Beta
Zarejestrowani-
Zawartość
187 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Beta
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7
-
Moje Kochane, jestem po USG, jest Pęcherzyk ciążowy i jest pecherzyk żółtkowy. Zarodka jeszcze nie widać ale podobno tak jest prawidłowo bo to jest 5 tygodni i 3 dni. Mój doktor mówi żeby patrzeć z nadzieją. Kolejne USG za ok 10 dni trzymajcie kciuki. Wam wszystkim życzę dużo szczęścia 🥰
-
To jesteśmy na tym samym etapie 🥰 oby szczęśliwie do 9 miesiąca 🥰czego Tobie i sobie życzę
-
Tak w piątek mam USG. No właśnie gdyby nie wyniki to ciężko by było uwierzyć. Tylko pierś jest trochę większa
-
Dziewczyny moje drogie mam drugi wynik Bety z dzisiaj 7684, progesteron 40,9, estradiol 362 🥰 dobrze, że mam te wyniki bo jak rano wstaje i czuję się doskonale to zastanawiam się czy to wszystko prawda, czy nie jest to tylko sen... Spotkał nas prawdziwy cud 🥰 oby wytrwał...
-
Hahaha dobre lekarz, który nas prowadzi jest też prywatnie naszym znajomym więc pogratulował i powiedział, że takie rzeczy są możliwe. Ja ciągle nie mogę w to uwierzyć....
-
Mąż jest w 7 niebie że szczęścia tym bardziej, że to był czynnik męski więc same wiecie jak faceci to czasami znoszą... Miałam trochę objawy ale już tyle razy je miałam, że sama sobie wmawiałam, że wszystko to już było i że znowu mi się wydaje. Czuję się nad podziw dobrze, zero nudności, trochę mrowi mnie pierś i dół brzucha tak na miesiączkę ciągnie trochę ale generalnie samopoczucie cudne. Dzisiaj odwołałam wszystkie terminy w Invikcie. W środę jadę do Gdańska, bo mieszkamy w Niemczech, tam w piątek idę do naszego lekarza (tego, który prowadził nas w Invikcie) prywatnie i ma mi zrobić usg. W środę kazał zrobić jeszcze raz betę, progesteron i estradiol.
-
Zuzana ja mam skończone 41 lat, mój mąż 44 jego morfologia jest 0, miał robione badania najpierw w Niemczech, potem w Polsce. Do tego ja 15 lat temu przeszłam raka i jestem po mastektomii. Wiele lat miałam czerwone światło na ciążę a jak już wreszcie dostałam zielone to staraliśmy się bez skutku. Wtedy badania i decyzja o in vitro. Pierwsza procedurę musiałam przerwać ze względu na korona. Teraz czekałam na okres żeby zacząć brać antyki i taka niespodzianka
-
Boże dziękuję Wam! Jestem tak skołowana, że nie boję się ucieszyć... Chyba muszę odwołać terminy w Invikcie...
-
Dziewczyny beta 1100... Dziś jest 32 dzień cyklu
-
Nie wierzę w to czego właśnie doświadczam, muszę to napisać może wtedy stanie się realne. W marcu musiałam przerwać procedurę ze względu na zamknięcie granic. W związku z tym, że znieśli kwarantannę dla pracowników transgranicznych mogliśmy znowu robić terminy. Mam zrobiony termin w klinice teraz na czwartek. Od 4 dni czekam na miesiączkę żeby zacząć brać tabletki antykoncepcyjne. Wczoraj popołudniu zrobiłam test, tak na odczepnego żeby się przekonać, że cierpliwie mam czekać dalej ale pokazały się 2 kreski... Dzisiaj rano powtórzyłam test i znowu 2 kreski... Boże czy to możliwe? Mój mąż ma morfologię plemników 0... Nie mogę w to uwierzyć
-
Dzięki za kciuki dziewczyny
-
Cześć dziewczyny, chwilę mnie nie było ale wygląda na to, że zaczynamy od nowa w marcu musiałam przerwać stymulacje że względu na korona i zamknięcie granicy. Od poniedziałku znieśli kwarantannę dla trangranicznych więc mogę przyjechać za tydzień okres i zaczynam z anty. Oby tym razem się udało...
-
Co do Twoich wyników to Ci nie pomogę bo się nie znam ale jeśli chodzi o męża to więcej niż pewne, że jeśli na ich koszt to też ich błąd więc niech się nie stresuje. Oby ta sytuacja na świecie szybko się poprawiła modlę się o to.
-
Dziękuję Wam za dobre słowa i za wsparcie
-
Mieliśmy burze mózgów ale zbyt ryzykowne były wszystkie rozwiązania stąd decyzja o przerwaniu trzeba czekać na lepsze czasy
-
Że tyle ta sytuacja będzie trwała
-
Mój lekarz mówi o okresie pół roku...
-
Bo mamy bardzo słabe nasienie i oboje jesteśmy po 40tce
-
Aja moje szczęście w tym nieszczęściu, że brałam gonapeptyl tylko i następne leki miałam wprowadzić od poniedziałku więc jest to bezpieczne dla mnie. Mieliśmy burze mózgów aby jechać dziś samochodem i zostać 2 tygodnie, mrozić jajeczka albo nasienie ale to wszystko już zaczynalo przypominać wariactwo. Widać nie jest nam dane... Trzeba przeczekać te kilka miesięcy mam tylko nadzieję, że wtedy nie będzie już za późno Za Was dziewczyny trzymam kciuki z całych sił i zostanę tutaj z Wami jeśli pozwolicie
-
Dziewczyny wyć mi się chce przerywam procedurę w związku z sytuacja i zamknięciem granic
-
To jest nas troszkę
-
Dzwonili z kliniki i w Gdańsku odbywa się to tak: Rano przychodzi się na pobranie krwi na konkretną godzinę , wszystkie papiery mam zostawić w rejestracji, potem lekarz dyżurny robi USG i potem wizyty konsultacyjne odbywają się za pomocą wideokonferencji. Zapewniono mnie, że wszystkie zabiegi są przeprowadzane planowo i że nie są zagrożone. Mam nadzieję, że uda się zrobić punkcie a z transferem i tak będziemy czekać więc mam nadzieję, że wszystko się do tego czasu uspokoi.
-
Właśnie dostałam maila, że konsultacja z anestezjologiem odbędzie się online, pobranie krwi i wizyta u lekarza prowadzącego bez zmian.
-
Invicta Gdańsk narazie kontynuuje procedury, moje wizyty, które są zaplanowane puki co są aktualne.
-
Woooow piękny wynik 🥰
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 4 z 7
