Kinga123
Zarejestrowani-
Zawartość
399 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Kinga123
-
Hej mój udany transfer był właśnie na encortonie 10 mg. Brałam go od dnia owulacji. Dodatkowo od immunologa miałam acard i heparynę ale to że względu na trombofilię. Trzymam kciuki
-
Tak pewnie sobie namieszasz... Ja się nawet zastanawiałam po co wczoraj dla kliniki była robiona ta beta, bo to taki stres, a lekarz nie był w stanie jej zinterpretowac. Ale będziemy Cię wspierać w tym całym wariactwie jeśli potrzebujesz zrób, ale wynik bym potraktowała z dużym przymrożeniem oka, bo dziewczynom przy becie ponad 100 potrafi test nie wyjść... Ale trzymam kciuki że to wariactwo to efekt ciąży
-
Czekamy z Tobą
-
Mam nadzieję że wnioski AsiaWin potwierdzi Twoja Doktor
-
Pewnie żartownisie wymyślili, że przyszła Mama powinna już ćwiczyć cierpliwość
-
A ja tu tak siedzę i odświeżam forum kciuki trzymam cały czas
-
Mocne kciuki
-
Dziewczyny moja koleżanka ma zespół Ashermana (zrosty w macicy). Szukamy dla niej lekarza, który wie o tym dużo i mogłyby udzielić opinii na jej temat w kontekście kolejnego in vitro. Jeśli któraś z Was się z tym spotkała, zna kogoś kto z tym wygrał dzięki jakiemuś specjaliście napiszcie proszę tu czy na priv. Najchętniej Warszawa, ale może być cała Polska.
-
Dziewczyny piszę to dla tych, którym takie wpisy dodają otuchy. Dziś u mnie wg usg początek 9 tygodnia, na usg 2,4 cm szczęścia i wszystko wygląda wzorcowo. po drodze miałam plamienia, krwawienia, skrzepy, tydzień temu był duży krwiak. Krwiaka wg dr z pakietu z firmy już nie ma, ale w czwartek mam jeszcze kontrolę u dr w klinice i pewnie puści mnie już wolno To był mój 6 transfer, wcześniej 5 razy zobaczyłam zerową betę. Warto walczyć Trzymam kciuki za każdą betę, punkcję, każdy zarodek, pęcherzyk, seks na szkiełku, każde usg i za Was obecne i przyszłe Mamy dużo fluidków ciążowych i udanego weekendu
-
No pewnie że to może być implementacja. Ja jak dostałam takiego plamienia po transferze, miałam takie a la niteczki to zadzwoniłam zszokowana do kliniki i tam Pani odesłała mnie do karteczki po crio, gdzie było napisane że plamienie po transferze jest raczej powodem powodzenia transferu i jak coś boli, są skurcze to należy wziąć nospę. No i cóż, co innego przeczytać, co innego jak Ci mówi położna, a co innego jak Ci to potwierdzi dużo koleżanek z forum trzymam kciuki
-
Ja miałam do 1 transferu kroplówkę też w ciemno, mi dr mówił że działa do 3 dni po, ale i zapobiegawczo miałam brać nospę 3 razy dziennie przez 7 dni po transferze. Miałam bez badania wlew, ale szczerze to nie wiem jak wyglądają skurcze macicy, nigdy ich nie czułam chyba. Przy kolejnych transferach już nie miałam wlewów na podstawie moich odczuć chyba... Ale uważam, że badanie warto zrobić w Twoim przypadku.
-
Asia ja mimo wszystko dalej trzymam za Ciebie mocno kciuki do bety nic nie jest przesądzone dla mnie.
-
Pięknie, czeka na Ciebie 6 Dzieciaczków i widzę, że Twoja dr potwierdziła moje info, że histeroskopia działa jak scratching, czyli coś tam wiem teraz sie zregeneruj, odpocznij po punkcji, pospotykaj z ludźmi, naciesz mężem/partnerem, a potem nawet się nie obejrzysz bedziesz miala transfer, pierwsze usg, badania prenatalne i urodzisz ok trochę to potrwa, ok 9 mcy
-
Hej nie wiem czy Ci to pomoże w czekaniu, ale po histeroskopii polecają robić transfer w kolejnym cyklu po histeroskopii, bo ona działa podobnie jak scratching endometrium. Ja miałam histeroskopię i miałam usuwanego małego polipa (w endometrium) i byłam przygotowywana na transfer od kolejnego cyklu. Wiesz czas i tak upłynie, ważne że działasz. Powodzonka
-
Ja mam pco i 2 lata temu moje amh było ponad 8, 4 miesiące temu ponad 15... Lekarz tylko spojrzał i powiedział, że ja młodnieje w tym temacie. Brałam m.in. koenzym q10 na parę miesięcy przed badaniem. Z tego co czytałam to koenzym powinien spowolnić spadek amh. Gdzieś mi się obiło też, że są jakieś środki, których branie przed procedurą może podwyższyć wyniki- pisały to dziewczyny jak były na granicy do dofinansowania.
-
Hej niektórzy tak mają, że sam pomiar podnosi ciśnienie. Wg mnie dobrą opcją byłoby mierzenie sobie regularnie ciśnienia w domu i zapisywanie, a potem z tym uderzyć do ginekolog. Mój mąż jak mu wyszło za wysokie ciśnienie to miał takie polecenie od internisty, a moja mama ma naturalnie wyższe ciśnienie od samego widoku przychodni
-
Pewnie odzywaj się, mam chętną osóbkę na prograf, ale napisz po wizycie na priv, co będziesz miała zlecone, bo mam troszkę więcej rzeczy, również suplementy
-
Dziewczyny czy któraś z Was nie potrzebuje Accofilu (mam 3 strzykawki 30 mln j 0,5 ml do lutego 2022, trzymane w lodówce) oraz prograf 1 mg 1 do maja 2022 całe opakownie +17 tabletek z 2 otwartego opakownia. Oddam, najchętniej Waw z odbiorem, bo muszę leżakować, ale jeśli prograf można bezpiecznie wysłać paczkomatem to też jakoś to ogarnę. Jak coś to napiszcie proszę.
-
Pięknie, mocne kciuki
-
Ja bym zadzwonila do kliniki, spróbuj się umówić na termin wcześniejszy nie odwołując tamtego. Najlepiej powiedz o co chodzi i co proponują zrobić, na pewno coś wymyślą. Kobietom przecież przesuwają się okresy. Ja miałam dzwonić jak tylko dostanę okres i gdzieś mnie wcisnęli. Na spokojnie, myślę że idzie to jeszcze ogarnąć
-
Hania ja leczę się w Novum ale mieszkam w Waw i to 10 min od kliniki. Nie wiem jaką masz historię i z czym problem, ale 350 km to strasznie daleko wg mnie. Ja mialam u nich 2 procedury isci: 1 dała 6 Pingwinków 2dniowych, lekarz nie zasugerował nam by potrzymać do blastek pomimo słabego nasienia, 2 przyniosła nam 5 blastek, na 2 procedurę przeniosłam się do innego lekarza w Novum. A patrzylam na Novum bo ma dofinansowanie dla Warszawy. Inaczej skorzystałabym z innej kliniki również w Waw. Pytanie z czym macie problem, bo w klinice nie bada się zarodków, można zbadać chyba komórki, jeśli Ci na tym zależy, badania na receptywność też mi nikt nie zaproponował. Z plusów prowadzi Cię 1 lekarz, immunologii sie raczej nie czepiają, laboratorium sobie rzeczywiście ludzie chwalą. Dodam, że nie jestem obiektywna, bo jestem tylko w Novum, ale jakbyś chciała o coś dopytać to pisz na priva. I może napisz skąd jesteś to dziewczyny Ci może podpowiedzą o klinikach blizej Ciebie, może 100 km a nie 350
-
Asia i Hania: jak są plamienia to pierwszy trop to za niski progesteron, więc zwiększają dawkę zapobiegawczo, nakaz leżenia, nospa, ja dodatkowo jak miałam to krwawienie to dzien wcześniej w pon byłam na usg z plamieniami i nic nie było widać, we wtorek krwawienie, kontakt z lekarzem. W środę usg i było widać, że był krwiak i się prawie wchłonął. Ja nie mialam bóli żadnych, ale przy krwawieniu i bólach raczej kierunek szpital. Nie będę się tu rozwodzić może, bo specjalistką nie jestem i nie chce być. Ja bralam i acard i heparyne, które mi od razu przy krwawieniu kazali odstawić (robilam pakiet na trombofilie nie mam stricte takich wskaźników by brać heparyne całą ciążę i już do acardu i heparyny nie wrócę raczej). Trzeba słuchać lekarza, w szpitalu nie byłam to nie wiem, ale głównie się chyba czeka. Nie wiem czy te krwiaki to ich jest wiecej przy in vitro, mam koleżankę co zachodziła w ciążę z seksu i w obu ciążach leżała bo miała krwiaki. Pytanie też gdzie jest krwiak i Młody Człowiek. Dziewczyny nie przejmujcie się na zapas, może skończmy ten wątek krwiaków by pozostać w pozytywnym nastroju Napisalam to, bo może czyta to jakaś osóbka, która jest w takiej sytuacji. Ja będę dla niej dowodem za te góra 8 mcy, że czasem to nie oznacza nic strasznego🥰 I tak Asia Młody Człowiek
-
Dziewczyny długo nie pisałam o sobie, ale u mnie 6+5. Nie pisałam, bo po drodze miałam krwawienie ze skrzepami, plamienia mam prawie cały czas, ale Bąbel dał radę. Mam krwiaka (znowu, bo tydzień temu już go prawie nie było) stąd te plamienia, krwawienia. Stres ogromny z każdą wizytą w toalecie, ale.. dziś Młody Człowiek ma 0,77 cm i serce bijące 120/min
-
Też jestem w Novum w Waw i przed 35 lekarz pozwolił zapładnić do 10 komórek. Przesłanką było głównie słabe nasienie, ale mam też pco. Przy 2 procedurze dr mówił o 6 komorkach, ale jak wspomniałam, że przy 1 procedurze była zgoda na więcej bez problemu to zmienił i zadzwonił od razu do embriologów. A więc to zależy od Waszego przypadku, lekarza, kliniki.
-
Będzie dobrze każda z nas czasem świruje. Postaraj się zrelaksować lub zajmij czymś głowę. Ani się obejrzysz, a już będziesz miała transfer, potem sprawdzanie bety, czekanie na usg, serduszko itd. Podjęłaś walkę tzn że chciałaś być w tym miejscu, czas i tak upłynie trzymam kciuki
