Kinga123
Zarejestrowani-
Zawartość
399 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Kinga123
-
Przy in vitro to nie ma znaczenia. Jeśli kobieta ma rh- to wtedy istnieje ryzyko konfliktu serologicznego, ale to spokojnie koło 29 tc idzie się na zastrzyk i dodatkowo chyba coś przy porodzie dają.
-
Najpewniej PCO, ja w wieku 32 lat miałam amh 15, rok wcześniej 8,a podobno AMH spada z wiekiem. Mam PCO, ale spokojnie z PCO jest większe ryzyko hiperstymulacji. Ja miałam 2 stymulacje: 19 i 21 komórek z czego około połowa była dojrzała, w pierwszej stymulacji uzyskaliśmy 6 zarodków 3dniowych, w drugiej 5 blastek. Dodatkowo mamy niskie parametry nasienia i było ISCI. Trzymam kciuki
-
U mnie blastka 4.1.1 i będzie Syn, chyba że 2 doktorów się pomyliło pozostałe blastki też mam z 5 doby dość wysokie klasy, czyli czeka na mnie jeszcze 4 synów? Jeśli tak to Pani embriolog wybierając plemniki w ISCI ma rękę do chłopców hihi
-
Gratulacje, niech rośnie zdrowo szybkiej regeneracji i powrotu do domku. Dużo zdrówka
-
Nie martw się jest jeszcze jakaś szansa na bliźniaki: każdy zarodek się może podzielić. Pewnie to trochę szok, ale nie takie historie się czytało trzymam kciuki za udany transfer
-
Hej 1.decyzja należy do Ciebie, ogólnie wiesz dlaczego się nie udawało, rozumiem że na trombofilie dostaniesz clexane lub clexane i acard. Nie wiesz tylko czy to był jedyny powód, że się nie udało. Badania do immunologa są dość drogie, ale to musisz sama wyważyć. Robi się je trochę inne w zależności od tego czy są problemy z implementacja czy były poronienia. 2. Słyszałam że można odmrozić zarodki, pobrać materiał do badań i zamrozić, ale to każdy zarodek byłby odmrazany 2 razy. Nie wiem czy je osłabia. Pewnie można przygotować się do transferu, odmrozić zarodek, pobrać materiał do badania i zrobić transfer. Tylko na wynik czeka się czasem nawet miesiąc, nie każda klinika bada zarodki, a Ty jak się uda będziesz czekać jak na tykającej bombie. Trudne wybory przed Tobą. Przy transferze jak się nie udaje to w sumie trudno stwierdzić czemu (czy zarodek czy hormony, macica, nie to okno implementacyjne) i chyba w tej układance medycznej nikt Ci w 100% nie powie dlaczego. Wszystko to domysły. Ja np miałam 5 transferów, w żadnym beta nawet nie drgnęła, po 2 miałam histeroskopię, po 3 zaczęłam chodzić do immunologa. Leki miałam podobne, a dopiero 6 transfer się udał. Najlepiej myślę, jak to badanie zarodków omówisz ze swoim lekarzem,w sumie od tego jest. Poza tym czasem w klinikach dają też leki zlecane przez immunologów na obniżenie odporności. Trzymam kciuki i pamiętaj pomimo wielu wątpliwości, każda decyzja jaką podejmiesz będzie dobra
-
Paśnik przyjmuje chyba raz w miesiącu w salve medica, ale można na pierwszą wizytę też jechać do Łodzi, jak ja byłam to pierwsza musiała być na miejscu, a kolejne już były telewizyty. W waw jest jeszcze dr Jerzak tu ten ponad rok temu terminy byly szybsze.
-
Cudnie, myślałam że ten program krócej działa, a to już się Dzieci porodziły
-
Ja to też wolałabym by bylo w całej Polsce dofinansowanie albo leczenie na nfz. Trochę rozumiem, że miasto chce dać swoim, którzy płacą w nim podatki, bo jaka korzyść dla miasta by dawać tym 1 km dalej. Poza miastami jest też program w mazowieckim, ale czas oczekiwania jest podobno bardzo długi, ale dobrze że jest, ileś par będzie miało dzięki temu Bobasa. Wierzę, że kiedyś i w Polsce się to zmieni, ale musi upłynąć trochę czasu i trzeba jakoś sensownie głosować.
-
Ja miałam krwawienie ze skrzepami z krwiaka też ok 6 tyg choć początkowo nie było widać krwiaka, obecnie 21 tc. Lekarz zwiększył progesteron, kazał leżeć, dodatkowo rutinoscorbin i cyclo3 forte. Stosuj się do zaleceń lekarzy. Usg najważniejsze na tym etapie. Zachowaj spokój, będzie dobre
-
Ja na początku brałam kwas foliowy, wit d co najmniej 2000 j oraz jod- i tak brałam przed ze względu na tarczycę. Żelaza nie brałam bo miałam dobre wyniki. Od 2 trymestru biorę prenatal duo. Najlepiej zapytać lekarza przy najbliższej wizycie, czy coś jeszcze. Spojrzy na morfologie i jak coś to dozleca najlepsze są jednak witaminki z jedzonka, ale czasem nie starczają.
-
Dziewczyny ja też się szczepię w ciąży, mój lekarz prowadzący jest kierownikiem położnictwa na oddziale covidowym i on zalecał Pfizera lub Moderne po organogenezie (chyba po 15 tygodniu). Mówił że często mają przypadki wcześniejszych porodów u kobiet przechodzacych covid, a tego chcemy uniknąć. sama byłam sceptycznie nastawiona, ale dr przedstawił mi parę historii ze szpitala i się go posłucham. Decyzja należy do każdej z nas plus rozmowa ze swoim lekarzem prowadzącym, bo każdy przypadek jest inny, szczególnie jak ktoś ma inne choroby przewlekłe.
-
Najlepiej skontaktuj sie z kliniką, ale jeśli miałaś wdrożony clexane przed transferem to ja bym kontynouwała. Ja miałam wdrażany clexane np 2-3 dni przed transferem i kontynouwałam go w ciąży.
-
Za pierwszy transfer jest te 250pln, także u Ciebie będzie to criotransfer. Dofinansowanie przysługuje tylko na 1 transfer, jeśli by Ci się najbliższy transfer nie udał, czego Ci nie życzę, kolejne płacisz full czyli te 2,5 tys. Nie pamiętam tylko czy do crio doliczaja opłatę za rozmrozenie zarodka czy nie.
-
Hej ja mialam odroczony transfer z powodu ryzyka hiperki. Ja musialam odczekać cały cykl, ale dr po okresie po punkcji zalecił branie cyclo progynova (nieregularne długie miesiączki, zawiera estrogen), a w kolejnym cyklu podchodziłam na cyklu sztucznym z estrofemem.
-
Gladiola trzymam kciuki za dalsze przyrosty bety, piękne serducho na usg teraz jest Wasz czas po tych wszystkich zawirowaniach. i szok że przebrnelas przez te aż 350 stron Dawaj znać co u Ciebie, jak beta niezależnie od tego czy wytrzymasz do piątku czy nie
-
Życzę Ci dużo spokoju, niestety nie masz na to wpływu. Stosuj się do zaleceń lekarza. Będzie dobrze
-
Wiesz jak bardzo jest to pilne to żadna z nas nie wie. Jeśli plamienie się utrzymuje to może być tak jak piszą dziewczyny podraznienie, niski progesteron (czy nie schodziłas ostatnio z proga), krwiak lub normalna fizjologia ciąży i czasem Kobitki mają plamienia w czasie kiedy miałyby okres. Zawsze możesz podjechać na IP, ja jak miałam plamienia to wsiadłam w samochód i podjechałam do kliniki, mam 10 min i jakas pani dr mnie przyjęła w takiej sytuacji. Poza tym panie z recepcji w podobnej sytuacji skierowały mnie do położnych, które powiedziały co zrobić lub w zależności od sytuacji podeszły do mojego lekarza i ten zdalnie mi zmienił dawki leków i kazał przyjść między pacjentkami w jakimś terminie. Ja miałam krwiaka. Dużo spokoju, wiem że bywa ciężko. Myślę że jak to Twoje pierwsze plamienie w ciazy to warto się skontaktować z lekarzem, by być spokojną.
-
Ja tez odstawilam heparynę, dodatkowo lekarz kazał mi brać rutinoscorbin. Co do wielkości to też na początku nie wiedziałam, ale na kolejnych kontrolach dr chciał mieć porównanie i zdjęcia dla hematologa. Potem czytalam że często krwiak rośnie przed tym jak zacznie się wchłaniać. Ja niestety plamiłam i raz tak krwawiłam, że myślałam, że po wszystkim,ale Bąbel jest dzielny ale spokojnie mam nadzieję że masz małego krwiaka, który zaraz się wchlonie i poza obrazem na usg nie będzie dawał innych znaków, a za tydzień go już nie będzie a ze stresem to kurcze tak był, potem się z nim oswoilam, ale co się wydarzy, było poza mną będzie dobrze.
-
Hej ja mialam krwiaka, plamiłam krwawiłam. Miałam leżeć i odpoczywać, dodatkowo dr mi zwiększył leki, konsultowałam się z hematologiem, bo brałam heparynę. Raz miał z 2 cm, potem urósł do 3,5 cm, a na kolejnej wizycie już go nie było. Po ok miesiącu krwiak się wchlonal. Obecnie 19 tyg ciąży Jakbyś chciala cos dopytać to pisz śmiało na priv. Wiem jak to stresuje, ale spokojnie bedzie dobrze
-
Myślę że może być. Ja przy zarodku 5 dniowym miałam plamienie chyba 8 dnia. Trzymam kciuki
-
Wynik piękny. Myślę że niejedna koleżanka na forum może Ci zazdrościć. Od 3 doby włącza się materiał "męski" plemnik. Poza tym pewnie trochę naturalna selekcja. Poza tym nawet jakby w 3 dobie zarodek się nieprawidłowo dzielił, to chyba dają mu szansę na "naprawę" do 5 doby i wtedy podejmują decyzję. Ja oglądając swoje zarodki w 5 dobie miałam m.in. Pokazany rozwój 1 zarodka po dniach z komentarzem embriologa, że już w 2 dniu się dzielił za wolno. Trzymam kciuki za dalszy etap, masz piękna ilość zarodeczeków
-
Piękny wynik. Trzymam kciuki już ponad połowa "najgorszego" czekania za Tobą-będzie dobrze
-
To sobie myśl, że do 3 razy sztuka zarodki są ok, są Twoje, kochane, wyczekane, dotrwały do blastek, na pewno czeka na Ciebie taki mały Mocarz co bardzo chce Cie poznać u mnie 6 transfer był udany, beta przy poprzednich 5 transferach nawet nie drgnęła, przy każdym transferze miałam nadzieje, że to Ten i dawałam mu szansę a transferowalam głównie 3 dniowe od klasy aa do bc chyba. Spróbuj tego nie analizować. I z własnego doświadczenia, jak ma się udać to się uda, nie ważne czy będziesz nie będziesz jadła ananasa, chodziła na jakieś akupunktury, pracowała po transferze lub nie, mówiła do brzucha itd itp. Cała siła jest w Maleństwie i przygotowaniu macicy
-
Zarodki 3aa i 3ab to bardzo dobre zarodki. Ja miałam udany transfer zarodka 4aa, a to tylko trochę bardziej rozwinięty zarodek 3aa i każdy zarodek to szansa na ciążę
