May1223
Zarejestrowani-
Zawartość
206 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez May1223
-
Hahha ja pamietam ze podczas starań jak myślałam o obawach o tym co mnie czeka itd to się nie bałam porodu Np tylko ze trzeba będzie to pic !
-
Jesteśmy z Tobą mocno trzymam kciuki za te 20%
-
Rutyna je gubi powinny okazać więcej empatii i zrozumienia, maja pleść takie głupstwa to niech nie mówią nic biedna Ty nasza;(
-
Ooo proszę jaki już jest Wielki mały człowiek
-
Lexy paczuszka wysłana
-
Powodzenia!!! Mam nadzieje ze Uda się Wam
-
Trzymam za Ciebie kciuki. Oby to był już koniec. Tak doktor Adamczak jest Ok.... Nam się nie udało niestety a robiłam orywatnie wszystko;( tez miałam w sierpniu i listopadzie transfer
-
Ja Ciebie pamietam w każdym poście jest jakieś zmartwienie niech nam los troszkę odpuści będzie dobrze i ju Ci gratuluje! Nie może być inaczej i oczywiście pozytywnie zazdroszczę
-
Stres już Cię nie opuści ale gratuluje Ci z całego serca. Staraj się myśleć pozytywnie, będzie dobrze!
-
Pieknie! Nasze serca radują się razem z Wami
-
Ooooo jest e mail
-
Nie mam nic, dziwne ze te nasze wzajemne e mailem forum nie dochodza zobacze rano i dam znać najwyżej wymyślimy coś innego
-
Może weź No spe?? Polez? Jak się nasili spróbuj z lekarzem się skontaktować . A powiedz bo ja już się kochana zgubiłam całkowicie który to tydz.?
-
Hej.... u mnie dobrze. Z jednej strony poczułam ulgę jak podjęłam ta decyzje ze już nie będę żyła pod in vitro i te wiecznie czekanie na wszystko,na wizytę na transfer na wynik- ogromne obciążenie psychiczne Mama trzyma się w kwietniu pierwsza operacja która być może powie nam więcej. A mój kochany Chrześniak ... ciężko jest ale wraca na trening piłki nożnej bo to jego cały świat... lekarze sami nie wiedza jak leczyć, mówią ze Metoda prób i błędów ... wiec co ja mogę powiedzieć mimo to walczymy. Napisz mi adres do wysyłki zanetka23-18@tlen.pl to może jutro zdążę wysłać
-
Cześć laski gratuluje wszystkim wysokich bet ! Jeśli chodzi o leki ja również mogę oddać Gonapeotyl 0,1 mg: 1 ml - 7 zasztrzykow luteina dopochwowo 100 mg 60 tabletek i metypred 16 mg 24 szt jak
-
Iryza obawa będzie Ci towarzyszyła już zawsze podczas pierwszego szczepienia przy pasowaniu na pierwszaka, matury, prawko ale Ty zasłużyłaś najbardziej aby sie zamartwiać o Twixy
-
Ja za to cały cZas Myśle o tym żeby anonimowo spisać dzieje mojego życia, zwłaszcza to co było bo to mnie ukształtowało ( ale mam problem ze składnią zdań) ;) i się powstrzymuje. Tak Ci autorzy są mi Znani ale jeżeli masz czas to koniecznie przeczytaj Jeździec Miedziany - Paulliny Simons, albo Camilla Lackberg i oczywiście Harlan Coben. A swoją droga książki ( dobre książki) to terapia dla duszy. Ale muszę się pochwalić ze sobie obiecałam ze po nie udanym in vitro zacznę ćwiczyć! I ćwiczę co drugi dzień według rozpiski od trenera i już widzę efekty. Zawsze każda porażkę i każda sytuacje trZeba przekuć w coś pozytywnego wtedy ma to sens i pomaga nam to przetrwać
-
Dziewczyny teraz to ja się wzruszyłam nikt mi nigdy nie powiedział tak wielu pięknych słów jak Wy każdy namawia... nie rezygnuj na pewno się uda , jeszcze jedno in vitro a Wy po prostu rozumiecie i za to dziękuje ! Jestescie niezastąpione
-
Nie bedę mamą ale to nie znaczy że jestem gorsza, mniej wartościowa. Po prostu mam mniej szczęścia i jest mi dana do przejścia droga pod górkę bez cudownego bobaska . Ale tak tez sobie poradzę..... muszę ... . A gdzieś po cichu w najciemniejszym zakamarku mojego serca wierze ze kiedyś całkiem niespodziewanie uśmiechnie się i do mnie los...
-
Czytam codziennie!!! I chce wiedzieć co u Was i cieszyc się Waszym szczęściem
-
Cześć dziewczyny ! Ja miałam dwa transfery i póki co podjeliśmy decyzje ze na tym kończymy. Być może nie mogę mieć dzieci i to nie jest kara a pewnego rodzaju znak. Od mojej siostry dzieciaczki są chore na jelita.... u chrześniaka stomia w wieku 9 lat ( podobno genetyczne) i nie wiedza jak leczyć.... ponadto moja mama również nieuleczalnie chora i mogła to przekazać swoim dzieciom czyli między innymi mnie.... Wgl w mojej rodzinie były ciężkie miesiące jak ja miałam transfer to chrześniak w tym samym dniu wyłanianą stomie - operacje na jelitka. Na początku roku myślałam ze jednak podejdziemy do kolejnej próby ale po informacjach o chorobie mamy stwierdziłam ze nie. Może tak ma być... może adopcja. Zobaczymy... dziękuje Wam za wsparcie! I za każda trzymam kciuki!!! Justys! Sąsiadko , pisz jak Tobie się wiedzie! Iryza kciuki za Ciebie i Twixy! Kazdej z osobna życzę sukcesów ! Lexy buziaki! Będzie dobrze I cała, cała reszta
-
No ja jeszcze nie wiem kiedy i czy podejdę do kolejnej próby.... muszę sobie to poukładać w głowie i nabrać sił. Znaleźć nowa klinikę itd;) dawaj znać na bieżąco jak ida Twoje przygotowania. !
-
Czesc kochana! Wrocilam do pracy, przed świetami duży natłok działań.... Poza tym trochę chciałam odpocząć od tematu in vitro ale sumiennie codziennie Was czytam i cieszę się sukcesami i smuce porazkami nie da się tak całkiem zrezygnować z naszego forum. A Ty jak się czujesz ? pozbierałas się jakoś? Milo mi ze o mnie pamiętałas Wszystkim ciężarnym życzę szczęśliwych rozwiązań w tym nowym roku :)a dziewczynom którym się nie udało hartu ducha Damy radę, kto jak nie my! Co roku wierze że ten kolejny rok będzie lepszy!!! I tego życzę sobie i Wam. Szampanskiej zabawy
-
Ludzie są bezmyślni. Mama mojego partnera jest osoba „ starej daty” i nie wie o in vitro. Poza nią cała rodzina jest wtajemniczona. I co impreza swieta urodziny imieniny itd docinki ze się u nas nie doczeka wnuka... i oczywiście cisza przy stole . A najgorsze wiecie co było??? Dowiedziałam się ze pierwszy transfer się nie powiódł i szwagierka za miesiąc oznajmiłam ze spodziewa się 2 dziecka i termin porodu był DOKŁADNIE taki sam jak ja bym miała..... Myślałam ze nie dotrwam do końca ..
-
Mi tez przykro.....niby sibie radzimy z tym wszystkim ale.... takie drobnostki.... zakupy w galeri sklep z ubraniami dla dzieci, wieczorny film i oczywiście musi być obowiązkowo jakiś cud narodzin w fabule a u nas w salonie zapada cisza...takie to wszystkie ciężkie. Nie wiem czy potrzeba czasu czy co mamy zrobić żeby nie czuc bolu ....
