Strusio85
Zarejestrowani-
Zawartość
1538 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez Strusio85
-
Szczerze to nie ma znaczenia czy jest to cykl naturalny czy sztuczny. Bierz nospe i leż. Tak mi kazała robić lekarz.
-
To za 7 dni możesz zrobić betę. Już po do 12 dniach ovitrelle nie ma w krwiobiegu.
-
Przed owu czy w dzień transferu?
-
Super trzymam mocno kciuki 🥰
-
Absolutnie nie miałam tego na myśli. Bardziej skupiłam się na bólu fizycznym porównując te ciąże na różnych etapach i jak to znosiłam Psychicznie wg mnie każda strata jest bardzo bolesna. Wraz z poronieniem żegnamy nasze marzenie...a to nigdy łatwe nie jest. Nawet brak ciąży po nieudanym transferze to już trauma i smutek...i lęk o to co będzie dalej ...wszystko też oczywiście kwestia psychiki. Jedna lepiej zniesie stratę od drugiej - ale w żadnym razie nie uważam, że po wczesnym poronieniu nie ma się prawa do płaczu , smutku , żalu czy żałoby. Jest to wręcz wskazane. Sama te emocje czułam i są one jak najbardziej naturalne. Jeśli poczułaś się urażona to przepraszam ale nie miałam tego na celu.
-
-
Bardzo mi przykro Ja mam niestety już spore doswiadczenie w poronieniach ... jak dla mnie chyba w tej wczesnej ( pierwsza ciaze poronilam w 5/6tc) los był dość łaskawy... poronilam podczas wymarzonej wyprawy na Madagaskar.. mieliśmy zaplanowane wycieczki.. Nie uwierzysz ale noce przepłakiwałam a w ciągu dnia brałam kilka tabletek przeciwbólowych i podróżowałam przez najpiękniejsze miejsca jakie moje oczy kiedykolwiek widzialy - nie odwolalalm nic.. Bolało dość mocno ale piekno tego miejsca usmierzało ból ...Mając porownanie z poronieniem teraz w 8 tc ...i 12 tc - moje pierwsze poronienie było lagodne. Wszystko kwestia bardzo indywidaulna. Ja ogolnie jestem dosc odporna na ból. Mogę tylko powiedzieć, że im dalej w las niestety ból jest większy ... Tak jak podczas obecnego poronienia czy tym bardziej tego w 12tc... nie było mowy o wstaniu z łóżka... zwijałam się z bólu ... w 12 tc miałam w zasadzie mini porod - odeszly mi wody i skurcze były tak bolesne, ze trudno było powstrzymac płacz
-
Przyszły dziś wyniki płci...miałabym córeczkę ...zawsze marzyłam o córce jakoś strasznie smutno mi się zrobiło po otrzymaniu tego wyniku...los odebrał mi moje największe marzenie..a było tak blisko 🥺po weekendzie będą wyniki genetyczne .
-
A jakie normy ? Już powoli jest lepiej dziękuję
-
Nie martw się Krwawię coraz mniej...myślę, że będzie ok
-
Kochana. Już jest lepiej. Cały czas krwawię ale już nie boli. Czuję się coraz lepiej choć strasznie poleciało mi ciśnienie do dołu...sama nie wiem...sporo krwi straciłam i czuje duże osłabienie. Rano bolała mnie głowa i miałam ciśnienie 89/ 52 ... Mam nadzieję, że się sama dobrze oczyszcze czekam cały czas na info z test.dna. póki co cisza ...
-
Ale to jak najbardziej dobre TSH. Ja zawsze zachodziłam w ciążę przy TSH 0 .8. - trzykrotnie. To najbardziej optymalny u mnie poziom. Pamiętaj też, że samo TSH nie jest tak istotne jak ft3 i ft4. Zawsze patrzymy na całą trójce nadając tarczycę.
-
i wszystkiego naj z okazji rocznicy. Na pewno pomoże i przyspieszy proces dużo orgazmów i jestem pewna, że krwawienie przyjdzie szybciej niż się spodziewasz. Trzymam kciuki Mnie trochę martwi bo ciągle mam tempke między 37.0-37.5... mam nadzieję, że to nic zlego
-
Polecę coś ... Aż się zawstydziłam ale u mnie chyba pomogło...seks (przez całą ciążę nic nie było więc trzeba było nadrobić zaległości ).
-
W wiekszosci przypadków to wada zarodka. Oczywiscie mogą być inne przyczyny : endometrium, immunologia, stan zapalny, wady budowy macicy...itd itp..
-
Zgadzam się. Dla mnie strata w 12 tc gdzie widzialam synka w pelnej krasie z rączkami i nózkami ktorymi tak pięknie do mnie machał jest nieporownywalna z ta obecna. Wtedy bolało 100 razy bardziej ... mimo iż teraz jest cięzko... to to co przezylam wtedy - to byla tragedia. Obraz mojego synka wyma...ącego rączkami ... a po tygodniu bez bijacego serduszka i w bezruchu... to był najsmutniejszy widok w moim zyciu... W jednej sekundzie moje serce rozsypało się na milion kawałków... ja nie płakałam... ja wyłam Na samo wspomnienie przechodzą mnie dreszcze...
-
Jejku... Bardzo mi przykro... Jednoczę się w bólu ...co się dzieje Ja mam wrażenie, że ostatnio same poronienia dookoła w przewadze... oby się szybko skończyła ta zła passa
-
Tak . Tylko nie tykaj nospy. Hamujac skurcze mozna sie nie oczyscic. Jedynie przeciwbolowe mozesz brac.
-
To sprawa bardzo indywidualna. U mnie 1 dzien byl dosc bolesny, 2 prawie nic nie bolało, 3 umieralam 4 jest bardzo nieprzyjemnie ale i tak 100 razy lepiej niz wczoraj. Niestety bedzie bolec bardziej niz okres ( ja mam bezbolesne zwykle wiec dla mnie to co sie dzieje teraz to jest hardcore -- jade na paracetamolu non stop). Ponoc samoistne i tak mniej boli niz indukowane przy pomocy lekow .
-
Prawdopodobnie tak. Jestem pewna, że uda Ci się oczyścić samoistnie. Zwłaszcza, że beta maleje- więc ciąża obumiera. Mi tabletki nie chciała przepisać ..na szczęście się obyło bez niej. Obawiala sie doktor poronienia zatrzymanego - ale na szczescie okazuje sie, ze jest samoistne i organizm sie zorientowal w pore zeby sie oczyszczac.
-
Przykro mi Haniu ..doskonale wiem co czujesz ...U mnie krwawienie zaczęło się mimo iż beta rosła. Skończyłam ja mierzyć na prawie 8000...Który u Ciebie TC? Myślę, że spokojnie się oczyścisz sama. Mi moja dr powiedziała, że do tygodnia po odstawieniu leków powinno zacząć się krwawienie. Jeśli w tym czasie nie zacznie się poronienie trzeba będzie pojechać do szpitala po leki wywołujące skurcze. Łyżeczkowanie to już ostateczność - jeśli leki nie pomogą lub macica nie zdoła się oczyścić sama.
-
Kochana ..ja z mojego doświadczenia powiem, że jeśli coś było nie tak..to lepiej, żebyś straciła ja teraz niż później ... Wiem, że to brzmi okrutnie ale osobiście mam żal do losu, że nie poroniłam wcześniej🥺 ...najlepiej na samym początku. Sama implantacja to już powód do radości - coś się zadzialo i to się liczy .. na pewno z odpowiednim kropkiem się uda 🥰 i Tobie i mnie i każdej fighterce na tym forum. Tego nam z całego serca wszystkim życzę. Zdrowej i nudnej jak flaki w oleju ciąży
-
Nie ma za co jestem specjalistka od bet powtórz jeszcze w środę i jeśli będzie ładny przyrost możesz spać spokojnie ( wiem...łatwo mówić , trudniej zrobić - sama powtarzlaam bete z 10 razy ).. przyrost 66% w ciągu 48h jest ok. W Stanach to nawet ta granica jest przesunięta do 50%.
-
Tzn?? W co nie wierzysz ??
-
Kalkulator na stronie płodność pl. Tak. Wpisałam dokldane daty i godziny.
