DoMi
Zarejestrowani-
Zawartość
381 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez DoMi
-
Biedactwo... Musisz przetrwać do punkcji, potem jest lepiej. Ja pamiętam jak siedziałam w łazience zapłakana tak aż się zanosiłam. Przychodzi do mnie mąż i pyta co się stało a ja do niego że to wszystko przez to że zaczął odkurzać salon a nie strzepnął najpierw poduch na kanapie a to przecież sprzątanie nie po kolei. Także widzisz jakie ja miałam odpały hehe potem śmiałam się z tego razem z moją doktor
-
Miałam te wszystkie objawy przy pierwszej stymulacji. Prawie od początku mnie mdliło, raz zwymiotowałam, płakałam bez powodu (nachodziła mnie taka myśl ze chyba zaraz się rozpłaczę i oczywiście zaraz płakałam), bolały mnie piersi i brzuch tak że ciężko było mi chodzić czasami.
-
Tym testem to tak jak mówiłam się nie przejmuj. Mi dopiero dziś (12dpt) wyszedł pozytywny a wczoraj jeszcze był negatywny mimo beta-hcg ponad 600. Poczekaj na wynik bety a ja mocno trzymam kciuki
-
Trzymaj się kochana, tulę Cię mocno
-
Dziękuję chyba przez to nocne plamienie zaczynam panikować
-
Transfer miałam 5 dni po punkcji
-
Spotkałyście się już z tak wysokim progesteronem 172 ng/ml na początku ciąży? Nie mieści mi się w widełkach dla pierwszego trymestru. Zadzwoniłam już spanikowana do kliniki i położna stwierdziła że to bardzo ładny pregesteron i pewnie na następnej wizycie doktor trochę zejdzie z luteiny ale wszędzie gdzie patrzę to kobiety mają mniejszy.
-
Chyba to też zależy od wieku z tego co mi mówił lekarz. W moim przypadku 2.7 to optymalny wynik a mógłby byc nawet ciut wyższy więc na pewno nie jest podwyższone
-
Tak mi przykro
-
Tez piekielnie mocno trzymam za Was kciuki
-
Dzisiejszy wynik 636,0 mIU/ml. No to chyba na pewno jestem w ciąży. Oby tylko te plamienia nie wróciły Dziewczyny dziś robiące Madziallena31, Milach, Słoneczko1988 zobaczcie, że mi przy tym wyniku test z moczu znowu wyszedł negatywny więc nie ma się co załamywać
-
Witaj, miło Cię tu widziec Niestety co do kliniki to nie mogę pomóc bo ja leczę się w Warszawie ale są na forum dziewczyny z twoich stron więc na pewno pomogą
-
Mąż ma rację wiadomo że co ma być to będzie i rzeczywistości nie oszukamy ale musimy mimo wszystko myśleć pozytywnie. Jak mowil klasyk Tylko spokój nas uratuje trzymaj się, cierpliwości
-
Jak ty nerwowo wytrzymałaś te krwawienia? Musisz być bardzo silną osobą Dzisiaj poleżę i najwyżej wieczorem zadzwonię jak będę miała wyniki. Powodzenia na końcówce
-
Kochana niepotrzebnie katujesz się tymi sikańcami. One są beznadziejne i wychodzą jak chcą. Zobacz ja przy wyniku 261 mlU/ml miałam wynik negatywny i wczoraj chciałam sobie zrobić na pamiątkę i też wyszedł negatywny. Ja już przestałam w nie wierzyć. 8 dpt to jeszcze dość wcześnie ale chyba już powinno coś wyjść. Trzymam kciuki
-
Dziękuję też wezmę magnez i rutinoscorbin. Masz jakąś konkretną dawkę? U mnie jeszcze za wcześnie na usg więc muszę leżeć i czekać, może dzisiejsza beta mnie trochę podbuduje. Skoro byłaś już u lekarza i masz konkretne zalecenia to trzeba się do nich stosować i będzie dobrze. Trzymam kciuki
-
Ja jestem dopiero 11 dpt więc nawet nie potrafię obliczyć który to tydzień. Biorę nospe i doktor ostatnio poleciła dodatkową luteinę pod język jak pierwszy raz zadzwoniłam że plamię. Dziś też bym zadzwoniła ale nie chce jej znowu przeszkadzać na urlopie, i tak dobrze że ostatnio odebrała. Jednak wyjazd sobie odpuszczam i zostaje w łóżku. Mam nadzieję że wynik bety i progesteronu będzie ok. Dziękuję za wsparcie
-
Dziękuję, dziś dzień spędzam na kanapie z książką żeby zająć jakoś głowę wczoraj uprosiłam męża żeby mnie zabrał na zakupy bo już mialam dość leżenia i teraz sobie myślę że niepotrzebnie tyle chodziłam
-
Jej dziewczyny, dziś w nocy znowu miałam plamienie a do tego większe niż przedwczoraj. Taka różowa krew ze śluzem. Strasznie się przestraszyłam w nocy naczytałam się, że zarodek na dalszym etapie implantacji mógł trafić na naczynie krwionośne ale i tak mam stracha. Rano poszłam znowu zrobić betę i progesteron. Wieczorem mieliśmy jechać na weekend za miasto ale chyba odpuszczę Co o tym wszystkim myślicie?
-
No czas się niestety dłuży ale niestety taki już urok transferu. Trzymam kciuki, będzie dobrze Super, bardzo ładny wynik
-
Nic nie poradzimy na to, że kłębi się w nas 1000 myśli
-
Keffy, słyszałaś i widziałaś swoje maleństwo, wszystko było dobrze więc czemu skoro nic się nie wydarzyło, to miałoby się zmienić? Nie masz plamień i dobrze się czujesz więc jest ok. Nie zamarwiaj się niepotrzebnie bo to wpływa na maleństwo. Pamiętaj, że szczęśliwa mama to szczęśliwe maleństwo w brzuszku Dasz radę Powodzenia
-
Dziewczyny nie zamartwiajcie się bólem jak na okres. Mnie taki ból przez ostatnie dni wybudza ze snu ale doktor właśnie mi powiedziała że tak ma być bo to macica się rozkurcza i że to dobry znak
-
Dziewczyny testujące w sobotę, bardzo Wam kibicuję, wierzę że będą tylko wysokie wyniki Słoneczko, wiesz że ja też zdecydowałam że jeśli teraz nie wyjdzie to też zrobię sobie dłuższa przerwę. Uważam, że warto odsapnąć od tego tematu bo nie ukrywajmy ze jest dla nas wszystkich bardzo obciążający. Jesteśmy w permanentnym stresie i nie jest to korzystne dla naszej psychiki. Jeśli już długo zmagasz się z tematem invitro to warto przez jakiś czas poświęcić czas czemuś innemu, najlepiej sobie
-
Nie martw się, ja przy pierwszej stymulacji czułam się fatalnie a druga właśnie przeszła bezobjawowo. Pod koniec jak już pęcherzyki mialam duże to pobolewały jajniki. Trzymam kciuki za dobre wieści
