Podobny, tak jak mocna „inspiracja” Prezesową i dzbankiem do herbaty, z tym e Barolinka ma Rosenthala a Lusinda no name
ach Luśka, stara się tak bardzo udawać ze jest jak jej byle przyjaciółki i nie spaliła za sobą Warszawskich mostów
zbieractwo do potęgi ntej, Luśka popada w manie kupowania aby wypełnić pustkę emocjonalną. Co Fajka sobie myśli gdy co rano budzi się w innym układzie mieszkania, i kolejnym babilotem kupionym na pchlim targu?