Strusio85
Zarejestrowani-
Zawartość
1538 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Wygrane dni
2
Wszystko napisane przez Strusio85
-
Dziękuję mam nadzieję , że już nic niespodziewanego się nie wydarzy...moja cierpliwość jest w ostatnim czasie wystawiana na ogromną próbę
-
Ja dziś dziewczynki byłam na 2 monitoringu. Niestety...transferu w tym cyklu nie będzie🥺 Pęcherzyk od wtorku nie urósł, endo cieniutkie ..także owu w pierwszym cyklu po stymulacji nie będzie dostałam duphaston na wywołanie i zaczynam przygotowania do transferu tym razem na cyklu sztucznym... Mam nadzieję, że w czerwcu już nic nie stanie na przeszkodzie
-
Koleżanka pewnie miała na myśli 8mm. 8 cm to byłby przerost na maksa
-
Też uważam, że dofinansowanie powinno być wszędzie. Ja miałam to szczęście, że się załapałam na oba dofinansowania- i leków i całego programu z miasta Warszawy.. Za leki dałam łącznie około 700 zł...normalnie byłoby to kilka tysięcy złotych. Patrząc na cennik mojej kliniki to zaoszczędziłam grubo ponad 10 000 zł. Za całe ivf z badaniami, lekami , pobraniem komórek, transferem ( który dopiero przede mną ale już go wyliczyłam do kwoty) i mrożeniem 8 zarodków ( to akurat nie było dofinansowane) zapłaciłam po dofinansowaniu trochę ponad 3000 ...także uważam, że finansowo bardzo moje miasto mi pomogło .
-
Dziewczyny ...po co te nerwy. Żadna z nas tak do końca nie wie co dobre - czy szczepić się czy nie. Lekarze tak na serio również do końca tego nie wiedzą Ja nawet chciałam się szczepic jednak moi lekarze odradzili. Innym z was lekarze doradzili. Zarówno jedna jak i druga decyzja wiąże się z ryzykiem. To serio trudny dylemat..ja cały czas mam wahania. Nikt nie jest lepszy czy gorszy , że się zaszczepił czy też nie .Nie oceniajmy się nawzajem. Niech każda podejmie decyzję zgodna z własnym sumieniem czy też stanem zdrowia. Ja się najprawdopodobniej nie zaszczepie ale nie zamierzam nikogo czy namawiać czy zniechęcać. Jedno jest pewne- każda z nas chce jak najlepiej dla swojego przyszłego/ obecnego dziecka. Oby każda z naszych decyzji się dobrze dla nas skończyła. Tego nam wszystkim życzę
-
Mi wyraźnie lekarka powiedziała, że nie ma żadnych badań dotyczących wpływu na płodność. Takie wyniki będą pewnie za kilka lat.
-
Nie tylko w Niemczech mi też lekarka odradzila szczepienie przed stymulacja , przed transferem i w ciąży
-
Różnie bywa. Ja przed stymulacja konsultowałam się z moimi 2 lekarzami. Początkowo nikt nie polecal, nikt nie odradzał ...no ale jak poprosiłam żeby poradzili jak członkowi swojej rodziniy, np. córce - jednak odradzili. Ponoć nie ma możliwości ocenienia wpływu szczepionki na płodność w tak krótkim czasie. Ja osobiście szczepionki przez to przed stymulacja nie zrobiłam. Chciałam po , moja lekarz też nie radziła. Co lekarz to opinia. Myślę, że nie ma dobrej odpowiedzi. Każda musi sama zdecydować i postąpić zgodnie z własnym sumieniem.
-
Super !!! Trzymamy mocno kciuki żeby pięknie się rozwijał 🥰
-
Trzymam kciuki jesteś niesamowita. Ja chyba nie miałabym siły tak walczyć! Podziwiam Musi się udać tym razem🥰
-
Postaram się nie martwić. Jutro będzie wszystko wiadomo bo mam kolejny monitoring . Byłoby super gdyby transfer był teraz...no ale jeśli mi niepisany muszę się z tym pogodzić dziękuję 🥰
-
Powiem tak... Byłam w 2 naturalnych ciążach. Nigdy nie miałam plamienia implantacyjnego. Objawy ciąży zaczynały mi się po dniu spodziewanej miesiączki..więc po implantacji do czasu spodziewanej miesiaczki nie czułam nic. W cyklach niezaciazonych miałam więcej objawów ciążowych niż w tych ciążowych. Nie ma reguły musisz spokojnie czekać na wynik testu ciążowego .
-
Oj tak... najpierw niepłodność... teraz ivf... ... pół życia człowiek spędza na czekaniu
-
Mam nadzieję W piątek kolejna wizyta. Jeśli nie ruszy to niestety transfer znowu odroczony .... Masz rację. .. dla organizmu to było spore obciążenie. Ma prawo zrobić sobie wolne Wytrzymałam tyle czasu , wytrzymam i kolejny miesiąc
-
3.2.2 to z tego co mi lekarz mówił dobrej jakości blastka ..super, że jest synuś też mam taką zamrożona
-
Najważniejsze, że jest ! Trzymam kciuki żeby się pięknie przyjął
-
A ile miałaś oocytów , ile się zapłodniło ? Nie trać nadziei. Czasem te lepszej jakości się nie przyjmują a gorsze tak. Nie ma reguły. Ważne, że jest jeden. Może to właśnie ten szczęśliwy
-
Wow!Super wynik! Możesz się zdziwić bo u mnie z 13 szt 12 się pięknie zapłodniło także myślę, że możesz mieć dojrzałych i zdatnych do zapłodnienia znacznie więcej niż sądzisz dziękuję! Też trzymam kciuki za Ciebie. Obys miała piękne zarodeczki a w przyszłym miesiącu udany transfer🥰 Ja mam jutro wizytę monitoring przed transferem. Jeśli będzie owu - będzie transfer. Jeśli nie- następny cykl .. także jestem podekscytowana
-
Moja lekarka też była pod wrażeniem ...zwłaszcza, że wynik taki osiągnęłam w trakcie stymulacji po zmniejszeniu dawki leku... Poleciało z 5000 na 15 000 w 2 dni ... Nawet stymulacje mi przez to skrócono i bałam się, że nic z tego nie będzie 🥺...byłam zdruzgotana odroczonym transferem ....teraz z perspektywy czasu cieszę się jednak, że stało się tak jak stało . Emocjonalnie hormony zrobiły mi z mózgu kogiel Mogiel płakałam bez powodu, wpadałam w histerię... Cieszę się, że nie będę podchodzić do transferu w takim stanie. Teraz już wszystkie hormony ze mnie zeszły i jestem gotowa ... Trzymamy kciuki za zarodeczki ile Ci pobrali komórek? Sądząc po estradiolu pewnie sporo
-
Spokojnie. Nie jest źle. Moja koleżanka miała wyżej od Ciebie i miała transfer...ja niestety miałam 15 000...u mnie lekarz od razu powiedział, że transferu swiezego nie będzie po punkcji. A lekarz coś mówił? Kiedy transfer będzie?
-
A jakie masz amh? Ile lat?
-
Bardzo mi przykro🥺... U mnie niestety 2 stracone ciąże skończyły się krwawieniem więc mi krwawienie kojarzy się z zawsze z najgorszym...ale jest wiele kobiet u których z dzidzia mimo krwawienia było wszystko ok. Najważniejsze, że masz 2 mrozaczkow. Nie poddajemy się! Walczymy dalej
-
Spokojnie poczekaj i powtórz betę. Różnie bywa także nie martw się na zapas. Trzymamy kciuki
-
Trzymamy kciuki
-
Głowa do góry masz 2 zarodki ja też miałam odroczony transfer przez hiperke. W zeszlym miesiącu byla punkcja. W tym cyklu podchodzę do transferu. Z perspektywy czasu myślę, że ta przerwa była u mnie na plus. Hormony ze mnie już zeszły, czuję się świetnie i fizycznie i psychicznie . Zobaczysz, że szybko czas poleci
