normalnyjestem
Zarejestrowani-
Zawartość
385 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez normalnyjestem
-
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
I tu cię zaskoczę , znałem faceta co taki domek posiada i nikt o nim nie wie ( wykonywaliśmy automatykę i monitoring ) bardzo bogaty. Jak ma dosyć pasożytującej : małżonki, córeczek, wujostwa itp oraz pracowników w firmach jedzie tam zostawiając telefony, lapka i siedzi parę godzin w głuszy ( 10 hektarów lasu ogrodzonego z kamerami ). Odcina się od wszystkiego i wszystkich = cisza, śpiew ptaków, nikt nie dzwoni, nie wchodzi, nic nie chce = ZERO całkowite wyluzowanie. Więc to nie jest nie możliwe to nie fantazja , ile taki domek kosztuje , ile trzeba zarabiać by kupić taką przyszłą inwestycję ? A teraz będę brutalny (przepraszam) , może jest okazja tanio takie coś kupić, pieniądze tracą i będą tracić wartość trzeba zainwestować w coś co za kilka lat się z zyskiem sprzeda. Pokoje w hotelach kosztują swoje dodatkowo posiłek w kawiarni a tam w głuszy tanio i dobrze (jajecznica na boczku lub sadzone fasolka kartofelki). To nie są mżonki to życie . -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Zgadza się , jeżeli rozmawiasz , widzisz ją, widzisz jak reaguje jakie emocje temu towarzyszą i jest miła to .... i tu się kłaniają plany i zasady moralne , Niestety albo stety mam bardzo sztywny kręgosłup moralny. Życie to wybory jedne łatwe drugie inne trudne, z czasem okazuje się że niektóre są tragiczne w skutkach , a inne żałujemy realizacji. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Dla Ciebie moja miłości wszystko , każdy kaprysik spełnię by radowały sie twoje oczka śmiejąc się słoneczkiem do mnie . Widzisz , da się dla i dalej gonimy króliczka bo to faceci lubią najbardziej . -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Chciałoby sie napisać czytając Was że zycie jest niesprawiedliwe gdyż kobiet powinny mieć dwóch mężów , jeden od stabilizacji drugi od wariactwa. Ale czy byście wytrzymały z takim rozdwojeniem uczuć ? -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Wiem o czym piszesz , stłamsić to trudno , wszystko zależy od wielu czynników : kryzys, zły stan psychiczny, kłopoty z dziećmi, podstawy moralne a nawet w danym dniu pogoda. Nie miałem romansu , ale niektóre koleżanki podobają mi się jako kobiety i na tym koniec. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
PRAWDA też to tak widzę , to działa i u mężczyzn . Kiedyś w ukryciu szukali sobie kochanki młódki dziadkowie chociaż ostatnio pojawiło się kilka małżeństw znanych osób z osobami w wieku wnuczki. Dalej cenimy, lubimy, szanujemy współmałżonka ale chcemy zaszaleć ostatni raz w życiu bo zdajemy sobie sprawę że potem to tylko ......... -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Właśnie prawdopodobnie padł tutaj sens waszych romansów, żyjecie dniem dzisiejszym, nie chcecie ponownego małżeństwa bo już je macie natomiast chcecie uniesień, czegoś co nie doświadczyłyście z m ani nie doświadczycie. Niektóre trafiły na kochanków którzy tak naprawdę nie spełniają waszych oczekiwań bo nie wiedzą jakie macie. Was nie interesuje to ciągłe powtarzanie kocham cię , chce być z tobą bo to może się zamienić w małżeństwo. Wy chcecie nie ciepła ale pożogi, żaru coś co da wam nie odrobinę szaleństwa ale wariactwo i oszołomienie ale tylko na chwilę aby powrócić po do spokojnej przystani w postaci m. Tak naprawdę chyba was denerwuje gadanie k o jego wielkiej miłości, chęci bycia z wami itp bo po co ? przecież ciągle takich emocji nie będzie , staną się nudne , wygasną. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Wiesz co to omotanie ? on osiągną cel a nie cele , dawkuje ci to co chcesz usłyszeć (ma doświadczenie prawdopodobnie) , to jak z dzieckiem bawisz się układacie klocki i nagle widzisz jego znudzoną minę i wiesz przez doświadczenie że za chwilę odejdzie bo się znudził. Co robisz ? zarzucasz haczyk : a może teraz zawody, kto pierwszy lub najwyższą zbuduje wierzę. I zabawa trwa dalej w najlepsze. On dawkuje emocje którymi ty się karmisz, które potrzebujesz by myśleć o nim. To gonienie króliczka zamiast zaczaić się i zabić. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Odpowiem Ci jako facet. Slowa nic nie kosztują (patrz politycy, dyrektorzy kolezanki itp), zawsze mozna powiedzieć że tak się czuło a teraz inaczej. Jeżeli Ci na czymś zależy powiesz wszystko aby osiągnąć cel. Są mężczyżni również (sam kilku spotkałem) notoryczni kłamcy którzy nawet nie są wstanie kontrolować co nakłamali. Jako przykład opowiem ci moją historię = pewna osoba z rodziny została posiadaczem auta, na pytanie skąd ma powiedziała że partner jej kupił, potem w krótkim czasie była o to samo jej w odosobnieniu matka która odpowiedziała że sama sobie kupiła, aby po przejściu do innego pokoju uzyskać odpowiedz od jej ojca że kupili wspólnie ! Jedna rodzina , niby żadna wstydliwa sprawa, niby po co kłamać ale kłamczuchy niesamowite. Jak się po czasie okazało jej tata wziął w lizing i dał jej jeżdzić. Śmieszne ? nie tragiczne, pamiętam jak w większym gronie padło : może wkoncu uzgodnicie wspólnie co macie kłamać bo wszyscy co innego mówią. Wszyscy się z nich śmiali że takie kłamczuszki. Więc facet może kłamać i robi to aby pozyskać korzyść w postaci twojego oddania się jemu bo to go nic nie kosztuje a dużo zyskuje tym bardziej że ty mu bezgranicznie wierzysz. Czy ty nie kłamiesz męża a on Ci nie wierzy ? Jakie konsekwencje poniesie za swoje kłamstwa k. ? pomyśl , co mu zrobisz za jego kłamstwa ? Z drugiej strony musi kłamać , czy tak samo zareagujesz jeżeli Ci powie że ma chęć przelecieć ciebie , uprawiać seks co jakiś czas, czy zwróciłabyś uwagę na faceta zachowującego się tak jak inni faceci ? Nie, on udaje że jest zauroczony twoją mądrością, urodą , zmysłowością, smakiem w ubiorze ale tak naprawdę jest inny i tylko w jednym celu przez pewien okres czasowy udaje takiego super faceta co nie pierdzi, nie rzuca skarpet, nie jest mrukiem , ..... . Popatrz na swojego m jaki on jest na co dzień , ciągle a teraz pomyśl jakby chciał zaliczyć młódkę co zrobi ? lepsze ubranie, perfumy, pierś do przodu, a jej zarzuci bajer jaki to maczo i co on w niej nie widzi i oczywiście nie chodzi mu tylko o seks. Podsumowanie = gdyby tak was kochali jak mówią to wzieliby jak najszybciej rozwód i oswiadczyliby się wam ściągając was od razu do swojego lokum. Robią tak, zrobił to choć jeden ? Już wiesz , znasz odpowiedz . -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
wszyscy kochankowie i kochanki w pewien sposób są toksyczni = zatrówaja małżeństwo. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Z punktu widzenia ewolucji to zaleta, mężczyżni na drodze ewolucji medialnej (zanik cech męskich w fizjonomi, ubraniu, pracy, życiu) stają coraz mniej wydolni . Starszy mężczyzna oferuje kobiecie bezpieczeństwo finansowe jej i jej dzieciom oraz wikt i opierunek (bez obrazy) sfera seksu u niego przemija (już mu się nie chce , nie może, jest znudzony, zmęczony) natomiast młody nie może i nie ma tego co poprzednik ale ma zapał do świadczenia usług seksualnych i wariackiego pełnego emocji życia. Co prawda istnieje niebezpieczeństwo że starszy osobnik podziękuje za współpracę i związek dochodząć do wniosku że wypracowane zasoby lepiej przerzucić tylko na siebie a nie częśc dawać kobiecie by ta miała możliwość przygotować się na bycie z młodszym również = ochrona zasobów czyli czysta ekonomia ( gdy miłości nie ma w próżnie wchodzą inne dziedziny życia). Podsumowując jesteśmy niedopasowani biologicznie co widać gdy facet się żeni o 20 lat młodszą kobietą po kilkudziesięciu latach. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
i zobacz ile jest palaczy pomimo tylu ostrzeżeń, badań, pokazywania konsekwencji palenia . Ech natura człowieka jest pokręcona. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
wpisz w wyszukiwarkę : Młoda żona zdradziła męża. 2,5 tys. osób w kwarantannie -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Wiesz co mnie przeraża w Was panie ? to że wy wiecie o tym że to co robicie jest złe, podłe itp , zdajecie sobie sprawę z krzywd i przyszłych konsekwencji ale to robicie i robić będziecie dalej. Czy jest nadzieja ? mówi się że nadzieja matką głupich ale wy nie jesteście głupie ? To jak palaczowi mówić że papieros szkodzi, on o tym wie ale dalej pali - nałóg, uzależnienie, narkotyk, (może psycholog, psychiatra pomógłby). -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Co powinnaś zrobić ? to co na początku zdrady w pierwszych godzinach (nie dniach) = powiedzieć : gościu spadaj na drzewo do swojej zonki. I takie spostrzeżenie co do twojej sytuacji - pomyśl czy jesteś jeszcze w stanie , czy jest minimalna szansa chociaż na odbudowanie twojego małżenstwa, powrót uczucia do m. ? przecież już zawsze będzie w twojej głowie k i nigdy o nim nie zapomnisz bo tak naprawdę z tego co piszesz to jest najważniejszą osobą w twoim życiu = Odbija się to na rodzinie. Nie mam ochoty na zabawy z córką, nie mam ochoty na cokolwiek z m. Chce mi się tylko płakać. .......... . Co teraz ? ty decydujesz jeszcze co do człowieka którego kochasz = k. i człowieka z którym mieszkasz = m oraz dzieci. Jak to się mówi twoje małpy, twój cyrk. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
a może to jest ten moment że czas podjąć własną decyzję w pełni odpowiedzialną i świadomą, która powinna zapaść zaraz na początku romansu ? Piszesz że się męczysz z mężem ( można się spotykać z ex na stopie koleżeńskiej o ile rozwód był pokojowy), że z kochankiem się nie układa ( on zawsze oczekiwał tak naprawdę jednego a ty to wypierałaś , tłumaczyłaś ukochanego ze wszystkiego wiedząc że to jest i będzie toksyczne ) . Będąc wolną tak naprawdę uwolnisz się od nich a jak zatęsknisz to na własnych warunkach możesz się z nimi spotkać - z ex mężem wypić lampkę wina w fotelu a z kochankiem spędzić miłe chwile w łóżku. A może trafisz na trzeciego który będzie miał wszystkie cechy ich oczywiście te pozytywne w twoich oczach. Ile to jeszcze potrwa ile wytrzymasz ile zniesiesz. Ktoś kiedyś na forum (nie tym) napisał że wie że zdrajczyni też cierpi na swój sposób i też ma psychiczne jazdy. POMYŚL . -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
może tak, może nie. To moja wypowiedz i dotyczy moich obserwacji. Pani może mieć inne zdanie i nawet bym się zdziwił gdyby ktoś przyznał mi 100% racji. Inaczej patrzą, obserwują kobiety a inaczej mężczyżni to samo dotyczy z uczuciami, mówieniem, wykonywaniem czynności itp. Co prawda wmawiają nam na siłę że jest całkowita równość płci (więc po co dwie, nie lepiej jedna i dzieworództwo) ale wystarczy trochę inteligencji i już widzimy różnice. Pisze z pozycji mężczyzny który ma swoje lata, naprawdę dużo widziałem i słyszałem (zwierzenia) na dodatek dostałem kilka razy kopa od ludzi którym ufałem i wierzyłem w ich uczciwość a całość tego starczyłoby na kilkadziesiąt odcinków ,,nie do wiary" czy innej telenoweli. Co do podsumowania pani zadam jedno pytanie : CZY wasze historie z punktu widzenia innych zewnętrznych obserwatorów gdzie są naprawdę normalne rodziny nie będzie też to : teoretyczny bełkot??? Bo jezeli komus coś nie odpowiada, chce skończyć, zerwać z tym to KONCZY i zapomina niewracając do sprawy. Tylko że wy Panie i ja już wiemy że tak się nie da, Nie krytykuję , nie ubliżam, nie wyklinam , czytając o was od czasu do czasu dołożę cegiełkę inną ,,białą" a nie czerwoną ( pocieszać, chwalić, podlizywać się, potępiać męża i kochanka, wychwalać wasze decyzje). Jeżeli czujecie się nie swojo,, urażone, niedocenione itp to proszę napisać : kończ waść wstydu oszczę dż . Wtenczas na waszym forum zamilknę na wieki. Pozdrawiam ............. wszystkie. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Od razu zacznę że nigdy kochanki nie miałem, niestety mam za sztywny kręgosłup moralny a były naprawdę wrzące sytuacje. To nie oznacza że nie flirtuję a pracuję z duża liczbą naprawdę inteligentnych, mądrych kobiet a do tego bardzo dużo znajomych mam ( teraz uświadomiłem sobie że kolegów to kilku tylko). Jeszcze jak żyła moja zona i aktualnie nie mówiłem wprost że jest mi w małżeństwie zle ( co to za facet co sra na własne gniazdo ) pomimo że byliśmy normalnym małżeństwem , natomiast sygnalizowałem ze mi się podoba na tle innych : twoje szpileczki powaliły mnie do nich, fajna fryzura nie taka sztampowa niosąca energię , twoja ...enka to chyba szyta na miarę pasuje idealnie podkreślając twoje najseksowniejsze kształty, chodz pójdziemy do nich ale ty przodem bo uwielbiam jak płyniesz po korytarzu niby fregata, rozmowa z tobą wtłacza we mnie energię życiową na cały miesiąc . Uwielbiam rozmawiać z kobietami szczególnie teraz jak lata od odejścia małżonki minęły i się z tym oswoiłem. Brakuje mi tego jak cholera a z drugiej strony żona była taka że wiem że nigdy nie spotkam podobnej chociaż kilka razy przed śmiercią kazła mi się ożenić. Ech wywaliłem się emocjonalnie - trudno. Powracając do twojego pytania to z obserwacji w towarzystwie niestety słyszę uwagi od innych że żona to mi nie pozwala, że karze to i to robić, że ciągle mi wypomina, że ... . Facetów można podzielić na kilka grup: tych co ciągle szukają okazji, tych co wykorzystują sprzyjającą okazję i tych co pomimo okazji nie korzystają. Jeżeli ktoś chce to znajdzie powód, jeżeli ktoś nie chce znajdzie wyjście z sytuacji. Im większa determinacja i ciśnienie na romans tym mniej skrupułów i więcej kłamstw a że kobiety są uczuciowe więc trzeba wytworzyć atmosferę że w małżeństwie jest żle a żona to zołza przy czym oczywiście on jest aniołkiem. Naprawdę żal mi was , waszego aktualnego życia i beznadziei w sytuacji która stworzułyście sobie. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Już na początku tematyki napisałem że będziecie jeszcze bardziej cierpiały im dłużej tkwicie w zdradzaniu. Psychiki nie da się oszukać, coś za coś bilans musi być na zero w przyrodzie. Podejrzewam że panie które tu już nie piszą są tak sponiewierane życiowo że nie widzą dla siebie szans ratunku i wyjścia . Wszystko w ich życiu nie potoczyło sie tak jak im sie wydawało, a miało być tak hametykańsko , on jest inny, nam się uda , Niestety życie to nie harlekin, telenowela, opowiadanie (wszystko zakłamane) i jak to śpiewał ś.p. Marek G. w życiu są piękne tylko chwile ..... Najsmutniejsze jest to że przed ,,szambem" żadna z pań nie czyta forum czy tego czy innego o zdradach, romansach i nie wie jak naprawdę to się kończy, dopiero jak szambo wybija to wtenczas w internet w sprawie pomocy. Łapka w górę drogie panie ile by z was oddało pamięć tego co się stało w romansie za możliwość cofnięcia czasu do sprzed ? Niestety tego się nie da. Na domiar nie chcecie tego kończyć tylko zminimalizować przykrości które was po drodze spotykają i jeszcze być pewne że wszystko zakończy się szczęśliwie dla was. Piszcie co tam się dzieje u was, jakieś decyzji czy mrzonki, pomysły dla związku z m czy z k. P.S. tak czytając wasze chistorie to osobiście uważam że wasi k to kawał sk...na by kobietą tak manipulować i wykorzystywać bez określenia swojego stanowiska co do związku, ja bym tak nie mógł poniżać drugiego człowieka ( i nie tylko kobietę bo i jej męża oraz dzieci). Gdzie ich słowność, honor, odpowiedzialność, uczciwość bo skoro kochają (czy aby) to jak można ukochaną osobę tak krzywdzić? -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Z racji mojej aktualnej sytuacji życiowej i pracy w licznym gronie kobiecym ja doświadczam licznych odczuć i wrażeń w stosunku do koleżanek i znajomych z miejsca zamieszkania . Jedne lubię bardzo , z niektórymi przegadałbym dzień a jestem raczej milczkiem a do innych podszedłbym od tak i mocno przytulił całując namiętnie po twarzy ( i nie tylko ). Ale jeszcze nigdy nie przytuliłem żadnej ani pocałowałem bo wiem że są mężatkami oraz że ja aktualnie w ogule nie nadaje się na związek małżeński ani inny . Ale do czego zmierzam , jakieś 2 lata temu pojawiła się zamężna XX i swoim zachowaniem i rozmową i barwą głosu ( naprawdę tylko rozmowa żadnych podtekstów erotycznych, uczuciowych nic z tych rzeczy ) po 23 miesiącach spowodowała że się jak gówniarz zakochałem. Uwielbiałem w czasie wolnym z nią romawiać ( raczej słuchać ) , patrzeć i wyobrażać sobie. Nigdy jej tego mojego uczucia nie zdradziłem , nie okazałem , a największym moim porywem był całus w policzek przy składaniu życzeń Bożonarodzeniowych gdy byliśmy sami na korytarzu. Trzymało mnie z rok ale udało mi się nad tym zapanować. Żeby nie była mężatką to na pewno pisałbym jako świeży żonkoś , rozumiecie tu nie chodziło o wygląd, ciało, fryzurę, ale o uśmiech, barwę głosu, rodzaj rozmowy totalna magia ale nie mogłem jej skrzywdzić ( kto kocha ten nie krzywdzi ) bo nawet gdybyśmy zostali kochankami a może małżeństwem to ona by odczuła może nie od razu ból rozstania z mężem, dzieci by dotknął cios rozpadu rodziny. Czyli w moim przypadku to jakieś 4 miesiące do prawie ...... i to nie był romans ale moje zauroczenie . Romans to więcej niż jedna zdrada fizyczna , to przeznaczenie dla kochanka czasu dzieci, męża dla kochanka . Mężczyzna by całkowicie wpaść uczuciowo i mentalnie tak aby powiedzieć : porzuć wszystko i wszystkich, zostaw cały majątek m. jutro składam papiery rozwodowe a pojutrze poproszę Cię o twoją rękę abyś zamieszkała ze mną i wyszła za mąż dzieląc resztę mojego życia z swoim .... to musi upłynąć z rok czasu. -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
Mar* właśnie , w pewnym momencie oboje żeście to pożądanie wygasiliście, on zobojetniiał, boi się okazać jak jeszcze coś czuje, zapomniał jak to jest.Pamiętasz jak to było u ciebie przed romansem ? wolałaś wejść w niego niż naprawić bo tak naprawdę wiązało się to z mniejszą pracą i zużytą energią życiową a wybieramy co łatwiejsze co szybsze . Mąż sam z siebie nie wybuchnie pożądaniem jemu musi ktoś pomóc go wzbudzić , możesz być ty bo masz praktykę z kochankiem ( nie zaprzeczaj że się nie starałaś choć trochę o k ) albo kochanka. Będziesz tak żyła i żyła . narastające awantury, niezrozumienie, oddalenia aż stanie się to co po latach co może się stać teraz = rozwód. Ewentualnie możecie dalej prowadzić po rozwodzie biznes zwany związek małżeński, omawiac sprawy dzieci, robić wspólne zakupy, wychodzić z dziećmi, itp czyli wszystko bez seksu, wspólnego mieszkania i wspólnych spraw osobistych. Bierzesz opcję wydania się twoich zdrad ? Iza 83 oczywiście że tak tylko skutki są inne, mężczyzna nie przywiązuje sie do kobiety z którą raz na jakis czas ..... traktuje ją jak manekin na którym fizycznie się wyładuje więc cechy te ulegają zmianie (inne pozycje, inne gra wstępna, inna reakcja na bodzce seksualne) . Facet zamykając drzwi od kochanki domu zapomina , może przy piwku pochwali się że miał taką jedną która umiała że chocho. U niego sfera emocjonalna wbrew ocenie i przekonaniu kochanki ( bajer makaranowy na uszy) dochodzi do zmian po dłuższym romansie ( faceci dłużej muszą się zakochiwać) ale jak zajdzie tak naprawdę to żona nie ma już szans ( jesteśmy jednowątkowi a kobiety wielowątkowe). Może dlatego facetom tak szybko zerwać , odejść, porzucic, zaliczyć kochankę chociaż tutaj by pasowało kobieta na numerek ( bez obrazy, rozmawiamy szczerze jak jest i nie chce nikogo obrazić). Wiesz tak naprawdę w tej chwili uswiadomiłem sobie że wszystkie no prawie wszystkie filmy o zdradach, romansach mają bohaterów kobiety, nawet kochanek jest rodzaju męskiego gdyż tak jak kobieta zachowuje się bo która kobieta by łaby zachwycona filmem gdzie bohater po numerku idzie do knajpy i chwali się że zaliczył ( nie zakochał się mówi) fajną foczkę i może jeszcze poużywa ? My inaczej reagujemy i myslimy a to że kobiety coraz żadziej to wiedzą to wina wychowania, szkoły gdzie wmawia się nam równość płci. Brak przytulania i powtarzania jak katarynka kocham cię może wynika że faceci tego tak naprawdę nie potrzebuj a często więc uznają ze kobiety też. Podsumowując Izuniu z bulem serca na podstawie obserwacji, zwierzen kolegów i znajomych ( ja nigdy nie zdradziłem to nie chwalenie ale informacja ) facet konczy i zapomina i to wynika z biologi aby nastepną samiczkę zapłodnić a nie tkwić przy tej samej skoro ona jest już zapłodniona (zakochana) i innego wyjścia nie ma jak tkwić przy samcu. pozdrawiam podobno dzisiaj dzien singla -
***wychodzenie z romansu***wyjscie awaryjne***
normalnyjestem odpisał awaria na temat w Życie uczuciowe
powodzenia w próbie naprawy małżeństwa. Czy zdajesz sobie sprawę że już nic nie będzie takie jak sprzed małżęństwa ? nigdy tak naprawdę nie zapomnisz o kochanku czy w dzień czy nocy szczególnie jeżeli chodzi o uniesienia, zawsze będziesz ich porównywała ze sobą , ty się przez ten romans zmieniłaś i nawet nie zdajesz sobie sprawy jak bardzo w sferze psychicznej, mentalnej i fizycznej ( coś nowego , coś innego, inne oczekiwania), ...... . Dla siebie spróbuj patrząc w oczy męża zapamietać co czujesz tak naprawdę do niego i do siebie aby za miesiąć zrobić to samo i przeanalizować. Czy i co tak naprawdę czujesz do męża : miłość, motylki, zuroczenie, zakochanie, przywiązanie, bezpieczeństwo, ciepło rodzinne, uczucie spełnienia, obojętność, żal, współczucie, a może inne uczucia . Nie uważasz że wy już nie tworzycie małżeństwa a związek układowo biznesowy z elementami wspólnego celu - wychowanie dzieci. Ja osobiście uważam że prawie wszystkie panie już dawno nie kochają swoich jeszcze mężów ale tkwią z różnych przyczyn, tak naprawdę powinny rozejść się . Inną alternatywą dość bolesną (prawda boli) jest przyznanie się do wszystkiego ( szacun Jola za odwagę i uczciwość pół na pół ), rozmowa co dalej i wtenczas silna próba naprawy. Inaczej i tak to wszystko się rozsypie , to tylko kwestia czasu.
