XYZ
Zarejestrowani-
Zawartość
920 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez XYZ
-
Ja proponuję: Nie jest ze mną tak źle – cielisty beż Paluszki biednej Hani – winna czerwień Cecha produktu – różowy turbot z efektem muchy Tryfonka – sraczkowaty brąz (ale z morelkowym tonem)
-
Ja tam specjalnego progresu u Donci nie zauważyłam. Regres intelektualny za to owszem. A poza tym Donica jako kreatorka własnej kolekcji kosmetyków powinna mieć umiejętności chociaż na takim poziomie, żeby być w stanie tę kolekcję jakoś sensownie zaprezentować. A jak było, to wszystkie widziałyśmy.
-
Ja jeździć nie zamierzam, ale jestem zszokowana ilością podkładu, jaką ona nakłada. I jeszcze mówi, że nie ma efektu szpachli. Znam ten podkład i nie ma szans, żeby przy takiej ilości go nie było widać na skórze - jak twierdzi Karolina.
-
Za to rozumek jak widać ma bardzo malutki.
-
Wiesz, jak zawsze wszystko kwestia gustu i nie ma sensu się o to spierać, bo to z góry skazane na niepowodzenie. Ja nie widziałam jeszcze żadnej osoby, której by to służyło i dodawało urody. Oczywiście wg mnie. Zakładam, że posiadaczkom się to podoba.
-
Moim zdaniem nie pasują do żadnego. No, może do cyrkowego albo jak się charakteryzację na Dziadka Mroza robi...
-
Myślę, że nie wygra. Jednak fanek glamshopu jest dużo, ktoś zrobił tych 30 000 zamówień w okresie świątecznym. Ale obstawiam, że może być na podium. I myślę, że Zuzia to pokaże, ale obuduje pięknymi wyjaśnieniami, tak żeby i wilk był syty, i owca cała. Na pewno nie będzie się chciała Hani na razić, a z drugiej strony będzie mogła zbierać komplementy, że mimo współpracy jest obiektywna i inne bla, bla, bla.
-
Wow! Ale poprzednie zdenkowałaś czy już były nieświeże? Przyznam, że nigdy jeszcze nie udało mi się wykończyć żadnej klasycznej pomadki przed upływem terminu ważności.
-
Ciepły i taki półmatowy, choć do satyny wg mnie trochę mu brakuje. Ja czasem bardzo lubię, a czasem nie znoszę. I jeszcze nie wykminiłam, od czego zależy, że czasem wygląda na mnie super, a czasem koszmarnie.
-
Dziewczyny, a ja mam takie pytanie z kategorii noworocznych rozkmin z doopy. Czy nie macie wraz z wiekiem coraz większych skłonności jednak do produktów selektywnych? Bo przyznaję, że im jestem starsza, tym większy "snobizm" kosmetyczny mnie ogarnia. Jak zaczynałam z makijażem i miałam ograniczony budżet, to zależało mi przede wszystkim, żeby kosmetyków mieć dużo, a więc wybierałam tańsze. Potem miałam fazę, że lepiej jeden porządny (i zwykle drogi) np. róż, niż 10 drogeryjnych. A teraz to lubię i dużo, i drogo. I coraz mniej mnie interesują tzw. "tanie zamienniki".
-
Ja też mam z 2 partii i nie sypie się jakoś szczególnie. A już na pewno mniej niż inne palety z GS. Za to mam zastrzeżenia co do gąbek do podkładu. Nie do ich miękkości, bo ta jest bez zarzutu (za 1 razem nawet wydawała mi się zbyt miękka), ale do trwałości. Przerobiłam tych gąbek około 10 (zarówno klasycznych, jak i ściętych, które wolę) i o ile kilka pierwszych sprawowało się znakomicie, tak od jakiegoś czasu gąbki pękają już po kilku użyciach. I tylko dodam, że nie zmienił mi się sposób ich czyszczenia ani produkty, którymi to robię. A co do lusterek w paletach, to zawsze mnie dziwi, że komuś ich brakuje albo że się cieszy, gdy są. Ja kompletnie nie umiem się malować w takich paletkowych lusterkach, muszę widzieć całą twarz, więc dla mnie to akurat żaden problem i wręcz wolę jak ich nie ma. Nawet tych folijek zabezpieczających nigdy nie odrywam.
-
To chyba nie miałaś Abstrakcji. Przy niej Bohema i Kokosanka to mistrzostwo świata.
-
Dziewczyny, miałyście cienie Sigmy? Ostatnio ciągle mi na insta wyskakują i wyglądają całkiem ciekawie. Sigmę znam tylko z pędzli, które podkradałam mamie, kiedy lata temu zaczynałam się malować. W ogóle zapomniałam, że taka firma istnieje.
-
Hania mówi na insta, że w okresie świątecznym zrealizowali 30 tysięcy zamówień. To co to tam było o tej maleńkiej firemce?
-
Weź może załóż wątek o Dark, skoro tak bardzo Cię fascynuje i masz potrzebę rozpisywania się na jej temat. Owszem, to ciekawa osoba, nic dziwnego, że doczekała się psychofanki. Tutaj jednak dyskutujemy na tematy związane z youtuberkami i kosmetykami, więc może sobie pójdź, skoro tematyka ci nie odpowiada. Żegnam i nie pozdrawiam.
-
Dziewczyny, wesołych Świąt. I dużo zdrowia
-
Andzia There wypuściła nową paletę z Mexmo. I została współwłaścicielką marki.
-
Spróbuję. Zrobiłam nawet teraz na szybko zdjęcia (ciepły 1 obok ciepłego 3 z próbki), ale aparat mi tak przekłamuje kolory, że to wygląda jak zupełnie inne podkłady. Spróbuję przy lepszym świetle i jak to będzie jakoś w miarę realnie wyglądać, to wrzucę.
-
A ja spieszę się podzielić moimi odczuciami po kilku pierwszych dniach testowania nowych dla mnie produktów GS. Otóż podkład sprawdza mi się całkiem nieźle. Mam cerę suchą i od razu po nałożeniu podkład też wygląda sucho, natomiast po jakiejś godzinie jest już całkiem ładnie. Trochę ciemnieje (mam Ciepły 1), ale nie jakoś dramatycznie. Pod koniec dnia jestem dość wyświecona, co jest dla mnie nowością, bo jako cerowy suchotnik raczej mi się to nie zdarza. W każdym razie podkład ok, nie rzucił mnie na kolana, ale jest w porządku. Ot, dobry, codzienny podkład. Drugą rzeczą jest cień nude holo i tu już mam zdecydowanie gorsze odczucia. Sama jestem sobie winna, bo mogłam się spodziewać, że jak nie przepadam za turbotami, to holo też nie polubię. Cień jest dziwny. Dużo ciemniejszy niż się spodziewałam, taki gęsty, dużo się go nabiera, rozkłada się nierównomiernie, jest jakiś szary a nie nude, no i wygląda jak złażąca z węża skóra. Nie podoba mi się. Da się go nałożyć bardzo delikatnie i wtedy nie ma tego łuszczącego efektu, ale nadal nie podoba mi się to wcale. No i pod koniec dnia mam drobinki na całej twarzy. Fuj! Trzecią rzeczą jest zestaw do ust z kolekcji Janoszki i z nim mam największy problem. Konsystencja szminek jest fajna, kolory użytkowe i codzienne, ale wg mnie one śmierdzą. Nie jest to na pewno ten budyniowy zapach, o którym czytałam, że niby mają. Dla mnie to jest smród takiej starej, zjełczałej babcinej pomadki. Ulatnia się toto po krótkiej chwili, ale w momencie aplikacji jest bardzo nieprzyjemne. Może to wyłącznie subiektywne odczucia, ale wg mnie wszystkie trzy śmierdzą, a najbardziej Osaka (ta zalatuje już z opakowania). Ale pewnie to z moim powonieniem coś nie tak.
-
Ale za to ma pierwszą w życiu koleżankę.
-
Ciekawe, czy rycerz Sławomir wyzwie Władka na pojedynek w obronie czci swej glonojadoustej przyjaciółki. Komentarz po recenzji u Goski pokazał, że on lubi takie krzywe akcje rodem z piaskownicy. I jak generalnie nie lubię takich przytyków, to usta Ady naprawdę nie zasługują na nic więcej jak wyśmianie.
-
Ja właśnie bardzo nie lubię glamszopowych brązerów. Co prawda miałam tylko dwa - Kontur i Matowy Brązer, ale dla mnie one są jakieś takie toporne, zbyt pudrowe. W ogóle z glamowych produktów do twarzy jak do tej pory nic mi się jakoś super nie sprawdziło. Najbardziej taki jasny puder do konturowania Alabaster, ale już go nie ma w ofercie. No i może jeszcze Aksamit, choć niczego nie urywa, ale jest ok. Cała reszta - róże, rozświetlacze, pudry sypkie i prasowane - to nie moja bajka. Ciągle mi Konturownia chodzi po głowie, bo lubię palety, ale sama siebie powstrzymuję, bo pewnie znów mi się nie sprawdzą.
-
Nie mam już reakcji (kafe jest oszczędne jak Hania ).
