Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

majami

Zarejestrowani
  • Zawartość

    382
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez majami

  1. Dziewczyny leczące się w Invicta, czy rzeczywiście tak jest, że laboratorium się nie odzywa co i jak z komórkami? Na pewno brak wiadomości to dobra wiadomość? Czy powinnam sama zadzwonić i pytać? Jakie macie doświadczenia?
  2. tak trzymaj i niech ta moc zostanie z Tobą na długo, jutro musi być co najmniej dwucyfrowo! a często lekarze są na tyle nieczuli, że nawet nie zastanawiają się co mówią, nie przejmuj się
  3. Werka, no oby, oby, oby już było dobrze i transfer będzie zgonie z planem :-), daj znać...
  4. Dusia, super, na pewno będzie dobrze i transfer się odbędzie Tylko powiedzcie mi dziewczyny bo nie do końca jestem pewna. Podczas punkcji pobierają płyn pęcherzykowy, z którego potem wyodrębniają komórki jajowe, tak? bo one same są tak małe, że na usg niewidoczne i dopiero embriolog ocenia co i jak, tzn.ile i czy dojrzałe. A może się mylę? W takim razie te informacje co dostajemy po zabiegu, czyli że udało się pobrać tyle a tyle to już komórki jajowe czy jeszcze te cumulusy z których dopiero okaże się ile komórek...przepraszam, może za bardzo roztrząsam ale jakoś mnie to dręczy
  5. Cześć Margaret, mamy tu i weteranki i pierwszaki, rzeczywiście historie różne, ale cel zawsze jeden i ten sam. Strach towarzyszy zawsze, na każdym etapie ale to raczej strach raczej przed porażką i zawiedzionymi nadziejami niż przed samym spróbowaniem. Bądź dzielna, bierz byka za rogi i do dzieła.
  6. Wiesz, jak się złapie dystans i spojrzy wstecz ile ta cała droga trwała, to te kilka dni jeszcze to jak chwilka...spokój = pewność
  7. To poczekaj kochana spokojnie tak jeszcze 2-3 dni, dziewczyny pisały, że sikańce wychodziły dopiero w 14 dniu...wiem jak się niecierpliwisz, ale wszystko będzie dobrze, ja też myślę co tam u mnie się teraz dzieje "na szkiełku" czekam razem z tobą, buziaki
  8. jejku, muffin, a przypomnij miałaś blastkę czy 2-3 dniowy? Blastka we krwi powinna się objawić 10-12 dzień po, a młodszy zarodek 14, szalona kobieto, no i po co te nerwy, czekaj spokojnie wg zaleceń, a zobaczysz piękny wynik
  9. Dusia, dziś ważny dzień, trzymaj się dzielnie
  10. Dzięki Paulinko, dzięki, choć na usg widzieli 11-12 pęcherzyków...No nic, w każdym razie mamy mieć transferowane 2 i oby do soboty, ale powiem Wam, że myślę o tych komóreczkach, czy się ładnie dzielą, czy rosną...no już takie mamusine troski No i oby telefon milczał A tymczasem ja trzymam z całej siły za Ciebie, koniecznie napisz jak wyniki
  11. AAAAAAA, cudnie, dwie panienki, silne jak mama, łezka się kręci ze szczęścia
  12. No to pięknie! Dbajcie o siebie teraz, czas szybko zleci
  13. Paulinko, może mrozaczek musi rzeczywiście się dobrze zadomowić i za dwa dni beta już będzie porządnie dwucyfrowa, nie martw się, ważnie że wynik nie jest <1...ściskam kciuki za malucha
  14. Cześć dziewczyny, wróciłam z punkcji, ogólnie wszystko ok, obudziłam się już 5 minut po zabiegu i właściwie byłam gotowa do wyjścia, ale przetrzymali mnie godzinkę tak dla pewności, podobno jest grupa ludzi na których narkoza działa regenerująco i tak chyba jest za mną. Ostatecznie pobrali 9 komórek, czyli średnia ilość, no i jeśli nie zadzwonią że coś jest nie tak, to transfer już umówiony na sobotę...
  15. Paulina, jeśli robiłaś popołudniu i jest blada, ale jest to powód do a nie , krew prawdę Ci powie, jutro już jutro, więc wypij meliskę i relaksik. Napisz koniecznie jak wyniki
  16. No kochana, kompetencje, doświadczenie, determinacja i wzór do naśladowania - no jak nic szefowa, prawa dziewczyny? No! Buziak i głaski dla brzusia
  17. Jasne, zawsze możesz się wygadać, a raczej "wypisać" a dobre dusze pocieszą, doradzą ale i jak trzeba to ochrzanią :-), w sumie podejrzewamy czynnik męski, bo morfologia 2%, ale lekarz twierdzi, że przy łącznej liczbie plemników 715 mln a 110 w mililitrze te 2% to i tak ilościowo to dużo, ale jednak coś nie tak...
  18. Na pewno nasza szefowa Iryza i ja też jestem w invikcie
  19. Cześć Aga, no co ty mówisz, lekarz Cię straszył?! Jejku...Nie daj się, jego rolą jest tak dobrać leki i dawki, żeby ryzyko minimalizować... U nas też konkretna przyczyna nieznana...ale szłam dłuższym protokołem... Nic się nie bój, szybko zleci i pisz co u Ciebie
  20. Matki, żony, kochanki leci codziennie rano o 7.30 na tvp seriale
  21. Dziękuję...oj przydadzą się kciuki
  22. Ovitrelle zrobiony i oby do wtorku...a mnie jakoś naszło na polskie stare seriale, może i ja stara baba już jestem i jakaś taka sentymentalna ta starość
  23. Dopytaj, ale z tego co pamiętam, szwagierka też miała dość wysoki wynik i wszystko było książkowo, ciesz się kochana, a nie martw
  24. Anana, z tego co wiem, to ciąża zaśniadowa o której piszesz powstaje w wyniku nieprawidłowego zapłodnienia komórki, a te nasze są wybrane i zapładniane prawidłowo w kontrolowanych warunkach, sama wysoka (eh, jaka piękna i pewnie znowu to sprawa indywidualna) beta to za mało, na pewno towarzyszyłyby Ci dodatkowe, niepokojące objawy, także w o ogóle takie myśli odkładaj na górną półkę i nie sięgaj po nie a miałaś transferowany jeden zarodek?
  25. Anana, to dziś jesteś promyczkiem słońca pośród tych pochmurnych wiadomości, wynik boski! Cudnie!
×