Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

majami

Zarejestrowani
  • Zawartość

    382
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez majami

  1. Paulinko, rzeczywiście smuteczek :-(, bardzo mi przykro, uda się następnym razem, zobaczysz...ważne że masz mrozaczki, wśród nich na pewno jest ten wybrany Co do dalszego postępowania nic Ci nie podpowiem, bo wszystko dopiero przede mną, ale zdaj się na doświadczenie lekarza, nawet gdyby kazał chwilkę odczekać... Ściskam mocno
  2. Super! niech się wygodnie rozgoszczą na dłużej
  3. Iryzka a jak się czujesz, tzn. jak się czujecie we trójkę :-)?
  4. Milka, szklanka jest do połowy pełna a nie pusta, więc to aż 3! transferujesz 1 czy 2? A do huśtawki emocjonalnej lepiej się przyzwyczajaj, zaraz czeka Cię kilka takich miesięcy
  5. No sen jak marzenie trzymam kciuki i niech się sprawdzi
  6. Zuzanna, jejku, nie martw się, oby ten transfer był dla Ciebie szczęśliwy, pamiętaj że to TEN jeden zarodek jest najważniejszy i to na pewno jest właśnie TEN! Ściskam
  7. Hej, Paulinko, czekaj spokojnie, tak jak brak wieści to dobre wieści, tak brak objawów to na pewno dobry objaw! Trzymam kciuki!
  8. Leczę się w invicta w warszawie, tak mi lekarz zalecił po dzisiejszym usg na którym wszystko wyszło ok, małe pęcherzyki są, więc stwierdził że tyle wystarczy , ogólnie chyba bierze się 14 lub całe opakowanie ale ja myślę, że chodzi o to, żeby stymulacja rozpoczęła się 2 dnia cyklu, stąd tak to wyliczył
  9. Pójdzie dobrze Patrycja, ja dziś jestem na 11 tabletce, mam ich wziąć w sumie 18 (bez trzech ostatnich), i rzeczywiście pójdziemy równo, u mnie 1 DS wypadnie 24.10
  10. No jeszcze do wczoraj było ok, dziś zaliczam jakiś mały zjazd psychiczny, no ale nie ma co się mazgaić, jasne, komuś trzeba zaufać , może rzeczywiście te wszystkie ciężkie przeżycia których doświadczamy z czasem nas tylko wzmacniają. Tak trzymaj Milko, wielkie dzięki
  11. No i przyznam się Wam dziewczyny, że chociaż nie mam żadnych wątpliwości i wiem, że to jedyna szansa dla mnie, to najzwyczajniej w świecie zaczęłam się bać tego wszystkiego, ale niepowodzenia chyba najbardziej
  12. Milka to świetny wynik :-), czekamy na dobre wieści , Ja dziś się dowiedziałam że wstępnie pick up będzie między 4-6 listopada..., od piątku co 2gi dzień gonapeptyl, a od 24go właściwa stymulacja...już bliżej niż dalej...
  13. A u mnie odwrotnie, też książkowe 28 dni a przez ten stres związany z tym wszystkim co mnie czeka - niespodzianka 5 dni przed czasem , ale może to i lepiej, bo już zaczęłam tabletki...9.10 wizyta i decyzje co dalej...W każdym razie dzięki waszym radom na odstresowanie, puzzle 6000 elementów zakupione
  14. Witaj Joanka, my też jesteśmy "pierwszakami" i jakkolwiek głupio to nie zabrzmi, czasem lepiej mieć jasną i uświadomioną przyczynę, niż poddawać się licznym procedurom, badaniom i nadal nie wiadomo dlaczego jest problem z zajściem w ciążę , u mnie już odliczanie do antykoncepcji, jeszcze tydzień i zaczynam...a Wam niezłomne kobiety i przyszłe mamy mocno kibicuję Ava, Keffy, Zuzana, ściskam za Was kciuki
  15. Trzymaj się dzielnie, musi być dobrze To też moje pierwsze podejście, ale ja dopiero za ok.8 dni zaczynam anty, czyli podążamy dłuższą drogą...a czas się dłuuuuży....
  16. i oczywiście gratulacje! cudowne wieści
  17. Dzięki Iryza, wybraliśmy tę a nie inną klinikę, bo właśnie tam szwagierce (całkowita niedrożność jajowodów) udało się za trzecim podejściem, teraz mają fajnego, zdrowego już prawie trzylatka. I tu ciekawostka, jak dalece niezbadany jest organizm ludzki, a szczególnie kobiecy - mimo tej stwierdzonej niedrożności, ku zdumieniu wszystkich, właśnie spodziewa się drugiego dziecka poczętego naturalnie :-), także wszystko jest możliwe, choć tak trudno w to wierzyć, ech... P.S. Dziewczyny, nie wiem czy słyszałyście i nie wiem jak w innych województwach, ale na Mazowszu, nie tylko w Warszawie będzie dofinansowanie do programu, jak mnie kwalifikowali, klinika nie miała jeszcze wytycznych, ale jak któraś z Was dopiero planuje, to miejcie to na uwadze i pytajcie Oj, jakoś mi lżej z Wami
  18. Witajcie dziewczyny, dołączam do Was, bo właśnie zostaliśmy zakwalifikowani i już prawie rozpoczęliśmy procedurę...prawie, bo zaczynamy od najbliższego cyklu (za ok.10 dni). Moja historia starań trwających już sporo ponad rok (może uznacie, że to niedługo, ale mam już 38l) mam nadzieję znajdzie w końcu szczęśliwy finał w klinice leczenia niepłodności...a leczymy się w invicta w warszawie. Mam nadzieję, że waszej wytrwałości i wiary w powodzenie wystarczy i dla mnie, bo jeszcze kilka lat temu nie myślałam z czym przyjdzie mi się mierzyć (emocjonalnie)...a czytanie tych pięknych historii z happy endem, to sama radość Trzymam kciuki za Was wszystkie i jeśli pozwolicie, będę się czasem odzywać...
×