justysiek
Zarejestrowani-
Zawartość
106 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez justysiek
-
Podejrzewam, że beta zaczęła spadać 8 dpt, czyli w zasadzie 28 dnia cyklu.
-
Hej dziewczyny, z racji tego, że jestem po nieudanym transferze gdzie zarodek się jednak zagnieździł to przypuszczam, że mój organizm teraz w trakcie okresu się oczyszcza. Jest to jednak zupełnie inny okres niż zazwyczaj, dość potężny ból brzucha już się utrzymuje 4 dzień i krwawienie jest dużo bardziej intensywne nawet niż w pierwszy dzień standardowej miesiączki. Czy mam się zacząć martwić, czy raczej jest to normalne i organizm po prostu pozbywa się wszystkiego i dlatego jest to bardziej wzmożone?
-
U zdrowej kobiety Beta HCG bez ciąży może spokojnie wychodzić na poziomie 0-2 (niektóre źródła mówią, że do 5, ale mnie to nie przekonuje). Gonapeptyl nie powinien mieć wpływu na betę. Gdybyś była w ciąży, to właśnie teraz mniej więcej zaczęłoby dochodzić do implantacji zarodka, także nie ma co liczyć na jakąkolwiek betę wskazującą na ciążę przez następne co najmniej 3-4 dni. A kiedy wdrażasz kolejne leki do stymulacji? w czasie miesiączki czy wcześniej?
-
przytulam Cię mocno i mam dobre przeczucia Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny, które dzisiaj testują, bo z tego co pamiętam to jest Was więcej
-
Dziękuję Ci bardzo i czekam na Twoją betę. Byłaś już na badaniu dzisiaj?
-
Dziękuję bardzo dziewczyny za wsparcie i pocieszenie Tez się cieszę, że beta ruszyła, bo bałam się, że jest jakiś problem z implantacją, także dla mnie to o dziwo duże pocieszenie. Na razie wszystko wskazuje na to, że główny problem jest w słabiutkim nasieniu, więc nie chcemy iść zbyt daleko z badaniami na siłę, a raczej pracować nad poprawą tego nasienia i czekać. Mąż rok temu przeszedł operację żylaków powrózka, natomiast wyniki nie poszybowały jakoś bardzo w górę, więc albo to kwestia czasu, albo powód jest jeszcze gdzieś indziej. Nie mamy już mrożaczków, więc wstrzymujemy się z klinikami, jesteśmy od 2 miesięcy na diecie witaminowej, sprawdzimy sobie te kariotypy i jak będzie tam wszystko ok to damy sobiekilka miesięcy przestrzeni na starania naturalne
-
Beta spadła do 3.7, także koniec mojej wspaniałej przygody na ten moment. Idziemy badać kariotypy, bo niestety nikt nam wcześniej tego nie zalecił
-
No to brzmi jak dobry znak a bóle "okresowe" to też raczej norma, także jesteś dobrej myśli jeśli o Ciebie chodzi. Ostatnio nie było coś szczęścia przy tym transferowaniu, więc oby nam obu się udało!
-
W tej klinice jest ogólnie zalecenie, że 14dpt czyli w poniedziałek, ale powiedzieli mi, że mogę zrobić 10dpt czyli jutro jak się będę niecierpliwić. Natomiast po dzisiejszym wyniku pewnie będę mieć dopiero z rana kontakt od mojego lekarza ;/
-
Cześć dziewczyny, dzisiaj rano z racji utracenia kreski na teście pobiegłam na test z krwi. Beta wynosi 8.58 (9dpt), także szału nie ma i progesteron mi poleciał w dół. Na całodobowej infolinii mi zalecili zwiększyć dawkę progesteronu besins do 400mg rano i 400mg wieczorem i w piątek o powtórzenie badań. Myslicie, że jest jakakolwiek nadzieja? Cała się trzęsę... te dwie kreseczki wczoraj mi dały iskierkę a dzisiaj się wszystko znowu rozsypuje. Miał ktoś przypadek z takimi niskimi wartościami?
-
Na pewno będzie Ja miałam świeży na 5-dniowej także się robi
-
Współczuję tej niepewności, mi po punkcji się co 2 dni w systemie pojawiały informację o stadiach rozwoju zarodków i cały czas klikałam tylko odśwież, mimo że to niczego nie zmieniało Życzę wielu pięknych szans Chcesz podchodzić do świeżego transferu jeszcze w tym cyklu czy wszystkie będziesz mrozić? P.S teraz sobie zdałam sprawę, że to chyba głupie pytanie, bo chyba w tym cyklu już nie dałabyś rady prawda?
-
Przepraszam, że Cię przestraszyłam, boję się o swoje wyniki i nie zareagowałam tak, jak bym chciała U mnie dzisiaj był sikaniec, druga kreska jest, natomiast praktycznie jej nie widać, co nie wróży dobrze, ale staram się myśleć pozytywnie i przeczekać do badania krwi. Przypuszczam, że skoro kreska jest to beta jest inna niż 0.0 co świadczyłoby o tym, że dzidziuś się zagnieździł, a to w moim przypadku jest i tak 100% poprawy od ostatniego transferu
-
postanowiłam, że zrobię jutro, jeszcze się trochę przetrzymuje, ale przez te progesterony teraz w ogóle mam mętlik w głowie. Nie dziękuję Może ta wysoka wartość będzie dla Ciebie szczęśliwa, tego Ci życzę Mam nadzieję, że Twój lekarz jak najszybciej się odezwie i Cię uspokoi. Ja jutro będę robić sikacza i rozwięję te wątpliwości chociaż trochę. 8dpt to już wynik powinien być wiarygodny, bo poza progesteronem nie brałam totalnie żadnych leków od 3 miesięcy. Dziwne, że jest aż taka różnica w leczeniu na cyklu naturalnym. Ja w dzień transferu miałam też progesteron 29ng/ml i lekarz powiedział, że 200mg progesteronu besins przy takim ładnym wyniku zdecydowanie wystarczy... no ale to Czechy także te procedury mogą być bardzo różne. Przy cyklu sztucznym mi w ogóle powiedzieli, że badanie progesteronu nie ma sensu, bo leki bardzo zaburzają wyniki, także wtedy nie robiłam.
-
Przy czym czytałam, że to, co przyjmujemy dopochwowo też się pojawia w surowicy, więc te wyniki mogą być trochę zaburzone. Ja biorę 200mg dziennie.
-
a jesteś pewna, że ng/ml? ja mam 29,8 ng/ml, z tego co widzę to norma na pierwszy trymestr ciąży wynosi 11-44ng/ml także już nie wiem co o tym myśleć, po tym co Wiosenka napisała, ja się dzisiaj zastanawiałam czy nie mam za wysokiego, bo "ideał" to chyba 22.
-
A ogólnie jak się czujesz? Jutro mamy 7 dpt i chyba się zdecyduje na sikacza, bo jakoś tak dręczy mnie ten temat. Zaraz po transferze przez 2-3 dni miałam świetny humor i świetne przeczucia a kolejnego dnia się obudziłam i coś we mnie zgasło Nic mnie nie boli, czasem mam takie lekkie kłucie jakby na okres, ale ogólnie nie czuję żadnych zmian i mam ogromny problem z pozytywnym nastawieniem. Ja też jem sporo ananasa, może nam przyniesie szczęście
-
Myśl o tym, że się uda! Na pewno się uda Ja już jutro wracam do pracy, natomiast przy mojej pracy zmienią się tylko obowiązki, bo leżeć mogę dalej z komputerem w ręce
-
Ja po świeżym transferze dostała okres momentalnie po odstawieniu progesteronu, ale przed testem czułam się fatalnie i miałam ogromne bóle okresowe. Natomiast tu dziewczyny na forum mi mówiły, że zwykle kilka dni po odstawieniu leków.
-
Ja wczoraj w dzień transferu np miałam progesteron 29.2 ng/ml więc z kolei się martwię, że był za wysoki. Lekarz mi powiedział, że jest idealny i mam tylko brać dopochwowo progesteron raz dziennie. Także przy takiej wartości doustnie nic nie biorę. Musimy zaufać lekarzom Kiedy badasz betę? Trzymam kciuki
-
A przy tym szczęśliwym ostatnim zagnieżdżeniu miałaś jakieś plamienia i bóle? Ja już oczywiście 1dpt zaczynam się wsłuchiwać w ciało i panikować, że nic nie czuję ;(
-
Nie wiem jaki masz konkretnie problem, natomiast mój mąż długo szukał Androloga na śląsku (jesteśmy z Rybnika) i jest mega ciężko. Udało nam się znaleźć tylko w klinice Gyncentrum w Katowicach, ale oni nie chcieli go przyjąć tylko od razu rozpocząć wizyty i leczenie dla nas obojga, więc olaliśmy ich. Koniec końców trafił do Urologa dr. Karola Wieczorka, on przyjmuje w Katowicach i Rybniku, robił mu zabieg usuwania żylaków powrózka, które od razu zdiagnozował i umówił szybki zabieg. Mąż ma u niego regularne kontrole nasienia, USG jąder itp, jest zadowolony.
-
Trzymamm kciuki ja miałam transfer dzisiaj jeszcze przed 7 rano, cykl naturalny, podobno piękna szczęśliwie rozmrożona blastka i prawidłowe endometrium. Od dnia owulacji biorę tylko 200mg progesteronu dopochwowo dziennie i nic więcej, bo Pani doktor stwierdziła, że nie ma żadnych wskazań do wyższej dawki.... ale czekam jeszcze na dzisiejszy wynik z krwi, żeby tą dawkę ostatecznie ustalić. Z racji tego, że leczymy się w Czechach nie było łatwo. Musiałam jechać samotnie do Czech, robić testy na COVID (a na granicy mojej akurat nie ma wymazobusów), miliony telefonów do straży granicznej, nieprzyjemnych wizyt w laboratorium i stresu, ale już jestem po i głaszczemy naszą fasolkę, żeby z nami została Najlepsze jest to, że mimo cyklu naturalnego miałam tylko jedną wizytę, bo tak się bałam tej straży granicznej, że udało mi się wstrzelić z monitoringiem w dzień owulacji @MamaAniola masz piękną betę i gratuluję Ci bardzo bardzo! Życzę z całego serduszka, żeby dzieciątko zostało z Tobą Nie udzielałam się od zeszłego tygodnia, bo byłam zaabsorbowana transferem, ale nadrobiłam wszystko i cieszę się tym ogromem ciąż o ktorych czytam
-
Nie odpowiem Ci chyba dokładnie na Twoje pytanie, ale ja też w poniedziałek transferuje i cieszę się, że nie będę sama Ja akurat teraz nie brałam Ovitrelle, bo się wstrzeliłam z monitoringiem w dzień naturalnej owulacji, natomiast wiem, że przy punkcji też brałam Ovitrelle i nikt mnie nie monitorował tylko założyli, że 36h po podaniu jajeczka będą gotowe do pobrania. Ja też mam mnóstwo wątpliwości, ale obiecałam wczoraj mojej koordynatorce, że zaufam tym cholernym lekarzom i uwierzę, że oni wiedzą co robią A który to Twój transfer?
-
Jako, że w klinice mi nie wystawią zaświadczenia, chciałam się czegoś dowiedzieć o tych wymazobusach. Czy Twój tata się orientuje czy gdzieś jest jakaś rozpiska miejsc gdzie te wymazobusy stoją, w jakich godzinach i czy codziennie? Z góry dzięki za pomoc, bo internet mi wiele nie powiedział
