majami
Zarejestrowani-
Zawartość
382 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez majami
-
i tak trzymajcie
-
Emmi, to raczej problem pary, nie tylko nasz...a że głównie kobiety w klinikach...no cóż, to przecież my poddajemy się tym wszystkim procedurom...
-
Ava, dobrze że się odezwałaś, nawet nie wiesz jak wiele z nas podzieliło Twój los, ja też trzy lata temu przeżyłam stratę, ale po cichu i w tajemnicy. Poza partnerem nie byłam w stanie z nikim się tym podzielić. Ty masz Nas. Już nie pozwolimy Ci się poddać. Czas leczy rany. Bądź silna a zwyciężysz.
-
Cześć Emmi, witaj w rodzinie U mnie AMH kilka miesięcy temu 1,67, a 10 dni temu 3,12
-
Jakaś czarna seria nas ostatnio prześladuje...przykro jak diabli, szkoda i dlaczego...eh, zbieraj siły, nogi szeroko i siadaj na ten fotel tyle razy ile trzeba. Dasz radę. Przytulam.
-
Gosiu, jeszcze nic nie jest przesądzone i liczymy na pozytywne zakończenie a o skrzydła się nie martw, posklejasz, połatasz, zrosną się i jeszcze pofruniesz prosto do celu...
-
Super Małgosiu, trzymamy, niech rosną pięknie twoje pęcherzyki teraz już z górki
-
Czekamy i my, pisz jak tylko się dowiesz, kciuki zaciśnięte
-
Napiszemy usprawiedliwienie, każda z nas się podpisze i szef nawet nie mrugnie
-
Dzięki Zuzana, kochana jesteś, widzę, że to nie tylko ja jestem takim rannym ptaszkiem, ale dzień muszę zacząć od przejrzenia co u Was troszkę świruję, wiesz jak to jest, liczę godziny ile mniej więcej mają te nasze komórki, już 67h, więc jest szansa że któraś powalczy do końca
-
Gosiu, właściwie już skończyłam długi protokół, wszystko trwało od początku października do wtorkowej punkcji, czyli powiedzmy 5 tygodni...to wcale nie jest tak długo, nie martw się. Najpierw antykoncepcja, potem jedne zastrzyki co drugi dzień (gonapeptyl), potem doszedł menopur i tyle. Nie wiem czym lekarze się kierują przy wyborze protokołu, ale może twój organizm potrzebuje dłuższej stymulacji, żeby lepiej zareagować. Czy moje (pierwsze) leczenie było standardowe tak na próbę, czy "szyte na miarę" okaże się - dziś ostatni dzień kiedy mogą zadzwonić i mój świat runie, jak nie - jadę w sobotę na transfer. Przytulę do serca choćby jedynego malucha. Dwudniowy zarodek może potrzebować więcej czasu niż blastka, nie traktuj testu jako ostateczności, poczekaj proszę na betę, bo wszystko jest jeszcze możliwe. Przytulam, daj znać.
-
No i wróciła nasza dzielna twardzielka Iryza! Maluchy super i mama super i tak ma być. Jeszcze wiele łez się poleje, ale tylko ze szczęścia
-
Pięknie to niech teraz rosną, mają jeszcze trochę czasu
-
Cześć Alutka, fajnie, że zdecydowałaś się napisać, pisz co u Ciebie, jak stymulacja i wyniki, trzymam kciuki za Twoje powodzenie
-
Naprawdę dziewczyny, jest jakaś magia na tym forum...dziś jak nie działała strona, to czuć było straszną pustkę, bo niby są ludzie wokół, ale jednak czegoś/kogoś brak...dzięki wam za to
-
Nie dzwonią jeśli transfer się odbędzie według planu, nawet gdyby był tylko jeden zarodek. Dzięki
-
No nie wiem co napisać :-(, tak bardzo, bardzo mi przykro...już tak wiele dziewczyn dzieliło Twój los, więc i Ty odnajdź w sobie siłę i walcz dalej. Nie pisz tylko takich ostatecznych rzeczy, bo masz stworzyć nowe życie i kropka. Przeżyj tragedię, wypłacz a potem osusz łzy i wracaj na ring. Silniejsza. Przytulam Cię z całej siły, jesteśmy z Tobą.
-
Paulinko, czekamy...idę sobie do kosmetyczki na 14 i jak wrócę chcę zobaczyć co najmniej dwucyfrową betkę Trzymam za Ciebie kciuki i ściskam
-
Dusia, chyba posłuchaj lekarki...ja piję dziennie ok.2-2,3l niegazowanej, brawo za dzielne komórki, piękny wynik, do mnie na szczęście nie dzwonią, więc też jakaś szansa, że dotrwam do sobotniego transferu chociaż nie wiem co i ile
-
No już wpadłam w panikę jak nie działało, no bo jak tu dzień bez Was...ale chyba coś naprawili...
-
aaa nie wiadomo czemu, ale od rana nie mogę ani z telefonu, ani z kompa załadować ostatniej strony z najnowszymi postami, a tak lubię zacząć dzień od przejrzenia co u Was słychać to chyba już uzależnienie
-
No nie mogło być inaczej, aleeee się cieszęęęę Niech 13 będzie dla Ciebie szczęśliwy! A cukierków nigdy za wiele, w słusznym celu oczywiście
-
Dzięki, dziś zadzwonił telefon, jakiś podejrzany, tzn.nieznany numer i z biciem serca odebrałam, gotowa na to co usłyszę, a to na szczęście jakaś lipa i wciskanie kitu o jakimś przedłużeniu umowy finansowej (?!) której oczywiście nie mam zaraz będzie druga doba...czekamy
-
Hmm, u mnie też wtorek i transfer w sobotę, a pytam kochana, bo mam info tylko od pielęgniarki a nie lekarza i już sama nie wiem...powiedziała, że jak nie zadzwonią, przyjść w sobotę jak umówione...i oczywiście najpierw spotkanie z embriologiem
-
Hmm, u mnie też wtorek i transfer w sobotę, a pytam kochana, bo mam info tylko od pielęgniarki a nie lekarza i już sama nie wiem...powiedziała, że jak nie zadzwonią, przyjść w sobotę jak umówione...i oczywiście najpierw spotkanie z embriologiem
