Vika555
Zarejestrowani-
Zawartość
234 -
Rejestracja
-
Ostatnio
Wszystko napisane przez Vika555
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
-
Dziewczyny bardzo mi przykro, jestem tutaj codziennie ale zwyczajnie nie wiem co mam napisać, ostatnio tyle przykrych informacji. Myśle czego można się jeszcze złapać, czy badałyscie immunologie? Ja najpierw uderzyłam do Białegostoku i tam nic tylko od razu stymulacja i transfer. Później trafiłam do anioła w Krakowie, który przebadał chyba wszystko co się dało i okazało się, ze nie organizm będzie traktował zarodek jak wroga. Po wdrożonym leczeniu i ogromnej ilości leków pierwszy transfer sie udał, dziś 22tc
-
Piękna!!! Gratuluje
-
Oczywiście Twoja decyzja ale w 8 dniu jeśli beta ma być to już będzie. Ja robiłam w 6 dniu bo nie wytrzymałam i była już całkiem całkiem
-
Za tydzień we wtorek mam czekam na to jak na zbawienie i zaczynam szaleństwo zakupowe jak wszystko będzie ok
-
U mnie 20 tydzień, czekamy na chłopaka ale nie potrafię Was opuścić, przeżywam wszystkie transfery i bety
-
Kochana super ze wróciłaś 🥰🥰 mocno trzymam za Ciebie kciuki
-
Te leki to dramat, ja zobaczyłam pozytywna betę i myślałam ze oddychanie finansowo, a tu okazało się ze co 3 tygodnie leki 2 tys. do 14 tygodnia
-
Ja za pierwszym i wydałam w okolicach 50 z tym ze w tym szczepienia limfocytami
-
Ja co prawda w innej klinice ale od pierwszej wizyty do transferu minęło 6 miesięcy. Bardzo dużo czasu pochłaniają badania, później stymulacja, punkcja, czasami trzeba zrobić przerwę między punkcja a stymulacja. To niestety procedura wymagająca bardzo dużo cierpliwości i nie zrobimy tu niczego na wyścigi
-
Ja biedna mam termin na 28.12
-
Dziewczyny wyrzućcie te testy ja nie zrobiłam ANI JEDNEGO TESTU. Wiem, ze łeb szaleje to normalne, ale musicie pamiętać ze stres może wszystko zakończyć. Teraz już musicie myśleć o małżeństwach, nie o sobie Bardzo mocno trzymam za Was kciuki, wszystko bedzie dobrze, po tych cierpieniach to się Wam po prostu należy
-
Ja po dwóch dawkach pfizera. 1 w 13 druga w 18 tygodniu. Wszystko póki co ok pytałam wielu lekarzy, w tym kilku znajomych każdy zalecał. Jednak każdy mówił ze moderna albo pfizer. Johnsona odradzali
-
Psycholog to super sprawa, wyglądasz się komuś. Może tylko ponoć, choćby z dwie trzy wizyty
-
Wiesz co sama sobie szkodzisz. Nerwy na tym etapie to najgorsze co możesz sobie zafundować. Musisz sobie odpowiedzieć czy jesteś w stanie siąść sobie na tyłku dbać o to dziecko, czy bredziłeś sobie szukać wiecznie problemów i sama je wykończysz…
-
Dziewczyny tak się cieszę
-
Kurde odświeżam i odświeżam stronę. Trzymam za Was mocno kciuki
-
Tak kochana w 8 powinno już być widać. Ze drgnęło. Na dziś tez zaplanuj jakaś robotę, ale tez taka nie za bardzo obciążająca. Czyli bez mycia podłogi na kolanach
-
Muszę Cię przywołać do porządku! Proszę tu nie świrować, nie ma czegoś takiego jak objawy 5 dniowej ciąży. Tak jak pisały dziewczyny różnie reagujemy na leki. Idź jutro albo w środę na betę, już powinno coś wyjść. Ja robiłam w 6 dniu, wiem ze łatwo sie mówi, ale znajdź sobie jakieś zajęcie i wytrzymaj do jutra. Będzie dobrze, wszystkie tu trzymamy za Was kciuki
-
Przed punkcja chyba skończyliśmy jakoś 4 dni, po punkcji doszłam do siebie kilka dni i lekarz zezwolił. Po transferze mogliśmy dopiero po odstawieniu wszystkich leków jakoś w 13-14 tygodniu, oczywiście mega delikatnie
-
Mi się podoba ten space rocket, lubię takie kolorowe rzeczy, a z tym mąż nie będzie miał siary żeby wyjść ostatnio facet po osiedlu chodził z różowym ze skrzydłami i było mi go po prostu szkoda
-
Ja tez nic nie wiem wypatrzyłam sobie w necie Cybex priam taki piękny kolorowy, a mąż mi puka w czoło zaczelas już szkole rodzenia? Ja się właśnie zastanawiam czy iść
-
U mnie 17tc i mam tylko buty w przyszłym tygodniu będę chyba zamawiać wózek bo mój wymarzony wjechał na promocje. Ale jeszcze tez troszkę się boje kupować
-
Chyba już Ci pisałam: nie analizuj, zaufaj lekarzowi ja miałam taka dawkę proga przez transferem ze masakra, zastrzyki, żel, tabletki. Ogólnie ciagle coś jadłam albo wstrzykiwałam. Ale opłaciło się 🥰
-
Ja byłam jakoś w 6 tygodniu i już kropka pulsowała
-
Spokojnie, ja miałam tak jak Ty. Jak się dowiedziałam to mnie tu ciągnęło, tu bolało jadłam jak głupia. Po wizycie serduszkowej przestałam czuć cokolwiek, jeść mi się nie chciało totalnie. Ale tak sobie organizm mnie próbował chyba dziś 16tc i wszystko jest ok
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 8
