Strusio85
Zarejestrowani-
Zawartość
1538 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez Strusio85
-
Ale oczywiście zgodzę się, że jeśli jest czy niedrożność, wady anatomiczne, słabe komórki to czasem niewiele da się zrobić 🥺...w przypadku niepłodności idiopatycznej czy wtornej ( to coś co ja mam) często ogranicza głowa. Ja zaszlam w ciążę 2 razy w ciągu roku...po poronieniach coś mi się zablokowało, włączyła się spina ... I nie mogę zajść naturalnie...nawet inseminacja nie pomogła dlatego zapadła decyzja o ivf. Może gdybym była młodsza próbowałbym naturalnie. Mam już jednak 35 lat więc nie chce czekać aż będzie za późno
-
Tez tak myślę. Co się odwlecze to nie uciecze. Dla zarodka raczej dużej różnicy nie ma czy sie go rozmrozi za miesiąc czy dwa. Taki mam plan już się umówiłam na paznokcie , włosy ...i planuje tatuaż w 2 ciąże naturalne zaszłam jak się nie spodziewałam kompletnie. Mam nadzieję, że wyłączenie głowy pomoże i tym razem
-
Zgadzam się. Ja byłam gotowa na wszystko przed ivf Na szczęście mimo przeciwności losu ( hiperka, teraz 3 odroczone transfery, zanik owu po stymulacji i torbiel krwotoczna)wszystko i tak skończyło się dobrze ( bo czeka na mnie kilka zarodków 🥰) i nie żałuję niczego .. gdybym mogła cofnąć czas to zrobiłabym to samo
-
Ojjj...współczuję ...oby Ci szybko przeszlo...Ja wybrałam pfizera - moi znajomi i bliscy nie mieli w większości żadnych skutków ubocznych ani po 1 ani po 2 dawce. Zobaczymy jak będzie ze mną
-
Kobietki... Padniecie...miałam spore dylematy co do szczepienia na covid. Cały czas myślałam , że zaraz transfer. Z powodu tej torbieli, że ciągle coś idzie nie tak i że nie planuje transferu na już ( przez to głównie ze szczepienia rezygnowałam ) - podjęłam decyzję o szczepieniu. Moja teściowa jest pielęgniarka dziś podjęłam decyzję o szczepieniu i poinformowałam teściowa ...jeden telefon, była wolna dawka dziś - jestem zaszczepiona od decyzji do szczepienia minęło 30 min ...nie wierzę ale cieszę się, że to już za mną . Czuję, że to dobra decyzja
-
To 2 szanse ! To nie jest zły wynik ważne, że są jo różnie bywa. Trzymamy kciuki za pełne powodzenie
-
Masz całkowitą racjęPoczątkowo byłam mega rozżalona bo co miesiąc doznaje ostatnio rozczarowania...to wyczekiwanie w ciągłym stanie zawieszenia na zielone światło do transferu jest już męczące 🥺 ciągle coś...a to hiperka, a to brak owu a teraz to torbiel. Jednak cieszę się , że to nic poważnego i możliwe, że wchłonie się ta torbiel już do następnego cyklu. Podjęłam decyzję, że już na sztucznym cyklu nie chcę iść ( jakoś podświadomie czuję, że to estrofem miał wpływ na tę torbiel bo stworzyła się w tym konkretnym cyklu). Poczekam aż wróci moja naturalna owulacja...dopiero wtedy będę mieć pewność , że już organizm doszedł do siebie i podejdę do transferu. Nie wiem ile to potrwa...także cierpliwość podszkolę do perfekcji
-
Dziękuję 🥰
-
Dziękuję Asiu za wsparcie jestem rozczarowana ale z drugiej strony organizm widocznie nie jest jeszcze gotowy. Muszę dać mu czas. Idą wakacje. Muszę zadbać teraz o głowę bo za dużo napiec i przeżyć było ostatnio w moim życiu... Mam nadzieję, że nie będzie to trwało zbyt długo
-
Kochana. Po punkcji byłam na kilku USG i w czasie tych 2 cykli jajniki wróciły do normy i były oba prawidlowe. Żaden niepowiększony. Ta torbiel krwotoczna zrobiła się w tym cyklu. Nie wiadomo skąd i jak ..może w tym ostatnim cyklu bezowulacyjnym coś się pokręciło . To czekanie mnie wykonczy 🥺🥺
-
Dziewczynki. Jestem po dokładnym USG. Nic poważnego niby ale to torbiel krwotoczna ...musi się wchłonąć bo o w przypadku ciąży mogłoby być nieciekawie..jajnik przez to ma prawie 5 cm ....transfer po raz 3 odroczony mam próbować w cyklu naturalnym jak owu wróci...kiedy to nastąpi jednak tego nie wie nikt póki co mam czekać aż się wchłonie...już nie mam siły🥺
-
USG mam za 15 minut. Już czekam . Jakoś mam zle przeczucia....już od rana były złe🥺...ech...już brak mi cierpliwości. Chyba do transferu mi pisane podejść za pół roku
-
Kobietki. Jestem załamana Jestem po wizycie. 10 DC , cykl sztuczny przed transferem. Endometrium ładnie rośnie ...ale jajnik lewy znacznie powiększony 🥺... I jest płyn w macicy... Lekarka nie wie o co chodzi ..Dwa cykle po punkcji wszystko było pięknie... Malutkie jajniki, zero plynu...o co chodzi??? Czy któraś tak miała??? Czy estrofem mógł tak zadziałać ? Dziś idę na specjalistyczne usg... Niby transferu w tym cyklu moja lekarz nie skreśliła...no ale ja jakoś już nie mam złudzeń wszystko mi mówi, że to będzie 3 odroczony transfer
-
Niestety tak jest .. wszystkie zastrzyki do stymulacji przy neoparinie to dla mnie była przyjemność
-
Oby i u mnie tak było
-
Być może jest jakiś krwiaczek? Skoro z dzidzia wszystko dobrze to najważniejsze..
-
Zaczynam schizowac jutro wizyta. Lekarz nie kazał nic badać i zastanawiam się co robić .... Czy podczas przygotowań do criotransferu na cyklu sztucznym badano wam progesteron ? Jeśli tak to kiedy? Czy ktoras miała przez proga powyżej 1 odroczony criotransfer? Miałam odraczany cykl po punkcji z powodu zbyt wysokiego proga i zastanawiam się czy sytuacja może się powtórzyć
-
Sam gonapeptyl przed stymulacja 3 tyg + 12 dni stymulacji. Punkcja w 14 dniu cyklu.
-
Ja byłam początkowo u dr. Lewandowskiego ale jakoś nie bardzo się miedzy nami układało ...więc zmieniłam lekarza prowadzacego i finalnie jestem u dr. Taszyckiej. Ogólnie z kliniki jestem zadowolona. Ponoć maja jedno z najlepszych labow embriologicznych więc to mnie przyciągnęło ...no i mieszkam 5 min drogi od Novum więc to bardzo ułatwia życie
-
Masz rację jutro na wizycie się wszystkiego dowiem i tak nie mam wpływu na to co się dzieje.
-
Oooo jesteś w Novum ? Ja też u kogo się leczysz ? Ja jutro jadę tam na wizytę
-
To prawda. Mi też gin powiedział w ciąży, że serduszka posłuchamy w 12 tc. Pokazał mi tylko bicie na monitorze. Ponoć może mieć to jakiś wpływ ( choć nie musi) wiec lepiej dmuchać na zimne i tego nie robić.
-
Super!! 🥰 Czyli to może być dobry znak Oby ten który przeleciał mi nad głową też był tym szczęśliwym 🥰
-
Trzymaj się dzielniewyplacz ile potrzebujesz i do boju będziemy mamami . Zobaczysz! Ja w niedzielę dostałam chyba jakiś znak Z mężem budujemy dom. Stoją już fundamenty. Jako, że mąż pracował a mieszkamy blisko naszego przyszłego domu to pojechałam sobie sama na działkę rowerkiem . To piękna, spokojna okolica...ptaszki, obok las..ciągle chce tam jeździć ... Jak stałam na fundamentach...nad moją głową idealnie przeleciał bocian....dosłownie 2 metry nad moją głową 🥰... Aż się przestraszyłam bo zanim go zobaczyłam pojawił się wielki jego cień
-
Będzie dobrze do 3 razy sztuka ...to samo mówię do siebie jak pomyślę o kolejnej ciąży ( 2 niestety straciłam). Najprawdopodobniej coś było nie tak z zarodeczkiem. Jeśli tak, to dobrze, że natura wzięła sprawy w swoje ręce bo chyba żadna z nas nie chciałaby chorego dziecka . Mając porównanie po 2 stratach ( 6 i 12 TC ) wolę, jeśli coś z maleństwem miałoby być nie tak, nie zajść w ciążę wcale albo stracić ja na samym początku niż na późniejszym etapie. Brzmi to może strasznie ale po tym co przeszłam tak właśnie czuję . W tym miesiącu mój pierwszy transfer i tak zamierzam sobie wszystko tłumaczyć jeśli będzie niepowodzenie .. jeśli się nie uda lub będzie strata - coś było nie tak z zarodkiem. Jestem pewna, że doczekasz się zdrowej i bezproblemowej ciąży tego nam wszystkim życzę . P.s.masz jeszcze refundacje - jest 3 razy na leki.
