justysiek
Zarejestrowani-
Zawartość
106 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez justysiek
-
Dołączam się do gratulacji dla wszystkich pięknych wyników, a dziewczynom, którym tym razem się nie udało życzę dużo szczęścia i wytrwałości na kolejne próby i na kolejny rok Martuska, super wiadomość, daj znać jak będziesz znała szczegóły! mi klinika powiedziała, że w tym roku nie da rady, bo przerwa świąteczna, ale jutro mam konsultację lekarska i mam nadzieję, że dowiem się jakichś konkretów
-
Trzymam kciuki, nie stresuj się, będzie co ma być A w którym dniu był transfer? 6dpt to nie troszkę za szybko?
-
Przykroi mi bardzo Daj sobie tyle czasu, ile tylko potrzebujesz, tylko pamiętaj, że nie masz na to wpływu To na co masz wpływ, to na swoje podejście i decyzję o tym, żeby się nie poddać. I tego zarówno Tobie, jak i sobie życzę, musimy być silne
-
Dziękuję bardzo dziewczyny Próbuję teraz wierzyć, że tak miało być i następnym razem dojdziemy o krok dalej. To ja poproszę o rady jak myśleć pozytywnie
-
Mam kochana, niestety nic się nie zmieniło i w tym samym czasie kiedy przyszły mi wyniki to dostałam @. Znaczy mam nadzieję, że to @ mimo, że progesteronu nie odstawiłam i rano normalnie przyjęłam dawkę, ale ból i samopoczucie też jest typowo okresowe. Mój organizm jest jakiś oporny na te hormony chyba Nie chcę na razie na siłę szukać problemu, z powodu braku implantacji, będę się martwić jak się mrożaczek nie przyjmie. Pisałam już do koordynatorki z kliniki, mam nadzieję na szybką konsultację z lekarzem. Przykro mi bardzo, ale już wiem, że na następny transfer muszę zmienić nastawienie, czytać mniej internetów i odpocząć psychicznie. I tak mi tutaj bardzo pomogłyście, dziękuję
-
Zazdroszczę Wam dziewczyny tych ukłuć implantacyjnych i wierze, że będzie u Was wszystko dobrze, trzymam gorąco kciuki Ja natomiast przed chwilą 11dpt poszłam drugi raz na tą nieszczęsną krew, żeby stwierdzić, czy moje zero jakkolwiek drgnęło czy nie, może jeszcze dzisiaj będą wyniki. Sikacz rano potwierdził, że nic z tego Nie radzę sobie z tym najlepiej, ból brzucha i lędźwi jest bardzo silny, o psychice nie wspomnę, chyba chciałabym już po prostu odstawić leki i dostać @. czy to jest tak, że dopóki nie odstawię Estrofemu i Progesteronu, to miesiączka nie przyjdzie?
-
A zupełnie z ciekawości, ile byłaś w stanie wyprodukować oocytów bez stymulacji? Ja brałam taką opcje pod uwagę, ale tak bardzo się bałam, że to będzie tylko jedno jajeczko, że zdecydowałam się na minimalną stymulacje.
-
Przykro mi bardzo A za każdym razem wychodziła Ci taka niziutka beta, czy przy którymś transferze była wyższa?
-
Stosunek LH do FSH był nieco niepokojący u mnie, dlatego od czasu do czasu miewam cykle bezowulacyjne, natomiast podczas monitoringu wszystko było ok, pęcherzyki rosną ładnie, endometrium świetnej jakości, AMH powyżej 4.0 . Można się do kilku rzeczy lekko przyczepić, ale nikt nie stwierdził jakiegokolwiek problemu, który mógłby negatywnie wpłynąć na ciążę. Diagnoza jest tylko po stronie męża, ale no do tanga trzeba dwojga, także niczego nie wykluczam. Lekarz własnie odpisał, że mam brać leki i powtórzyc badanie pod koniec tygodnia, może coś drgnie. Dziękuję Ci bardzo za wyczerpującą odpowiedź Całe życie się człowiek uczy!
-
Ale bez podania stymulantów chyba ciężko jest określić dokładny czas owulacji, prawda? Czy w takim razie wystarczy taka "orientacyjna" godzina owulacji, żeby ustalić datę transferu? Czy lekarze Ci jakoś tłumaczyli jak to działa z tym transferem, czy on musi być jakoś wykonany " w punkt", czy wystarczy sam fakt 5-go dnia po owulacji?
-
Miło słyszeć, jest nadzieja! Zrobię test jeszcze za kilka dni. Ja od 3dpt czułam, że nic się nie zagnieździło, obserwowałam bacznie swoje ciało i po prostu gdzieś w środku, mimo prób pozytywnego myślenia czułam, że nic się nie wydarzyło. Dlatego może teraz nie jestem aż tak bardzo zawiedziona jak powinnam być. Czy któraś z Was też miała takie chłodne, biologiczne przeczucia, czy to mój życiowy negatywizm?
-
Też się cieszę na tego mrożaczka i mam nadzieję, że będzie nieco szczęśliwszy niż świeżak! Ciężko mi stwierdzić, jak wrażenia, bo nie mam porównania, natomiast nie mam im nic do zarzucenia, może poza ceną, chociaż tu też pewności nie mam. Świetny kontakt z koordynatorką, żadnego oczekiwania, wszystko szybko i sprawnie, lekarze wydają się kompetentni i mają dobre opinie. Raczej wszystko na plus
-
Cześć dziewczyny! Postanowiłam do Was dołączyć, bo w trakcie przygotowywania się do punkcji i w czasie stymulacji to forum, mimo iż czytane biernie bardzo mi pomogło się odnaleźć w nowej sytuacji. Jestem ze Śląska, leczymy się póki co w klinice w Ostrawie, głównym problemem jest bardzo niski odsetek prawidłowo zbudowanych plemników. Aktualnie jestem po pierwszym transferze. Po minimalnej stymulacji pobrano mi 7 jajeczek, udało się zapłodnić 4, a tylko 2 rozwinęły się prawidłowo Transfer jednego z nich miałam w poniedziałek 30 Listopada, wczoraj nie wytrzymałam i poszłam na krew. Beta wynosi <0.1 także już utraciłam nadzieje, bo nawet w 7dpt powinna wynosić cokolwiek powyżej 1, szczególnie że transferowana była 5 dniowa ładna blastocyta Na razie nie odstawiam jeszcze Progesteronu i Estrofemu, zobaczę co klinika mi powie. Życzę wszystkim powodzenia i postaram się Wam pomagać, tak jak Wy pomogłyście mnie
