Sandrasoy
Zarejestrowani-
Zawartość
672 -
Rejestracja
-
Ostatnio
-
Czekam na live!!
-
Na jakiej zasadzie oni w ogóle dają jej te telefony? Ma rentę jako źródło zarobków do spłacania? Bo przecież nie tego krzaka.
-
Na jakiej zasadzie oni w ogóle dają jej te telefony? Ma rentę jako źródło zarobków do spłacania? Bo przecież nie tego krzaka.
-
A co, ma być gorsza??? Teraz już nie pozostawi cienia wątpliwości. Jak usiądzie w kawiarni, wyjmie makbuka, zamówi jakieś latte i zapłaci za kawę ajfonem. Wszyscy zobaczą, że jej się powodzi. Że to nie jest bylejaka biznesłumen. Ktoś wie co to za model?
-
Jak ich kanał się nazywa?
-
A jakie to były powody przesunięcia obozu?
-
bapkamadzia zaczął obserwować Sandrasoy
-
O, będzie zamówienie z westwing. W tym tygodniu wjedzie też zamówienie z krukam.
-
A kto pamięta jak jeszcze rok temu Anula gotującą w ...enkach po kilka stów, mówiła, że nie warto trzymać w szafie takich rzeczy na specjalne okazje? Tylko niczym zwiewna rusałka, gotowała w pięknych ...enkach swoje ulepki.
-
Przepraszam, że co? Ominęłam ten moment o niezależności, a raczej zależności od wszystkich.
-
Ten piesek to pewnie ma być zajęciem czasu dla Basi żeby Ann nie przeszkadzała. I trochę dziwne, że tego pieska trzymają pierwszą noc w hotelu. W sumie ja psa nie mam, ale bałbym się, że może obsikać albo narobić na podłogę czy dywan. W końcu jest w nowym miejscu i z nowym właścicielem.
-
Dziewczyny czy wam się podoba ten s**czkowaty filtr na stories? To w stylu vintage czy jak? Wszystkie zdjęcia u Lusindy nie dość że smutne to jeszcze z taką obróbką.
-
Filmiki poleciały ale na insta jest kilka zdjęć. Całowanie rączki w aucie albo ich nogi obok siebie na pomoście. Wszystkie z #bff
-
Oj koleżanko, nie wiem ilu ratowników znasz prywatnie ale im mniej to chyba lepiej Ja miałam byłego ratownika a teraz mam przyjaciółkę i jej faceta. Czasem takich rzeczy słucham, że boję się kiedykolwiek trafić w ich ręce. Były u nas w szpitalu też przypadki ratowników z kupionym dyplomem, którzy nawet studiów nie widzieli. Wbrew pozorom te studia nie są aż tak bardziej wymagające. Wiadomo dużo anatomii, choroby, leki ale czasem z braku laku ludzie idą bo wiedzą że i tak praca będzie a bardzo lotni nie są. Dodatkowo zawsze trafiam na takich narcyzów jakby się za bogów uważali Oczywiście nie generalizuje i wiem, że jak w każdej branży są pozerzy jak i pasjonaci poświęceni pracy. ja sporo niestety znam tych pierwszych, ale to może być też takie zachowanie w towarzystwie, że się trochę popisują. Często was czytam a dzisiaj aż trzy posty napisałam Miłego wieczoru wam życzę!
