majami
Zarejestrowani-
Zawartość
382 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez majami
-
Tu u nas same super kobiety, dzielne, waleczne i serdeczne, a ile nas tutaj, tyle historii , długich, trudnych, ale i tych z happy endem i tych które dopiero tak się zakończą bo wszystkie w to mocno wierzymy
-
Witaj wśród nas :-), na pewno znajdą się dziewczyny, które się leczą lub leczyły w Salve, ale bez względu na to, gdzie kto się leczy, dzielimy wspólnie nasz los i doświadczenia
-
Wszystkie będziemy pisać "a nie mówiłam" zobaczysz... a wtedy i problem z cerą nieważny
-
:-) a u Ciebie piękne dwie tłuste cyfry będą jeśli jutro pójdziesz :-) U mnie z objawów dziewczyny, to cera mi się trochę skiepściła na policzkach, za dużo tego progesteronu, fuj...ale jak ma pomóc to niech tam...
-
Będzie nawet lepiej, obstawiam 1 świeżaczek i 4 śnieżynki
-
Czekaj kochana, ma być jutro, niech będzie jutro, nie popełniaj naszych błędów i nie narażaj się na stres...ja też jutro testuję po raz 3 więc czekamy razem (też sikam, a jak)
-
Alutka, to świetne wieści transfer będzie na bank!
-
No te emocje to nasz najsłabszy punkt...ale może niech się dzieje, tylko mniej nerwów, to zleci szybciutko...
-
taaaak, przecieraj szlaki
-
Ja w warszawie, mam 38 lat i nie proponowali...
-
LOVE dziewczyny dziękuję!
-
Mamy teraz lepszy czas, Ty i ja we środę, będzie dobrze!
-
Tak, w metodzie ICSI, FAMSI selekcjonuje się plemniki o prawidłowej morfologi, ruchliwości itp...co oczywiście zwiększa szanse...
-
Margareta, od samego początku miałam wrażenie że nie naciągają mnie na nic bez potrzeby w Inviccie...nawet na samym początku jak się zgłosiliśmy, lekarz zlecił badania, wyszły ok (poza morfologią plemników), to dał nam jeszcze dwa miesiące czasu na samodzielne próby (że niby lato sprzyja) a nie wciskał program za 10 tys....nie wyszło i wtedy zaczęliśmy działać, ale ponieważ nie było wskazań do procedury innej niż ICSI nie robiliśmy nic dodatkowo...nie wiem do jakiego lekarza trafiliście, ale może coś przemawia za tym co proponuje? Dopytajcie koniecznie dlaczego, czy jesteście obciążeni jakimiś chorobami genetycznymi, poroniłaś, masz więcej niż 35 lat, czy tylko ta nieudana jedna próba...?
-
To wygłaszcz brzuchola (dla mnie i tak to będzie brzusio, nawet największy) i gratuluję synka kochana...powiedz mu, że tu cała gromada ciotek mu kibicuje, żeby grzecznie się zachowywał i ładnie rósł
-
Cześć Aniu, to przykre co mówi twój partner. Czy robiliście badanie nasienia, że wiesz co jest przyczyną poronień? Domyślam się, że dla Ciebie to były bardzo ciężkie chwile. Tym bardziej, jeśli o niepowodzeniach decyduje u Was czynnik męski, a pragniecie być rodzicami, to jeśli poczytacie nawet wspólnie nasze historie, zgłębicie temat, to decyzja będzie dużo prostsza i twoja druga połowa zmieni zdanie...Nigdy nie odważyłabym się powiedzieć, że są to dzieci z probówki...nosisz ciążę jak każda kobieta, dziecko rośnie i rozwija się w Tobie, doświadczasz wszystkich pięknych ale i przykrych dolegliwości z nią związanych...u nas decyzja była oczywista, jedna utracona ciąża (powód nieznany), ponad półtora roku bezskutecznych starań, uciekający czas i silne pragnienie...tym bardziej, że u nas obniżona morfologia plemników u partnera...nie miał żadnych wątpliwości.
-
Tak Kasiu, dzięki, do środy będzie trzycyfrowo, odetchnę...A u Ciebie cudnie, to już pewnie masz piękny brzusio A swoją drogą ciekawe, czy kobiety, które naturalnie zaszły w ciążę też tak drżą o każdy drobiazg, czy to ta nasza niepewność na każdym kroku tej długiej drogi i walki o nowe życie czyni z nas takie zamartwiaczki?
-
Paulinko, jest nas więcej, dziś szczęśliwe pickupy, wkrótce transfery, lada dzień testowania i już teraz wszystko będzie dobrze, zakończymy ten rok z przytupem a nowy zacznie się jeszcze lepiej! No i za chwilę nasza Izulka sprowadzi na świat córunię
-
Tak, tak...a mój jak wraca z pracy i widzi mnie przy kompie, to też od razu "no co tam u dziewczyn dziś słychać"? Też kibicuje nam wszystkim...ALE facet, nawet najczulszy i najkochańszy nie zastąpi Was, kobiet które dzielą te same doświadczenia...cel wspólny obojga partnerów, ale to nasze ciała muszą to wszystko znieść i dlatego tak dobrze się rozumiemy.
-
Zrobią na cito i transfer w terminie
-
Gosiu, my tu wszystkie takie staraczki wspieraczki...
-
Kochana, to my bierzemy z Ciebie...jesteś kilka kroków przed nami, więc podążamy Twoją drogą
-
Niestety, naszym kobiecym życiem i nastrojem rządzą hormony...wytrzymaj ale koniecznie powiedz lekarzowi jak się czujesz, bądź silna a wszystko zniesiesz...cel jest tuż tuż
-
Ale Wam fajnie
