Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Strusio85

Zarejestrowani
  • Zawartość

    1538
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    2

Wszystko napisane przez Strusio85

  1. Strusio85

    In vitro 2021

    9mm tydzien temu to zły wynik? Mi się wydaje, że ok. Jakie powinno być endometrium do transferu?
  2. Strusio85

    In vitro 2021

    Ja jeśli wszystko dobrze pójdzie to będę mieć transfer we wt lub sr. Przed weekendem punkcja...dziś nie wiem czemu ale naszedł mnie lęk i katastroficzne wizje
  3. Strusio85

    In vitro 2021

    Jak najbardziej. Ja bym powtórzyła w pon w tym samym labie co robiłaś dziś. Będziesz miała idealnie pokazany jaki jest przyrost z 48h. Trzymam kciuki za sukces
  4. Strusio85

    In vitro 2021

    Jeśli w innym labie było robione to różnie może być. Zawsze lepiej robić w tym samym. Warto w pon zrobić betę ponownie. Ogólnie taki przyrost jak podajesz jest trochę mały jak na ten etap...no ale robiłaś w innych labach więc mogą być inne normy czy nawet jednostki.
  5. Strusio85

    In vitro 2021

    Na pewno się uda
  6. Strusio85

    In vitro 2021

    Na moje oko wynik beta hcg 999 to ciąża . Proszę migiem skontaktować się z lekarzem bo jeśli to ciąża to trzeba od razu odstawić gonapeptyl.
  7. Strusio85

    In vitro 2021

    Jedziemy na tym samym wózku To moja pierwsza stymulacja. Ja nie brałam anty. Zaczęłam od gonapeptylu w 21 dc . Biorę genopeptyl , neoparin, menopur i gonal ( obecnie menopur 150, gonal 100, 2/3 strzykawki gonapeptylu) .. Mnie jakoś do przedwczoraj nic nie bolało ale od wczoraj mam problem z siadaniem. Czuję ucisk w jajnikach Ja też miałam histeroskopie i Laparo ( z tym, że laparo kilka lat temu). Ogolnie mam na koncie 2 poronienia w jednym roku. To było 2 lata temu..Po traumie nie mogę zajść w ciążę ( nie wiem czy trochę się psychicznie nie zblokowalam bo konkretnej przyczyny niepłodności na ten moment nie ma). Mi odmówiono podania 2 zarodków w transferze ( ale to pewnie dlatego, że to mój 1 raz). Myślę, że u Ciebie lekarz powinien pozwolić.
  8. Strusio85

    In vitro 2021

    Dziewczynki. Czy Wy podczas stymulacji też miałyście przypływ energii?? Wstałam dziś rano i wysprzatalam cała chałupę ( z chęci a nie przymusu a ja nie lubię sprzątać )..wydawało mi się, że stymulacja sprawia, że człowiek czuje się gorzej ...u mnie jakby na odwrót. Jestem na l4 na czas stymulacji i aż się boje co mi przyjdzie do głowy jeszcze robić ...obecni dzień 7dzien stymulacji
  9. Strusio85

    In vitro 2021

    Masz rację . Pewnie kwestia indywidualna Dziś podwoiła mi się dawka gonalu więc pewnie jajniki trochę to odczuły Ciekawe ile finalnie komórek z tej stymulacji będzie...poniedziałek coraz bliżej ... Coś więcej będzie już pewnie wiadomo
  10. Strusio85

    In vitro 2021

    Też się cieszę , że dziadowi powiedziałam co o nim myśle... Ja normalnie jestem bardzo waleczna ale w tamtym momencie to serio byłam skłonna zrobić mu krzywdę. . tyle było we mnie emocji
  11. Strusio85

    In vitro 2021

    hej Idziesz długim protokołem? Jak się czujesz? Ja ostatnio pisałam, że nic nie czuję ...to dziś muszę wszystko odszczekac bo dzis jajniki mnie pobolewaja ( mam dyskomfort jak siadam) i to dość konkretnie . Ciekawe ile finalnie uda się uzyskać komórek. Nie mogę się doczekać punkcji mimo iż trochę mnie ta wizja przeraża
  12. Strusio85

    In vitro 2021

    Też jestem w szoku. Mnie mój gin okrzyczal jak sama zrobiłam betę na późniejszym etapie... Powiedział , że po 1000 tylko USG ...ja też płakałam, że przyrost jakiś mały ...że jak było 50 000 to powinno być 100 000
  13. Strusio85

    In vitro 2021

    Dziękuję w takim razie już się nie stresuje .. czekam na poniedziałek. Zobaczymy czy podrosną te mniejsze
  14. Strusio85

    In vitro 2021

    Beta po 1000 mocno zwalnia. Nie robi się bety na tym etapie - tylko USG niepotrzebnie się stresujesz .
  15. Strusio85

    In vitro 2021

    Ufff...uspokoiłas mnie dziękuję .. będę w takim razie dobrej myśli A jakim szłaś protokołem? Ja idę długim właśnie dlatego, że u mnie nawet po clo pęcherzyki lubiły rosnąć baaaardzo nierówno. Następna wizyta w pon ...punkcja najprawdopodobniej w czwartek lub piątek ...ale czas leci ...ciekawe czy uda mi się podejść do transferu jeszcze w tym cyklu.
  16. Strusio85

    In vitro 2021

    Dziewczynki Jestem po wizycie stymulacyjnej ( 6 dzien stymulacji). Dr podwyższyła mi dawkę gonalu z 50 na 100. Jest ok 12 pęcherzyków ale dobrze rokujacych 6,7 ( mają 10,9 i 8mm póki co, reszta ma 7 i ponoć to za mało) ...sama nie wiem czy to dobry wynik ...czy jest w ogóle coś takiego jak dobra liczba pęcherzyków? Chyba zaczynam łapać stresa ( a do tej pory był luz )
  17. Strusio85

    In vitro 2021

    Ja miałam w szpitalu kilka akcji... Najgorsza z lekarzem który mnie łyżeczkowal. Ja jestem z Warszawy, roniłam w Radomiu. Mój staly lekarz w Wawie prosił żeby wzięła po łyżeczkowaniu antybiotyk. Dr w szpitalu robił problem z wypisaniem recepty i kazał mi sobie jechać do mojego lekarza - który jest 100km dalej. W końcu z łaską się zgodził...ale uwaga ..miałam dostać ja przy wypisie a jej nie bylo. Kiedy poszłam go o tym poinformować...nonszalancko i pogardliwie stwierdził, że on wypisał i jak nie ma to nie jego problem, żebym sobie szła do swojego gina w Wawie...i teraz..są 2 typy reakcji...albo wycofanie albo tryb Walcz...mi się włączył ten drugi .....ja chyba straciłam poczytalność ...gdybym miała w ręku broń wydaje mi się, że mogłabym tego lekarza zastrzelić . ..dziewczyny ..ja tego lekarza prosto w twarz zwyzywałam od różnych i tak trzasnelsm jego drzwiami, że chyba w całym szpitalu to było słychać. Wybiegł za mna ...a ja pobiegłam zapłakana do pokoju lekarzy wręcz krzycząc żeby ktoś wypisał mi receptę na antybiotyk bo ten pier$#$_& chu# nie chce ....miny lekarzy w pokoju bezcenne ...finalnie każdy mnie uspokajał i miałam 4 recepty na ten antybiotyk ...ale co przeżyłam to moje
  18. Strusio85

    In vitro 2021

    Dobrze, że lekarz opisał Ci co może się wydarzyć. Mi nikt nic nie opisywał niestety... Nie byłam przygotowana na to, że sama w pokoju szpitalnym w środku nocy będę musiała " urodzić"...nikt nie mówił o skurczach a już tym bardziej o wodach płodowych jakie mogą się pojawić ... ogólnie pobyt w szpitalu i to co się tam ze mną działo i jak mnie potraktowano sprawil, że trafiłam do psychiatry To fakt. Tak jak z miesiączką - jedna umiera z bólu co miesiąc a inna nic nie czuje. Sprawa bardzo indywidualna.
  19. Strusio85

    In vitro 2021

    Bardzo mi przykrowypłacz się ile masz ochotę, daj sobie czas na żałobę. Pamiętaj też o tym o czym pisałam wczoraj. Zwykle ciąża przestaje się rozwijać gdy z zarodkiem coś jest nie tak. Choć teraz jest to dla Ciebie ogromną tragedia ...to wierz mi, że za jakiś czas potraktujesz tę tragedię jako błogosławieństwo. Bo czy chciałabyś chorego dziecka. Na pewno nie . Wiem co mówię, bo jestem mamą dwóch aniołków. Nie wiem czy chciałabyś dojść przyczyny straty. Mi bardzo zależało...i nie żałuję. Oddałam pępowinę do badania genetycznego i okazało się, że mój synek miał trisomie 21 chromosomu ( to była przyczyna poronienia)..poczułam ulgę ...przede wszystkim dlatego ,że to nie moja wina ( do czasu wyniku obwinialam się, że może coś robiłam źle).. Ściskam Cie. głowa do góry
  20. Strusio85

    In vitro 2021

    Ufff...to mi ulżyło. Jak dobrze, że ta grupa istnieje 🥰Dziękuje za odpowiedź już się martwiłam, że coś ze mnie nie tak ... Wzdeta to jestem ...trochę to nieprzyjemne ...ale do przeżycia
  21. Strusio85

    In vitro 2021

    Dziękuję za odpowiedź wzdeta to jestem konkretnie tylko nie czuje specjalnie jajników ( tylko momentami takie rozpieranie, pęcznienie).. staram się nie shizowac choć to nielatwe... na szczęście wizyta jutro o 10 rano więc mam nadzieję, że wytrzymam
  22. Strusio85

    In vitro 2021

    Kobietki. Czy Wy też nieszczególnie czulyscie, że coś się dzieje w jajnikach w trakcie stymulacji? Czy może 5 dzień stymulacji to za wcześnie żeby coś było czuć? Jadę długim protokołem, wiek 35 lat, amh 2.5, biorę gonal 50, menopur 150, gonapeptyl 2/3 strzykawki. Jutro wizyta stymulacyjna i się trochę stresuje ... Czy jak nic nie czuję to może znaczyć, że nic się tam nie dzieje ??
  23. Strusio85

    In vitro 2021

    Miałam podobnie. Też bolał mnie mocno jajnik po inseminacji ...ale nic z tego nie wyszło. Ja osobiście chyba miałam wszystkie objawy ciąży jak w niej nie byłam...a żadnych jak w nią zaszłam dlatego bardzo sceptycznie podchodzę do objawów ciążowych przed domniemaną miesiączką. Ale trzymam kciuki żeby u koleżanki to była ciąża
  24. Strusio85

    In vitro 2021

    Dokładnie nie trzeba brać antykoncepcji. Ja jadę długim protokołem i nie brałam nawet jednej tabletki anty. Mam trombofilie i nie bardzo anty są dla mnie wskazane.
  25. Strusio85

    In vitro 2021

    Bardzo mi przykro...wiem jakie to trudne... Daj sobie czas na płacz, żałobę ... Wrócisz do "gry" kiedy będziesz gotowa . Trzymam kciuki żebyś szybko doszła do siebie Ja po2 poronieniach zmieniłam myślenie. Obecnie wychodzę z założenia , że jeśli z ciąża miałoby być coś nie tak...to szczerze...wolę poronić na samym początku lub w ciążę nie zajść wcale. Pierwsza stratę w 5 TC odchorowalam dość szybko...druga strata w 12 TC ( której nikt się nie spodziewał - żaden lekarz bo wszystko wyglądało super) + to co wydarzylo się w szpitalu gdzie roniłam niestety rozwaliło mnie na łopatki. Musiałam iść na roczny urlop zdrowotny i przerobić wszystko z psychologiem ...panika przed kolejną ciążą była nie do opisania .... Widok poruszającego się radośnie dziecka na USG...a później widok tego samego maluszka który leży w bezruchu, bez akcji serca ... to była największa trauma w moim życiu Obecnie jestem w trakcie stymulacji... I na serio ..wychodzę z założenia, że jeśli dziecko ma być np. Chore to wolę nie zajść w ciążę wcale lub (mając porównanie obu moich ciąż ) poronić na samym początku .. Może to brzmi brutalnie ale właśnie to przekonanie daje mi sił..że jeśli nie zajdę w ciążę czy ja stracę to przez to , że zarodek był chory. Zdrowy przetrwa wszystko
×