Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

aniołagłos

Zarejestrowani
  • Zawartość

    34
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Posty napisane przez aniołagłos


  1. 6 minut temu, ewka9990tym napisał:

    Nie oceniajcie mnie, tylko postawicie się w takiej sytuacji. Powiedziałam ginekologowi o tym na ostatniej wizycie, o sytuacji z mężem. Współczuł, powiedział, że uważa, że psychicznie nie jestem gotowa by rodzić i też zalecił psychologa. Poszłam do psychiatry, akurat był termin, dał tabletki na depresję, pogadał, nic mi to nie dało. Nie mam sił, nie dam rady wychować dziecka. Czuję to, bo psychicznie nie jestem w stanie, załamało mnie to. Gdybym miała miłość męża i wsparcie nadal i świadomość, że nie stracę tego za chwilę to bym dała radę. Myślałam, że mam w życiu wszystko, tak się kochaliśmy, ludzie na nas patrzyli z zazdrością. Czułam się jak w niebie, tylko dziecka brakowało. Na 1 USG wyszło spłaszczone jajeczko, płakałam, bałam się, on mnie wspierał. Czekałam, modliłam się, jak miesiąc później usłyszałam, że jest dobrze, że już wygląda to na normalną ciąże mało się skakałam do sufitu z radości. A potem szok, choroba... Teraz już nie chce mi się żyć, a co dopiero zająć dzieckiem. Zycie jest niesprawiedliwe! 

    Decyzje musisz podjac Ty. Psycholog ma Ci wskazac mozliwe rozwiazania Twojej sytuacji i zmiane Twojego stanu psychicznego.

    Też nie wiem gdzie szukac takcih informacji gdzie mozna dokonac aborcji...


  2. Dnia 15.08.2020 o 14:12, manet.m napisał:

    To miałoby sens gdyby kara wynosiła 100000zł za głowę + wspólny wyroczek do całości w postaci zabrania prawka jazdy i w zawiasach do 5 lat ale teraz?? PIP wpadnie, wystawi mandaciki po pińcet, pewnie pięć razy pińcet pod stołem weźmie, dnia następnego wszystkich wy...dolą i na ich miejsce wezmą ukrainę i kto na tym coś ugra gdy bez roboty zostanie? Polska pod względem wyzysku to jeden z najgorszych krajów w całej EU, nigdzie już tak nie ma. Zobaczcie co dzieje się w zakładach pracy typu stolarnie, warsztaty itp. Tam się hula średnio o 7 do oporu a opór jest około 20-stej i to też mało, wystarczy że wpadnie montaż mebli na mieście i masz dniówkę od 7 do 23. W dużych miastach jeszcze powalczysz o swoje bo jest sporo roboty ale na pipidówach podskoczysz i kwiczysz bo roboty nie znajdziesz dlatego robią co chcą. Albo zapitalasz albo wypitalasz, Polska norma norm.

     

    Ktoś jeszcze sie wypowie?


  3. Ciężka sytuacja jest z tego względu, że ja np.pracuje 12 godzin on w systemie 3 zmianowym.

    Nie chciałabym też żeby sztywno sie trzymac np. w poniedzialek lazienka bo nie oszukujmy sie czasem lekarz, wypadnie (szczegolnie u mnie skoro mam caly dzien wolny a po 12 godzinach bym umarla jakbym jeszcze sprzatala).

    Właśnie dlatego wymyśliłam ten grafik, żeby wpisywać co jest do zrobienia. Wiadomo mijamy sie wiec zeby bylo jasne co jest do zrobienia.

    Owszem posprzata, ale musze mu mowic - umyj wanne.

    Ostatnio tez pytam - w tym tygodniu co chcesz sprzatac? lustra plus wanne czy np. kuchenke plus szafki w kuchni?

    Wydaje mi sie, ze raz w tygodniu to minimum... Nie jestem gestapo zeby namawiac do chodzenia ze szczotka 3 razy dziennie....

    Nie jestem pedantyczna chce zeby bylo w domu jako tako....

     

    Jakich slow uzywac? Ja zauwazylam tyle ze puszczaja mi nerwy i mowie juz tonem wrednym bo dla mnie to jest bardziej niz naturalne, więc to napewno jest demotywujące.


  4. 5 godzin temu, uzyszkodnik napisał:

    Nigdy nie wiazalam sie z facetami, ktorzy mieli problem z podstawowymi sprawami.

    Przypuszczam, ze on tak specjalnie tak wolno sprzata, zebys przestala mu suszyc glowe i sama sie tym zajela. Proponuje, by w takiej sytuacji umowic sie, ze od tej pory on przejmuje wszystkie domowe obowiazki, bo widac za rzadko cwiczy. Daj mu szanse dojsc do wprawy. Pocwiczy kilka miesiecy i zaraz wszystko szybciej ogarnie 🙂

    Problem jest np. z gotowaniem Bo jak ja ugotuje to on siada i je. Mówie mu, że fajnie jakbym tylko ja nie gotowała. To sa 2 opcje - Zdarza mu sie.. spaghetti z puszki..... albo mówi, że jest zmęczony... 

    Kto miał taki przypadek? Jak sobie poradziliscie z wiecznie zmeczonymi?

     

     


  5. Pracujemy oboje. Musze mu suszyc glowe zeby posprzatał np. zmywał naczynia, zeby nie lezaly kilka dni w zlewie. 

    Mamy kalendarz na ktorym zapisujemy co zrobilismy w tym tygodniu (raz w tygodniu sprzatanie generalne co mozemy sobie rozkladac na kilka dni. np. jednego dnia wanna drugiego reszta lazienki)Zaczyna mnie to meczyc..

     

    Co ciekawe mówi, że mu to dużo czasu zajmuje(rzeczywiście bardzo powoli sprząta). Z temperamentu moim zdaniem melancholik.

    Mówie mu, że nie ma wprawy i, że z czasem będzie to robił szybciej. Czy mam rację? Czy da się robić w tak wolnym tempie?(w domu wszystko robiła mama)

    Drogie doświadczone kobietki. Dawajcie rady!


  6. Raptowanie zaczełam bardzo ciężko przechodzić okres. 

    Do tej pory bezbolesny zawsze na czas a teraz jest tragedia - kołatanie serca, uderzenia gorąca, potworny ból, nudności, bóle głowy, osłabienie, mroczki przed oczami. Ogólnie wszystko co się da - przesypiam 22 godziny na dobe.

     

    Miałam zlecone badania hormonalne - wyszły dobrze, usg ginekologiczne - też dobrze żadnych zmian. Co jeszcze może być nie tak? cukrzycy też nie mam...

     

    Ratujcie...

×