Agata29
Zarejestrowani-
Zawartość
203 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Agata29
-
Dziękuję Ci kochana za wiadomość. Wiesz człowiek który tak bardzo pragnie maluszka i niby jest wszystko ok to chwyta się wszystkiego, sprawdza dowiaduje się itp. aby w końcu się udało. Może faktycznie masz rację....
-
Cześć dziewczyny mam takie pytanie do was, jest tutaj nas bardzo dużo może akurat któraś z was będzie mogła mi odpowiedzieć na moje pytanie. Czy leczyłyście się lub miałyście jakiś kontakt z Napromedica.pl Klinika Leczenia Niepłodności w Białymstoku z doktorem Tadeuszem Wasilewskim? Moim znajomym bardzo pomógł tyle lat starań i doczekali się dzidziusia. Wiem że ten lekarz zajmuje się również naprotechnologią i nie jest zwolennikiem In Vitro i inseminacji bo tyle lat pracował przy tym. Czy któraś z was może coś doradzić? Możecie wejść i wpisać ginekolog Tomasz Wasilewski Białystok sporo ma tych opinii. Co myślicie o tym?
-
Nie zauważyłam, kurczę to niesprawiedliwe naprawdę ....
-
Przykro mi bardzo ale spokojnie może uda się jakieś dofinansowanie uzyskać?
-
No to pięknie, bardzo się cieszę Trzymam w kciuki aby na USG wyszła wam ukochana kropeczka!
-
Tak mi przykro Tule cię bardzo mocno
-
Super! Dbaj o siebie i niech maluszek zdrowo rośnie
-
Matko kochana aż nie douwierzenia że takie pomyłki mogą się stać. Trzymam kochana w kciuki będzie dobrze to na pewno twoja beta.
-
Tule cię kochana przykro mi bardzo...Ale nie poddawaj się jak to mój mąż ciągle mi powtarza 50% pozytywnego myślenia przybliża nas do udanego sukcesu i może faktycznie ma racje Życzę Ci siły i wiary że w końcu zobaczymy te nasze upragnione 2 kreski
-
Kochana a ile masz tych mięśniaków?
-
Super! Niech rośnie ta betka niech rośnie Trzymam w kciuki
-
Trzymam kochana w kciuki, będzie dobrze zobaczysz
-
Współczuje Ci naprawdę ale trzymam w kciuki aby wam się jak najszybciej udało. My chyba podejdziemy raz do inseminacji ale nastawiam się że chyba też mnie In Vitro nie ominie....Musimy być silne i walczyć dalej
-
Patrycja super wiadomość
-
Patrycja super wiadomość
-
O zobacz jak się szybko wyrobili do mnie ma Pani doktor dzwonić jak już będą...
-
Gratulacje kochana! Ale maluszek ci zrobił niespodziankę na Mikołaja
-
Boże jakie to niesprawiedliwe jest. Człowiek tak bardzo chce mieć swojego dziadziusia który będzie mieć tak naprawdę wszystko, kochających rodziców itp. i musi przechodzić przez to wszystko tak ciężko...A inne kobiety nie chcą mieć i zachodzą bez problemu...Kochana życzę Ci i trzymam w kciuki aby wszystko się udało za pierwszym razem. Wiem że wiara i pozytywne myślenie dużo daje ale na swoim przykładnie wiem że to też jest bardzo ciężkie...Ale trzeba być w dobrej myśli!
-
Martu ja miałam robione wszystkie 3, z tego co mi wiadomo na Chlamydia czeka się na wynik aż 2tyg
-
Malagosia dzięki za radę może faktycznie też masz rację Tak mi przykro musiałaś to bardzo przeżyć A na jakim teraz jesteś etapie? Podeszłaś do In Vitro?
-
Lexy tak miałam robioną i jest wszystko ok. Tylko mam te mięśniaki a tak to na razie wszystko jest w porządku i z nasieniem męża również. Może faktycznie masz rację żeby spróbować może akurat się uda. Trzymam kochana w kciuki
-
Dziewczyny która z was miała robioną inseminację? I za którym podejściem wam się udało? My otrzymaliśmy propozycję inseminacji albo In Vitro. I powiem szczerze nie mamy pojęcia z mężem na co się zdecydować, myślę o inseminacji bo to mniejsza ingerencja w organizm itp. ale czy skuteczna?
-
U mnie również czystość pochwy i wymaz w kierunku chlamydii wczoraj miałam robione i również mąż musiał oddać mocz w tym kierunku bo będziemy przygotowywani albo do inseminacji lub in vitro.
-
Dziękuję Ci za wsparcie matko to ty też dużo się na wycierpiałaś i przeżyłaś. Te cholerne mieśniaki że takie cholerstwo skąd się bierze? U mnie w rodzinie nikt nie miał problemu z ciążą wszystkie dzieciaczki zdrowe. Iryza życzę Ci dużo i dla maluszków (bo mam rozumieć że nosisz podwójne szczęście)? zdrowka aby wszystko sie udało po twojej myśli. Dziewczyny jesteście tutaj na prawdę dzielne i mega silne! Mam nadzieję że ja również poradzę sobie i w końcu doczekam się swojej fasolki
