May1223
Zarejestrowani-
Zawartość
206 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez May1223
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
-
Karolina jedno niepowodzenie miałaś ?
-
Super kochana!
-
Majami się odezwala!?
-
Patrycja mi jak kończyły się leki to żeby nie jechać daleko do kliniki rodzinny mi wypisał tylko dałam mu kopie karty od transferu... i mówił ze nie ma problemu
-
Dziewczyny do jutra biore normalnie wszystkie leki powtórzę test dla świetego spokoju .... ale od wczoraj bolą mnie okropnie jajniki. Miała któraś tak po transferze? Nie jest to bol jak na miesiączkę nawet zadne skurcze tylko silny bol.
-
Sonea mnie brzuch bolał ale po świeżym transferze bo miałam delikatne hiperke a z crio nic nie czułam. Trzymam kciuki za Ciebie i oby czas do testu zleciał jak najszybciej
-
Lexy mam nadzieje ze zobaczycie piekny pęcherzyk ciążowy Trzymamy kciuki w piatek
-
Małgosia masz Pieknie rozwinięte blastki! Powodzenia
-
Ok dzieki Lexy
-
Iryza wiem ze Ty na pewno miałaś a nie wiem czy ktoś jeszcze... chodzi o kariotyp? Czy potrzebowalas skierowanie od lekarza? Czy wystarczy ze sama poszłaś do laboratorium i ile placilas?
-
Lekarz jak to lekarz za tydzień we wtorek. Była to blastocysta wiec powinno coś się ruszyć. Chociaż była powolna bo klasy 2 AB wiec może potRzebuje więcej czasu? Powtórzę wynik w piątek wtedy już na pewno coś powinno być, leki będę narazie brała.
-
Dzieki dziewczyny za słowa otuchy... jakoś to będzie ... znowu
-
Niestety Beta nie drgnęła, znowu...
-
Oooo to na prawdę sąsiadki razem przez to przejdziemy i mam nadzieje ze moja droga dziś się nie zakończy po wyniku
-
Justyska okolice Lubicza ;) a Ty??
-
To ja miałam szczęście w nieszczęściu bo przy laparoskopi przy usuwaniu zrostów dowiedziałam się o dwóch niedrożnych jajowodach. Wiec jak zdecydowaliśmy się na dziecko to odrazu in vitro bez szukania przyczyn. Później doszło kiepskie nasienie itd... trzymam za Ciebie kciuki „ sąsiadko „
-
Witaj! Toruń moje okolice! Gdzie się leczysz? W takim razie czekamy na pozytywny wynik bety!
-
Mi tez zawsze było szkoda wspolpracownikow. Wiele lat pracuje w jednej firmie, bardzo lubię swoją prace dobrze się tam czuje, finanse nie najgorsze, przyjemna rodzinna atmosfera . Ale zauważyłam ze jest dobrze dopóki daje z siebie wszystko ale kiedy przydarzy się chwilowa niedyspozycja przestaje się liczyc. Wiec powiedziałam dość i nie pozwolę żeby moje chore poczucie odpowiedzialności za czyjas firme powodowało ze nie mogę się skupić na tym co ważne dla mnie a nie dla innych. I mimo ze byłam długo na l4 ani koleżanki ani kierowniczka nikt nie żywił urazy wiec nie taki diabeł straszny jak się wydaje
-
Ruszam na betę jeżeli tylko ktoś ma życzenie to proszę o trzymanie kciuków
-
FSh na pewno tez nie ... a czy tsh? Wątpię kochana żeby to miało wpływtakże spokojnie . Wszyscy przeziebieni! Pij jakieś soczki domowe zapobiegawczo i będzie dobrze. Ale jak faktycznie się rozchorujesz mocno to lepiej upewnić się u lekarza dla świetego spokoju ze to nie przeszkadza
-
Dobrze Ze Cię to uspokoiło. Tak bo najważniejsze abyśmy w głowach miały to poukładane, żebyśmy były na to w 100 % gotowe. W takim razie czekam na „ po swieta” i mam nadzieje Do Boju!
-
Sylwia i co powiedziala Ci lekarka? Byłaś ?
-
Ja sobie pozwalam na jedna słabsza parzona kawę.... ale ja jestem taki kawosz ze chociaż na smaczek
-
Dziewczyny a ja z innej beczki. Jak u Was z kawa po transferze? Całkiem przestalyscie pic czy może ograniczyłyście tylko!?
-
Sylwia o której lekarz?
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
