XYZ
Zarejestrowani-
Zawartość
920 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Reputacja
1288 ExcellentOstatnio na profilu byli
Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.
-
Ja proponuję: Nie jest ze mną tak źle – cielisty beż Paluszki biednej Hani – winna czerwień Cecha produktu – różowy turbot z efektem muchy Tryfonka – sraczkowaty brąz (ale z morelkowym tonem)
-
Ja tam specjalnego progresu u Donci nie zauważyłam. Regres intelektualny za to owszem. A poza tym Donica jako kreatorka własnej kolekcji kosmetyków powinna mieć umiejętności chociaż na takim poziomie, żeby być w stanie tę kolekcję jakoś sensownie zaprezentować. A jak było, to wszystkie widziałyśmy.
-
Ja jeździć nie zamierzam, ale jestem zszokowana ilością podkładu, jaką ona nakłada. I jeszcze mówi, że nie ma efektu szpachli. Znam ten podkład i nie ma szans, żeby przy takiej ilości go nie było widać na skórze - jak twierdzi Karolina.
-
Za to rozumek jak widać ma bardzo malutki.
-
Wiesz, jak zawsze wszystko kwestia gustu i nie ma sensu się o to spierać, bo to z góry skazane na niepowodzenie. Ja nie widziałam jeszcze żadnej osoby, której by to służyło i dodawało urody. Oczywiście wg mnie. Zakładam, że posiadaczkom się to podoba.
-
Moim zdaniem nie pasują do żadnego. No, może do cyrkowego albo jak się charakteryzację na Dziadka Mroza robi...
-
Myślę, że nie wygra. Jednak fanek glamshopu jest dużo, ktoś zrobił tych 30 000 zamówień w okresie świątecznym. Ale obstawiam, że może być na podium. I myślę, że Zuzia to pokaże, ale obuduje pięknymi wyjaśnieniami, tak żeby i wilk był syty, i owca cała. Na pewno nie będzie się chciała Hani na razić, a z drugiej strony będzie mogła zbierać komplementy, że mimo współpracy jest obiektywna i inne bla, bla, bla.
-
Wow! Ale poprzednie zdenkowałaś czy już były nieświeże? Przyznam, że nigdy jeszcze nie udało mi się wykończyć żadnej klasycznej pomadki przed upływem terminu ważności.
-
Ciepły i taki półmatowy, choć do satyny wg mnie trochę mu brakuje. Ja czasem bardzo lubię, a czasem nie znoszę. I jeszcze nie wykminiłam, od czego zależy, że czasem wygląda na mnie super, a czasem koszmarnie.
-
Dziewczyny, a ja mam takie pytanie z kategorii noworocznych rozkmin z doopy. Czy nie macie wraz z wiekiem coraz większych skłonności jednak do produktów selektywnych? Bo przyznaję, że im jestem starsza, tym większy "snobizm" kosmetyczny mnie ogarnia. Jak zaczynałam z makijażem i miałam ograniczony budżet, to zależało mi przede wszystkim, żeby kosmetyków mieć dużo, a więc wybierałam tańsze. Potem miałam fazę, że lepiej jeden porządny (i zwykle drogi) np. róż, niż 10 drogeryjnych. A teraz to lubię i dużo, i drogo. I coraz mniej mnie interesują tzw. "tanie zamienniki".
-
Ja też mam z 2 partii i nie sypie się jakoś szczególnie. A już na pewno mniej niż inne palety z GS. Za to mam zastrzeżenia co do gąbek do podkładu. Nie do ich miękkości, bo ta jest bez zarzutu (za 1 razem nawet wydawała mi się zbyt miękka), ale do trwałości. Przerobiłam tych gąbek około 10 (zarówno klasycznych, jak i ściętych, które wolę) i o ile kilka pierwszych sprawowało się znakomicie, tak od jakiegoś czasu gąbki pękają już po kilku użyciach. I tylko dodam, że nie zmienił mi się sposób ich czyszczenia ani produkty, którymi to robię. A co do lusterek w paletach, to zawsze mnie dziwi, że komuś ich brakuje albo że się cieszy, gdy są. Ja kompletnie nie umiem się malować w takich paletkowych lusterkach, muszę widzieć całą twarz, więc dla mnie to akurat żaden problem i wręcz wolę jak ich nie ma. Nawet tych folijek zabezpieczających nigdy nie odrywam.
-
To chyba nie miałaś Abstrakcji. Przy niej Bohema i Kokosanka to mistrzostwo świata.
-
Dziewczyny, miałyście cienie Sigmy? Ostatnio ciągle mi na insta wyskakują i wyglądają całkiem ciekawie. Sigmę znam tylko z pędzli, które podkradałam mamie, kiedy lata temu zaczynałam się malować. W ogóle zapomniałam, że taka firma istnieje.
