Strusio85
Zarejestrowani-
Zawartość
1538 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez Strusio85
-
U mnie też mega niski progesteron był mimo brania ogromnych dawek leków. ...malał mimo zwiększonych dawek...Organizm coś mi chciał zasygnalizować. Czytałam artykuł, że w przypadku chorego zarodka organizm celowo wytwarza mniej proga żeby go unicestwić.
-
Kochana...mam nadzieję, że będzie dobrzewidocznie coś z tym zarodkiem bylo nie tak. Postanowiłam go przebadać. Dzwoniłam do test.dna i będę zbierać materiał poronny do badania sama. Potem odeśle i poczekam na wynik. Wierzę, że któryś z tych zarodków da m zdrowe dziecko Dziękuję kochana Też mam taką nadzieję dziękuję za ciepłe słowa Kochana..dziękuje..mój organizm chociaż nie zawodzi...już rozpoczęło się mocne krwawienie i skurcze.
-
Dziewczynki...szok...wczoraj odstawiłam leki ..nie minęła doba i poronienie rozkręciło się na maxa ależ mój organizm chciał się szybko pozbyć tego zarodka..niesamowite. Myślałam, że zacznę krwawić może po weekendzie
-
Hania. Ja jestem w 8tc. Wczoraj odstawiłam leki ...i dziś krwawię na maxa...szok ..organizm mega szybko zareagował i chce się pozbyć tej ciąży . Jak najbardziej na tym etapie można oczyścić się samej.
-
Haniu ...bardzo mi przykro...u mnie niestety podobnie słabe przyrosty były na tym etapie ...🥺trzymaj się kochana. Pamiętaj , że chcemy zdrowe dzieciaczki. Jeśli coś jest nie tak to lepiej stracić te ciazę wcześniej. Tulę
-
Dziękuję
-
Dziękuję Niestety ...dziękuję za wsparcie Czekam na samoistne poronienie. Jeśli w ciągu tygodnia krwawienie się nie pojawi - wtedy szpital i tabletki
-
To fakt...już wolałabym betę 0...
-
Mam taką nadzieję zastanawiam się tylko ile jeszcze muszę znieść 🥺 dziękuję za wsparcie
-
Tak..7... To dobrze i niedobrze...bo jeśli wszystkie mają się skończyć tak jak tak to ja nie wiem czy finalnie nie wyląduje w Tworkach,
-
Ojj ...byłoby pięknie .. Będę na pewno próbować ale mam coraz większe wątpliwości czy kiedykolwiek uda mi się ciążę donosić
-
Staram się w to wierzyć...choć obecnie ogarnęło mnie trochę zwątpienie
-
Kochana. Niestety intuicja mnie nie myliła. To koniec. Moja dr była tak zasmucona, że nawet nie kazała mi placić za wizytę...
-
Dziewczynki. Dziękuję za kciuki i ciepłe słowa Niestety kropek nie dał rady...Dziś byłam na USG, sytuacja się nie zmieniła, nie ma serduszka...beta przez 5 dni urosła z 5800 do 6800. Dziś pani dr zdecydowała o odstawieniu leków bo dalsze ich branie nie ma sensu... To moje 3 poronienie pod rząd 🥺 Trzymajcie kciuki żeby udało mi się oczyścić samoistnie...
-
Kochana... Beta przyrasta w bardzo wolnym tempie...moja lekarka nawet nie ma wielkich nadziei ale póki rośnie nie możemy odstawić leków. Jutro już ostatni termin . Jak serca nie będzie to koniec . Jutro 36 dpt.
-
Ale masz jakiekolwiek zarodki po punkcjach? Czy w obu nic? Ile masz lat i jakie amh? Progesteron przed punkcja 5?
-
Może być tak jak piszesz. Jest jednak łatwiejsze rozwiązanie- w każdej chwili można się zrzec zarodków. Idą one automatycznie do adopcji a kobieta ma czyste konto i bez żadnych komplikacji może podejść do kolejnej stymulacji.
-
Poza tym na każdym etapie można się zarodków zrzec oddając je do adopcji. Nie mówię, że tak zrobię ale wole mieć wiele możliwości.
-
Powiem Ci jakkolwiek to strasznie zabrzmi... że trening czyni mistrza. Ja już zupełnie inaczej reaguje na stratę. Po pierwszej, straconej w 6tc płakałam tydzień ...jednak pocieszałam się, że to się zdarza..ale pewnie nie powtórzy... Druga strata w 12 tc była totalnym szokiem...musiałam iść na roczny urlop na poratowanie zdrowia bo same okoliczności, nagły krwotok , miniporod w środku nocy na który mnie nikt nie przygotował, czy widok na USG bezwładnego ciałka synka gdzie serce biło tydzień wcześniej były dla mnie zbyt traumatyczne. Jako, że pracuje z dziećmi ..powrót do nich był niemożliwy.. Obecnie... Płakałam może pół godziny w ciągu 2 dni...od kilku już nic nie czuję...jedynie skupiam się na tym co będzie... Przestałam traktować zarodek jako dziecko. To tylko zalążek, początek...Chyba takie myślenie pozwala mi przetrwać..i walczyć dalej jak Tobie.
-
Dziękuję też uważam, że mamy niesamowitą moc i determinację Póki co to jeszcze nawet nie zaczęłam ronic. Beta dalej rośnie ale w tragicznym tempie. Jutro będę na USG i ostatecznie podejmiemy decyzję czy odstawiamy leki i czekamy na poronienie czy muszę pójść do szpitala. Wolę zostać w domu kiedy kolejny transfer zależy od tego czy się sama oczyszcze. Jeśli tak to wystarczy odczekać 1 cykl po poronieniu.
-
Miałam. Kilka miesięcy przed transferem. Wszystko w porządku wyszlo. Pobrano endometrium do badania - żadnych stanów zapalnych nie stwierdzono.
-
Niestety..los się lubi nade mną znęcać bez wątpienia ale nie dam mu satysfakcji i szybko się otrząsnę. Wiesz co ..podejdę jeszcze do transferu bez badań genetycznych ( poproszę o podanie 2 zarodków 3dniowych - zamrożono mi 2 najlepsze w 3 dobie ze wszystkich 12). Jest znowu będzie poronienie to skonsultuje mój pomysł z kilkoma lekarzami. Przemyśle wszystkie za i przeciw i podejmę decyzję. Mam nawet pomysł żeby podejść do 2 stymulacji i zbadać zarodki ale już w innej klinice ( w mojej tego nie robią). Również ściskam
-
Dziękuję Oby Taki mam zamiar. Jeszcze podejść do transferu bez badań genetycznych. Jeśli znowu będzie poronienie to na pewno przeanalizuje możliwość tego badania z kilkoma lekarzami. Żeby poznać wszystkie za i przeciw i podjac finalna decyzję .
-
Bardzo mi przykro 🥺 u mnie smutne wieści będą jutro. Mam powtórzyć betę i jeśli nie ma nadal serca ( a nie ma na 99%) odstawiamy leki. Teraz jest słabo ale będzie dobrze u nas obu jestem tego pewna
-
Będę badać. W ciąży insuliny nie wolno badać bo jest w kosmos. Mam zamiar umówić się do diabetologa.
