Ola_
Zarejestrowani-
Zawartość
110 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Ola_
-
Dzwoń, nie odpuszczaj. Powiedz ze do tego czasu nie masz możliwości bezpośredniego kontaktu z lekarzem. I że przy tak poważnych i kosztownych procedurach chcesz wiedzieć czy robisz wszystko ok. Nie mogą Cię tak po prostu zbywać. Zawsze mnie takie rzeczy szokuja. A jak jest problem, to nasylam męża i jakoś wszystko da się zawsze załatwić
-
Ja na Twoim miejscu zadzwoniłabym do kliniki i zgłosiła problem. Nie wiem gdzie się leczycie, ale w klinice Invicta w takich sytuacjach infolinia kontaktuje się z kliniką i tam już działają. Informują lekarza i on potem oddzwania, albo w jego imieniu dzwoni położna i rozwiewa wątpliwości. Nie zostawiaj sprawy samej sobie, bo nikt Ci nie powie czy te konkretne zastrzyki są bezpiecznie czy nie...
-
Wow Dusia! Ale szaleństwo! Gratulacje!
-
Wow Dusia! Ale szaleństwo! Gratulacje!
-
Mags witamy w naszym babińcu! Trzymamy mocno kciuki za Ciebie! Jeśli tylko czujesz taką potrzebę, pisz
-
O ciąży można mówić powyżej 5. Tak naprawdę jest jeszcze chyba za wcześnie, by wyrokowac. Wszędzie przeczytasz że najlepiej testować ok 10 dni po transferze. Chociaż u Cienie jakby coś ruszyło. Ale mimo wszystko uważam że za wcześnie. Dziewczyny testowały 3 i 6 dnia ale brały zastrzyki które falszują betę.
-
Tak, poczekam. Najbardziej jednak boję się tego, co w cyklu naturalnym może przyjść. Czyli miesiączki przed dniem testowania. Ale zamulam.. Tyle mądrych rad tu napisałam, a sama mam myśli, za które się karcę.
-
Tak, wiem... I właśnie dlatego boję się sprawdzić wcześniej.
-
Wiem, pewnie by coś wyszło ale tak się boję... Czy miałaś w dniu transferu zastrzyk z pregnylu? On sztucznie podnosi betę i utrzymuje się kilka dni, więc wczesne testowanie może nie być miarodajne...
-
O wow! To się nazywa beta! GRATULACJE!
-
Tak bardzo mi przykro... Brak mi słów.. Przytulam Cię mocno
-
Majami, kochana moja! Cieszę się tak bardzo że beta tak ładnie przyrasta! Go girl!
-
No właśnie dziwnie... Nie wiem jak to wytłumaczyć nawet. Czuję brzuch. Czasem ukłucia, czasem ucisk, czasem takie ogólne uczucie pełności, czasem czuję jajnik. Aż tak jeszcze nie miałam. Chociaż trudno mi to porównać do poprzednich transferów bo tamte byly na cyklach stymulowanych. Brałam więc dużo leków (luteinę dopochwową, luteinę podjezykową i Estrofem). Ten transfer był na cyklu naturalnym więc nie mam żadnych leków (poza pregnylem w dniu transferu i relanium przez 4 dni). Więc już trochę wariuję...
-
Cała procedura pierwsza. Mieliśmy 5 zarodków mrożonych. Bez świeżego transferu bo był polip do wycięcia. To trzeci transfer dwóch zarodków. Został jeszcze jeden zamrozony.
-
Dobrze, będziemy się wspierać do tego 2 grudnia O ile nie dostanę wcześniej okresu To mój trzeci transfer. Miałam transferowane dwie blastocysty. Jedna była 5 dniowa a druga 6 dniowa. Dzięki kochana! Kciuki się przydadzą
-
Dopiero 2 grudnia Zwariuję do tego czasu. Przy poprzednich transferach na cyklach stymulowanych była kontrola co 3 dni. Teraz było na cyklu naturalnym, nie ma leków więc nie ma sensu robić częstych weryfikacji. Jeszcze tydzień! Zastanawiam się czy w piątek nie zrobić... Teraz nie ma sensu, bo miałam pregnyl podany w dniu transferu a on przekłamuje betę.
-
Ja dziś jestem 5dpt ale mam zamiar czekać. Nie chcę się stresować jak beta będzie niska (a ma prawo jeszcze). Wolę sobie oszczędzić. Testy sikane też są do bani, za wcześnie na nie. Ja ucząc się na doświadczeniu dziewczyn z tego forum nawet nie podchodzę do tych testów. Dziewczynom nie wychodzily, choć potem beta była super. A co się nadenerwowały to ich. Poczekaj jeszcze troszkę.
-
Badanie receptywności polega na tym, że lekarz pobiera fragment endometrium dwukrotnie. Co drugi dzień. Każde z pobrań idzie do badania. W klinice invicta w Warszawie 1 pobranie to koszt 1000zl. Czyli za całe badanie 2000zl. Samo badanie ma pokazać kiedy endometrium jets najbardziej gotowe na przyjęcie zarodka. Przy okazji ocenia się też komórki NK (jesli jest ich za dużo, to znaczy że organizm odrzuca zarodek). Jeśli za mało, to trzeba endometrium trochę pobudzić przed transferem.
-
Nie kochana, wszystko wyszło ok. Więc może trochę na wyrost szukamy dalej w immunologii. Zobaczymy... Pewnie ostateczne decyzję będziemy podejmować jak się okaże, czy ten transfer był szczęśliwy. Na pewno warto zrobić badanie receptywności endometrium i test UMA (kurczliwosc macicy). Tak, żeby poszukac odpowiedzi co z endometrium. U nas wyszła w badaniu receptywności nieco zanizona wartość komórek NK, w drugim pobraniu znacznie podwyższona (co było odpowiedzią komórek na pierwsze pobranie). Więc przed tym transferem lekarz zalecił 3 dni przed delikatny scratching endometrium.
-
U nas czynnik męski - zbyt mało nasienia ok 3mln i słabej, choć nie dramatycznej jakości (mąż dwukrotnie w dzieciństwie przeszedł świnkę). Wszystkie nasze zarodki mają taką samą morfologię - słabe otoczki, co może utrudniać implantację. Możliwe, że coś jeszcze nam przeszkadza w zajściu w ciążę, ale na razie żadne inne badania nie przyniosły odpowiedzi. Mam też niedoczynność tarczycy, ale TSH stale pod kontrolą i jest ok.
-
Malagosia mocno trzymam kciuki za jutrzejszą punkcję. Będzie dobrze Chwila snu i po sprawie!
-
Karolinko, bardzo mi przykro... Do końca wierzyłam, że może jednak coś ruszy... Jeśli chodzi o dodatkowe badania, to nam po pierwszym nieudanym transferze też nie zaproponowano dodatkowych badań. Bardziej rozszerzona diagnostyka ruszyła po drugim nieudanym. Takie są procedury. Do większości badań, czy procedur medycznych są wskazania po conajmniej dwóch nieudanych transferach albo wskazaniem jest wiek pacjentki. Możesz podpytać lekarza o badania immunologiczne, test UMA, czy np receptywność endometrium. Ale tak jak pisałam, my te badania mieliśmy przed naszym trzecim transferem.
-
Sylwia, rozumiem że masz na myśli współżycie seksualne? Jeśli tak, to nam lekarz zalecił wstrzemięźliwość 2 doby przed wymazem. To samo dotyczy leków dopochwowych. Oczywiście jeśli będą to 3 doby to tym lepiej. Ważne, by nic nie zakłóciło wyniku.
-
No właśnie cisza... Tez obserwuję, czy się odzywa ale nie było Jej już jakiś czas..
-
Mam nadzieję, że będziemy mógły wymienić się wtedy dobrymi informacjami
