąży ale zapewne takie informacje również w internecie są. Zdrowo schudnąć też się da, w ciąży też. Ja niestety już jestem przyzwyczajona do takiego trybu życia i mi on odpowiada, poza tym zawsze mniej na jedzenie wydam, jakieś plusy są. xd
  14. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Hej dziewczyny. U mnie kiepsko, jakieś choróbsko złapałam. Utrzymująca się gorączka która spada i nawraca, uczucie "szumu" w głowie i migrena której w ogóle nie mogę zwalczyć. Od wczoraj faszeruje się środkami przeciwbólowymi i przeciw grypie ale mało to daje, pocę się a temperatura ciagle ta sama. Do toalety wczoraj poszłam tylko 2 razy i za drugim razem chłopak musiał mnie trzymać bo się chwialam, było mi gorąco i zarazem zimno. Jakaś masakra. Teraz leżę spocona z bólami głowy i umieram. :( masakra Do tego czuje jak mi się ulewa cały czas w żołądku, strasznie nieprzyjemne uczucie jak trzymam rękę na brzuchu.. Mam nadzieje ze u Was trochę lepiej. PS. Tak lubię zjeść ciasto i płakać przy tym ze jestem gruba
  15. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Fatsecret - mam zamiar stopniowo zwiększać, wiem o tym. Jak na razie nie myśle o tym bo dopiero zaczęłam i prędko nie skończę. Ostatnimi czasami dobrze działał na mnie tryb 800 kcal 5 dni w tygodniu a weekendy normalnie, waga leciała i było naprawdę super. Jak dostanę zastoju to zdecyduje się na takie coś znowu :p Co do kolana nie pomogę, mi jedynie strzelają przy zginaniu
  16. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Fatsecret cześć. Pozwoliłam sobie sprawdzić dla pewności gdzie napisałam te ''fatsecret się poddała skoro już nie wchodzi, haha'' i doszłam do tej wiadomości gdzieś w połowie roku (!), która była odpowiedzią do mamy dwójki na nawoływanie Cię ''Ajena też zginęła, w sumie to wszystkie poginęły, Pewnie odpuściły dietę, bo jakby trzymały to na pewno by napisały o trochę wsparcia. '' Nie wiem gdzie widzisz jakieś prześmiewcze pisanie, ale po tej wiadomości odezwałaś się, po której napisałam Ci żebyś nie odchodziła bez słowa, bo się martwiłyśmy, a Ty mi odpisałaś że nie planowałaś tego. Po tej wiadomości odpisałaś może raz czy dwa po czym znów zaginęłaś żeby napisać teraz takie coś.. W żaden sposób Cię nie atakuję ale wydaje mi się że właśnie Ty nieświadomie (a może i trochę tak) napisałaś tę wiadomość i napomniałaś o tych 800-1000 kcal. Jestem na takich kaloriach od początku topika, czyli od ponad roku, mi pasuje, chudnę i co najważniejsze dla mnie - nie tyję. Również nie czuję wilczego głodu, wiadomo czasami na noc zaburczy ale da się żyć. Nie wykluczam też sytuacji że efekt jojo może nastąpić, jednakże postaram się w porę opamiętać i walczyć z tym. Dodam że bardzo mi przykro że kilogramy do Ciebie wróciły, jednak musisz być świadoma że nie każdy jest taki sam, jednemu wrócą a drugiemu nie. Ostatnie 2 miesiące były dla mnie kompletnie nieudane z powodu braku czasu, dużej ilości imprez jak i świąt. Dodatkowo tak się w tym jedzeniu zasiedziałam że moje postanowienie noworoczne trwa dopiero od 2 dni. Co do motywacji, nie wiem kto w Ciebie nie wierzył, każda wierzy w nas wszystkie, a jeśli zdarzył się jakiś komentarz (niekoniecznie ode mnie, nie przypominam sobie bym cokolwiek pisała takiego w Twoją stronę) to na pewno nie miał na celu Cię demotywować. Zresztą jak sama zauważyłaś - tutaj każda z nas ma chwile załamania i porzuca wszystko w diabły. A co do potwierdzenia tezy że na 1000 kcal da się schudnąć bez jojo - przykład mojej koleżanki, schudła tak z 91 kilogramów do 56. Wagę trzyma od ok. 5 lat. Z tego co mi mówiła je aktualnie 1700 kcal (praca siedząca, mało ruchu) Nie namawiam nikogo do jedzenia takiej ilości kalorii, absolutnie, ale też nie lubię czegoś takiego w drugą stronę. Wiem jaki jest hejt w stronę takiego trybu życia, ale cóż. Podobny hejt jest na palaczy że się świadomie trują a i tak mnóstwo ludzi pali. Każdy żyje jak chce, a co się stanie to będzie lekcją dla tej osoby. Człowiek uczy się na błędach. PS. Życzę powodzenia i zdrowego spadku kilogramów. Ponadto tutaj nie ma żadnej rywalizacji, każdy chudnie w swoim tempie. Dobranoc.
  17. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki - mam 162 cm więc taka waga przy moim wzroście wydaje mi się że będzie idealna. I_can aktualnie jestem na 1000 kcal, może nie jest zdrowo i dla większości to głodówka ale taka dieta mi odpowiada. Dodatkowo zrobiłam sobie podstawowe badania krwi i są książkowe, może wpływ na to miały moje ostatnie 2 miesiące obżerania, nie wiem. Wiem tylko tyle że czuję się dobrze, nie mam podkrążonych oczu a włosy mi nie lecą. Zobaczymy jak będzie. Na razie opędzlowałam na obiad spaghetti i jestem pełna a jeszcze mi zostało 400 kcal.
  18. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Sieeema! Ja od dzisiaj wróciłam na dietę. Tak jak I_can planuję się ważyć co tydzień. Czyszczę stópkę i zaczynamy od 0. Mój cel to jeszcze -10kg, potem zwiększanie kalorii i treningi, ramiona, tyłek, może jakiś basen. Powiem Wam że mimo że schudłam prawie 20 kilogramów na bardzo niskokalorycznej diecie (800 kcal) to jestem w szoku że waga w ogóle do góry się nie pnie. Najniższa moja waga to było 62,2 kg. Teraz jest 64,9 ale to chyba normalne, liczę że w przeciągu 2 tygodni nie będzie po tym śladu ale czas pokaże. Także od dziś zaczęłam, kolejne ważenie za tydzień (o ile dam radę XD) i mam nadzieję że z Wami osiągnę ponowny sukces i dociągnę jeszcze te 10 kilogramów do finishu. Wam wszystkim życzę również powodzenia i liczę że ten rok zakończymy z jeszcze lepszymi wynikami. Mama dwójki fajnie że wróciłaś, tak samo inne dziewczyny super!! Buziaki !
  19. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Hejka, widzę nowy rok nowa ja. XD No Wam powiem że jestem w szoku jak weszłam na topik. Witam wszystkie kobietki. U mnie za 5 dni minie rok od mojego pierwszego wpisu na forum, ale ten czas leci.. Będę częściej wchodzić w takim razie i się motywować nawzajem, bo w sumie u mnie ciężko waga stoi, motywacja nie ta sama, ale będzie lepiej na pewno. Buziaki dziewczyny.
  20. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Hej Andzia, u mnie podobny przyrost, dopiero co wróciłam w sumie bo nie opłacało mi się już dietować do świąt, a po świętach jeszcze ten sylwester i więcej wymówek niż roboty. U mnie porywy 64-64,5 ale liczę że zacznie lecieć jak zaczęłam z odchudzaniem teraz. Dam znać za tydzień. Ale topik i tak umarł więc chyba same we 2 będziemy gadać.
  21. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Taaaa, trzymam dietę.. Jak tu trzymać dietę jak chłopak mnie karmi non stop, a tu podjedziemy na mc donalda, wczoraj na noc był w sklepie i kupił mi chrupki serowe które kocham i ktore zjadłam. xD Ale to tylko wypadek przy pracy. Waga na dzisiaj 64,1 więc no. Może do świąt wrócę do swojej ostatniej wagi 62,5 i znów będą święta więc zjem i znów będzie pewnie 64. xD Ale cóż, takie życie. Buziaki dziewczyny
  22. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Dziewczyny miło mi strasznie ale wcale tak nie jest, też odpuszczam często bo nie umiem żyć bez jedzenia. Po prostu nie daję się wciągnąć na maxa i ciągnę to max tydzień po czym wracam na dietę a dodatkowy balast spada w przeciągu kolejnych 3-4 dni. Jednakże tak mnie aktualnie ciągnie do jedzenia że głowa mała. Ale niee, do świąt koniec z tym! Buziaki i życzę Wam wytrwałości bo u mnie ciężko z nią.
  23. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Andzia1 walczę i będę walczyć, jestem niska bo mam 162 cm więc w sumie Tobie się nie dziwię. Dzięki wielkie za wsparcie. Zaglądaj, zaglądaj bo chyba sama zostałam. Buziaki.
  24. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Andzia1 hejka pamiętam Cię, super że waga w końcu Ci poleciała. Ja też wróciłam własnie w niedzielę na noc. Dodam na pocieszenie że aktualnie ważymy tyle samo, przed wylotem do Anglii było 62,5 po powrocie 64. Jednakże co się dziwić, odpuściłam na maxa, z rana piłam pokrzywę i żarłam kfc a na wieczór wlatywały słodycze i też często żarcie na wynos. Spore ilości. Od dzisiaj właśnie wracam i cel to 5 z przodu, a końcowy cel to 55 +/- Zobaczę jeszcze jak będę wyglądać bo aktualnie nie wyglądam zadowalająco. Mam nadzieję że te 1,5 kg zejdzie szybciutko bo powiem Wam że naprawdę mam już dosyć tego. xd Ale jak mi wszyscy mówią że schudłam (mama której nie widziałam rok, jej partner i siostra) to naprawdę wiem że było warto. !! Dlatego muszę się spiąć z całej siły i nie ma zmiłuj. Buziaki!
  25. Nalka7

    Odchudzanie babeczek.

    Mama dwójki gratulacje!! Fajnie że opanowałaś sytuację z cukrzycą. Ja też jestem panikarą i nienawidzę igieł. No i gratuluje utraconych kilogramów, może i powoli (w sumie tak jak u mnie ) ale co najważniejsze zdrowo dla Ciebie i dla dziecka. Tak ogólnie u mnie nieciekawie bo dietę szlag trafił przez ostatni tydzień, brak czasu na liczenie kalorii, jedzenie na mieście itd i 0,7 na +. Wróciłam wczoraj i liczę że do końca tygodnia będzie chociaż z powrotem te 62,8. W sobotę lecę do Anglii więc też brak możliwości ważenia i liczenia, powrót w niedzielę tydzień później i do świąt postaram się być grzeczna obiecuję!!
×