Magdaa
Zarejestrowani-
Zawartość
354 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Magdaa
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
-
Dziwne podejscie lekarza w sumie... a co do tarczycy - ja mialam badane tsh zaraz po pozamacicznej (plus zapalenie krtani) i bylo 3, miesiac pozniej bez zadnych lekow i wynik 1,2 wiec mozliwe, ze wszystko przez burze hormonow plus stres tak jak dziewczyny pisza i sie ureguluje po cyklu odpoczynku, nawet bez lekow.
-
Robiac zastrzyk z ovitrelle normalnie wypuszczalam powietrze.
-
Bylam w pozamacicznej i teraz jestem w prawidlowej - przy pozamacicznej klucie moglam zlokalizowac z jednej strony i w konkretnym miejscu (wtedy oczywiscie nie bylam tego swiadoma), teraz jak jest ok to na poczatku klulo i czulam rozciaganie, ale bez konkretnego i nie powtarzajacego sie miejsca. Ale pamietaj - kazda z nas jest inna. Tez do pierwszego usg na ktorym dowiedzialam sie ze nie jest pozamaciczna (lekarz dla mojego spokoju je zrobil bardzo wczesnie) to odchodzilam od zmyslow i az sie poplakalam z ulgi. Rozumiem Twoj strach, trzymam mocno kciuki by wszystko bylo dobrze.
-
nie zrozumialam do konca, w jakim sensie 5-6 jajeczek calosc? Ze wszystkie transferowane? Tak chyba nie mozna nawet. A chcesz sobie fundowac dwie stymulacje pod rzad? To tez jest duze obciazenie dla organizmu, ja na Twoim miejscu probowalabym tym co uzyskalam z pierwszej z mysla, ze zawsze mozna podejsc do kolejnej stymulacji. Zawsze moze sie okazac ze juz po tej bedziesz w ciazy i druga zbedna;)
-
Mariolka, przytulam Cie mocno. Zycie jest po prostu okrutne i niesprawiedliwe
-
Ja farbowalam normalnie, ale uzywam od kilku lat juz henny. Ogolnie jesli farba nie ma amoniaku w skladzie to jest bezpieczna - ja bym tylko przed nalozeniem sprawdzila czy nie mdli Cie od jej zapachu, bo wiadomo ze na poczatku ciazy do wymiotow duzo nie trzeba;)
-
Lekkie plamienie mozesz miec nawet przez przyjmowana dopochwowo luteine. Jeszcze nie wszystko stracone. Luna trzymam mocno kciuki za Twoje malenstwo, wiadomo zadne krwawienie nie jest mile widziane w ciazy ale nie wszystkie oznaczaja najgorsze... oby bylo dobrze.
-
Bo niektore odzywaja sie od czasu do czasu ale ciagle Was czytaja i kibicuja ae po co sie rozwodzic nad soba ale ku pokrzepieniu serc u mnie juz po polowkowych - wiemy ze bedzie Beatka i wreszcie jak zaczela kopac tak, ze nawet maz czuje, gdy przylozy dlon (o tym jak to odczuwa moj pecherz nie wspominajac) to przestalam panikowac, bo wczesniej do pierwszych prenatalnych jakos do mnie nawet nie docieralo ze sie udalo
-
Ja mialam przy drugim transferze nawet wiecej niz odrobine - choc lekarz juz w trakcie transferu mi mowil zebym nie panikowala jak dzis zobacze krew bo bylam bardzo podrazniona od luteiny i musial to oczyscic. Nie nakrecaj sie tylko daj tej malej kropce szanse rozwinac sie w spokoju;) Moze poczekaj do wizyty? Nie ma co rozpaczac teraz i panikowac bo bol piersi przy takiej burzy hormonow jaka towarzyszy ivf to po prostu sie zdarza. Na to jaki wyjdzie wynik i jaka decyzje podejmie lekarz nie masz wplywu. Ale nakrecajac sie z gory ze bedzie zle tylko sobie dokopujesz.
-
Karka ciesze sie, ze sie tu odezwalas. Zastanawialam sie co u Ciebie... przykro ze tak sie wszystko potoczylo, ale jeszcze bedzie dobrze!
-
Moga byc rozne bole, klucia i ciagniecia ale ze skurczami to moze lepiej przyspiesz wizyte? A nie przeciazylas sie jakos/przedzwigalas?
-
Nie czytaj tych wynikow z neta! Pamietaj ze o cokolwiek nie zapytasz doktora google to jest rak albo depresja. Poczekaj na wynik od lekarza i oszczedz stresu sobie i dziecku Moncik... jeszcze kiedys bedzie dobrze, trzymaj sie teraz cieplo:* sciskam.
-
Ale jeszcze nie wiesz czy wszystko stracone czy to tylko krwiaczek... a klinika ktora prowadzila in vitro? Moze tam Cie ktos przyjmie... jeszcze sie nie poddawaj poki nie wiesz co sie dzieje.
-
Domi ja mam ponizej 35 lat, a dostalam skierowanie na bezplatne, i powiem Ci tak: ja sama sie denerwowalam tak ze jakbym nie miala hybrydy to paznokcie bym zgryzla do krwi. Wyszlam z nich ze spora ulga i dowiedzialam sie zdecydowanie wiecej niz na normalnej wizycie (ciaze prowadzi ten sam lekarz ale prenatalne w innym miejscu i na innym sprzecie). Pamietaj, ze wiekszosci jednak one wychodza dobrze. Asia i Madzia - sciskam Was mocno, na razie sie wyplaczcie bo to okropny dzien dla Was, ale nie poddawajcie sie.
-
Chyba jednak wierzysz ze sie uda, bo inaczej bys do tego nie podchodzila. Pamietaj ze podczas stymulacji wszystkie odwalamy i jestesmy na emocjonalnej hustawce - ach te hormony;) nie ma 100% gwarancji, ze Ci sie uda, wiadomo, ale jak zaczniesz dopuszczac do swojej glowy tylko czarne mysli to bedzie kiepsko - zrob cos dla siebie, odpocznij przed punkcja i transferem, nastaw sie tak pozytywnie jak tylko potrafisz. Jak czujesz ze doszlas do sciany to pomysl moze o terapeucie/psychologu. no i pisz tutaj - jak bedziesz sie za bardzo rozklejac to bedziemy kopac w tylek, by ogarnac;)
-
Raczej przyrost sie liczy niz sama wartosc no ale powyzej 1tys. to juz nie ma co sprawdzac lekarze twierdza ze od takich wartosci konkret to tylko usg - kiedy masz najblizsze?
-
Ja robilam raz i na razie nikt ponownie nie chcial.
-
Dwa tygodnie to juz dlugo...szukasz innego szpitala?
-
Nie poddawaj sie bo przeciez do zajscia wystarczy Ci ten jeden jedyny zarodek! Nastaw sie tak by to przyszle dziecko chcialo u Ciebie zostac na dluzej i tego Ci zycze ;))
-
Po nieudanym: 16,32 8dpt/ 27,12 10dpt/ 54,26 14 dpt/ 55,38 16 dpt/ 53 18 dpt udany: 8dpt 83,70 /12 dpt 556,00/ 15 dpt 1967,00 (Tak sie sklada ze zapisywalam w notatkach w tel wiec skopiowalam)
-
Nie pamietam juz dokladnie jak wygldala kazda wizyta:) Jesli juz jestes na anty to chyba juz Ci rozpisze tak wstepnie stymulacje - jakie zastrzyki i kiedy
-
W dlugim protokole przed stymulacja tez mialam anty na wyciszenie, to chyba norma
-
Witaj Motylku, kazda z nas tu ma rozne przejscia za soba... wiadomo walka z nieplodnoscia to krew, pot i lzy. No ale wiemy po co to robimy;) kazda ma czasem moment zalamki, nikt nie jest robotem bez uczuc. I masz do tego prawo. A silna jestes na bank tylko jeszcze jestes tego nieswiadoma;)
-
Bralam clo przed inseminacjami - nie pamietam dawek ale kojarze ze czasem musialam kroic tabletki na pol;) jakos objawami dawalo mi to bardziej w kosc niz zastrzyki (bole jajnikow i uderzenia goraca).
-
Karka ja jestem z wro - prowadze ciaze w klinice (polmedis), prenatalne mialam w dcg (na wielkiej) - nie placilam za nie, dostalam skierowanie od lekarza. mialam plan awaryjny ze jakbym nie prowadzila ciazy tam to w ginemedice, ale nie orientuje sie we wszystkich kosztach. W samym miejscu gdzie mialam prenatalne tez prowadza ciaze wiec moze warto sie w dgc dowiedziec - skoro realizuja prenatalne na nfz to moze i inne uslugi da sie u nich podciagnac pod to
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 12
