3310
Zarejestrowani-
Zawartość
777 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Nigdy
Wszystko napisane przez 3310
-
Dlatego, że jest ciepły, puszysty i szyty zwykle na miarę. Miałam w dzieciństwie kożuch i wyobraź sobie, że nadal jest u rodziców na strychu. Nie noszę, bo urosłam i jest za mały. Teraz to pamiątka.:) Opowiem ci jak został zrobiony ale nie teraz. Bądź dobrej myśli odnośnie fascynatów wszelakich. Miłego dnia.
-
Nie bądź smutna sylviasta. Odwiedzają cię miłośnicy kurteczek i wierzę, że zatrzyma się na dłużej ten, kto podziela twoją fascynację. Pytanie mam, miałaś kiedyś kożuch?
-
Wstydzisz się swojej miłości do kurtek? Dlaczego martwisz się tym co ktoś o tobie pomyśli? Chcesz mi opowiedzieć historię, która się między wami rozpoczęła, narodziła i jak silna jest? Przecież nie wolno ufać ludziom z netu. Nie boisz się mnie?
-
Opcja jest i w intymnych prywatnych konwersacjach to zdaje egzamin. O ile cel jest taki sam lub podobny. Nie upodobałam sobie kurtek a ty czapek nie, więc swobodnie możemy pisać sobie tutaj. Czasem.
-
Lepsza taka przyjemność niż żadna, nie uważasz? Codziennie poznajesz na nowo bliskość. A, że to przedmiot to cóż? Lepszy rydz niż łysa głowa czy wałęsać się po mieście bez określonego celu. Masz swoje kurtki i domowe zacisze. Celebruj.
-
Nie mam fetyszu kurtek. Mam obsesję wszelkiego rodzaju nakryć głowy. Czapki, berety, chustki, grube opaski i takie inne meloniki. Zawsze coś mam na głowie, nawet we śnie. Rozumiem twoją fascynację lub uporczywość tematu i łączę się wirtualnie z tobą. To wszystko. Pozdrawiam.
-
Byłam w grudniu w sklepie z kurtkami i jedną mierzyłam. Zauważyła to zdarzenie kobieta tam pracująca i wyobraź sobie, że zerwała normalnie ze mnie tę kurtkę i krzyknęła przez krótkofalowkę do kogoś; kurtka idzie na dwutygodniową kwarantannę.
