Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

majami

Zarejestrowani
  • Zawartość

    382
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez majami

  1. No tak, invicta, znaczy niezwyciężona, a to zobowiązuje, nie mogę się mazgaić, no podobno pan ordynartor wiedzę ma...ale czy w tydzień dociągnę wynik do 1000, żeby zobaczyć pęcherzyk, ehhh.... Trzymaj Olu, dzięki siostro
  2. Karolina, jejku, jak robiliście badania do IVF to na pewno sprawdzałaś czy z endometrium wszystko ok? receptywność? Skoro uzyskujecie takie piękne blastki, to może problem z zagnieżdżeniem?
  3. Wecia, czy to w ogóle możliwe, że my kiedykolwiek przestaniemy się martwić ? Przyrost w normie, myślę, że mógł sumarycznie zwolnić z powodu obumarcia jednego z zarodków...a ten jeden samolub niech jeszcze powalczy!
  4. Lexy, napisz od razu...dzięki kochana...
  5. Dziękuję Aga, uda się Wam na pewno...oby jak najszybciej...
  6. Suuuper, 5 dniowa to blastka piękny wynik...
  7. Dzięki, staram się, ale im więcej sukcesów wśród nas, tym dla siebie widzimy większe szanse, a jak jest smutno, to od razu dopadają czarne myśli...Odliczaj dni, baaardzo się cieszę, że zaraz będzie z Wami
  8. Wiem kochana, lekarz uspokaja, facet też...ale tylko WY rozumiecie...widać taka moja uroda, wszystko małe i drobne a swoją drogą pytałam lekarza o te normy Bhcg...zaśmiał się i powiedział, że to wszystko bzdury...chciał mi nawet rozpisać każdy dzień do 6 tygodnia ile powinna wynosić(+-10%)...A Ty Milka, ciesz się, serducho jest, bije a maluch rośnie
  9. Hej dziewczyny, właśnie dotarłam do domu, dziś w ogóle wybrałam się bez telefonu i panika, bo nawet nie mogłam sprawdzić wyników badań tylko już odebrać klinice...ale widzę, że jednak zapanował smutek...Karolina...nawet nie wiesz jak mi przykro...ale nie poddawaj się...proszę... U mnie, no cóż...wzrost o te minimalne 66%, czyli dziś mamy 125 mIU...liczyłam na więcej, ale według lekarza jest OK, jak sam stwierdził, jest zwolennikiem normalności a nie skrajnych wartości (ja oczywiście nie mam dobrych dalszych przeczuć) - znaczy to tyle, co potwierdził, że prawy albo lewy twix nie przeżył i póki co został jeden...ale jest...Następna wizyta za tydzień, czy na USG będzie pęcherzyk? Okaże się...masakra z tym oczekiwaniem, co chwila coś...W ogóle znowu jakaś depresja, nie wiem jak się zebrać...wiadomo, co ma być to będzie...ale łatwo mówić...No nic, nie pocieszyłam za bardzo...głupio mi, że nie potrafię cieszyć się tym co mam...ale strach bierze górę. Trzymajcie się ciepło.
  10. Na pewno tylko po to, żeby spróbować poprawić wyniki, kochana, co ty...
  11. Olu, złe dobrego początki, nic się martw, jest decyzja lekarzy, to działajcie a będzie dobrze
  12. No pewnie! Ale csiiiii zobaczymy dzis...
  13. Super, to już niedługo, dawaj znać!
  14. 5 dniowa blastka? Mi wyszło już 7dpt 4 dniowej morulki...jutro 9dpt...powinno wyjść...oj cierpliwość nie jest naszą domeną
  15. Niech działa kochana, a wystarczy jej dla nas wszystkich...
  16. To ważny tydzień przed nami...Trzymamy!
  17. Mi lekarz sam odradził wybór takiej opcji, jeśli jest się ubezpieczonym...
  18. i lepiej nie wybierać opcji z lekami do stymulacji, bo w klinice doliczają za nie 3000 zł a w aptece za wszystko ok.400 zł
  19. Ja akurat leczę się w Invicta w warszawie, złych doświadczeń nie mam...my za namową lekarza wybraliśmy pakiet (optimum) który zakładał 3 próby w ramach jednej opłaty... Wszystko zależy od tego jaki będzie efekt stymulacji, ile dojrzałych komórek uda się pobrać, ile się zapłodni, ile przetrwa. Nie wiem w jakim wieku jesteście, ale jeśli powyżej 35 lat, lekarz zasugeruje podanie dwóch zarodków. Jeśli w wyniku zapłodnienia uzyskacie więcej niż te dwa i będą dobrej jakości (przetrwają do 5 doby), zostaną zamrożone i w przypadku niepowodzenia pierwszego podejścia podchodzicie już do criotransferu bez kosztów, podobnie i za kolejnym razem. W moim przypadku, uzyskaliśmy tylko dwa zarodki, które mi podano, ale nic w zapasie, więc w razie niepowodzenia, jeszcze raz musielibyśmy ponosić wszystkie koszty i całą procedurę od nowa. Trudno to rozpatrywać w kategorii straconej kasy, nawet jeśli uda się za 1 razem (tego Ci życzę) lepiej dać sobie tę możliwość, żeby np. za rok czy dwa móc skorzystać ze swoich mrozaczków i postarać się o kolejne dziecko... Nie wiem co i za ile oferują w Salve, ale na pewno lekarz omówi z Wami wszelkie dostępne opcje i zaproponuje najlepsze rozwiązanie.
  20. Jutro sporo z nas testuje, Anana we czwartek, kolejne dziewczyny w piątek, a to wizyty a to stymulacje, pickupy, hodowla, transfery...ciągle coś, my całe w nerwach, są momenty załamania czy chociaż zwątpienia ale przecież każda z nas mimo obaw wierzy, inaczej byśmy tego nie robiły, bo to spore obciążenie dla organizmu i psychiki.
  21. Madziallena, przede wszystkim musisz zmienić nastawienie. Jeśli zdecydowaliście się na podejście do procedury IVF, oddajecie się w ręce specjalistów i musisz im zaufać...łatwo mówić...ale naprawdę to jest forum, gdzie chyba każda kobieta przeżywa to samo co Ty, jest pełna obaw od samego początku i te obawy nie znikają aż do narodzin...W programie macie 3 próby? Jeśli tak, to szanse są naprawdę duże...nic się nie martw, podejmij walkę z optymizmem a zobaczysz, wszystko będzie dobrze.
×